Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Które Królestwo zaatakować?

    Khanat Khergicki(?)
    26 (29.5%)
    Rhodocy
    15 (17%)
    Swadia
    17 (19.3%)
    Nordowie
    8 (9.1%)
    Veagierzy
    11 (12.5%)
    Sułtanat Sarranidzki
    11 (12.5%)

    Głosów w sumie: 88

    Autor Wątek: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?  (Przeczytany 12843 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline xXWentressXx

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: -3
    • Blood Legion Boss
    Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « dnia: Grudnia 17, 2012, 17:03:41 »
    Tak jak w temacie. Chodzi mi o to że... Mam już dużo ludzi w swoim oddziale i chciałbym założyć swoje królestwo. Które Państwo/Królestwo opłaca się zaatakować? Mój kolega mówi że najlepiej Rhodoków bo ich piechota jest super słaba. Jakie jest wasze zdanie?


    Cytuj
    Wbiłem na wszego TSa i dostałem bana od Krzyżowca z dopiskiem ''spier*alaj to ts sarracenów'' ;x

    Offline LeperMessiah

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 402
    • Piwa: 16
    • Como estais amigos ?
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 17, 2012, 17:14:27 »
    Swadia. Zawsze, ale to zawsze jak grałem dostawali od wszystkich królestw. Mają bardzo złe położenie.  Ew. możesz zacząć od Khegritów - łatwo się broni zamki jak oni atakują.
    ------
    Twój kolega.... Spróbuj wbić się na mury przy tym ostrzale strzelców + sierżanci przy drabinie..
    Terror, terror leci przez wieś. Ścigani czy ścigający? Szaleni i okrutni z wściekłości czy ze strachu? Przelecą,
    nie wstrzymując koni? Czy też rozjarzy się za chwilę noc ogniem gorejących strzech?
    Cicho, cicho, dzieci...
    Mamo, czy to demony? Czy to Dziki Gon? Zmory z piekła rodem? Mamo, mamo!
    Cicho, cicho, dzieci. To nie demony, nie diabły...
    Gorzej.
    To ludzie

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 17, 2012, 17:16:17 »
    Rhodocka piechota jest najlepsza :D Wbijaj w Khergitów, ewentualnie na upartego Sarranidów. Ja sie 450 chopa broniłem przed 2k muzułmańskiego ludu i udało sie ;d
    (click to show/hide)

    Offline xXWentressXx

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: -3
    • Blood Legion Boss
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 17, 2012, 17:17:52 »

    ------
    Twój kolega.... Spróbuj wbić się na mury przy tym ostrzale strzelców + sierżanci przy drabinie..

    Dobra Tarcza nie jest Zła! ;p. Co do Swadii.... U mnie raz mieli z Nordami, Khergitami i Rhodokami wojne... Rhodocy i Nordzi już nie istnieli a Khergici dobili Swadie :X


    Cytuj
    Wbiłem na wszego TSa i dostałem bana od Krzyżowca z dopiskiem ''spier*alaj to ts sarracenów'' ;x

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 18, 2012, 18:42:34 »
    Tą która obecnie ma najmniej ziem. Z reguły zawsze jest frakcja którą wszyscy biją, więc zaatakują ją od tyłu. Zwykle jest to, jak koledzy wcześniej wspomnieli, Swadia.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 18, 2012, 20:30:25 »
    Chyba ktoś wcześniej już wspomniał, czyli Swadia. Jedno z lepszych państw do podbicia na początku. Z tego państwa masz dobry przyczółek na inne kraje i możesz dowolnie wybrać kierunek napaści, a także masz stały dostęp do swadiańskich rycerzy którzy dobrze rozdysponowani pomogą Ci wygrać każdą bitwę w polu.

