Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły  (Przeczytany 9365 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline sheep6665

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 121
    • Piwa: 0
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #30 dnia: Października 05, 2012, 14:50:05 »
    Aha, i Twoja praca jest warta tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić. I to nie prawda, że "robole" mało zarabiają. Jeżeli jesteś dobrym fachowcem możesz wyciągnąć całkiem konkretne pieniądze. A jeżeli taki pracownik fizyczny jest niezadowolony, to zawsze może się przekwalifikować albo wyjechać za granicę. Absolutnie nie zgadzam się z tym, żeby państwo w jakiś szczególny sposób dotowało robotników. Albo lekarzy. Albo archeologów. Uważam, że człowiek sam jest kowalem własnego losu. Socjalizm ludzi rozleniwia. Sprawia, że są jak narkomani, uzależnieni od państwa. Sami z siebie nie są w stanie nic osiągnąć. I jest to po prostu niesprawiedliwe dla ludzi ciężko harujących na swój byt.
    To pisałem w odniesieniu do żywności. Po prostu dla mnie nienormalną jest sytuacja w ktoś dostaje gorsze jedzenie(w rozumieniu - podstawowe dobro które jest niezbędne do poprawnego funkcjonowania każdemu człowiekowi), w społeczeństwie które potrzebuje niemal każdego pracującego człowieka. Dlatego jakieś standardy przy produkcji żywności być powinny i tyle, oczywiście nie powinny "dobrego" żarcia podciągać w dół tylko "kiepskie" do góry, ale to chyba wynika z samej idei norm jako takich.

    Offline Drakkainen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 225
    • Piwa: 2
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #31 dnia: Października 05, 2012, 23:28:29 »
    Tyle, że to nie działa na uczciwej drodze. Jeśli dochód byłby rozdzielany względem wysiłku włożonego w pracę - wtedy masz 100% racji.
    Jednak jak dobrze wiesz tak nie jest. W efekcie pracownik fizyczny który potrzebuje dużych dawek energii jest zmuszony do jedzenia produktów o ch*jowej jakości.
     


    Skąd pomysł, że uczciwy „podział” dóbr to ten według włożonego wysiłku? W ogóle podział dóbr jest nieuczciwy z definicji – zakłada agresję. Handel, czyli wymiana dóbr to właśnie WYMIANA.
    Dalej piszesz coś o wyniszczaniu fizycznym robotnika  etc. Nie do końca wiem o czym to ma świadczyć. Zapewne chodzi o to, że skoro robotnikowi dzieje się krzywda, to trzeba mu pomóc, nieważne jakimi sposobami. A ja powiem, że nie trzeba. Nie podam uzasadnienia, bo i ty go nie podajesz. Bijesz w strunę współczucia i humanitaryzmu, ale to dobre dla zlewaczałych antylogików. Zacznijmy dyskutować jak ludzie cywilizowani – na podstawie argumentów.
     Jeszcze rzucasz utylitarystycznymi argumentami, że trzeba wprowadzić ochronę „praw” robotników, bo wtedy będzie żyć się lepiej każdemu. Jest to gwałcący ekonomię punkt widzenia merkantylistów i interwencjonistów. Lepiej poczytaj na ten temat, a nie powtarzaj durne hasełka autorytetów z TV.

    Czyli dyrektor banku, który przyznaje sobie i swojemu zarządowi milionowe pensje w chwili gdy jego interes upada jest bardziej przydatny społeczeństwu niż taki pan Heniek z budowy, który stara się wykonać swoją robotę jak najlepiej i dzięki doświadczeniu wykonuje ją tak jak trzeba?
    Coś tu jest nie tak.

