Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Które Królestwo zaatakować?

    Khanat Khergicki(?)
    26 (29.5%)
    Rhodocy
    15 (17%)
    Swadia
    17 (19.3%)
    Nordowie
    8 (9.1%)
    Veagierzy
    11 (12.5%)
    Sułtanat Sarranidzki
    11 (12.5%)

    Głosów w sumie: 88

    Autor Wątek: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?  (Przeczytany 12846 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #15 dnia: Stycznia 05, 2013, 15:39:20 »
    - Chyba nie masz na myśli Nativa ;), tam aby wioske złupić doszczętnie musi być co tydzień najeżdżana przez co najmniej półtora miesiąca, miasta muszą być oblegane miesiącami aby zbiednieć, a przy kilku królestwach karawany i tak będą przechodzić blokadę zwiększając dobrobyt.
    - Biedne miasto będzie zwykle chętniej odwiedzane przez kupców ze względu na większe braki dóbr - a przez co większe ceny, dochody z podatków(Wyjątkiem są biedne i bardzo biedne, żywność nie da takich dochodów). Zmaleją tylko podatki od mieszkańców i produkcja miasta, która z perspektywy lord-królestwo jest nieważna dla gracza o ile nie chce podbić całej Carladii jako wasal, jako król będzie się raczej podbijało każde miasto, jakie się da...

    ... co tylko potwierdza, że warto rozeznac się w ekonomii pierwszego zajmowanego miasta. Sam właśnie piszesz, że to ma znaczenie. Dodam, że nigdy nie pisałem, że priorytetowe. Nie wymieniłem tego czynnika w pierwszej kolejności.

    - 20 farbiarni = 19* 500 + 1400-1800(Tani jedwab w Reyvadin), w reszcie robisz oliwę/narzędzia i już jest znaczny dochód, podatki z karawan wystarczą; Jeżeli masz za mało pieniędzy to należy pomyśleć czy nie ma się przypadkiem zbędnej kawalerii czy najemników...
    Wcześniej pisałeś tylko o okupach i dopiero teraz budzisz się z farbiarniami. Lepiej późno niż wcale, niemniej jednak nie zaprzecza to mojemu twierdzeniu, że same okupy i łupy to dochód niepewny, bo zależy od wojen i bogactwa przeciwnika.
    Trzymam przy swoim: możesz miec miliardy z farbiarni, ale nigdy nie zaszkodzi wziąc najpierw bogate miasto od dziadowa. Lepiej miec "jeszcze więcej" niż "więcej", prawda?

    - Przy obliczaniu siły jednostki bierze się pod uwagę poziom(Więc Swadia rox!), typ(Więc na masową skalę Khergici się cieszą), teren, rodzaj walki(Oblężenie/potyczka/najazd). Lekka kawaleria raczej ma mniejszy poz, więc nie widzę powodu aby algorytm jakoś psuł grę...
    Jeśli tak, to słusznie wierzyłem w kumację autorów. Skoro jednak lekka kawaleria ma mniejszy poziom od ciężkiej, sam fakt posiadania przez Khergitów samej jazdy nie czyni z tej frakcji potęgi. Szczególnie przy oblężeniach zamków słabo im idzie, bo tam trzeba walczyc w zwarciu i przebijac się na wąskim odcinku. Bez pancerza można stosowac tylko taktykę armii czerwonej: "Wpieriod! Nas mnogo!".

    Żeby nie przeciągac tematu, a dla czytelnika został jasny i czysty przekaz, proponuję kompromis w dyskusji: Bogactwo pierwszej zajmowanej twierdzy gra rolę, aczkolwiek są czynniki ważniejsze.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #16 dnia: Stycznia 05, 2013, 16:50:22 »
    Co do miast:Jeżeli jest biedne ze "sztucznego powodu" czyli innego niż braki dóbr, to jest to definitywnie negatywne, w innym wypadku będą wysokie zyski z cła; Podatki to Dobrobyt*Maksymalny dochód z danego typu lenna i jest to znacznie mniej niż dobrze wykorzystane braki dóbr w mieście.

    Co do farbiarni:Nie wymieniałem tego, bo wydawało mi się, że jest zbyt oczywistym dochodem pokrywającym koszt awansów do walk w polu(Kawaleria) i utrzymania drużyny gracza, garnizony spokojnie utrzymają się same, jeśli wie się ile go trzeba.