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 18, 2012, 21:26:21 »
    Moim zdaniem najlepiej zaatakować na początek khergitów, gdyż są najsłabszą frakcją w zwarciu(chociaż lansjerzy czasami potrafią dać popalić "kosami"(nie pamiętam jak to się nazywa, ale wygląda jak kosa osadzona na sztorc), ewentualnie sarranidów, którzy mają bardzo dobrą jazdę.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #7 dnia: Grudnia 19, 2012, 22:49:23 »
    Pytanie jest o tyle dziwne, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Chyba tylko Bane zauważył, że dobrze jest zaatakowac najsłabszego i/lub tego, kto toczy najwięcej wojen, by się po prostu doczepic do podziału łupów. Wymienił Swadię, ale jako "najczęściej", a nie "zawsze".

    Drodzy Gracze, sami musicie wiedziec, co chcecie osiągnąc i na podstawie swego doświadczenia w grze wiedziec, czy Wasz cel jest w zasięgu. Kolega, co zadał pytanie, ma już dośc duży oddział, więc jako taką orientację o wojskach Calradii też powinien posiadac.

    Moja porada: Reagowac elastycznie na sytuację polityczną w Calradii.
    Należy samemu sobie odpowiedziec na następujące pytania:
    1. Z jakiego kraju jednostki najczęściej werbuję?
    Zaczęcie tworzenia królestwa od zajęcia terenu, z którego można werbowac ulubione jednostki, pociągnie za sobą jeden plus i jeden minus. Zaletą będzie możliwośc werbowania swoich ulubionych jednostek, tzn. rekrutów do wyszkolenia. Jest to ważne, bo jak toczymy z kimś wojnę, to opcja werbunku nie pojawia się w wioskach należących do wroga. Wadą będzie jednak niskie morale tych jednostek dopóki toczymy wojnę.
    Rozwiązanie: Jeśli np. lubimy huskarli, zajmijmy etnicznie nordyckie miasto/zamek pod panowaniem Vaegirów lub Swadian. Wtedy mamy wojnę z tymi ostatnimi krajami, a Nordów do rekrutacji. To tylko przykład oczywiście. Każdy ma swoje upatrzone jednostki.
    2. Jaki kraj jest najsłabszy i toczy najwięcej wojen?
    Już to Bane wymienił. Im mniejszy kraj zaatakujemy, tym szybciej go podbijemy. Jeśli zniknie z mapy, będzie można rekrutowac jednostki z niego bez straty morale. Żołnierze nie będą tęsknic za dawną ojczyzną, bo już jej nie będzie.
    Duża ilośc wojen tego kraju sprawi, że jak już wróg uzbiera armie, to zanim ona nam napsuje krwi, może zostac rozbita przez inny kraj. Jeśli jednak jesteśmy jedynym wrogiem danej frakcji, rzuci ona na nas całe swe siły.
    3. Położenie geograficzne:
    Wybór początkowej lokalizacji w centrum naraża nas na ataki ze wszystkich stron. Na skrajach mapy najłatwiej się bronic.
    4. Załoga fortec:
    Na początku będziemy atakowac najsłabsze twierdze, więc warto wybrac kilka koło siebie, by nie rozsiac naszego nowego królestwa po całej mapie.
    5. Bogactwo upatrzonych terenów:
    W końcu to nasze królestwo musi jakoś prosperowac. Pamiętajmy jednak, że po wojnie zamożnośc nieco podupadnie. W każdym razie bogate miasta szybciej się dźwigną po zawierusze wojennej.

