Twórcą jest Peter Jackson, moja myśl była taka, że większość ludzi nie będzie dostrzegać sensu w moich zainteresowaniach, choć mogą mieć one bardzo praktyczny charakter. Wyczucie Jacksona i dystans do siebie okazały się przecież bezcenne, jeśli mi uda się mój plan z tatuażami, to też będą z tego pieniążki, choć jeszcze parę lat temu nawet nie umiałbym powiedzieć dokładnie o co mi biega.
Gemo był jednym z najlepszych graczy jakich poznałem, był np. 4 na świecie w Wolfensteina, to było jakieś 20 lat temu.
Mieszkaliśmy razem w jednym pokoju. Dokładnie wiedziałem co tam np. słychać w jego ukochanej Arkadii, bo mówił przez sen, do tego stopnia był w to wczuty. Przy okazji był straszliwie inteligentny i do poziomu chamstwa uczciwy, co sprawiło że najpierw na studia się bez problemu dostał, a potem z nich wyleciał. Zerwał ze mną kontakt, potem nawet jeszcze gadaliśmy z raz listownie i mam szczerą nadzieję, że się po prostu mną znudził, że nie byłem dla niego kumplem tylko dlatego, że umiałem wymiatać w gry strategiczne, a on potrzebował sparing-partnera do ćwiczeń.
Nie zgadzam się na traktowanie Knopfa jako czubka, jego twórczość i Nikifora ma własną logikę, np. osoby stojące tyłem na rysunkach Nikifora, to te które lubił. Odczytywanie tego języka to już jest zabawa.
Zbiór Mandelbrota, no całkiem przypadkowo wskoczył mi do projektu nad którym pracuje, dla pewnego wojskowego, który chce rozbudować swoją dziarę. Cały czas powtarzam, że to tutaj można znaleźć inspiracje, a na forum tatuażystów tylko stracić czas i nerwy. Tak jest moi drodzy.