    Co do bitw AI:Niestety do kalkulacji nie brane są pod uwage umiejętności i ekwipunek jednostek ani mapa a więc Khergitom nie przeszkodzi jeśli będą mieli słabszy pancerz a przeciwnik lepsze uzbrojenie wroga, jeśli nadrobią to liczebnością albo będą mieli podobny/lepszy poziom postaci.

    Co do bogactwa:Jeżeli się gra jako król, to najlepiej przejmować włości najbliżej granicy, co da większe bezpieczeństwo tym, które wcześnie tworzyły granicę i nie będą już narażone w takim stopniu na biedę.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 06, 2013, 13:23:03 »
    Co do bogactwa:Jeżeli się gra jako król, to najlepiej przejmować włości najbliżej granicy, co da większe bezpieczeństwo tym, które wcześnie tworzyły granicę i nie będą już narażone w takim stopniu na biedę.
    Ten czynnik też wymieniałem. Zwarte królestwo lepiej się broni. W kwestii bogactwa miasta piszę cały czas o pierwszej zdobyczy. Oczywiście ktoś może traktowac bogactwo jako czynnik priorytetowy nad jednością terytorium. Jego sprawa. Dla mnie jednak jest wnerwiające jeździc na koniec mapy, bo jakaś inwazja nadeszła, a w połowie musiec się wracac, bo wróg pod stolicą.

    ...garnizony spokojnie utrzymają się same...
    W pomocy do gry w Menu piszą, że żołd żołnierza w garnizonie wynosi połowę żołdu żołnierza w drużynie gracza. Garnizon więc też kosztuje i nie utrzymuje się sam. Chyba że masz na myśli, żeby koszty garnizonu były pokryte przez dochód zamku/miasta. Spoko, tylko że przy biedniejszych fortecach będziesz miał wtedy maleńki garnizon nie będący w stanie oprzec się większości najeźdźcom. Będzie to wymagało, abyśmy sami reagowali bardzo szybko i nadjeżdżali z odsieczą. Zadaniem garnizonu jest powstrzymanie wroga na tyle, abyśmy zdążyli dojechac. Aby osiągnąc ten efekt, należy obsadzic go wystarczającą liczbą wystarczająco wyszkolonych żołnierzy. Ile to jest - zależy od spodziewanego przeciwnika, a nie od kasy, jaką generuje twierdza. Twierdza może byc przecież biedna, a może byc oblegana przez silnego przeciwnika. Jeśli zostawimy tam słaby garnizon, możemy nie zdążyc dojechac. Silniejszy garnizon może potrzymac przeciwnika dłużej i zadac mu większe straty. Nie muszę chyba tłumaczyc, że lepiej jest przyjechac, gdy się jeszcze bronimy niż później odbijac twierdzę. Co prawda wróg nie zostawi tam całych sił, ale jednak atakowanie murów powoduje większe straty niż siedzenie za nimi.
    No i bierzmy pod uwagę, że możemy byc potrzebni w dwóch miejscach jednocześnie. Nie zawsze możemy po prostu podjechac i obronic twierdzę. Czasami zatrzymają nas inne sprawy - ot, chociażby bitwa na drugim odległym odcinku frontu.

    Co do bitw AI:Niestety do kalkulacji nie brane są pod uwage umiejętności i ekwipunek jednostek ani mapa a więc Khergitom nie przeszkodzi jeśli będą mieli słabszy pancerz a przeciwnik lepsze uzbrojenie wroga, jeśli nadrobią to liczebnością albo będą mieli podobny/lepszy poziom postaci.
    - Przy obliczaniu siły jednostki bierze się pod uwagę poziom(Więc Swadia rox!), typ(Więc na masową skalę Khergici się cieszą), teren, rodzaj walki(Oblężenie/potyczka/najazd). Lekka kawaleria raczej ma mniejszy poz, więc nie widzę powodu aby algorytm jakoś psuł grę...
    No, to jak to w końcu jest? Brany jest pod uwagę teren czy nie? Bo te dwie wypowiedzi przeczą sobie nawzajem.

