Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Dźwięk bombowców  (Przeczytany 20992 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #15 dnia: Października 20, 2014, 19:01:00 »




    Pozwólcie więc że zaproszę was świata do moich neurotycznych problemów.
    Zdecydowanie bombowce pasują do tematu gry fantasy, gdyż dla mnie fantasy to tylko nakładka na wizyjność. To sztuka wykastrowana!
    Rozmawialiśmy o pornografii. Istotnie to właśnie pornografia rodzi Conana, rodzi fantasy, gdyż świat fetyszy, to świat gender, świat stereotypów. To tylko niewielki krok by od pani wyjącej się u stóp umięśnionego mężczyzny, lub od pani smaganej przez bat sadystycznej dręczycielki przejść do Conana, do świata fantasy.  ...

    Wymiękłem po 4 wersie. Może książkę napisz ? :D
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #16 dnia: Października 20, 2014, 19:13:12 »
    Dobra, krótka wersja - kogo widzisz?



    Jak ktoś mówi o bombowcach na forum fantasy to jest taki sam efekt - mówisz o jednym, a słychać coś innego.

    https://www.youtube.com/watch?v=tT40t0G6UsA

    (click to show/hide)

    Absolutnie polecam wszystkim, coś cudownego!
    H. R. Giger Art in Motion
    Cholernie dobry industrialny film!
    « Ostatnia zmiana: Lipca 18, 2015, 23:22:41 wysłana przez Octavian »

    Offline firentis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1062
    • Piwa: 130
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #17 dnia: Września 28, 2015, 15:51:47 »
    Ciekawe kiedy powstanie jakiś komiks na temat bombowców?

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #18 dnia: Października 03, 2015, 15:20:16 »
    Cóż za porywający koncept! <zakrzyknął>
    Muszę taki komiks stworzyć! <skrzyp,.. skrzyp..., skrzypi ołówek rysując zamaszyste kreski, w kilka chwil, komiks jest gotowy>
    Proszę, w niespełna godzinkę i jest!

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #19 dnia: Października 07, 2015, 00:49:29 »
    No,  bardzo mi się podobało.
    Nie wiem skąd taka zajawka na tego brytyjskiego świra, ale to tym lepiej, jedną z sił wartościowego dzieła jest niejasna geneza.
    Ciekawa historia, taka anagdotyczna, opowiedziana takim klasycznym rozwlekłym słowem. Co do wizualnych aspektów - nie jest to już dla mnie nowość, specyfika medium przyswojona, ale były kolorki i sceny budowane od dalekiego planu, jak i niespodziewane ujęcia z wnętrz oraz zbliżenia - to ostatnie niestety uważam za niedopracowane, gdyż nie odsłaniały detali.
    Natomiast brakowało mi tego co chyba kazdy uwielbia w każdej bitwie powietrznej, czyli trafionego samolotu spadającego w wirze jakby chciał się przewiercić na drugą stronę globu :P

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #20 dnia: Października 08, 2015, 22:15:34 »

    Przeszliśmy razem huth długą drogę, z niedzielnego krytyka-marudy stałeś się wybitnym smakoszem mojej twórczości. Piękne.
    Czepianie się o szczegóły w konwencji minimalistycznej pozwala jednak z optymizmem spojrzeć na przyszłość naszych relacji na tym forum, nie można powiedzieć byśmy mogli zrozumieć się bez słów.
    Dziękuję za czas jaki mi poświęcasz na forum, za oddanie mi do dyspozycji gigantycznego poligonu artystyczno-filozoficznego, i za obejrzenie tego komiksu za tak autentycznym zapałem. Oczywiście "zajawka na świra" nie ma wiadomego pochodzenia.

    Chciałem też przy okazji powrócić jeszcze do naszej rozmowy na SB na temat Johanna Knopfa, autora słownika języka spisku jaskółek.
    Czy dobrze zrozumiałem twój pogląd na tego artystę, mógłbyś tutaj go przedstawić?

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #21 dnia: Października 09, 2015, 16:47:34 »
    mój pogląd jest taki, że ten gość był wariatem, co oczywiście jest smutne i tragiczne w ludzkim wymiarze, ale też jego twórczość jest wariacka, ale w sposób negatywny, to jest zamknięta zupełnie w wąskich ramach jego wariactwa. I w związku z tym nie warto aż tak w to wchodzić, no chyba że ktoś zbiera wytwory zwichrowanych umysłów. W takim wypadku to w sumie słuszne podejście, w sumie można zostać drugim Umberto Eco, zawsze będzie można wyjąć z rękawa erudycji jakiegoś gościa od języka jaskółek :P

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #22 dnia: Października 10, 2015, 20:43:28 »
    Cudowne Octavianie skłania do refleksji.

