"Dla większości z nas, zwłaszcza dla ludzi interesu, w oczach których natura istnieje tylko o ile praktycznie wiąże się z ich zajęciami, realna fantastyka życia jest szczególnie silnie przytępiona. "
Charles Baudelaire
Ponieważ słowa lllewa są miłe, nawet jeśli powiedziane z przekąsem postanowiłem rozwinąć pewną myśl. Poczułem się zachęcony. ;)
Nadanie życia temu postowi to taki mój własny monolog wewnętrzny, za który zresztą zostałem słusznie ukarany. W sumie wypadało wyjaśnić na czym polega anegdota, gdyż nikt poza mną nie może zrozumieć, czemu jest to tak dziwaczne i ciekawe,
Niestety muszę przyznać rację Jackowi Dukajowi, którego szczerzę nie cierpię, ciężko jednak ukrywać, że to on jest autorem słów:
"im ktoś dostrzega dalsze powiązania tym jest inteligentniejszy".
Szokujące ale prawdziwe. Nie da się moi mili powiedzieć, iż coś jest nie na temat! Zawsze istnieje powiązanie, gdyż wszystko jest powiązane z wszystkim. To jedna z głównych myśli filozoficznych w historii, dlatego nieszczęsny Dukaj, ma rację, wykorzystuje po prostu swoje akademickie wykształcenie. Sztuczne są twory takie jak naukowe dyscypliny, które stają się pewne zjawiska wyizolować. Niestety ale my tylko udajemy, że coś jest wyodrębnione z rzeczywistości. Ci sami ludzie, którzy są zalogowani na tym forum będą zalogowani na innym, tematycznie odrębnym, będziemy wiec udawać, że rozmowa mogłaby mieć inny przebieg ze względu na temat, ale to nonsens. Podobnie na tym forum, różni ludzie w obrębie jednego temat mogą dojść do zupełnie różnych wniosków.
Pozwólcie więc że zaproszę was świata do moich neurotycznych problemów.
Zdecydowanie bombowce pasują do tematu gry fantasy, gdyż dla mnie fantasy to tylko nakładka na wizyjność. To sztuka wykastrowana!
Rozmawialiśmy o pornografii. Istotnie to właśnie pornografia rodzi Conana, rodzi fantasy, gdyż świat fetyszy, to świat gender, świat stereotypów. To tylko niewielki krok by od pani wyjącej się u stóp umięśnionego mężczyzny, lub od pani smaganej przez bat sadystycznej dręczycielki przejść do Conana, do świata fantasy. Wystarczy tylko lekko trącić pornograficzne pejcze i czarne rękawiczki by ukazało się całe bogactwo ludzkiego wnętrza. Przed państwem Calude Cahun w swoim spektaklu o podłożu porno, który wydobędzie dla was androgeniczność ludzkiej seksualności. TADDDDAAAAAAAAAAAAA!!
Och, ileż tu na forum rozmów dotyczy seksualności tego co jest właściwe lub nie. Rozmowy heteroseksualistów oglądających lesbijki w namiętnym uścisku, na temat tego jak wypaczony jest homoseksualizm. Mężczyźni sypiający z biseksualnymi kobietami, których seksualność podkreślił homoseksualny fryzjer wyznaczają granice tego co normalne. BRAWO! Czy to nie biseksualna Tamara Łempicka ugruntowała obraz kobiety, który tak bardzo pożądany jest do dzisiaj? Och, ileż troski o normalność! Ileż zamartwiania się tym co właściwe!
Skoro jesteśmy przy moralności, to przecież najbardziej modny tu temat.
O to moralność w MIB:
Król Swadii poleca ci podstępnie wrobić swego rywala, poświęcając dla uwiarygodnienia jednego z ludzi. Słowem król, okazuje się przestępcą. Ty pomagasz mu w intrydze, a ten za to cię wynagradza. Cóż za prosta sprawa wystarczy nie być moralnym i można grac do woli. Potem mamy rozważania jak to trzeba zachować się w życiu. Iluż tu ludzi pięknie udowadnia, że moralność to głupota. ;)
No dobrze, a jeżeli założymy, że podstępny król prędzej by nas powiesił niż nagrodził po wykonaniu misji, która mogłaby go skompromitować?
