Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)  (Przeczytany 38257 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #180 dnia: Maja 24, 2013, 21:16:46 »
    Ahri

    Ahri widząc co robi Kira także naciąga strzałę na cięciwę i wypatruje niebezpieczeństwa z lasu.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #181 dnia: Maja 24, 2013, 21:41:18 »
    Kniprod

    Już mu przemknęło w myślach, że zginie jak marny bandyta, gdzieś na zimnej północy i zamarznie z gównem w gaciach z rozluźnionych zwieraczy.
    No, ma się to szczęście... - Myślał, szybko odchodząc od przeciwnika. Rozgląda się za jakimś orężem leżącym przy poległych, również za swoim sztyletem.
    Ale ten tu ma kiepską kartę przetargową... Że niby ktoś tu trzyma nad nami miecz? - Nie dawał wiary słowom zbira, ale instynktownie napinał się gotowy do biegu i wyglądał za ruchem w lesie.


    // Aby nie burzyć tu immersji napiszę swoje "ale" w wątku OOC

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #182 dnia: Maja 24, 2013, 22:35:31 »
    Marcus

    - Nie uciekniesz - powiedział, zbliżając się do agresora. Zobaczę co ma do powiedzenia. Gdy zbliżył się dostatecznie blisko, nogą spróbował przygnieść przeciwnika, tak aby nie mógł dalej uciekać. Jeśli to się udało, przysunął do jego szyi ostrze miecza, po czym powiedział:
    - Raczej nie masz innego wyjścia, jeśli odpowiesz na moje pytania, może cię puszczę wolno.

    Po czym stanowczo dodał, nie oczekując na odpowiedź:
    - A więc powiedz mi kim jesteście, kto was nasłał, dlaczego na nas napadliście i po co? Tylko streszczaj się bo nie będę drugi raz pytał.

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #183 dnia: Maja 25, 2013, 00:35:59 »
    Obime

    Samotnik złapał Christophera za szczękę i siłą otworzył mu usta. Wlał do środka zawartość małego, skórzanego bukłaczka, z pływającymi wewnątrz ziołami przeciwbólowymi. Ale czy na coś one się tutaj zdadzą? Potem wsunął bokiem do środka drewnianą rączkę jednego z młotków, między zęby, stanowczo. Chwycił jedno z narzędzi, dziwny skalpel lekko zakrzywiony na końcu. Każde z tych ostrzy wyglądąło w sposób nieprzystający do tajemniczego mężczyzny. Jego wizerunek sugerowałby porośnięte rdzą i zaschniętą krwią, tępę noże. Tymczasem powierzchnia każdego z nich wprawiała w osłupienie swoją niesamowicie lustrzaną powierzchnią i blaskiem. Nie czekając na reakcję naciął ranę dalej, wydłużając ją, najprawdopodobniej wywołując silny ból. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Sięgnął po dziwne urządzenie. Coś będącego połączeniem klucza nastawnego i piły do metalu. Wsunął to w ranę i kręcąc małą, metalową korbką otworzył ją szeroko. Ze środka zaczęła się intensywnie sączyć krew. Podniósł z ziemi archaiczną strzykawkę o igle z gęsiego pióra, pokiwał jednak głową i odrzucił ją na bok, możliwe, że z braku czasu. Naciągnął kaptur na twarz, lekko podciągnął maskę. Czyżby nie chciał ukazywać swojego oblicza? Wsunął do ust dziwną, metalową rurkę, po czym pochylił się nad brzuchem rannego. Co kilka sekund wypluwał na ziemię obok czerwone strugi. Podniósł się. Rana była czysta, chociaż krwotok dalej trwał. Operować trzeba było szybko, żeby nie doprowadzić do infekcji, na którą uszkodzone jelita były bardzo podatne. Wyciągnął z torby zestaw igieł i nici oraz przygotowany uprzednio wywar dezynfekujący. Nasączył nim jedną ze szmatek i przetarł okolice rany i jej środek. To musiało być straszne przeżycie dla pacjenta, ale też konieczne. Serce przyspieszyło swoją pracę, krew popłynęła szerszym strumieniem. Nie czekając, człowiek w posępnej masce przystąpił do wycinania skalpelem martwych tkanek i szycia uszkodzonego jelita specjalną, organiczną nicią chirurgiczną z włókien egzotycznej rośliny. Ostatni raz spojrzał w twarz, głęboko w oczy Christopherowi. Chociaż jego lico było skryte w cieniu, tego spojrzenia nie dało się inaczej zinterpetować... Można je było wręcz wyczuć w powietrzu. Chwycił go za ramię. Ze współczuciem? Skarceniem? A może by uspokoić niekontrolowane ruchy spowodowane cierpieniem i przyspieszyć całą operację? Potem puścił, spojrzał w dół. I zaserwował swojemu pacjentowi podróż do świata bólu.
    « Ostatnia zmiana: Maja 25, 2013, 00:47:03 wysłana przez Samowar »

