Poły za długie, wyłogi na połach powinny w kolorze reszty kurtki, rabat kończący się od dołu wcześniej, zostawiając miejsce na dwa guziki, mankiety karmazynowe, wypustki mankietów białe a kołnierza czerwone, z kordonów przy rogatywce jeszcze kutasy powinny opadać których tutaj również brakuje. Okucie daszka złote, krzyż na rogatywce też do wywalenia...
To wszystko właśnie uznałem za detale, a mówiąc "w porządku" miałem na myśli że "ujdzie". Co do tego galonu to też sam nie widzę, czy to galon czy okucie. Zdaje się, że fizylierzy polscy mieli tam raczej galony. Poza tym dość podobnie wyglądają pod tym względem (tego okucia/galonu) czapki pieszego "Regimentu Grabińskiego" Legii Nadwiślańskiej, więc nie tylko kawaleria takich czapek używała (nie mogę znaleźć w internecie zdjęcia z książki, na które patrzę, ale chodzi o tych panów:
http://www.skh.wat.edu.pl/images/stories/artykuly/barwaLN/3.PNG Tutaj widać to najlepiej u doboszów).
Potwierdziłeś też moje słowa, wzdychając przy tym na mnie, że czapka 10pp w ich teksturach to jakieś połączenie (Ty napisałeś "dziwne połączenie", ja - "nie przypomina żadnej" i "trochę przypomina obie", czyli też dziwne połączenie) czapki kawaleryjskiej i piechoty. Z czapką szwoleżera zgadza się przede wszystkim sznur, ale to jeszcze nie znaczy, że jest ona szwoleżerska.
To też miał mój post sugerować, żeby autor tekstur popatrzył sobie na prawdziwe mundury fizylierów KW, zauważył te wszystkie różnice, których szkoda wymieniać (stąd odsyłałem do obrazków) i poprawił je. Wyszedłem jednak z założenia, że mu się nie będzie chciało, więc podkreśliłem tylko te najważniejsze.
Zresztą z innego powodu także nie chciało mi się zwracać uwagi na szczegóły, bo wszystkie dotychczasowe pułki, w jakich byłem, nie miały ani odrobinę do M&B NW podejścia rekonstruktorów, tej dbałości o detale i sprawy podstawowe, więc pomyślałem, że nikogo to tu nie obchodzi. Mam tu na myśli także 4pp (chyba? Tam gdzie był "czoło", w każdym razie, jak nie w tym, to przepraszam :P), gdzie na wspólnym treningu kazano przez TS piechocie
szarżować (przypomnę, że tylko kawaleria może to robić), a wszelkie manewry taktyczne miały nazwy strasznie potoczne (szpica, "zegarek". A mi się marzy pułk odpowiadający duchowi czasu, ale to od wakacji może).
Poza tym, jak mówi wiki, bodajże także na podstawie Gembarzewskiego (jego "Wojsko polskie. Księstwo Warszawskie" czytałem już x miesięcy temu, po czym oddałem do wydziałowej biblioteki, więc z głowy takich rzeczy nie podam): "Przepis ubiorczy z 3 września 1810 roku nie doprowadził jednak do całkowitego ujednolicenia munduru piechoty.". W takim wypadku tak drobnostkowe podejście do munduru 10. pułku piechoty przy małej ilości informacji na temat jego munduru jest niewłaściwe, wręcz błędne.
Dla przykładu, w latach 1806-1807 mundur 2.pp Legii Poznańskiej (który zmienił wkrótce nazwę na 10. pułk piechoty) wyglądał tak jak nr 2 tutaj:
http://napoleon.org.pl/bbib/3.jpg (brak informacji o guzikach). Zapewne musiał tak wyglądać również dla 10.pp przez jakiś czas, może do tego 1810 roku.
Dlatego też, znów to powtórzę, jeśli 10.pp chcę do sprawy podejść poważnie, to niech chociaż skopiują ten mundur:
http://napoleon.org.pl/bbib/pl_7.jpg , najlepiej też niech podobnie zrobią z mundurem choćby oficera i muzykanta (w sensie - niech zrobią ich mundury na podstawie odpowiednich źródeł).
Chyba że ktoś dysponuje jakimś obrazkiem żołnierza 10. pułku piechoty (dla lat 1810-1812), to niech pokaże i nas wszystkich poprawi, sam jestem ciekaw.