Zakończę tę "rozmowę".
Carpe - Dałeś radę, ale dziwnie ją sformułowałeś, więc się Ciebie czepiają. Nawet ja za pierwszym razem gdy to przeczytałem nie byłem pewien co sugerujesz. Warriors samo nam zaproponowało rewanż. Mieliśmy odmówić? Poza tym klany rozwijają się dosyć wolno, a nam na przykład nigdzie się nie śpieszy, bo można popełnić błąd. Jak na razie idzie nam dobrze, i niech tak zostanie.
Poza tym łatwo powiedzieć innym radę, samemu jej nie używając. Bo prawda jest taka, że jednak trenujecie skilla jednostek sami ze sobą, a nie przegrywając 100 meczy. Bo na cyferkach też nam zależy. Bo po co klan, jeżeli nie po to by coś osiągnąć?
Shanty - +1 Tu się zgadzam, ale jednak scena warbanda to jedna wielka rywalizacja. A że jesteśmy ludźmi, to i "do gardeł" sobie skaczemy.
Dyktator - miejmy nadzieję ,że przetrwają pierwszy miesiąc. Wtedy będzie tylko gorzej. Z małymi wyjątkami.
I jeszcze coś - Nie Carpe, nie stoimy w miejscu. Grywamy wiele treningówek, o których nie piszemy na tawernie, więc nie strzelaj na ślepo. Rozwijamy się cały czas, tworzymy własne systemy karne, wybory radnych na zastępcę na zasadzie demokracji, turnieje, treningi manuala i taktyczne przemyślenia na TeamSpeaku. Tak więc powtórzę - rozwijamy się i mamy się wspaniale.
Pozdrowionka dla pana "Chwytaj Dzień", Dyktatora i Majkela ^^ Koniec rozmówki.