Nie radzę wam tworzyć nowego systemu frakcji zupełnie od jaja. To się po prostu nie uda - nie będzie to waszą winą, tylko, jak mówi Huth, toporności gry. Myślę że problem ten można rozwiązać delikatnie modyfikując już istniejący system, oraz przy pomocy dialogów. Na przykład, obecnie, gdy spotykamy lorda po raz pierwszy, mówi on nam: ,,Jestem Lord Kowalski, wasal króla Nowaka, pan na ziemiach Pcimia Dolnego, Wąchocka i Zamku Jakiegośtam''. Gdyby przedstawić to inaczej, można by zaznaczyć odrębność każdego z lordów i niezależność od władcy, np.
,,Jestem książę Kowalski z ludu Ślężan, pan nad plemieniem X''
,,Jestem książę Malinowski z ludu Ślężan, pan nad plemieniem Y''
,,Jestem książę Iksiński z ludu Ślężan, pan nad plemieniem Z''
I tak dalej. Wszystkie te postaci należałyby do plemienia Ślężan, ale każda z nich patrolowałaby tylko swoje ziemie, zaciągała ludzi tylko ze swoich wiosek, zimowała tylko w swoich grodach. A reszta już jest w Nativie - lordowie mają swoich sojuszników i wrogów w obrębie własnej frakcji, i mogą się nie stawiać na pospolite ruszenie jeśli im się zachce. Zdecydowanie odradzam wprowadzenie wojen wewnątrz plemienia - zrobiłby się koszmarny burdel, z którym AI by sobie nie poradziło.