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 06, 2013, 18:59:10 »
    Nie ma sensu dawać większego garnizonu do zamków, bo nie jest uznawany za wartościowy, można spokojnie dać 100 wyszkolonych obrońców i nie będzie on jakoś nadzwyczajnie oblegany, tak samo z miastami przy czym one są głównym celem - I tak będą oblegane gdy przeciwnik zaatakuje nasze królestwo a nie ma sensu dawać kilku ogromnych garnizonów, bo wtedy wróg je zignoruje i zajmie się zamkami a miasta mogą zacząć generować straty. Najlepiej im dać taki garnizon, aby można było odeprzeć wroga razem z odsieczą, a nie samodzielnie.


    Brany jest pod uwagę teren z mapy(Czyli kampanii) a nie scena("mapa bitwy gracza") jeżeli to jest zwykła bitwa, w oblężeniach nie biorą udziału lasy; W bitwach AI nie ma znaczenia czy na scenie jest łatwiej się bronić niż gdzie indziej.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 06, 2013, 21:03:35 »
    Sam dawałem do zamków po 100, do miast po 200. Ważna jest jeszcze proporcja pomiędzy jednostkami strzelającymi a pieszymi i to w zależności od nacierającego przeciwnika, ale jako że nie jesteśmy w stanie przewidziec w 100%, kto nas zaatakuje, pomijam ten temat. Chyba że ktoś ma ochotę ciągle jeździc po zamkach i reorganizowac skład garnizonów. Ogólny stosunek 50:50 powinien byc uniwersalny. Oczywiście pomijam tu konnicę, bo ona i tak będzie robic za piechotę, a szkoda marnotrawic na to jeźdźców. Oczywiście można twierdzic, jaki to mameluk czy swadiański rycerz jest super w oblężeniu / obronie. Może i tak, ale huskarl i rhodocki sierżant jest w takim razie bardzo super, a mamelucy i rycerze tracą swój atut w postaci konia, więc szkoda ich marnowac.

    Nie rozumiem sposobu myślenia "Nie ma sensu dawac ogromnych garnizonów (do miast - tak rozumiem), bo wróg je zignoruje". To chyba dobrze, że wroga armia nawet nie zbliży się do miasta. Lepiej zapobiegac niż leczyc. Jeśli wróg zajmie się zamkami, można mu tam spuścic wpierdziel. I nie rozumiem, dlaczego nieatakowane miasta miałyby generowac straty?! Możesz rozwinąc ten temat? Chodzi o straty finansowe (bo to się kojarzy ze słowem "generowac") czy straty w ludziach? Troszkę mniej chaotycznie poproszę.

    A co do terenu, to scena bitwy jest generowana na podstawie miejsca z mapy kampanii. Dlatego zawsze w górach mamy góry, w lasach lasy itd. Jeśli więc dwie komputerowe armie spotkają się w lesie, to algorytm weźmie pod uwagę, że kawaleria ma gorzej, jak rozumiem. I tylko o to chodzi.
    Zresztą, wrócmy do tematu właściwego. Kogo zaatakowac najpierw? Przeciwko twierdzeniu, żeby brac pod uwagę, że Khergici są lepsi od innych w walkach AI twierdzę nadal, że frakcje są zrównoważone i nie ma żadnej najlepszej. Po prostu u Ciebie akurat tak wyszło, że skopali każdego. U mnie nie idzie im za dobrze.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #20 dnia: Stycznia 06, 2013, 22:22:05 »
    Najlepiej zaatakować wbrew pozorom Nordów/Rhodoków, bo mimo że łatwo nie będzie, to z wiosek przy mieście/zamku można rekrutować sobie bonusowo obrońców, ale taki atak lepiej zaplanować i odpoiednio wcześniej polepszać relacje z wioskami przystającymi do przyszłego celu oblężenia.
    (click to show/hide)

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #21 dnia: Stycznia 06, 2013, 22:35:46 »
    Sam dawałem do zamków po 100, do miast po 200. Ważna jest jeszcze proporcja pomiędzy jednostkami strzelającymi a pieszymi i to w zależności od nacierającego przeciwnika, ale jako że nie jesteśmy w stanie przewidziec w 100%, kto nas zaatakuje, pomijam ten temat. Chyba że ktoś ma ochotę ciągle jeździc po zamkach i reorganizowac skład garnizonów. Ogólny stosunek 50:50 powinien byc uniwersalny. Oczywiście pomijam tu konnicę, bo ona i tak będzie robic za piechotę, a szkoda marnotrawic na to jeźdźców. Oczywiście można twierdzic, jaki to mameluk czy swadiański rycerz jest super w oblężeniu / obronie. Może i tak, ale huskarl i rhodocki sierżant jest w takim razie bardzo super, a mamelucy i rycerze tracą swój atut w postaci konia, więc szkoda ich marnowac.
    - 50/50 Rhodockich sierżantów i Vaegirskich strzelców(Najwiecej obrażeń na sekundę) jest uniwersalne i więcej niż godne swojej ceny.


