Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: dobrobyt w mieście  (Przeczytany 3758 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline SageNiko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    dobrobyt w mieście
    « dnia: Lutego 23, 2013, 12:07:43 »
    witam, mam problem z dobrobytem w mieście, co zrobić żeby miasto miało status bogaty, mam cały czas ubogi :/ prosze doradźcie

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 23, 2013, 17:34:06 »
    Neutralizuj wszelkie zagrożenia w postaci bandytów i wrogich wojsk, wykup towary, których brakuje w mieście/nie ma nadwyżki aby sztucznie zwabić karawany do miasta, wykonuj zadania dla okolicznych wiosek, zbuduj w okolicznych wioskach młyny.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 24, 2013, 00:06:31 »
    Sam borykam się z tym problemem. Mam Dhirim (to chyba najgorsze miasto, jeśli chodzi o położenie), które w przeszłości było brane z rąk do rąk, więc zbiedniało. Za mojej kadencji powoli się odbudowuje. Garnizon ponad 500 jednostek poziomu przynajmniej 4-tego, więc wróg nawet nie waży się podejść. Jednak nie mogę przeboleć tego, że gdy mam wojnę (jestem wasalem Vaegirów tak btw.), to wszystkie wioski są momentalnie plądrowane, a karawany nie dochodzą, z racji fatalnego położenia w centrum. Nieustanna wojna z Rhodokami (mają wszystkie najbogatsze miasta, czyli te swoje i swadiańskie) sprawia, że prawie żadne karawany nie docierają do miasta.
    I tu mam chyba jakiś bug nawet,  bo handlarze mają po max. 1000 denarów, chociaż w najbiedniejszym mieście mają po 6-8 tysięcy...
    Na szczęście jest jakiś progres. Mały, ale zawsze. Moja rada, to wykonywać zadania dla wójtów wiosek oraz kupywać ich towary, robić zadania dla mistrza gildii miasta, dostarczać potrzebne towary. No i chronić karawany.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 24, 2013, 00:50:10 »
    Kup sobie puszkę i wytrenuj kilkudziesięciu Rycerzy. Jeżeli będziesz dobrze dowodził i walczył to nawet pospolite ruszenie sam zmiażdżysz.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 24, 2013, 13:42:55 »
    @up
    We Florisie jest to trochę trudniejsze. Rkohokowie są bardzo mocni, a wytrenowanie najlepszych rycerzy trwa dość długo.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 24, 2013, 14:21:04 »
    Cóż, we Florisie jest taka fajna opcja rekrutowania w mieście, dzięki której dostaje się porządne wojsko co dzień, a ewentualne słabsze zrobi za garnizon albo posiłki dla sojuszniczych lordów...
    Z tego co pamiętam Chewalierlierzy dosyć szybko się szkolą a nie są najgorszą kawalerią, pieniądze na zaciągi z łatwością znajdziesz jeżeli zdeponujesz wystarczająco dużo pieniędzy w banku.

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #6 dnia: Marca 20, 2013, 11:16:08 »
    Moja obserwacja jest taka - im mniejszy garnizon w mieście, tym wyższa koniunktura. Nie warto trzymać w mieście więcej niż 400 ludzi.

    Opowiem to na moim przykładzie: jako pierwsze miasto zdobyłem Wercheg, które miało status zamożności "bardzo bogate", czyli koniunkturę ponad 80% (chyba, ale nie mam pewności, bo nie sprawdzałem przed zdobyciem). Stopniowo gromadziłem tam garnizon, aż uzbierało się 700 ludzi - koniunktura spadła wówczas do ok. 60 %. Gdy wybuchła wojna z Veagirami, część garnizonu przeniosłem do Rivacheg, a w Wercheg zostało ok. 400 ludzi - po jakichś dwóch tygodniach koniunktura wzrosła tam do 98%.

    Poza tym, głównym czynnikiem powodującym wzrost koniunktury są oczywiście wizyty karawan - gram w moda Nowa Ojczyzna, gdzie są także karawany morskie, które nie mogą zostać napadnięte i wszystkie miasta położone nad morzem mają dzięki nim koniunkturę powyżej 90% (podczas gdy inne średnio 40%).

