Maurycy
-Tak... panie lekarzu. Ja zdecydowanie zwalniam miejsce temu kierowcy w karetce, nie chcę z nim jechać w jednej... No chyba, że nie czekając na nikogo spieprzamy stąd... w sumie to całkiem dobry pomysł, nie? - zwracam się do lekarza, ciągle patrząc na kierowcę-zombie.
// Zgaduję, że to zombie :D