A ja wczoraj jadłem makaron.
(..)
Aaaa - starosta znowu zaczął myśleć, w sposób zauważalny. - Robota? Niby te... No... Żywiołaki? Pytacie, są li tu Żywiołaki?
Wiedźmin uśmiechnął się i kiwnął głową, trąc knykciem swędzącą od kurzu powiekę.
- Są - doszedł do wniosku starosta po dłuższej chwili. - Spójrzcie tylko tam, widzicie te góry? Tam elfy mieszkają, tam jest ichnie królestwo. Pałace ichnie, powiadam wam, całe są ze szczerego złota. Oho, panie! Elfy, powiadam wam. Zgroza. Kto tam pójdzie, ten już nie wraca.
- Tak sądziłem - rzekł Geralt chłodno. - Właśnie dlatego wcale się tam nie wybieram.
Jaskier zarechotał bezczelnie. Starosta, zgodnie z oczekiwaniami Geralta, myślał długo.
- Aha - rzekł wreszcie. - Ano, tak. Ale są tu i inne żywiołaki. Z elfiej krainy widać lezą do nas. O, panie, jest ich a jest. Zliczyć trudno. A najgorsza to Mora będzie, dobrze mówię, ludkowie?
"Ludkowie" ożywili się, obiegli stół ze wszystkich stron.
- Mora! - rzekł jeden. - Tak, tak, prawie starosta gada. Blada dziewica, onaż po chałupach chodzi o brzasku, a dzieciaki od tego mrą!
- I chochliki - dodał drugi, żołdak z miejscowej strażnicy. - Koniom grzywy plączą po stajniach!
- I nietopyrze! Nietopyrze tu są!
- I wiły! Przez nie człeka krosta obsypuje! Następne kilka minut upłynęło na intensywnym wyliczaniu potworów naprzykrzających się okolicznym włościanom swymi niecnymi uczynkami lub samą tylko egzystencją. Geralt i Jaskier dowiedzieli się o biedakach i mamunach, przez które uczciwy chłop nie może trafić do dom w pijanym widzie, o latawicy, co lata i krowom mleko spija, o biegającej po lesie głowie na pajęczych nogach, o chobołdach noszących kraśne czapeczki i o groźnym szczupaku, który wyrywa bieliznę z rąk piorących bab, a tylko patrzeć, jak weźmie się za same baby. Nie obyło się jak zwykle bez tego, by nie poinformowano ich, że stara Naradkowa lata nocą na ożogu, a w dzień płody spędza, że młynarz fałszuje mąkę prochem z żołędzi, a niejaki Duda, mówiąc o królewskim włodarzu, nazwał tegoż złodziejem i swołoczą.
(...)
(...)
- Geralt - powiedział nagle. - Przecież potwory są. Może nie jest ich tyle co niegdyś, może nie czają się za każdym drzewem w lesie, ale przecież są. Istnieją. Czemu więc przypisać, że ludzie dodatkowo wymyślają takie, które nie istnieją? Mało tego, wierzą w to, co wymyślają? Hę? Geralcie z Rivii, słynny wiedźminie? Nie zastanawiałeś się nad przyczyną?
- Zastanawiałem, słynny poeto. I znam tę przyczynę.
- Ciekawym.
- Ludzie - Geralt odwrócił głowę - lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni. Gdy piją na umór, oszukują, kradną, leją żonę lejcami, morzą głodem babkę staruszkę, tłuką siekierą schwytanego w paści lisa lub szpikują strzałami ostatniego pozostałego na świecie jednorożca, lubią myśleć, że jednak potworniejsza od nich jest Mora wchodząca do chat o brzasku. Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.
- Zapamiętałem - powiedział Jaskier po chwili milczenia. - Dobiorę rymy i ułożę o tym balladę.
(...)
edit: w sprawie zdjęć i filmów... Mam ogromny ubaw, gdy widzę w internecie każde zdjęcie, gdzie na niebie pojawia się jakaś plamka, która zaraz jest traktowana jako potencjalny, niezidentyfikowany obiekt latający.Tylko że właśnie w terminologi lotnictwa przedmiot przemieszczający się po niebie, który nie jesteśmy w stanie zidentyfikować nazywa się właśnie UFO lub NOL. Z tego powodu nazywano tak np. myśliwieć F-117 podczas testów ponad 'strefą 51'. Jednak media rozdmuchały UFO do "obiektów pozaziemskich", co jest sporą nieścisłością.