    Czego bym nie brał pod uwagę, to właśnie to, o czym wszyscy piszecie: Rodzaj wojsk przeciwnika. Jeśli nasze królestwo ma cokolwiek znaczyc i przetrwac choc trochę, musimy umiec dokopac każdemu. Jednemu leżą Khergici jako przeciwnik, innemu Rhodocy itd. Po prostu każdy kraj ma inny styl walki z wadami i zaletami. W związku z tym na każdego jest inny sposób. Nie ma więc czegoś takiego jak łatwiejsza i trudniejsza frakcja, tzn. nie ogólnie. W miarę rozwoju sytuacji kraj A może byc silniejszy od B, ale nie dlatego, że ma lepsze jednostki, tylko większe i bogatsze tereny, a więc stac go na więcej jednostek.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 19, 2012, 23:05:48 »
    5. Bogactwo upatrzonych terenów:
    W końcu to nasze królestwo musi jakoś prosperowac. Pamiętajmy jednak, że po wojnie zamożnośc nieco podupadnie. W każdym razie bogate miasta szybciej się dźwigną po zawierusze wojennej.
    Na to raczej się nie patrzy, spadki wywołane oblężeniami, czy najazdami są i tak za niskie aby brać je pod uwagę(Spadek dobrobytu miasta standardowo 33% co 72 godziny - Trzeba by w praktyce takie miasto oblegać miesiącami, aby było do uznania za "nieopłacalne", jeśli miasto jest biedne to wsie też będą.)

    W miarę rozwoju sytuacji kraj A może byc silniejszy od B, ale nie dlatego, że ma lepsze jednostki, tylko większe i bogatsze tereny, a więc stac go na więcej jednostek.
    Khergici są wyjątkiem w tym wypadku, ze względu na konnicę jako praktycznie całą armię(Oprócz rekrutów) będą mieli lepsze wyniki w walkach SI.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #9 dnia: Grudnia 21, 2012, 18:23:14 »
    Na to raczej się nie patrzy, spadki wywołane oblężeniami, czy najazdami są i tak za niskie aby brać je pod uwagę(Spadek dobrobytu miasta standardowo 33% co 72 godziny - Trzeba by w praktyce takie miasto oblegać miesiącami, aby było do uznania za "nieopłacalne", jeśli miasto jest biedne to wsie też będą.)
    No to właśnie potwierdzasz, że warto brac ten czynnik pod uwagę. Napisałeś, że spadki bogactwa w wyniku jednej bitwy są niewielkie. Skoro są niewielkie, to warto zając bogate miasto zamiast biednego, bo wtedy bogate na chwile zmieni się w powyżej przeciętne, a takie i tak nam napełni kasę. Po krótkim czasie i przy dobrych warunkach znowu stanie się bogate. Jeśli natomiast zajmiemy biedne, to wiele pożytku z niego nie będzie.
    Na marginesie dodam, że to prawda, co piszesz: z bogatego miasta nędza zrobi się dopiero po konkretnych kilku zadymach. Miałem taki przykład, jak miasto 5 razy w ciągu krótkiego czasu zmieniło właściciela. Z najbogatszego zrobiło się siedlisko much i psów na ulicy.

    Khergici są wyjątkiem w tym wypadku, ze względu na konnicę jako praktycznie całą armię(Oprócz rekrutów) będą mieli lepsze wyniki w walkach SI.
    Akurat nie u mnie. W moim sejwie średnio im idzie, chociaż faktycznie mieli swoje 5minut. Nie wiem, jak gra liczy wynik bitwy między dwoma "komputerami" i nie chcę wiedziec. Nie fascynuje mnie przeliczanie kalkulatorkiem rezultatu. Wolę zestawienie realnych szans starcia danych jednostek (gra pod tym względem odpowiada w dużym stopniu rzeczywistości). I tak prawie cała armia khergitów to kawaleria, ale to lekka jazda z niewielkim pancerzem. W bezpośrednim starciu z jazdą swadiańską czy mamelukami niewiele z nich zostaje. Oczywiście wynik bitwy SI nie uwzględnia takich rzeczy, czy khergici atakują z doskoku (wtedy mają szansę) czy wdają się w naparzankę (wtedy są pozamiatani), ale przeciwnik z mniej liczną, ale opancerzoną kawalerią powinien im też umiec dokopac nawet w bitwie symulowanej przez komputer. Oczywiście nie zawsze - są jeszcze inne czynniki od terenu po fart.