    Ostatni raz miałem taki stan gdy będąc na ruchomych schodach, spostrzegłem przede mną kobietę z dzieckiem. Dziecko zauważyło bystro znaczek na nich jak powinno się ustawiać na schodach aby był swobodny przepływ ludzi (po lewej się chodzi a po prawie stoi w cywilizowanych krajach) Stanął też na schodek przed mamą bo na obrazku było też pokazane, że dziecko powinno stać przed rodzicem, który pilnuje je i podtrzymuje przed sobą.

     Dzieciak powiedział : "mamusiu chodż tutaj aby można było przejść"
     Mama: "co ty tam tam mówisz" będać zapatrzona bezmyślnie w telefon
    Dzieciak chwycił mamę za rączke i próbował delikatnie zachęcić mamusie aby zeszła na prawo i zrobiła miejsce bo widział, że ludzie za nią się tłoczą a ona robi wiochę
    Dzieciak: no mamo
    Mama: Co Ty robisz gówniarzu !
    Dzieciak: ludzie chcą przejść
    Mama: Słuchaj gówniarzu, ruchome schody są po to aby na nich stać a więc przestań szarpać i stój

    W tym momencie w mojej głowie pojawiło się miliony gorzkich refleksji od zadumą na beznadziejności życia i decyzji, od tego, że przecież on ubrany i kochający, przez, że to tylko schody do kuffa głupia baba powinnienem na nią się wydrzeć i przepchnąc, co by to dało.. i tak dalej i tak dalej....


    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #23 dnia: Października 11, 2015, 02:15:49 »
    jako zwolennikowi Korwina ja bym ci radził uważać na takie refleksje, bo to trochę lewicową wrażliwością tchnie, i po prostu od razu się wydzierać(znaczy się zwracać uwagę)

    Ale kurde nawet nie wiesz jak mnie to w Polsce denerwuje, że ludzie rozwalają się w poprzek schodów i jakie zdziwienie kiedy chcesz iść i ich wymijasz....

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #24 dnia: Października 11, 2015, 11:03:18 »
    Co Ty Huth wygadujesz? Przecież my cały czas mamy refleksje właśnie ;)

    Co do schodów ruchomych w Polsce to jest gehenna po prostu.. i to nie tylko tak u nas jest na Czechach też widziałem takie jaja.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #25 dnia: Października 12, 2015, 22:43:42 »
    Tak...
    tylko, że ta akcja z bombardowaniem cmentarza pilotów niemieckich - to jest autnetyczne. Niemcy istotnie zrobili taki numer, każdy fakt jest w tej historii faktem, daty, nazwiska i miejsca, moje przemyślenia filozoficzne - to inna bajka.
    Całkowicie mylisz się huth co do koncepcji wariatów artystów, istotnie choroba bardzo determinuje ekspresje, w którymś punkcie to już są objawy kliniczne, ale nadal nie możesz tego do patologii sprowadzać - np. Nikifor. Wiesz, miliony chorują na schizofrenię, zresztą czytałem kapitalną książkę na ten temat - w krajach trzeciego świata schizofrenia nie jest nawet specjalnym problemem, to my jesteśmy neurotyczni - właśnie dzięki "postindustrialnej" mentalności. W właściwym wątku rozmawiamy.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #26 dnia: Października 14, 2015, 01:52:10 »
    Szczerze to mnie to w ogóle nie obchodziło czy to miało miejsce czy nie.

    Nie interesuje mnie spisek jaskółki, jeśli cała twórczość kogoś jest na czymś takim zasadzona, to można wejść w taki świat, ale nie wiem czy dłuższe przebywanie nie ograniczy horyzontów...
    Nie rozumiem do końca napalania się na postać i twórczość Nikifora. Oczywiście, można coś w tym odnaleźć, ale czy to jest jakiś autorytet? Raczej chwilowe spotkanie z innym światem i inspiracja. No ale nie rozumiem również jarania się sztuką gościa zupełnie zdrowego, co również od lat maluje miejskie pejzaże i kosi niezłą kasę - oczywiście zapomniałem nazwiska.


    Wysłane przez tapatalk


    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #27 dnia: Października 14, 2015, 09:06:00 »
    Ale to rozegrałeś!
    Ze mnie zrobiłeś nudziarza, który wprowadza w zawiłości swojej twórczości ziewających ludzi, a z Nikifora i Johanna Knopfa pretekst dla snobistycznych zagrywek.
    No i po dyskusji.