PS: Moglibyście nie przekręcać mojego nicku i DAEDALUSA? Coś cholernie często ktoś zamiast pisać "Arcylisz" pisze "Arcyliusz, Arcylicz" i zamiast "Daedalus" tworzy "Dedalusa, Deadlusa, Dadelusa". Kurcze, oba nasze nicki mają po 8 liter i 3 sylaby, więc nie wydaje mi się, żeby ich przepisanie i odpowiednia odmiana były trudne. -.-Dopiero zauwazylem.To literowka byla,wlasnie zakonczylem ciezki tydzien pracy.Choc juz jakis czas nie siekam bandytow ani nie rozprawiam sie z zwrogimi armiami to zagladam na forum i staram sie nie popelniac bledow,a w zadnym wypadku nie przekrecac nickow innych szanowncyh uzytkownikow,zwlaszcza starszych stazem.
Ale Ty Arcyliuszu,to sie nie popisales z tym cyctatem.Niechaj Cie duch makaronowy o polnocy zezre:DZa dobrze by było :D
mogę potwierdzić w 90%, że istnieje pewien rodzaj "ducha" (nie wiem jak to określić). Czasem jest nazywany zmorą, marą. Kiedyś gdy byłem jeszcze mały mój świętej pamięci dziadek opisywał mi, że gdy był w wieku około 20 lat w nocy nawiedzała go taka "zmora". Przypominała kobietę ubraną na czarno i gdy się zjawiala na krótki okres, dziadek nie mógł się wysłowić i miał problem z oddychaniem, innymi słowy paraliż, który towarzyszy silnemu strachu. Nie był człowiekiem, który kłamie, ale wtedy myślałem, że tak sobie opowiada by mnie przestraszyć. Jednak całkiem niedawon temu natrafiłem w bibliotece na artykuł opisujący dokładnie to samo zjawisko, które spotyka różne osoby i każda z tych osób opisuje to w ten sam sposób. Ciemna kobieta, paraliż. Wtedy od razu przypomniały mi się słowa dziadka, niestety nie mogłem już z nim porozmawiać, bo 2 lata temu zmarł. Wyczytałem całkiem sensowny opis, z którego wynikało, że jest to pewien rodzaj snu lub inne zjawisko na tle umysłowym (żadna choroba psychiczna) Niestety psycholog, który wypowiadał się w artykule dokładnie to opisał, ale już nie pamiętam na czym to polegało.
po tym co roland powiedzial jednak nie bede potrzebowal:
Dlaczego takie instytucje jak choćby NASA nie podadzą tego do publicznej wiadomości o ile jest to prawda? Bo boją się paniki? Skoro taki wyciek miał miejsce, że ktoś umieszcza takie informacje w Internecie to co im by zależało?Wiesz co by się stało gdyby taka informacja zostało oficjalnie potwierdzona przez NASA i podana we wszystkich "Wiadomościach", gazetach itp? Jeżeli nie to wejdź do supermarketu, i podaj przez ten "megafon" taką oto informację: " W supermarkecie jest bomba, ratuj się kto może!!!!". Jeżeli nawet taki wyciek znajdzie się w internecie to trafi on do wąskiego grona odbiorców, NASA powie że to nieprawda i wiadomość w tym wąskim gronie pozostanie. (Żeby nie było że wierzę w Nibiru, 2012 itp. Uważam że jest to możliwe ale nie że to się wydarzy na 100%)
Jeżeli nie to wejdź do supermarketu, i podaj przez ten "megafon" taką oto informację: " W supermarkecie jest bomba, ratuj się kto może!!!!".
Tę planetę opisywali już Sumerowie. Według nich już doszło do zderzenia z Ziemią, które się powtórzy
Po co ludzi straszyć? To jest tekst na poziomie NASA, wiedza to potęga. To może w ogóle jest św. Mikołaj, króliczek wielkanocny, ziemia jest płaska i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.Fajnie komponuje się takest, gdzie obok boga stawia się naukę jako potęgę. Otóż przyborze nauka i religia są jak woda i ogień. Albo wierzysz w boga, albo pokładasz wiarę w naukę. Na przestrzeni setek lat kościół zwalczał naukę, i to czasami nie przebierając w środkach, a czasami "tylko" zabraniając wydawania ksiąg, skazując na areszty domowe (via Gallileusz) etc. Więc według mnie (i nie tylko mnie) jeśli postrzegasz świat przez pryzmat nauki, to wizja boga jest raczej niemożliwa, dlaczego? Wedug kościoła świat ma nie więcej niż 10000 lat, a nauka datuje to na kilka miliardów, kościół odrzuca ewolucję, a nauka w niej opiera swoje założenia życia. Takich przykładów są dziesiątki, setki, tysiące, zarówno dla przykładów prześladowań jak i kolizyjnych torów myśleniowych nauki z torami wiary kościoła.