    Offline Bot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 100
    • Piwa: -9
    • Płeć: Mężczyzna
    • Hail!
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #7 dnia: Marca 21, 2013, 00:36:23 »
    Cytuj
    Moja obserwacja jest taka - im mniejszy garnizon w mieście, tym wyższa koniunktura. Nie warto trzymać w mieście więcej niż 400 ludzi.
    A może to, że spadła wtedy, gdy zwiększyłeś garnizon, to zwykły zbieg okoliczności? Nie wierzę, by wielkość garnizonu wpływała w jakikolwiek sposób na koniunkturę. Jakie niby jest czysto ekonomiczne wytłumaczenie tego?

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #8 dnia: Marca 21, 2013, 09:10:31 »
    Możliwe, że to rzeczywiście zbieg okoliczności albo błąd gry, bo podejrzewam że ciąg przyczynowo-skutkowy powinien być właśnie odwrotny: Im większa koniunktura w mieście, tym większy garnizon można utrzymać. Z tym że gracz nie ma ograniczeń liczebności wojska w miastach. Możliwe, że gdy gracz zostawia w mieście więcej ludzi, niż zostawiłby w nim lord w "czasie dążącym do nieskończoności" (przy stałej koniunkturze), powoduje właśnie spadek koniuntury - miasto musi pokrywać coraz większe wydatki na utrzymanie armii i rozbudowę koszar

    Może podam jeszcze przykłady, jakie mam garnizony Lordów w podbitych miastach (nie z mojego królestwa) i koniunturę w nich:
    - Shariz (przechodziło z rąk do rąk kilka razy i znów jest we władaniu sułtana) - 442 ludzi, koniunktura 92%
    - Curaw (Kilka razy zostało podbite przez Chanat, ale ostatetecznie odbite przez Veagirów - 143 ludzi, koniunktura 18% (!)
    - Drihm (Przez długi czas pod rządami Veagirów, kilka razy zdobywane przez Chanat) - 169 ludzi, koniuntura 32%

    Mógłbym jeszcze podać jako przykład Zelmor, Suno i Veluce, ale to są świerzo zdobyte miasta i garnizon jeszcze nie jest tam "ostateczny", w przeciwieństwie do powyższych miast, które były w czyimś władaniu od przynajmniej dwóch miesięcy.

    Offline Bot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 100
    • Piwa: -9
    • Płeć: Mężczyzna
    • Hail!
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #9 dnia: Marca 21, 2013, 14:55:23 »
    Ale to nie miasto opłaca żołnierzom żołd - robi to gracz z własnej kieszeni. A koszar w tej grze nie ma, więc nie trzeba ich utrzymywać.


    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #10 dnia: Marca 24, 2013, 17:40:45 »
    Ale to nie miasto opłaca żołnierzom żołd - robi to gracz z własnej kieszeni. A koszar w tej grze nie ma, więc nie trzeba ich utrzymywać.
    Ale karmi to je miasto. Myślisz że co jedzą?
    Można niby to wytłumaczyć tym że gracz płaci takiemu na jedzenie, ale:
    1. Nie wiem jak rekrut może z 1 denara wyżyć przez tydzień?
    2. A nawet jeśli, to miasto musi im dawać to jedzenie, a import może niekoniecznie dotrzeć (napady na karawany itp.)
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #11 dnia: Marca 24, 2013, 17:53:43 »
    Towary w mieście mogą się jedynie zmienić poprzez produkcję, handel, zużycie(A wojsko w tym nie bierze udziału).
    Btw. 1 worek pszenicy to 30 denarów i daje 150 racji na raz, więc można się wyżywić już za 0,2D.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #12 dnia: Marca 24, 2013, 22:42:47 »
    Towary w mieście mogą się jedynie zmienić poprzez produkcję, handel, zużycie(A wojsko w tym nie bierze udziału).
    Btw. 1 worek pszenicy to 30 denarów i daje 150 racji na raz, więc można się wyżywić już za 0,2D.
    Tak ale w tej grze albo kupisz cały zestaw albo wcale.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #13 dnia: Marca 25, 2013, 16:10:27 »
    Tak ale w tej grze albo kupisz cały zestaw albo wcale.
    To dotyczy tylko gracza.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: dobrobyt w mieście
    « Odpowiedź #14 dnia: Marca 25, 2013, 22:01:04 »
    Oj, tego nie możemy być pewni...
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.