Moją wypowiedź zacznę od jednego stwierdzenia:
Proch to zło.
Oczywiście używam tego zwrotu w krzywym zwierciadle, dla realnego rozwoju militariów jest skarbem, a ciekawe (w roli głównej) bitwy z bronią palną zaczęły się dopiero na przełomie XVII i XVIII, gdyż przedtem stanowiła raczej funkcję pomocniczą i były dość niecelne, zawodne i miały niewielki zasięg, potem od czasu np. industrializacji w Anglii, broń palną zaczęła się niesamowicie rozwijać, mam na myśli głównie ręczną broń palną, gdyż bombardy i kolubryny już wcześniej były skuteczne i zabójcze. Aczkolwiek wracając do ustosunkowania wobec gry, nie przepadam za okresem prochu, toleruję jedynie działa, ale muszkiety we wspomnianym Medievalu 2 (jak już zauważył Proud) są żenujące. Ogólnie bardziej pasuję mi okres średniowiecza, ze względu na majestatyczne zbroje, burzliwe przemiany (niekonieczne społeczne i kulturalne, tu patrz renesans). Wieki średnie uwiodły mnie od maleńkości, tym bardziej iż jestem zapalonym historykiem i Medieval 2, bardzo mi się podoba, co dziwniejsze podstawka i dodatek Królestwa w zupełności mi wystarczają, mod Bellum Crucis 6.1 nie odpowiada mi zbytnio. Ogólnie preferuję walki na miecze, topory, obuchy i wszelaką broń białą oraz szum strzał i bełtów, niż grzmoty samopałów i dział, ale de gustibus non est disputandum ;)