Roland, jeśli do wszystkiego byś tak podchodził, to nie skończyłbyś szkoły i nie znalazł pracy.
wszyscy powiedzie "przyborze, MIAŁEŚ rację, a my się myliliśmy".
Po co ludzi straszyć? To jest tekst na poziomie NASA, wiedza to potęga
Bóg czy ewolucja??Nie zastanawialiście się, że te dwie wg was sprzeczne teorie są jak najbardziej ze sobą powiązane? Jak wiadomo Bóg stwarzał świat przez 6 dni, w czym 7 dnia odpoczywał, gdzie teoria ewolucji twierdzi, że świat powstał miliardy, milionów i nie wiadomo ile jeszcze lat temu, poprzez "wielki wybuch". Narzuca się pytanie jak można stworzyć świat w 6dni? a no tak... Jak Bóg stwarzał świat stworzył najpierw Niebo i Ziemię - dwa stany duszy, kolejnego planety i ziemię, potem upgrade'ował planetę tworząc wody, lądy, roślinność, zwierzęta i ludzi. W świetle ewolucji trwało to jak wspomniałem ch** wie ile. Jakie jest powiązanie? bardzo proste: odpowiedzcie na pytanie ile trwa "boski dzień" - 24h ? czy może setki milionów lat?, skoro dopiero kolejnego dnia stworzył Słońce, Ziemię i inne ciała niebieskie, być może "boski siódmy dzień" trwa nadal...
Nie zastanawialiście się, że te dwie wg was sprzeczne teorie są jak najbardziej ze sobą powiązane? Jak wiadomo Bóg stwarzał świat przez 6 dni, w czym 7 dnia odpoczywał, gdzie teoria ewolucji twierdzi, że świat powstał miliardy, milionów i nie wiadomo ile jeszcze lat temu, poprzez "wielki wybuch". Narzuca się pytanie jak można stworzyć świat w 6dni? a no tak... Jak Bóg stwarzał świat stworzył najpierw Niebo i Ziemię - dwa stany duszy, kolejnego planety i ziemię, potem upgrade'ował planetę tworząc wody, lądy, roślinność, zwierzęta i ludzi. W świetle ewolucji trwało to jak wspomniałem ch** wie ile. Jakie jest powiązanie? bardzo proste: odpowiedzcie na pytanie ile trwa "boski dzień" - 24h ? czy może setki milionów lat?, skoro dopiero kolejnego dnia stworzył Słońce, Ziemię i inne ciała niebieskie, być może "boski siódmy dzień" trwa nadal...Widzisz o tym pisałem posta wyżej, że nauka obalając kolejne religijne mity, tworzy poniekąd takie teorie. Dobra jeśli tak, to dlaczego biblia od razu nie podawała, że człowiek istenieje tak jak cały świat z materii? Dlaczego nie wspomina o początkach świata w sposób bardziej racjonalny? To co Bóg też istnieje z materii? Przecież człowiek został przez niego stworzony na podobieństwo?
Nie będę się tu wymądrzał i przekonywał do swojej racji, ale czy to, czy ktoś wierzy w Allaha, Zeusa, Trójcę, Matrix i innych to jest tylko i wyłącznie sprawa indywidualna. Bo zbawiony będzie ten, który wierny był do końca, a założę się, że większość tych, co uważa się za "ateistów" prędzej czy później ocknie się na stare lata i zapie****ać do "kościółka" będzie na kolanach co niedziela... myślicie, że jak "moherowe berety" czyniły?Ja jestem pewien, że mnie to nie dotknie. Ja mogę umrzeć choćby dziś, czy jutro i się śmierci nie boje. Jest to po prostu koniec życia, życia które dla ogromu świata i natury, nie znaczy naprawdę nic. Jeśli ktoś jest slaby w swojch przekonaniach to tak zrobi, ale powoduje to również u niektórych strach przed śmiercią, a nie wiara, ponieważ niektórzy nie chcą żeby jego istnienie skończyło się w chwili śmierci i chwytają się przysłowiowej "brzytwy", sytuacja podobna jest u osób ciężko bądź nieuleczalnie chorych, którym wiara dodaje jakby pewnego spokoju, ponieważ niepotrafią oni pogodzić się ze swojm życiem (oczywiści nie obrażam tu tych osób, ponieważ taka choroba i cierpienie musi być straszne, a jeszcze straszniejsze jest dla nich poczucie samotności).
