Nie powiedziałbym Klin, bo mam wrażenie, że sytuacja z poprzedniego Nation Cupa się powtórzy. Póki regimenty będą mogły coś ugrać to będą grać, potem zaś nastąpi tzw. "foch z przytupem". Bardzo fajne byłyby jakieś deklaracje, liderów czy nie dojdzie do bojkotu niezależnie od wyniku spotkania... Które w obecnej sytuacji jest bez sensu moim zdaniem, zważając na to, że trwa NC na nativie, mamy kapitana (który mógłby zrobić eliminacje i w czasie ich trwania ocenić czy mamy więcej dobrych graczy na lekkich koniach czy ciężkich co ułatwiłoby znacząco sprawę...Bo byłyby 3 dni na testowanie tego, różnych kombinacji itd. zamiast 10 rund :P) oraz typowo polską mentalność typu "Liberum Veto" " Jestem sobie panem" " Z tego nic nie będzie...chodź powstanie!"