    Tu jest to nie tak, że nie mamy wolnego rynku, a już na pewno nie w bankowości. Na tym mógłbym poprzestać, bo rażąca niewiedza i  ignorancja to powód do uznania dyskusję za zakończoną. Oświecę cię jednak.
    Nie będę rozsądzał, czy dzisiejszy system bankowy to efekt wiary w paradygmaty keynesizmu, czy zwyczajne oszustwo. To co jest pewne to to, że banki mają nienaturalną władzę nad resztą społeczeństwa – dzierżą monopol na kreację pieniądza. I to nie zwykłego pieniądza, czyli jakiegoś towaru wygodnego w prowadzeniu wymiany handlowej. Dzisiejszy pieniądz to mało warty papier z nadrukiem. Jego wartość nadaje mu państwo, narzucając go jako prawny środek płatniczy. Ludzie chcąc nie chcąc muszą z niego korzystać. Skoro ludzie nie mogą uciec od pieniądza fiducjarnego, to można ich bezczelnie grabić przez dodrukowywanie pieniędzy = inflację. Do inflacji dorabia się ideologię – wspomaganie eksport, pobudzenie popytu, albo inny idiotyzm. Nie można jednak przesadzić, więc państwo kontroluje działania banków, które w zamian dostają gwarancję pomocy przez bank centralny w razie kłopotów finansowych (będących efektem stosowania systemu rezerwy cząstkowej, czy ogólnie prób oszukania rzeczywistości ekonomicznej). Nic więc nie stoi na przeszkodzie, oprócz sprzeciwu państwa, ale to jest permanentnie skorumpowane, żeby grabić ludzi. I tak się dzieje. Niedawny audyt FEDu wykazał, że bank rozdał bodaj 8 razy więcej, niż wszyscy myśleli, a rozdana suma wynosiła tyle, co roczne PKB USA. Chodzi o pomoc bankom, które rozdawały, oczywiście przy zgodzie, jeśli nie na rozkaz państwa, pieniądze, których nie było. Skoro rozdano 16 bln dolców, to nic dziwnego, że bankierzy wzięli sobie drobne kilka milionów dla siebie.
    Cała sytuacja to efekt braku wolnego rynku. Gdyby takowy był, to pan Heniek miałby pracę, ciężką, ale pracę, a bankier straciłby wszystko na oszukańczej praktyce rezerwy cząstkowej.

    To jest chyba zaleta konkurencji - są choćby 2 porządne opcje(nVidia i AMD przy kartach graficznych) to muszą ze sobą konkurować, aby stworzyć produkt najlepszy, najtańszy, lub najlepszy względem ceny. Korzystają na tym klienci, bo dostają coraz lepsze karty graficzne a stare coraz szybciej tanieją. Zastosuj analogię do czasopism.
     
    Skoro pismo ma czytelników, bo jest dobre, to po co konkurencja?  Jeśli zaś partoli sprawę, to kwestią czasu jest pojawienie się konkurencji. Państwowe korupcjogenne regulacje nie są rozwiązaniem, nawet przy całej niedoskonałości wolnego rynku.

    Z tego co pamiętam, to większość zwolenników liberalnej ekonomii uznawała pojedynczych "hegemonów" danych rynków za zagrożenie dla wolnego rynku nr2(po ingerencjach państwa w rynek). Oświeć mnie jeśli coś się zmieniło.

    Z tego co pamiętam liberalizm to niewpieprzanie się w dobrowolne działania i umowy ludzi. Walka z zbyt dobrą firmą jest antyliberalna. Oczywiście są osoby, które chciałyby być nazywane liberałami, a które popierają walkę z „monopolami”, ale są też tacy, którzy mówią, że w Polsce mamy kapitalizm. Prawo antymonopolowe to zaś wytwór sojuszu wielkiego państwa z wielkim biznesem, zaś sama walka z monopolem to walka z konkurencją. Pojawiło się pojęcie nieuczciwej konkurencji, czyli np. Rockefeller obniżył koszty wytworzenia benzyny czy czegoś tam, obniżył cenę produkty kilkukrotnie, więc trzeba go udupić, bo zdobędzie za dużo klientów.
    Bo pracodawca to jest pan i władca, który może mną pomiatać jak chce, bo tak samo on, jak i ja wiem, że nie znajdę lepszej pracy niż u niego(bo już dawno bym się przeniósł). Nie wiem jak to się po naszemu określa, ale po angielsku na takie coś mówi się "wage slavery".
    Może tobą pomiatać jeśli się na to zgodzisz. Może ci kazać pracować z kciukiem w tyłku, a ty możesz mu kazać zrobić to samo u siebie w domu. A jak nie to wypad – w obu przypadkach. Nikt ci nie każe pracować u danego gościa. Nawet jeśli każdy pracodawca kazałby ci pracować z kciukiem w zadku, a sam z jakichś powodów nie mógłbyś założyć firmy, to i tak nie masz żadnego prawa dokonywać agresji na kimkolwiek.