    Miszczu erytrystyki
    uderzył! Muszę sobie zrobić jakiś baner na takie okazje, jak ktoś porozkłada mnie celnymi argumentami, w sytuacji gdy nie powinno być mowy o prowadzeniu wymiany argumentów.
    To powiedzmy, tak jak byś na spotkaniu z Jimi Hendrixem, przekonująco wyjaśnił zebranym powody, dla których twórczość czarnoskórych powinna oderwać się od bluesowych korzeni, więc granie na gitarze elektrycznej nie ma sensu.
    « Ostatnia zmiana: Października 14, 2015, 09:16:45 wysłana przez Octavian »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #28 dnia: Października 15, 2015, 02:12:11 »
    No co 'po dyskusji'? Wyrażam swoje zdanie, a ten mi, że po dyskusji. Nie kumam, co, miałem ci przyznać rację, przeciw temu, co mam w sobie, o co tu chodzi w ogóle, jakieś argumenty, kiedy nie powinno być argumentów, to co to za dyskusja bez argumentów, rozumiem, że mamy po prostu mruczeć wyrozumiałe yyyyhhmmmmm, gdy ktoś pisze to, co pisze, a potem wychodzić z jakąś swoją, że tak powiem, prezentacją obecnych zainteresowań i inspiracji, byle nie wchodzić sobie w drogę, by nie poobijać sobie wrażliwych wnętrz tępymi argumentami?
    Może być tak, że nie potrafię dyskutować i tyle, no cóż, cicho siedzieć nie będę ciągle.
    Ja nie wiem, ty uważasz, że ja negują w ogóle całkowicie twórczość jakichś wariatów czy innych z problemami, bo tak tego Hendrixa rozumiem....

    Tak BTW chodziło o Edwarda Dwurnika. Jakby mi ktoś powiedział, że to co on namalował, wyszło spod pędzla Nikifora, to bym uwierzył. Po prostu oceniam obrazy z jak najmniejszą sugestią postaci artysty, czy namalował coś zupełnie ogarnięty gość czy kretyn - nie interesuje mnie to, twórczość obojga może mi się podobać bądź nie. Twórca również osobno od dzieła może mi się podobać lub nie :P
    « Ostatnia zmiana: Października 15, 2015, 02:22:46 wysłana przez huth »

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dźwięk bombowców
    « Odpowiedź #29 dnia: Października 15, 2015, 09:02:52 »
    Ja nie wiem, ty uważasz, że ja negują w ogóle całkowicie twórczość jakichś wariatów czy innych z problemami, bo tak tego Hendrixa rozumiem....
    Tak uważałem, że wbrew temu co deklarujesz zaklasyfikowałeś Johanna Knopfa jako czubka i jest po temacie. Ale przykład  Edwarda Dwurnika zupełnie zmienił postać rzeczy, nie znałem faceta, masz rację jest duże podobieństwo w technice i wyrazie. Znowu mogłem się czegoś od ciebie dowiedzieć. Teraz ma to sens.

    Fraktale wymiatają, teraz nie ma znaczenia co piszesz, wszyscy będą patrzeć na subtelną grę barw i geometrii w euklidesowych pląsach, a nie na wypowiedzi Clint Eastwood'a po LSD.
    Powiem ci szczerze, że tu chodzi o to na ile ty mi przypominasz Gema. Miałem kumpla, który ostatecznie mnie olał, dziś już z sobą nie rozmawiamy. Stosował kryteria wyniesione z gier i filmów VHS do sztuki wysokiej, to dawało świetny efekt. Trochę mi go czasami przypominasz, ale dla zmyłki potrafisz się odnaleźć w sztuce wysokiej, jakąś tajemną techniką. To taki prywatny dowcip, na ile huth i Gemo są podobni emocjonalnie, czyli czy ty też pogryzasz tanie paróweczki w pokoju w którym panuje wielka manifestacja potęgi entropii, rozgryzając jakie umiejętności przydzielić np. amazonce w Diablo, by kombinacja kamieni i mikstur stworzyła straszliwe kombo, powalające Diablo jednym ciosem. Wiele wskazuje, że to słuszny trop, chociaż mogę się mylić w moich domysłach.
    Wciągnięcie ciebie w tą dyskusję jest właśnie próbą znalezienia odpowiedzi w tych ważnych kwestiach. Początkowo założyłem nawet, że można uznać za prawdopodobne, że huth i Gemo to jedna i ta sama osoba.
    Nie napisałem najważniejszego, Gemo był podobny do mnie. Czyli pytanie brzmi, na ile jesteśmy podobni do siebie! Tak! Teraz to brzmi właściwie.
    Tu są odpowiedzi i wyjaśnienia zawiłych kwestii mojej wypowiedzi.  +18
    (click to show/hide)
    « Ostatnia zmiana: Października 15, 2015, 10:12:23 wysłana przez Octavian »