Masz jakieś faktorie w miastach? Jeśli tak, to lepiej, bo trochę kasy wpadnie.
Przeczytałem to wszystko, poradzę ci to: pojedź do jakiejś frakcji z którą nie masz wojny, dobrze jakby było blisko twojego terytorium, i zbieraj z nich rekrutów oraz walcz z tamtejszymi bandytami jak np. korsarze czy bandyci z tajgi. Pozbierasz trochę Nordów, ewentualnie Vaegirów czy Swadian, czasem do miasta wpadniesz szukając najemników (a są naprawdę dobrzy!), powykonujesz zadania, i tak cały czas. Jak będziesz czuł się już na siłach lub będzie ostra sytuacja to wracaj na tereny twojego państwa, by trochę tam posprzątać.
Wykonuj w międzyczasie jakieś zadania dla lordów, miast czy chroń jakieś wioski by gospodarkę i handel poprawić.
Oooo, zapomniałbym, jeśli nie masz towarzyszy, to zdobądź z 3, chociaż 2, aby mieć paru gości od poszczególnych dziedzin (jak medyk, handlarz, łupieżca itd, w zależności co będziesz chciał robić).
Jeśli decydujesz się ruszyć na jakichś bandytów, to w pustym, zimowym lesie ( N-E część mapy) jest pełno bandytów z tajgi, lub w okolicach lasów Suno czy Uxkhal, pełno dezercji i leśnych bandziorów.
Mam nadzieje, że trochę ci to pomoże w nabieraniu równowagi.