    Zauważam fakt, że w państwie socjalistycznym powinno się jednak podjąć próby wyrównania tego poziomu, a Chiński rząd robi dokładnie na odwrót - to właśnie nazywam paranoiczną sytuacją.
    A nie bulwersuje cię, że w państwie rzekomo kapitalistycznym, tj. w Polsce, w konstytucji wpisana jest potrzeba zaprowadzania sprawiedliwości społecznej, oraz ogólnie to, że w Polsce kapitalizmu nie ma? Zresztą skąd pomysł, że socjalizm prowadzi do równości? Na początku podawałem informację o New Hampshire, najrówniejszym stanie w USA.

    Miło, że rozumiesz idiotyzm prawa tzw. Własności intelektualnej. Dla mnie oczywistym jest, że ten konstrukt to efekt sojuszu państwo – biznes. Dorobiono do tego ideologię robienia dobrze konsumentom (dygresja: czemu przeciw deregulacji zawodów protestują pracujący w deregulowanych zawodach, a nie ich klienci?), bo przecież cały postęp możliwy jest tylko dzięki patentom.

    związki zawodowe miały sens w XIX wieku, kiedy musiały same zawalczyć o dni wolne od pracy i urlopy zdrowotne. Dzisiaj takie rzeczy definiuje kodeks pracy. Masz tam wpisane prawo do określonych zarobków, prawo do urlopu, prawo do zwolnienia lekarskiego i kupę innych praw i obowiązków. Jeżeli pracodawca ma kodeks gdzieś, pozostaje wkroczyć na drogę sądową. Związki zawodowe w Polsce to teraz wylęgarnia zadymiarzy.

    Związki zawodowe miały sens, dopóki nie wywalczyły względnego zniesienia podziału na uprzywilejowanych kapitalistów i roboli. Czyli dopóki walczyły z terrorem, a nie same go stosowały. Teraz wystarczą zwykłe firmy ubezpieczeniowe.

    Zadymy związkowców, którzy chcą siła wywalczyć nowe przywileje doskonale wpisuje się koncepcję Kodeksu Pracy. Skoro bowiem dokonuje się pewnej agresji na własności przedsiębiorcy, to czemu by nie mozna było dokonać jej ciut intensywniej? Nie wiem jak ktoś aspirujący do miana wolnorynkowca może akceptować KP. Pomijam, że jakoś za złotych lat USA kodeksu pracy nie było, a mimo to ludzie z całego świata przybywali tam, bo mogli tam zdobyć najlepsze warunki płacowe i ogólnie pod względem higieny pracy na świecie. Bez faszystowski kodeksów, po prostu na zasadzie dobrowolnej wymiany produktów i usług. Dziwne, nie?

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #32 dnia: Października 05, 2012, 23:34:38 »
    Drakkainen, pewne przepisy określające prawa i obowiązki pracownika i pracodawcy są niestety niezbędne. Nie żyjemy w utopii. Bo co byś zrobił, gdyby pracodawca w dniu wypłaty powiedział "wypchaj się, nic Ci nie dam".  A tak to masz podstawę prawną do domagania się zapłaty za wykonaną pracę.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Drakkainen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 225
    • Piwa: 2
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #33 dnia: Października 06, 2012, 10:37:01 »
    A kto ci powiedział, że ja z moim pracodawcą nie zawrę żadnej umowy dotyczącej mojego zatrudnienia? Nie ma jedynego słusznego wzoru na zawieranie umowy małżeńskiej między kobietą a mężczyzną, ale jakoś nikomu to nie przeszkadza, choć nieraz ktoś może być poszkodowany, bo co, jeśli mężczyzna okaże się skurwysynem i kobieta będzie się chciała z nim rozwieść? Biedaczkowi zawali się świat! A może jest skurwysynem nie z własnej winy,ale dlatego, że tak go wychowano? Jest więc niesprawiedliwe, że nie ma narzuconych pewnych podstawowych praw w związkach damsko-męskich. Nie żyjemy w utopii, nie każdy związek jest udany, dlatego należy wprowadzić Kodeks Małżeński.