    W każdym razie co nas obchodzą właściwie bitwy SI? Pytanie było, kogo najlepiej zaatakowac. Z naszym przeciwnikiem nie będziemy więc raczej polegac na komputerze, tylko weźmiemy sprawy w swoją myszkę i klawiaturę. Tak przynajmniej zalecam :)

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #10 dnia: Grudnia 21, 2012, 19:45:53 »
    No to właśnie potwierdzasz, że warto brac ten czynnik pod uwagę. Napisałeś, że spadki bogactwa w wyniku jednej bitwy są niewielkie. Skoro są niewielkie, to warto zając bogate miasto zamiast biednego, bo wtedy bogate na chwile zmieni się w powyżej przeciętne, a takie i tak nam napełni kasę. Po krótkim czasie i przy dobrych warunkach znowu stanie się bogate. Jeśli natomiast zajmiemy biedne, to wiele pożytku z niego nie będzie.
    Na marginesie dodam, że to prawda, co piszesz: z bogatego miasta nędza zrobi się dopiero po konkretnych kilku zadymach. Miałem taki przykład, jak miasto 5 razy w ciągu krótkiego czasu zmieniło właściciela. Z najbogatszego zrobiło się siedlisko much i psów na ulicy.
    Akurat nie u mnie. W moim sejwie średnio im idzie, chociaż faktycznie mieli swoje 5minut. Nie wiem, jak gra liczy wynik bitwy między dwoma "komputerami" i nie chcę wiedziec. Nie fascynuje mnie przeliczanie kalkulatorkiem rezultatu. Wolę zestawienie realnych szans starcia danych jednostek (gra pod tym względem odpowiada w dużym stopniu rzeczywistości). I tak prawie cała armia khergitów to kawaleria, ale to lekka jazda z niewielkim pancerzem. W bezpośrednim starciu z jazdą swadiańską czy mamelukami niewiele z nich zostaje. Oczywiście wynik bitwy SI nie uwzględnia takich rzeczy, czy khergici atakują z doskoku (wtedy mają szansę) czy wdają się w naparzankę (wtedy są pozamiatani), ale przeciwnik z mniej liczną, ale opancerzoną kawalerią powinien im też umiec dokopac nawet w bitwie symulowanej przez komputer. Oczywiście nie zawsze - są jeszcze inne czynniki od terenu po fart.

    W każdym razie co nas obchodzą właściwie bitwy SI? Pytanie było, kogo najlepiej zaatakowac. Z naszym przeciwnikiem nie będziemy więc raczej polegac na komputerze, tylko weźmiemy sprawy w swoją myszkę i klawiaturę. Tak przynajmniej zalecam :)
    Jeśli się posiada własne miasto w swoim królestwie, to już z opodatkowania karawan ma się kasy jak lodu, jeśli ma się ziemię w miastach, to dodatkowo jest masa dochodu, nie muszę chyba dodawać, że z okupów za honorowych(Honor rating można sobie spokojnie nabić na neutralnych, nie będą mieli tego za złe) i niehonorowych lordów oraz za żołnierzy dochód można wycisnąć tak duży by nie mieć potrzeby sobie zawracać głowy czymś takim jak selekcję pod względem dochodowości miast do podbicia.

    Walki SI mają znaczenie w tym temacie, bo to one decydują, które królestwo góruje nad resztą, a kawaleria jest liczona jako silniejsza jednostka niż inne w polu(Gdy lord awansuje żołnierzy to po równo w dostępnych awansach - W normalnej armii lord ma 1/4 kawalerii jeśli nikt nie zginął w walce, khergitom to różnicy nie robi czy ktoś zginął czy nie bo i tak nowi zostaną kawalerzystami).
    Oczywiste jest, że znaczny wpływ ma polityka królestw i walki z graczem.