Proud -dzie Prorocy, Apostołowie piszący Biblię nie posiali hyper-ultra-uber-awesome-splendid mikroskopów, teleksopów, komputerów badawczych rodem z CSI, NASA, OMGWTF.Inc, więc same stwierdzenie, że istnieje coś takiego jak atom, czy cząsteczka było nie możliwe. Wiec, to, że teraz coś ktoś udowodnił nie oznacza, że idee,w które człowiek wierzył od pokoleń można tak nagle obalić. Biblia dosłownie nie jest napisana i każdy inaczej ją interpretuje - tego zaprzeczyć nie możesz, oj nie...NIFN dobra no to Bóg w swej mądrości i wiedzy nie mógł ich oświecić i dać im wiedzę do napisania jednej książki na wieki, wieków i amen?
Mylisz również jedną teorię - "Bóg stworzył Człowieka na swoje podobieństwo", ale nie na podobieństwo pod względem wyglądu, tylko podobieństwo pod względem ducha - jesteśmy wolni, czujemy, widzimy, słyszymy, odczuwamy, potrafimy korzystać z przedmiotów, urządzeń, tworzyć wymyślać nowe, czyli myśleć... - ta taki wzór Nas Bóg, tak samo jak dusza ludzka nie posiada ciała - jest niematerialna - nie zobaczymy jej, ani nie odczujemy, nawet jej nie słyszymy (choć z tym mam mieszane uczucia), tak samo Boga za życia nie ujrzymy, nie poczujemy jego obecności (choć z tym różnie bywa), nie usłyszymy go (po to aniołów stworzył, hm...)...Dobra w tamkim razie jeśli stworzył ich na swoje podobieństwo to Bóg również jest mściwy, zakłamany, wredny, zazdrosny? Przecież stworzył ludzką duszę na swoje podobieństwo? Co do tej wolności etc., wytłumacz mi jeden fakt.
Niedawno miałem tzw test swojej wiary... zanim mi podano narkozie i uśpili nie zwątpiłem, prosiłem jedynie Boga tylko o sprawiedliwy osąd... widocznie nie czas na mnie ;/Uwierz mi ja miałem jeszcze gorszy moment w życiu i jakoś wówczas do boga się nie zwróciłem...
„Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie. Nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście. Wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.
Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi. Nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście. Także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców”.
NIFN dobra no to Bóg w swej mądrości i wiedzy nie mógł ich oświecić i dać im wiedzę do napisania jednej książki na wieki, wieków i amen?Przypuszczam, że gdyby Bóg zaczął im mówić o atomach i innych to wstaliby i wyszli :D .. a nawet jeśli przekazałby im całą teorię, to przypuszczam, że kartek by zabrakło... a nawet jeśli gdzieś by to pomieścili, to co to za radość życia by była?
Dobra w tamkim razie jeśli stworzył ich na swoje podobieństwo to Bóg również jest mściwy, zakłamany, wredny, zazdrosny? Przecież stworzył ludzką duszę na swoje podobieństwo? Co do tej wolności etc., wytłumacz mi jeden fakt.Hm.. Bóg dał nam wybór... powiedział Adamowi i Ewe by odwalili się od drzewka zakazanego... dał im wybór, jak zrobili wiadomo, Bóg ich wygnał z raju, ale nie zostawił.. obserwuje nas (He's watching us... <morrowind's temple guard>) i mimo to, że wie, jak to wszystko się skończy, nie pozbawia świata, którego tworzył przez zasrane 6 dni życia. Dla niego nie liczy się ciało, a dusza, "Ten, kto zaznał cierpienia za życia odpocznie po śmierci", dla nas to straszne, że ludzie giną, przypuszczam, że dla niego też, ale ginie tylko ciało... "Dusza ludzka jest nieśmiertelna". Myślisz, że czemu Bóg nie pozbędzie się Diabła? Musi jakoś sprawdzić naszą wolę i sprawdzić, czy nie "złamiemy się w ostateczności" - stąd czasami jego "niehumanitarne" podejście i wyskoki, ale żeby to pojąć trzeba albo być nienormalnym, albo martwym.
