Co do wypowiedzi Raddeo, to na początek mogę pokiwać głową, iż po części się zgadzam. Gembarzewski dość dobrze opisuje ten okres. Jest to jedyny dość wygodny i zrozumiały opis dla każdego. Problem się zaczyna, kiedy staramy się znaleźć dokładne odwzorowanie. Dlatego ja bym odsyłał do ubioru P3P lub P1P. Są to Regimenty, które są głównym korzeniem niemal każdego Pułku.
Co do wypowiedzi omylności komend, jeżeli tak to można nazwać w wirtualnym świecie gry, która raczej jest przystosowana do „fragowania”, niż poprawności jest bardzo trudno zrównać sobie komendy epoki z grą. Pierwe jest to dość trudne w wykonaniu. Wtaroi to problem z bezużytecznością. Do dziś sami „native’owcy” nazywają to bezużytecznym i bezsensownym, iż to gra. Samą epoką zainteresowałem się w wieku 20 lat i tak już 7 lat w tym się bawię. Teraz mam kontakt z Rekonstruktorami od ponad 2 lat, między innymi z P4P GRH z siedzibą w Płocku oraz Warszawie, dość często koresponduje i zwracam się z tym problem. Komendy, które można zaaplikować w grę to między innymi: podział sekcyjny (2 sekcyjny), prowadzenia ognia linią bojową (tuj, na prawo/lewo przyłóż, cel, pal/ognia, nabij), na prawo/lewo zachodź, obrót w prawo/lewo (przewodni na prawo/lewo, marsz), przez prawo, w prawo, rotami w prawo/lewo, sekcjami w prawo/lewo zachodź, lewo/prawo równaj, sekcjami lewo/prawo do linii bojowej, jedna rota od prawej/lewej odłam, rota wstąp, łamać pluton do prawej/lewej ściągać, naprzód masz; są to jedne z komend, którą na zdrowy rozum mogą funkcjonować w „GRZE”. Samo dowodzenie jest czasochłonne dla regimentu podczas manewrów i niedające owocnej współpracy z komendny’mi. Problem wynika z tego, że sama gra, a bardziej ludzie musieli by stosować się do tego samego kodeksu bojowego co jest niemożliwe, bo wiele regimentów nie trzyma się zasad historycznych uważając to za bezsensowne i bezużyteczne zniżając samą grę i odwzorowanie owe do poziomu IWŚ. Więc to co można my jako wirtualny pułk wprowadzić się jak najmocniej staramy. Reszta to wymóg samej gry i dążenia do sukcesu. Dzieci nie rozumieją dyscypliny, która wtedy dominowała i powagi komend, które miały lekki sens. To tylko gra i nie możemy zapominać, że gra nie zastąpi nam realnego życia rekonstruktorów. Może i dobrze, wszystko ma swoją wartość i unikalność^^