2. Zbroja się niszczyła to Ty też. Jak ktoś miał przebitą kolczuge, to zapewne bebechy też :) O zbroje dbano, bo w tym czasie była ona towarem luksusowym. Jakieś niszczenie itd. to zbędny bajer. Już lepiej żeby się ubrania niszczyły, buty też. Byłby w tym większy sens.
3. Stawianie grodów w takim sensie jak to pokazujesz pachnie jakąś lokacją miast. Grody kształtowały w różny sposób, często na miejscu dawnych osiedli ludzkich jeszcze ze starożytności.
System zubożenia itd. mógłby być całkiem fajny. Jeśli zrobiłoby się go sensownie, a nie "spal, nie spal".
A kto to "vikingowie" ? :D I palili, ta. Biegając z wielkim toporem i rogami na hełmie. :D
Ludy północy były cywilizacyjnie dość rozwinięte, zapewne w danym momencie bardziej od nas. Robienie z nich jakiś palących i gwałcących dzikusów to idiotyzm. Skoro byliby takimi głupkami to nigdy by nie dopłynęli do Ameryki, opłynęli Europy, czy też stworzyli państwa na Rusi :P Dużo lepiej co jakiś czas wpaść i zabrać należność niż puścić raz z dymem gród który się szybko nie odbuduje. Logika ;)