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #184 dnia: Maja 25, 2013, 11:20:45 »
    Elaith von Tarkin

    Blefuje. Nawet jeśli, to co dwie osoby zdziałają na taką ilość? Co najwyżej kogoś zranią, a później będą pożywieniem dla tutejszych robaków
    . - pomyślał. Wytarł twarz z krwi, i charchnął na pobliski śnieg wypróżniając resztę krwi z jamy ustnej. Po tym przyjął pozycję obronną, na wypadek gdyby to co mówił zbir było prawdą.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #185 dnia: Maja 25, 2013, 21:11:59 »
    Christopher von Augenberg

    O Losie, co za ból... Spodziewał się, że Obime, będzie dosyć.. brutalny podczas jego zabiegów, pamiętał z rozmów i książek medycznych które, co prawda nie zbyt wiele, czytał na uniwersytecie, że lekarz musi być stanowczy. Nigdy jednak sam tego nie przechodził, i nie był przygotowany gdy Obime wlewał w niego zawartoś bukłaka i wsuwał między zęby rączkę młotka. Czy tego właśnie chciał Los, że to mi się zdarzyło? Jednakże... "Los" nie jest dobrym słowem, to nie jedynie los lecz także fatum i przeznaczenie. Jedno słowo, które by opisywało to wszystko... Wtedy ujrzał zestaw narzędzi należących do jego przewodnika. Tak, wspaniałe było to, że były czyste, bez żadnej skazy ale na samą myśl o tym, co się za chwilę stanie, żałował, że nie zemdlał przy otrzymaniu rany i miał wielką nadzieję, że zaraz tak się stanie. Niestety, zbawienie nie przyszło i odczuwał wielkie cierpienie, towarzyszące kolejnym zabiegom. Wtedy też, przypomniał sobie. Jedno słowo, które zmieni życie tak jego, jak i być może innych ludzi. Tak, cała praca mego życia nad naturą i istnieniem Androsa. Mój dar dla potomnych.. Verhängnis. I wtedy wkroczył do świata bólu...

