Pograłem trochę i muszę stwierdzić, że tak wyczekiwany przeze mnie ( i pewnie nie tylko) Rome: Total War 2 na tą chwilę jest technologicznym bublem. Sprzęt, który radzi sobie z maksymalnymi ustawieniami Shogun 2 (dx11, MSAA x4 i wszystkie opcje ultra) z ~ 40 fps'ami przy pełnych armiach, średnio radzi sobie ze średnimi ustawieniami Rome. Okej, ktoś powie, że to jest nowsza część, ma więcej bajerów itp... Tylko, że wygląda zdecydowanie gorzej od Shoguna. Nie wiem od czego jest to zależne, ale mam wrażenie, że Rome został wykastrowany z części opcji graficznych a mimo wszystko działa beznadziejnie.
Liczę na jakąś szybką łatkę, patcha a tymczasem wstrzymam się z totalnym negowaniem tej gry;/