    Nie rozumiem sposobu myślenia "Nie ma sensu dawac ogromnych garnizonów (do miast - tak rozumiem), bo wróg je zignoruje". To chyba dobrze, że wroga armia nawet nie zbliży się do miasta. Lepiej zapobiegac niż leczyc. Jeśli wróg zajmie się zamkami, można mu tam spuścic wpierdziel. I nie rozumiem, dlaczego nieatakowane miasta miałyby generowac straty?! Możesz rozwinąc ten temat? Chodzi o straty finansowe (bo to się kojarzy ze słowem "generowac") czy straty w ludziach? Troszkę mniej chaotycznie poproszę.
    - Duży garnizon czyli o dużym utrzymaniu(Nie mam wiec na mysli 1000 rekrutów, bo w wartości są zbliżeni do 200 profesjonalistów), przeciwnik albo będzie miał siły na miasto, albo będzie się w inny sposób koncentrować na niszczeniu gracza, można dać przesadnie duży garnizon, ale wiosek on nie obroni. Bardziej mi jednak chodzi o to, że dobrze wykorzystana przewaga po rozgromieniu pospolitego ruszenia wroga może być korzystniejsza, niż rozsiane wojska na granicy plądrujące wioski.


    A co do terenu, to scena bitwy jest generowana na podstawie miejsca z mapy kampanii. Dlatego zawsze w górach mamy góry, w lasach lasy itd. Jeśli więc dwie komputerowe armie spotkają się w lesie, to algorytm weźmie pod uwagę, że kawaleria ma gorzej, jak rozumiem. I tylko o to chodzi.
    Zresztą, wrócmy do tematu właściwego. Kogo zaatakowac najpierw? Przeciwko twierdzeniu, żeby brac pod uwagę, że Khergici są lepsi od innych w walkach AI twierdzę nadal, że frakcje są zrównoważone i nie ma żadnej najlepszej. Po prostu u Ciebie akurat tak wyszło, że skopali każdego. U mnie nie idzie im za dobrze.
    U mnie Khergici albo od razu dokopią Sarranidom, albo inne królestwa wykorzystają to, że Sarranidzi nie walczą z Rhodokami o zamki/Shariz i wypowiedzą wojnę Khergitom, którzy mimo przewagi w polu, nie będą mieli przewagi gospodarczej i militarnej.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #22 dnia: Stycznia 08, 2013, 13:05:56 »
    A, widzisz. Trzeba Cię było po prostu pociągnąc za język. Wróg rezygnując z ataku na silnie bronioną twierdzę skusi się atakiem na wioskę. Ty jednak napisałeś "wróg zajmie się zamkami". Pachniało mi to pomyłką z pośpiechu, ale trzeba było najpierw wyjaśnic.

    Jakby nie było, z tym się zgadzam, że silny garnizon może skusic wroga do plądrowania. Wtedy też będziemy musieli za nim ganiac i zetrzemy się z nim w polu. W zamku/mieście mamy natomiast atut murów. Ewentualnie możemy przyłapac wroga na plądrowaniu wsi. Nie chodzi o pomoc wieśniaków, bo na wiele się nie zda (zawsze zostawiam ich z tyłu, bo żal patrzec na masową zagładę), ale o fakt, że wróg plądrujący wiochę jest spieszony. Kawaleria przeciwnika traci więc swój główny atut. Nasi kawalerzyści walczą natomiast normalnie na koniach.

    Tak w ogóle to u mnie jest tak nie tylko jak bronię wsi, ale jak ja plądruje, a ktoś interweniuje. Jako że to nieco niesprawiedliwe, pachnie mi to błędem, a jeśli tak, to nie u każdego tak jest.