    //Skoro tak bardzo chciałeś Samowar :x//

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #186 dnia: Maja 27, 2013, 14:47:26 »
    Ostatni przeciwnik zdążył jedynie się uśmiechnąć, gdy Arvaan rozpoczął natarciem. Pierwszy poleciał sztylet, trafił w okolice lewego nadnercza, lecz przeciwnik nie zdawał się zwracać na to uwagi. Jedną ręką wyciągnął i odrzucił swój kolec w ciele, by już po chwili zablokować drugą ręką ostrze Arvaana. Napastnik odpowiedział trzema silnymi cięciami, raz z prawej dwa razy z lewej strony. Arvaan zablokował wszystkie. W ten obok oprawcy przeleciała strzała, jej właścicielką była Kira, a sam pocisk wylądował gdzieś w lesie. Na odpowiedz nie było trzeba czekać długo, bo już dwie sekundy później tuż przy Marcusie przeleciał grot, grot który był częścią strzały, a ugodził on Kirę w lewą rękę. Okolice kości łokciowej. Strzała wyleciała gdzieś z lasu przed Marcusem, ale nikt nie widział dokładnie skąd. To na chwilę przerwało walkę Arvaana. Zanim wszyscy zdążyli w pełni zrozumieć co się stało, z całkowicie innego kąta lecz nadal z przodu wyleciała kolejna strzała. Zabiła ona bandytę przesłuchiwanego przez Marcusa. Nikt nie dostrzegł niczego więcej.
    Przeciwnik Arvaana rzekł.
    - Ostrzegałem, lecz następnym razem strzał będzie celniejszy.
    Wróg znów rozpoczął atak, jego cios szedł z prawej strony... lecz samo uderzenie nigdy nie doszło do skutku.
    - Ty sukinsynu, GDZIE MOJE PIWO?!
    Nieznany kobiecy głos wydobył się z pobliskich krzaków, które rosły na małym pagórku. Rośliny zaszeleściły, a z nich z okrzykiem o wysokim dźwięku dosłownie wyskoczyła jakaś kobieta. W prawe ręce trzymała długi sztylet, by w lewej nieść jakąś butelkę. Nie była ona oznakowana, lecz biło od niej "chowam tani trunek". Gdy jej nogi wylądowały na ziemi, nie zwracając uwagi na innych, ruszyła w ataku na przeciwnika Arvaana. Teraz walka toczyła się 2 v 1. Czy to oznacza atak nieznanego strzelca?
    (click to show/hide)
    Obime zakończył część pracy, wszystko wyglądało dość dobrze. Na placu znajdowało się jeszcze paru rannych, nieprzytomny Huno, Kira z uszkodzoną ręką nieco poobijany Nidean.

    //Postać wrzeszczącej kobiety prowadzić będzie Miruku.

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #187 dnia: Maja 27, 2013, 16:19:18 »
    Kira

    Ahh... kurwa! Ledwo co się zagoiła...
    Syknęła z bólu, i uklękła na jedno kolano.
    Na więcej Cię nie stać tchórzliwy psie!? - krzyknęła w kierunku lasu - Haa... nie dość, że z ukrycia strzela to i zabić nie potrafi!
    Podniosła się i krzywiąc zmarzniętą twarz w grymasie bólu stanęła na proste nogi. Mimo cierpienia stała prosto i zdecydowanie, po czym siarczyście splunęła na leżącego obok trupa bandyty. Mierzyła wzrokiem las z nadzieją, że coś ujrzy, gdy nagle z zarośli wraz z dzikim okrzykiem wyleciała nieznana jej kobieta. Kira przyjęła postawę i już chciała przymierzyć się do strzału, jednak zapomniała o uszkodzonej ręce. Upuściła łuk i po chichu zaklęła - najpaskudniej jak tylko mogła. Siadła ciężko na ziemi, by przynieść sobie ulgę, lecz jedyne co to ubiła sobie tyłek - nie trafiła na śnieg.
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #188 dnia: Maja 27, 2013, 18:43:07 »
    Elaith von Tarkin

    Elaith długo nie czekał z odpowiedzią na atak łucznika z krzewów, niemal natychmiast ruszył w stronę krzaków z których nadleciała strzała - przy tym zasłaniając się tarczą. Chodź, tchórzu! Chyba, że strzelanie z  łuku jest jedyną domeną w której cokolwiek osiągniesz! - krzyknął von Tarkin.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #189 dnia: Maja 27, 2013, 22:33:23 »
    Marcus

