Roman Tyczny
To się nazywa reality show! - mówię.
Kręcę głową, uśmiechając się z politowaniem.
"Ach, powtarzają ten eksperyment Amerykańców z inwazją kosmitów, haha. Niedługo wybuchnie powszechna panika, itede... Przynajmniej tak chciałby rząd. Normalny człowiek zauważy te gówniane efekty specjalne. Błagam, nawet dziecko by się nie nabrało na tą maskaradę."
Kończąc myślowy monolog, łapię dzwonek w rękę. Po chwili jednak go odkładam.
"Pewnie i tak nie mają tu dobrego żarcia". - myślę.