W powszechnym mniemaniu dobro wymaga poświęceń, zaś zło spotyka nagroda jak w przypadku questów w MiB, im jesteś gorszy dla ciebie lepiej. Nic bardziej mylnego, współpracując z królem Swadii, raczej nie wyszedłbyś dobrze, po drugie, ty jako ten zły tylko czekasz aby go obalić. Jeśli znajdziesz się na jego miejscu będziesz wspierał takich cwaniaków jak ty, czy powiesisz ich na haku pod byle pretekstem? Przecież jesteś podobno zły?
Z drugiej strony jako władca nagradzał będziesz lojalnych, przecież zależy ci na ich poparciu, dobrych spotka więc nagroda prawda?
Oczywiście istnieją wyjątki, przypadki szczególne, dużo by mówić o naiwności o ekstremalnych sytuacjach, ale powiedzmy sobie otwarcie pewnych spraw nie można zrobić na siłę. Nawet Stalin nie umiał ludzi oduczyć alkoholizmu, jak ktoś się uprze to nie ma rady.
Nie da się być twórczym pod przymusem! Nie można kogoś zrobić homoseksualistą na siłę, można zgwałcić, ale nie można komuś zmienić seksualności, prawda?
Trzeba być dobrym człowiekiem, twórczym, wierzyć w to co się robi by stworzyć coś takiego jak bombowiec, nie ma mowy o zastraszaniu kogokolwiek. Jak tyran w XIX wieku mógłby wymusić na kimś wynalazek o którym nie ma pojęcia? To wymaga czystości i zaangażowania wręcz religijnego, pełnego oddania zapału!
Czy w świecie w którym technologia zmiażdżyła seksualność jest miejsce na tradycyjną męskość? Będziesz bić pięściami bombowiec lecący na wysokości 10 kilometrów? Po co ci twoja erekcja, gdy ktoś zrzuci ci na głowę tonową bombę? Ktoś wierzy w tradycyjne wartości, w odruchy biologiczne w świecie zbudowanym przez bombowce?
Tradycyjnie wizyjność kojarzymy z średniowieczem, z obrazem tańczących szkieletów. Czym różni się to od cieni zostawionych przez ludzi na ścianach w Hiroszimie? Matki rozpadającymi się ciałami próbujące osłonić umierające dzieci, zupełnie jak ciała kochanków w Pompejach. Spektakl ludzkiego dramatu, surrealistyczny obraz psychiki, spróbujcie teraz powrócić do waszego króla Swadii, do rozważań o tym jak fałszywa jest moralność i wyjaśnić po co kobiety, których ciała ulegały rozpadowi w podmuchu bomby atomowej próbowały ratować swoje dzieci?
Ten dźwięk lecącego bombowca rodzi tyle pytań, jak to wszystko jest możliwe? Jak ludzie mogą tak daleko odejść od wszystkiego co ludzkie? Jak to możliwe, że dzięki autentycznemu dobru, wielkiej sile twórczej rodzi się coś takiego jak Hiroszima?
Na te pytania ciężko jest znaleźć racjonalną odpowiedź, dlatego właśnie uciekamy się do filozofii, metafizyki, religii.
Popatrzcie na obrazy Beksińskiego, jak często widzicie tam androgeniczne postacie, splecione w dziwacznych pozach, przemieszaną religię i sadomasochizm? Jak wiele z tego przypomina fantasy? Jak często zobaczycie tam samolot, albo inny cud techniki, lub płonące miasto?
Dla mnie fantasy to metafizyka, która nie stawia pytań, okaleczona kopia sztuki, dlatego ten odgłos bombowców tak mnie rozbawił.
Uwypuklił coś co dostrzegam, ten popłuczyny po wizyjności. ;)
Większe obrazki dodajemy w spoiler dla przejrzystości forum.