Zgadzam się... zachowanie was i waszych członków nie jest na miejscu (a bynajmniej nie było). Trzeba BARDZO dużo czasu, aby nasze relacje się zmieniły… lecz nie sądzę, aby nawet czas coś pomógł. Do niektórych spraw trzeba dorosnąć… a uskarżanie się jak niedorosła osoba, bo nie chcemy was w ambasadzie (co za tym idzie, nie chcemy utrzymywać żadnych relacji), nie może być przyczyną waszego niezadowolenia. Jeżeli nie chcemy, to tak po prostu nie chcemy. Jak można komuś w dość nie kulturalny sposób, narzucać ponowne rozpatrzenie. Decyzja sztabu nie była nie przemyślana sprawa w tym temacie, nie była pośpieszna. Kontakt nie był zerwany tylko tym faktem, iż wykluczeniem z ambasady oznacza koniec relacji w tej chwili… lecz był on spowodowany dość dziwnym i nie przyjemnym zachowaniem co do samej gry, a w konsekwencji złą reakcją na tego typu działanie z waszej strony. Słysząc, że przechodzicie „reformacje” (jak zawał, tak zwał), tylko może cieszyć, że coś w tym kierunku robicie. Widać wasze chęci poprawy, lecz na dzień dzisiejszy potrzebny jest nam czas, który pokarze nam (i możliwe, że nie tylko nam), że wasze zachowanie, które było lekko nie na miejscu, może przejść przemianę.
Uważam, iż problem nie tkwi w pułku, a w ludziach, w których jest dany problem. To właśnie te osoby mogą psuć (albo już popsuły). Oczywiście, nick’ami nie mam jak się posłużyć, ponieważ, tak czy siak patrzy się zespołowo. Jeżeli nie możecie pomóc sobie w rozwiązywaniu problemów, banowaniem, czy degradacją. Niesie ze sobą oto takie skutki jak nie zażyłe relacje miedzy naszymi pułkami. Utrzymuje się w myśli, iż jest potrzeba czasu i wyciąganie konsekwencji z ludzi, którzy za tą sytuacje są odpowiedzialni.
Życzę, aby to rozwiązanie było trafnym i skutecznym czynnikiem, bynajmniej na początku.
Wszystkiego dobrego.
С уважением Николай.