    - Cholera, teraz raczej nic z niego nie wyciągnę - szepnął Marcus widząc martwego przeciwnika. Podniósł się i rozejrzał się wokół. A kto to teraz... pomyślał widząc kobietę wychodzącą z lasu. Jednak miał na głowie większe zmartwienie. - Ta sprawa musi poczekać - szepnął, po czym stanął w lekkim rozkroku, tak aby był gotowy na ewentualny atak oraz czekając na to co się wydarzy. Jego wzrok powędrował w kierunku lasu, skąd padł strzał. Miecz trzymał obu ręcznie, lekko opuszczony. Starał się wypatrzeć przeciwnika, nie dołączał do walki Arvaana, byłby tylko piątym kołem u wozu. Postanowił zająć się więc ubezpieczaniem, na wypadek gdyby ktoś jeszcze zdecydował się ich zaatakować. Wierzył że Arvaan sobie poradzi. Raz również spojrzał na Obime, próbując dojrzeć co robi. Szaleniec czy naprawdę lekarz, któż to wie. Zobaczymy.... I tak stał, skupiony, niby nieobecny a jednak czujny, wypatrując nieznanego.
    « Ostatnia zmiana: Maja 28, 2013, 16:33:07 wysłana przez Movart »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #190 dnia: Maja 28, 2013, 21:08:01 »
    Kniprod

    Po strzałach znikąd i pojawieniu się kobiety Knip miał już powoli wszystkiego dość, przeładował swoją kuszę, jednak ciągle nie znalazł swego sztyletu, ani innej broni...
    Na tym zadupiu jest zdecydowanie zbyt wiele ludzi niż powinno...

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #191 dnia: Maja 28, 2013, 22:47:19 »
    Ahri


    Kolejna osoba, kolejni ranni. Jakie to wszystko jest dziwne. Można by pomyśleć, że człowiek tak naprawdę jest na tym świecie rzeczą bezcelową. O czym ja w ogóle myślę? Chyba ta dziwna walka dziwnie na mnie zadziałała. Ahri kończąc swoje jakże mądre myśli ruszyła przez pole trupów w celu uzupełniania zapasów strzał w kołczanie.

    Offline Miruku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #192 dnia: Maja 29, 2013, 00:50:13 »
    Blyth

    - Ty sukinsynu, GDZIE MOJE PIWO?! - Krzyknęła kierując się w stronę adresata.
    Przechodząc przez krzaki na jej drodze zahaczyła o nie nogą niebezpiecznie się chwiejąc. Zatoczyła się lekko prawie wypuszczając butelkę z ręki. Zrobiła parę szybkich kroków aby zachować równowagę. Zataczając się coraz bardziej ruszyła przed siebie.

    -Słyszysz mnie?! - Zamachnęła się na niego sztyletem. - Ty... ty... Szujo ty!
    Stała oczywiście zbyt daleko, a sam cios też nie był zbyt silny. Bardziej wyglądał na pijacką padakę w której kończyny żyją własnym życiem niż na faktyczny cios.
    -Bimber się skończył, przynieś mi więcej! - Czknęła znowu wymachując rękoma na wszystkie strony. - I niech Cię pies chędoży.
    Wybuchnęła pijackim śmiechem. W końcu dotarła w pobliże adresata wszystkich wyzwisk.
    -Niech mi bogowe światkiem... hic! Jeśli zaraz nie dostanę czego chcę ten sztylet wyląduje w twoich bebechach sukinsynu!

    Offline Axan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • >:C
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #193 dnia: Maja 29, 2013, 18:41:30 »
    Nidean

    Po kopnięciu upadł, wypuścił miecz z ręki, próbował złapać oddech leżąc.

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #194 dnia: Maja 29, 2013, 19:39:09 »
    //Interwencja GMa.

    Walka z ostatnim przeciwnikiem nie trwała długo, już po chwili Blyth oraz Arvaan zadali ostateczny cios. Wszyscy ranni zostali posklejani, lecz nie obyło się bez opatrunków. Z pokonanych przeciwników zebraliście prowiant na drogę. Blyth okazała się kolejnym wysłannikiem snu i dołączyła do oddziału. Ruszyliście dalej na wschód. Poznaliście się nieco lepiej, lecz nadal nic nie wiadomo było o Obime. Minął tydzień, gdy wasza grupa zauważyła wioskę. Nie była wielka, lecz nie widać było w niej żadnego żywego ducha. Chowaliście się w lesie, około 60 metrów od zabudowań... jaką podejmiecie decyzję?

    //Zobaczymy kto jeszcze zamierza grać. Post dość krótki, lecz napisany z nadzieją iż zostanie tych paru graczy.