    Offline harry

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 302
    • Piwa: 21
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #34 dnia: Października 06, 2012, 11:15:35 »
    Znajomy ostatnio dostał propozycje pracy w pewnym zakładzie pracy...praca jest dwuzmianowa, 1100 zł do reki..niektórych to może śmieszyc..ale on jest naprawde szczęśliwy. Nie stać go będzie oczywiśćie na nic, czynsz za mieszkanie płaci 650 zł ale przynajmniej pociesza się na duchu ,że jest przedsiębiorczy i zaradczy^^..zgroza(jakoś go to nie podnosi na duchu).  Media ostatnio informują o tym, że Polacy znów masowo emigrują..... i to skąd?!... z kraju, którego kryzys podobno nie dotknął tak jak na zachodzie.... a Polacy okazuje się wolą zachodzi kryzys, niż swojski cud gospodarczy. Chociaż wolne i niezależne media ..to fikcja..bo która z redakcji by sie podjęła debaty na tema biedy w Polsce? Media są komercyjne i podporzadkowane politykom ..a tam gdzie rządzi kapitał właściciel sam wyznacza trendy społeczne. Wiadomo 3 władza^^^.
    "W owym czasie przyjaciel zgubi młotek przyjaciela... A dzieci nie będą wiedzieć, gdzie są rzeczy ich ojców, które ci położyli tam około ósmej wieczorem poprzedniego dnia."

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #35 dnia: Października 06, 2012, 11:35:02 »
    A kto ci powiedział, że ja z moim pracodawcą nie zawrę żadnej umowy dotyczącej mojego zatrudnienia? Nie ma jedynego słusznego wzoru na zawieranie umowy małżeńskiej między kobietą a mężczyzną, ale jakoś nikomu to nie przeszkadza, choć nieraz ktoś może być poszkodowany, bo co, jeśli mężczyzna okaże się skurwysynem i kobieta będzie się chciała z nim rozwieść? Biedaczkowi zawali się świat! A może jest skurwysynem nie z własnej winy,ale dlatego, że tak go wychowano? Jest więc niesprawiedliwe, że nie ma narzuconych pewnych podstawowych praw w związkach damsko-męskich. Nie żyjemy w utopii, nie każdy związek jest udany, dlatego należy wprowadzić Kodeks Małżeński.

    Umowa o pracę reguluje jedynie stosunki między Tobą a pracodawcą. Kodeks pracy wchodzi w grę, kiedy pracodawca łamie warunki umowy. Bo co zrobisz, jak pomimo umowy pracodawca odmawia Ci pensji? Idziesz do sądu. A sąd do wydania wyroku potrzebuje paragrafu.
    Kodeksu Małżeńskiego nie ma, jest za to Kodeks Cywilny i Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy regulujący prawa małżonków. Jest tam zarówno o rozwodach jak i prawie spadkowym etc.
    Prawo jest niezbędne do regulowania pewnych kwestii. Jest narzędziem pozwalającym wyegzekwować to, co Ci się należy.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Drakkainen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 225
    • Piwa: 2
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #36 dnia: Października 06, 2012, 12:10:34 »
    Idę do sądu, który wydaje wyrok na podstawie umowy zawartej między mną a pracodawcą. Nie rozumiem w czym problem.

    Czy obecne prawo narzuca potrzebę działania na rzecz zwiększenia sprawiedliwości małżeńskiej (parafraza sprawiedliwości społecznej)? Dalej też nie rozumiem czemu to co określają wszelkie Kodeksy miałoby być niemożliwe do wprowadzenia na podstawie dobrowolnych umów.