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 04, 2013, 10:07:03 »
    A ja zaatakowałem Veagirów z trzech powodów:

    - Nie mieli żadnych wojen, więc w wojnie z nimi się nie nudziłem.
    - Ich terytorium znajduje się na uboczu, więc nie trzeba się obawiać napaści z kilku stron, w przypadku wojny z innymi państwami.
    - Na ich ziemiach jest dużo bandytów, za których dostaje się dużo doświadczenia, czyli korsarzy i bandytów z tajgi, więc nie ma problemu ze szkoleniem nowych jednostek (łupy z korsarzy są poza tym dosyć cenne).

    Najlepsze było to, że w zakładce "frakcje" było napisane, że to Veagirowie mają przewagę w walkach, mimo że prawie codziennie pokonywałem im kilku lordów i zabrałem im dwa miasta oraz trzy zamki.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #12 dnia: Stycznia 04, 2013, 17:40:47 »
    @Thebadman

    Jeśli zaczniesz od miasta rzadko odwiedzanego przez karawany, to akurat Twój argument o dochodzie z nich będzie nietrafiony. Po prostu przypadkiem trafiłeś na bogate miasto i masz z tego korzyści. Nie mów więc teraz, że nie warto było się rozejrzec za takim celem. Tobie akurat się trafiło, ale równie dobrze mogłeś zając jakieś dziadowo i niewiele byś z karawan ugrał.

    Oczywiście, że z okupów można nabic kasę, ale wystarczy, że któregoś tygodnia nie wykonasz normy, tzn. nie weźmiesz do niewoli tylu, by pokryc bieżące wydatki, i już wychodzisz na minus. Jest to więc źródło dochodu zbyt zależne od czynników zewnętrznych. Chociażby zawszesz pokój i już biedujesz. Z podobnego powodu ludzkośc przeszła ze zbieractwa jagód i grzybów na uprawę ziemi: zamiast modlic się tylko o dostępnośc owoców, ludzie sami zaczęli udoskonalac metody ich wytwarzania zdobywając pewnośc, że coś wyrośnie.
    Zresztą, nawet jak się ma dużo kasy z okupów, to naprawdę nie zaszkodzi miec jeszcze dochód miasta, zwłaszcza że ten dochód robi się sam i nie trzeba za nim ganiac jak za jeńcami.

    Co do kawalerii zakładał się nie będę, bo nie grzebię po algorytmie gry (uważam to w ogóle za psucie zabawy, gdy ktoś wylicza kalkulatorkiem prawdopodobny wynik bitwy: rycerze w Calradii kalkulatorka nie mieli :) ). Nie dam sobie więc ręki uciąc za to, co nawymyślali autorzy gry. Jeśli jednak traktują kawalerzystę swadiańskiego na równi z khergickim, to jest to karygodny błąd z wojskowego punktu widzenia. Ciężka kawaleria rozjeżdża mianowicie lekką w bezpośrednim starciu. Ta druga będzie też łatwiejsza do zatrzymania przez spieszonego przeciwnika w zwartym szyku. Lekka jazda ma jednak przewagę prędkości i zwrotności, co zmniejsza niedogodności związane z trudnym terenem.
    Jeśli program po prostu liczy siłę jednostek, a obie formy kawalerii traktuje tak samo niezależnie od terenu, to pier***ę i nie gram w to gówno. Póki co jednak nie wierzę w to, bo gra sprawia wrażenie, że robili ją kumaci ludzie, więc pewnie na taką łatwiznę nie poszli.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #13 dnia: Stycznia 04, 2013, 19:53:51 »
    Zawsze można jeszcze porozsadzać wszędzie farbiarnie, 22 miasta * ~500 dochodu, 11k :)
    (click to show/hide)

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 04, 2013, 20:25:55 »
    @Thebadman

    Jeśli zaczniesz od miasta rzadko odwiedzanego przez karawany, to akurat Twój argument o dochodzie z nich będzie nietrafiony. Po prostu przypadkiem trafiłeś na bogate miasto i masz z tego korzyści. Nie mów więc teraz, że nie warto było się rozejrzec za takim celem. Tobie akurat się trafiło, ale równie dobrze mogłeś zając jakieś dziadowo i niewiele byś z karawan ugrał.

