O co Ci chodzi, bo nie do końca rozumiem? Coś w moim poście się nie zgadza? Nie było w przemówieniu Kopacz nienawiści do PiSu, buty, frustracji i desperacji? Jeśli nie potrafisz zdobyć się na choć odrobinę obiektywizmu i dostrzec jak żałosne było wystąpienie byłej już premier, to naprawdę mi Ciebie żal. Takie licytowanie się typu "ja jestem wspaniały, ty jesteś zły i do pięt mi nie dorastasz" przystoi może w przedszkolu, na pewno nie na mównicy sejmowej przy zaprzysiężeniu nowych posłów. Jakiś poziom, przynajmniej minimalny, posłowie powinni trzymać.
Osobiście do fanów PiSu na pewno nie należę - wszak nie trawię socjalizmu - zaś ich pomysły uważam za co najmniej poronione, ale nie przeszkadza mi to przyznać, że odwalili kawał dobrej roboty przy odbudowie swego wizerunku, a ich wypowiedzi w porównaniu z posłami PO to zupełnie inna klasa. Zwłaszcza Duda prezentuje się tu wyśmienicie i strasznie go polubiłem za jego wystąpienia, w których bardzo się stara odbudować naszą dumę narodową i jednoczyć obywateli, których w ostatnich latach różne partie starały się szczuć przeciw sobie. Jakich by nie miał poglądów - cenię go za to, jak oddziałuje na ludzi. Polacy bowiem tak już nasiąkli nienawiścią serwowaną im z góry, że nawet w rodzinach utworzyły się wyraźne podziały polityczne i całe szczęście, że ktoś w końcu to dostrzegł i próbuje z tym walczyć.
Kończąc, gdyby takie coś, jak dzisiaj zrobiła Kopacz, odwalił ktokolwiek inny, to moja reakcja byłaby identyczna. Bez względu na to, czy byłby to Kaczyński, Duda, Kukiz, Swetru, Wipler czy Krul Korwin - byłbym wybitnie zniesmaczony. Pewne rzeczy pewnym ludziom w pewnych chwilach po prostu nie przystoją i najzwyczajniej w świecie jest mi wstyd, że wpierw prezydent, a teraz premier mojego kraju nie potrafią zachować się na poziomie i odejść z godnością.