    Offline Voland_s

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 166
    • Piwa: 0
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #37 dnia: Lutego 27, 2013, 14:12:41 »
    Czołem, mam pomysł na zlikwidowanie problemu głodu i bezrobocia za jednym zamachem. Niech głodni zjedzą bezrobotnych...

    Wydaje mi się, że akumulacja kapitału prowadzi do dramatycznych dysproporcji. Jeżeli dobrze cytuję wyczytane wieści, 1% populacji posiada obecnie ponad 50% kapitałów na świecie. Szybciej niż później stosunek ten wyniesie 1:99. Już dziś mamy zjawisko working poor, czyli ludzi pracujacych, których ledwo stac na przeżycie. 

    Offline Sahajdaczny

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #38 dnia: Lutego 27, 2013, 17:20:39 »
    Recepta jest prosta i niektórym znana.
    1.Zmiana ustroju na coś w stylu Ameryki albo Niemiec.
    2.Odsuniecie od stanowisk państwowych na każdym szczeblu czerwonych.
    3.Zlikwidowanie albo przebudowa takich  organizacji jak ZUS,NFZ.
    4.Wprowadzenie wymagam kwalifikacyjnych do bycia posłem lub senatorem.
    Bo to co teraz jest to wychodzi na to ,że w sejmie może być praktycznie każdy idiota.Tylko żeby glosował jak mu każe lider.(Ruch Palikota)
    5.Zmniejszyć podatki.Porównajcie sobie np jak jest opodatkowany pracownik w Anglii ,a jak w Polsce.
    6.Wprowadzenie po przez glosowanie innych partii do sejmu.innych to znaczy z nowymi ludźmi.A nie z okrągłego stołu.
    7.Zaczac walczyc o swoje jak ospoleczenstwo ,tak jak to robia Grecy,Hiszpanie etc.Z jakiego raportu wynika ze POlska jest jednym z trzech krajow z UE w ktorym jest najmniej strajkow.

    I wiele wiele innych.


    A teraz coś z życia.W tamtym tyg w sobotę do mojej znajomej przyszła kobieta z dzieckiem i prosiła o jedzenie.
    Dzieciak ma 4 lata.Znajoma mówiła ze matka ubrana była tak jak by była gotowa na wiele by zdobyć pożywienie dla tego dzieciaka.
    Dzisiaj kolega mój został zwolniony z pracy.Chłopak ma 27 lat.Mamy w kraju ponad 14% bezrobocia.
    A co z tymi ludźmi w Anglii,Irlandii i w Niemczech?Co by było gdyby te ponad 2 mln wróciło do Polski?
    Pobili byśmy Hiszpanów pewnie w % bezrobocia.
    Nie wiem gdzie wy żyjecie i czy się interesujecie co dzieje się z innymi ludźmi z waszego otoczenia.Ale ja tak i mogę powiedzieć z czystym sumieniem ,ze w okolicach Częstochowy jest kiepsko i robi się coraz gorzej.
    Reasumując.Moze Brunon K nie głupi facet.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #39 dnia: Lutego 27, 2013, 23:14:50 »
    Drugi plan Marshall'a. Dalej się nie zagłębiam, bo prawica mnie zje :'c

    UP@: Koledzy z gimnazjum to nie najlepsi reformatorzy całej struktury państwa, nie słuchaj ich za często.

    P.S. W Niemczech (proporcjonalnie) jest więcej urzędników niż w Polsce, a wcale im to nie szkodzi... Tu chodzi o dobry rozkład tych stanowisk czego u Nas brakuję.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Sahajdaczny

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #40 dnia: Lutego 28, 2013, 17:09:13 »
    Co rozumiesz po przez plan Marshalla?
    Jak w gimnazjum tak samo kminia to według mnie rośnie bardzo mądre pokolenie i za 20 lat będzie tylko lepiej ;]
    Skąd mas dane nt urzędników w Polsce i w Niemczech?Możesz podać źródła?Czy od tak sobie napisałeś?