    - Chyba nie masz na myśli Nativa ;), tam aby wioske złupić doszczętnie musi być co tydzień najeżdżana przez co najmniej półtora miesiąca, miasta muszą być oblegane miesiącami aby zbiednieć, a przy kilku królestwach karawany i tak będą przechodzić blokadę zwiększając dobrobyt.
    - Biedne miasto będzie zwykle chętniej odwiedzane przez kupców ze względu na większe braki dóbr - a przez co większe ceny, dochody z podatków(Wyjątkiem są biedne i bardzo biedne, żywność nie da takich dochodów). Zmaleją tylko podatki od mieszkańców i produkcja miasta, która z perspektywy lord-królestwo jest nieważna dla gracza o ile nie chce podbić całej Carladii jako wasal, jako król będzie się raczej podbijało każde miasto, jakie się da...


    Oczywiście, że z okupów można nabic kasę, ale wystarczy, że któregoś tygodnia nie wykonasz normy, tzn. nie weźmiesz do niewoli tylu, by pokryc bieżące wydatki, i już wychodzisz na minus. Jest to więc źródło dochodu zbyt zależne od czynników zewnętrznych. Chociażby zawszesz pokój i już biedujesz. Z podobnego powodu ludzkośc przeszła ze zbieractwa jagód i grzybów na uprawę ziemi: zamiast modlic się tylko o dostępnośc owoców, ludzie sami zaczęli udoskonalac metody ich wytwarzania zdobywając pewnośc, że coś wyrośnie.
    Zresztą, nawet jak się ma dużo kasy z okupów, to naprawdę nie zaszkodzi miec jeszcze dochód miasta, zwłaszcza że ten dochód robi się sam i nie trzeba za nim ganiac jak za jeńcami.

    - 20 farbiarni = 19* 500 + 1400-1800(Tani jedwab w Reyvadin), w reszcie robisz oliwę/narzędzia i już jest znaczny dochód, podatki z karawan wystarczą; Jeżeli masz za mało pieniędzy to należy pomyśleć czy nie ma się przypadkiem zbędnej kawalerii czy najemników...


    Co do kawalerii zakładał się nie będę, bo nie grzebię po algorytmie gry (uważam to w ogóle za psucie zabawy, gdy ktoś wylicza kalkulatorkiem prawdopodobny wynik bitwy: rycerze w Calradii kalkulatorka nie mieli :) ). Nie dam sobie więc ręki uciąc za to, co nawymyślali autorzy gry. Jeśli jednak traktują kawalerzystę swadiańskiego na równi z khergickim, to jest to karygodny błąd z wojskowego punktu widzenia. Ciężka kawaleria rozjeżdża mianowicie lekką w bezpośrednim starciu. Ta druga będzie też łatwiejsza do zatrzymania przez spieszonego przeciwnika w zwartym szyku. Lekka jazda ma jednak przewagę prędkości i zwrotności, co zmniejsza niedogodności związane z trudnym terenem.
    Jeśli program po prostu liczy siłę jednostek, a obie formy kawalerii traktuje tak samo niezależnie od terenu, to pier***ę i nie gram w to gówno. Póki co jednak nie wierzę w to, bo gra sprawia wrażenie, że robili ją kumaci ludzie, więc pewnie na taką łatwiznę nie poszli.

    - Przy obliczaniu siły jednostki bierze się pod uwagę poziom(Więc Swadia rox!), typ(Więc na masową skalę Khergici się cieszą), teren, rodzaj walki(Oblężenie/potyczka/najazd). Lekka kawaleria raczej ma mniejszy poz, więc nie widzę powodu aby algorytm jakoś psuł grę...