Bóg tworząc swoje życiowe dzieło, wiedział jak ono będzie wyglądać, tak? Tak.
Bóg jest również wszystkowiedzący i dla niego przyszłość nie skrywa tejemnicy, tak? Tak.
Czyli bóg musiał wiedzić, że Judasz sprzeda (tu jest wątpliwość, ale nie będę wyjaśniał, polecam literaturę oraz ciekawy dokument "Ewangelia Według Judasza") Jezusa, musiał wiedzieć, że Hitler zamorduje miliony ludzi, tak? Tak.
To gdzie tu nasza wolna wola, jak wszystko jest przewidziane i zapisane wcześniej według tego rozumowania przez Boga?
I jeszcze jedno tworząc takie "przeznaczenie" musi być niemałym sadystą lubiąc oglądać rzezie swoich dzieci, bo ja jakoś swoich przyszłych (może) dzieci cierpienia jakoś nie pragnę.
Coś w tym jest... w większości z Was (Ateistów) nie dotrze nic, co nie nie posiada sensownych argumentów, wierzcie mi... nigdy wszystko nie zostanie wytłumaczone - to nie na ludzki rozum. Więc odrzucacie Pana i szczęście, którym nas obdarza - wybieracie pustynię i cały czas szukacie nowych doznań, wrażeń, a nie dostrzegacie piękna w tym co jest.No właśnie biblia jak i cała religia jest bez sensu, bo nie tylko nie ma argumentów na swoją obronę, ale również nie akceptuje argumentó wytaczanych przez osoby z poza tej całej teologii. Powiedz o tym szczęściu ludziom, którzy zginęłi ostatnio w kościele w meksyku, czy na sycylii jak się modlili? No nie zaj***ste szczęście i łaska, ich rodziny muszą się czuc wręcz (w przenośni i dosłownie) "w niebo wzięte".
... ale, czy drzewa również nie usychają nad wodą hm?
Btw: jeśli miałbym nienawidzić każdego, kto wyrządził mnie, bądź moim bliskim krzywdę, to nienawidziłbym ponad połowy ludzi na Ziemi. Tym którzy wiecznie odwołują się do krucjat, średniowiecznych obrządków tępienia wiedźm, itepe... no to pogratulować... witamy w XXI wieku!
Czyli chcesz przez to powiedzieć, że wszechmocny i wszechwiedzący Bóg nie był w stanie przelać swej wielkiej wiedzy na kilkoro ludzi, żeby szli i powtarzali prawdę, a nie gówno warte mity?NIFN dobra no to Bóg w swej mądrości i wiedzy nie mógł ich oświecić i dać im wiedzę do napisania jednej książki na wieki, wieków i amen?Przypuszczam, że gdyby Bóg zaczął im mówić o atomach i innych to wstaliby i wyszli :D .. a nawet jeśli przekazałby im całą teorię, to przypuszczam, że kartek by zabrakło... a nawet jeśli gdzieś by to pomieścili, to co to za radość życia by była?
Hm.. Bóg dał nam wybór... powiedział Adamowi i Ewe by odwalili się od drzewka zakazanego... dał im wybór, jak zrobili wiadomo, Bóg ich wygnał z raju, ale nie zostawił.. obserwuje nas (He's watching us... <morrowind's temple guard>) i mimo to, że wie, jak to wszystko się skończy, nie pozbawia świata, którego tworzył przez zasrane 6 dni życia. Dla niego nie liczy się ciało, a dusza, "Ten, kto zaznał cierpienia za życia odpocznie po śmierci", dla nas to straszne, że ludzie giną, przypuszczam, że dla niego też, ale ginie tylko ciało... "Dusza ludzka jest nieśmiertelna". Myślisz, że czemu Bóg nie pozbędzie się Diabła? Musi jakoś sprawdzić naszą wolę i sprawdzić, czy nie "złamiemy się w ostateczności" - stąd czasami jego "niehumanitarne" podejście i wyskoki, ale żeby to pojąć trzeba albo być nienormalnym, albo martwym.Czyli nie odpowiedziałeś mi. To Bóg jest sadystą, czy nie jest według Ciebie, a twierdzenie, że cierpienie to jest rodzaj jego łaski, jest według mnie śmieszne. No naprawdę fajny ojciec, który lubi katować swoje dzieci...
