Hmm... ja mam dzień trzeci i już mam piętnascie regionów (szesnastego bronią jeszcze jakieś niedobitki, a do siedemnastego zmierza moich 15 oddziałów piechoty na 10 broniących się bez fortecy). Niby dlaczego więc miałbym czekać z podbojem, kiedy mam sposobność podbić dla siebie więcej ziem? Przecież więcej terenów = większy dochód = większa armia = mniej ludzi w ogóle mysli o agresji na moje terytorium.
Wiem, że mogą mi wbić klin w plecy, ale tak się składa, że jak gram Francją, to graniczę z Anglią, Hiszpanią, Belgią, Włochami i Niemcami. Anglia się obwarowuje, ma fortece w niemal wszystkich regionach i gra defensywnie, Hiszpania to samo, poza tym obecnie rozprawia się z Portugalią. Z Włochami mam bardzo dobre stosunki, wspólnie rozebraliśmy południową Belgię i mamy podpisane porozumienia. A Niemcy są szturmowani od góry przez Norwegię i od zachodu przez moją skromną osobę.