    Offline Mus1c

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 498
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Radny klanu Polish Eagles
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #23 dnia: Stycznia 08, 2013, 14:14:17 »
    Ja 80 ludźmi (głównie sarranidami) podbiłem pierwszy zamek khergitów. Może i w polu nie są tacy słabi ale na murach łatwo się ich ciśnie.

    " - A więc niech zwycięży lepszy - zawołał szyderczo Deparnieux, a tym razem Halt odezwał się:
    - Owszem, zamierzam zwyciężyć." - cytat z książki Zwiadowcy

    Jednostka pola powierzchni w Warbandzie?
    (click to show/hide)

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #24 dnia: Stycznia 08, 2013, 15:38:36 »
    Nie zapominaj, że gdzie wrogów kupa i Herkules dupa. Khergitów jest zwykle nieco więcej niż innych :)
    (click to show/hide)

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #25 dnia: Stycznia 08, 2013, 16:30:39 »
    Khergici w walkach gracza są dobrzy do niczego w porównaniu z resztą armii, wyjątkiem są Lansjerzy, którzy są nienajgorszą kawalerią(Jak każda ciężka jazda) i całkiem dobrym wojskiem do oblężeń, ale nie są specjalistami w fachu więc Khergici przegrywają z każdą inną profesjonalną kawalerią w polu/piechotą w oblężeniach.

    Nie zapominaj, że gdzie wrogów kupa i Herkules dupa. Khergitów jest zwykle nieco więcej niż innych :)
    Kawaleria jest o 66% droższa, więc lordowie będą jej mieli mniej/nie awansują wojska w takiej samej skali jak inni lordowie.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #26 dnia: Stycznia 09, 2013, 16:49:43 »
    Twórcy musieli odpowiednio zbalansować Khergitów, skoro dali im samą konnicę. Nie mają piechoty, więc do obrony zamków muszą wykorzystywać kawalerię, co wiąże się z utratą ich atutu - konia. Dlatego są najtańszą kawalerią, co przełożyło się na ogólne osłabienie poziomu jednostki. To zaś zostało nadrobione krótszym czasem szkolenia.
    Gregoriian ma rację, lecz tylko po części, ponieważ Khergitów jest nie o tyle więcej, o ile mają większy stosunek jednostek "topowych" w armii. Jest to widoczne, gdy atakujemy jedno z ich miast. Przy garnizonie ok. 300 ludzi lansjerów może być nawet 100 (jak nie więcej czasami). Spowodowane jest to tym, że nie mają żadnego odpowiednika piechociarza obronnego, oprócz właśnie lansjera, który jako tako tę rolę spełnia. A walka z taką ilością tych jednostek do przyjemnych z pewnością nie należy nie należy.
    Oblężać Khergitów jest łatwo, gdy jest niewielu lanserów, bo reszta ich wojska, to totalne masło. Zero szans na przeżycie po uderzeniu morgenszternem ;]

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #27 dnia: Stycznia 09, 2013, 17:34:06 »
    No właśnie, chodziło mi o tempo szkolenia, czasem lansjerów i z wioski można wyhaczyć :)
    (click to show/hide)

    Offline Lamarr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 44
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znowu zacząłem grać...
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #28 dnia: Stycznia 11, 2013, 20:03:18 »
    Ja bym ci radził zaatakować na początku: Swadie lub Khergitów :P
    W Warbandzie znany jako Sujo

    Tak samo w OiM:DP

    Gram również w Chivalry:Medieval Warfare

    Offline TBSR_Shakyor9000

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 252
    • Piwa: -15
    • Tępiciel Dilerów Herbatki Owocowej
    Odp: Pytanie: Jakie Państwo/Królestwo zaatakować najpierw?
    « Odpowiedź #29 dnia: Stycznia 13, 2013, 18:31:18 »
    To kogo zaatakujesz na początku zależy od wielu czynników...
    1. Jaki masz styl gry - ( na przykład , jeśli jesteś dobrym archerem nie powinieneś mieć problemów z przejęciem garnizonu zamku który posiada dużo crossbowmanów lub archerów ), ale jak jesteś słaby w walce w zwarciu będziesz miał spory problem pokonać powiedzmy Nordyckie elitarne jednostki
    2. Jakie masz wojsko - nawet jak jesteś Argalebem , a robisz atak na zamek powiedzmy nawet 100 osobowy , i masz ledwo kilkunastu nawet najemnych ostrze , to nie masz co liczyć na zwycięstwo
    3. Jaką posiadasz sytuacje finansową - jeśli nie będziesz zbyt zamożny to możesz liczyć na kontratak ze strony wroga , w takim wypadku straciłbyś jednostki , zamek i pobliskie tereny , wojsko etc , a jeśli nawet byś stracił wyżej wymienione rzeczy , ale miałbyś jeszcze troche pieniążków w zapasie , to mógłbyś się szybko odkuć i spróbować swoich sił w walce - pamiętaj , gospodarka kluczem do zwycięstwa
    4. Jakiej frakcji nie lubisz - to chyba oczywiste xD
    5. Położenie geograficzne - jeśli wolisz się trzymać na uboczu to zaatakuj naprzykład Vaegirów , jednak jeśli wolisz mieć większy zasób terenów ( no i przy okazji więcej okazji do walki ) , i wolisz się trzymać bardziej centralnych terenów zaatakuj Swadie.
    6. Zamożność wioski i miasta , oraz jego handel - ważną rzeczą jest ekonomia , więc jeśli chcesz się szybko rozwijać polecam Swadie ( szczególnie miasto Uxkhal , Suno ). Jednak jeśli wolisz być w bezpieczniejszym terenie zaatakuj powiedzmy Rhodocków , mają w miarę dobrą gospodarkę i są w dobrym terenie.
    7. Bandyci - poza ludźmi z wielką renomą ( lordowie i królowie ) , znajdują się też jednostki o wiele mniejszej reputacji , każda ze stref posiada swoje unikalne jednostki bandytów , jeśli chcesz dużo expa dla swoich oddziałów i przy okazji łupów , jedź do nordów.
    8. Sytuacja polityczna wroga - jeśli frakcja którą chcesz zaatakować ma już z kimś wojnę wykorzystaj to - staraj się zawrzeć z tym państwem dobre kontakty i możecie zniszczyć wroga wspólnymi siłami.
    9. Sytuacja wewnętrzna wroga - jeśli czasem dokładnie rozmawiałeś z NPC'tami na mapie świata i dowiedziałeś się szczegółowych informacji o ich władzy i sytuacji , możesz spróbować perswazją zaciągnąć ich do swojej armii , i tym samym oni by zdezertowali z obecnej.
    10. Sytuacja ekonomiczna wroga - jeśli widzisz że wróg ma dużo jednostek , terenów i lordów - nie atakuj go , no chyba że lubisz ryzykować niezłymi i krwawymi bitwami.
    11. Morale - jeśli Twój wróg też często przegrywa , automatycznie spada mu ogólne morale , dzięki czemu walki mogą być prostrze.
    12. Oblężenia - jeśli wróg ma dużo zamków , gdzie trzeba używać wież oblężniczych lepiej go nieatakować , przynajmniej w podstawowych fazach gry , gdyż jeśli zorientuje się co chcesz zrobić to może wysłać wsparcie w kierunku zamku.
    13. Odpowiednie dopasowanie jednostek twoich do jednostek wroga - jeśli naprzykład Twoja główna siła to kawaleria , a chcesz robić oblężenia , warto zmienić typ proponowanej jednostki na piechotę lub strzelca.
    14. Jednostki które posiada Twój wróg w wioskach - Jeśli lubisz iść naprzykład w kawalerię - zaatakuj swadię , jeśli piechotę - Nordów , a jeśli strzelców - Rhodocków.

    Ogólnie rzecz biorąc opowiedziałem o podstawowych czynnikach i aspektach które trzeba przemyśleć zanim wpadnie się w furię i zrobi się frontalny atak , ale wszystko w Warbandzie dzieje się losowo , czasem jedna frakcja jest bardzo osłabiona , a gdy drugi raz chcę rozpocząc przygodę owa frakcja jest bardzo dobrze rozwinięta, wszystko zależy od CIEBIE ! :D
    Shakyor9000 - Wielki Mistrz klanu SP
    Co do goka- wziecie go do repry to jak puszka pandory, zawsze cos odjebie i pozniej reprezentacja bedzie miala problem.
    Czy nazwa działu "Klany Warband" powoduje nagły przypływ testosteronu u użytkowników, który nie pozwala zamknąć japę i chociaż jeden dzień obyć się bez przekrzykiwania się?