Gdyby Bóg byłby niemiłosierny, to życia od dawna by nie było... On nie przerwie istnienia, dopóki jedna świeczka będzie zapalona - świeczka o nazwie Nadzieja.Życie nie pojawiło się przez przypadek, tylko dlatego że jakiś jegomość pstryknął palcami i "buuu...mamy życie!". Życie to ciąg ewolucyjnych zmian, który postępuje od setek milionów lat.
Powiedz mi jeszcze, proud, jedną rzecz... Nigdy nie miałeś uczucia, ze ktoś nad Tobą czuwa, jakby opiekuje się (lub wręcz przeciwnie - że wszystko jest przeciw Tobie)? Nigdy nie miałeś niezwykle długiego zbiegu teoretycznie nieprawdopodobnych wypadków, które jednak się zdarzyły i wszystko tak jakby ułożyło się samo "tak jak ma być"? Ja miałem. Nieraz. I założę się, że każdy miał, nawet jeśli będzie sobie wmawiał, że nie. Czasami wydaje mi się, że potrzeba znacznie więcej wiary, by - paradoksalnie - wierzyć w NIEISTNIENIE Boga, niż w Jego istnienie. ;)Prawdę mówiąc nic sobie takiego nie przypominam i to nie tylko dlatego, że tak jak napisałeś sobie to niektóre osoby wmawiają, ale po prostu nie mam takich odczuć. Nie wierzę w żadne przeznaczenia, karmy etc. Uważam że sam steruję swojm życiem i sam podejmuję decyzje nie będąc prowadzonym przez żadną siłę.
Cały problem polega na tym, że zjawiskom, których jeszcze nie rozumiemy, zwykliśmy przyczepiać etykietkę "paranormalne" (i wyśmiewać...), podczas gdy te zjawiska mogą być najbardziej zwyczajne na świecie, lecz obecnie przekraczające nasze pojmowanie (lub będące poza naszą percepcją). Tak samo Bóg może być kiedyś traktowany przez naukę, jak dziś atom - czyli jako coś naturalnego, powszechnego, co każdy akceptuje i czego istnieniu nie można zaprzeczyć, bo istnieją niepodważalne dowody.Nie ja uważam, że mam umysł otwarty, ale żeby coś do mnie przemówiło musi być choć drobinka naukowej możliwości. Bez tej naukowej prawdy nie jestem w stanie uwierzyć w żadne nadprzyrodzone możliwości etc. Rozumiem również to zdanie, że kiedyś jeśli będzie to udowodnione naukowo to stanie się ogólnieakceptowanym zjawiskiem i będę się niezykle cieszył jeśli ktoś podważy naukowymi metodami moje błędne myślenie. To jest właśnie piękne w nauce, że całe życie wierzymy w pewną rzecz, a w pewnym momencie ktoś nasze myślenie i argumenty podważa.
Organizacja NASA ma za zadanie badanie kosmosu, BADANIE a nie dzielenie się odkryciami z ludźmi. Tym bardziej boi się wywoływać panikę. Poza tym w filmach katastroficznych, które są tu idealnym przykładem, organizacje zazwyczaj też przekładają swój interes nad istnieniem ludzkości. Wiem, że to tylko filmy, ale jestem pewien, ze na realu te organizacje zachowałyby się tak samo.
pozdro
Orbita NibiruJa się odniosę do tego obrazka. Jeśli rzeczywiście ta Planeta X (czy tam Nibiru), krąży po orbicie to musi mieć swoją gwiazdę (tak jak ziemia ma Słońce). Jeśli jest ona (ta planeta) tak wielka, to żeby utrzymać ją na tak dużej orbicie jej gwiazda macieżysta musi mieć przyciąganie co najmniej 4 krotnie większe niż Słońce w przypadku Jowisza. (http://upload.wikimedia.org/math/d/a/4/da458e8a9aa00072e29a5e794981c037.png) - Tu macie wzór, który pomoże wam obliczyć siłę względną i wzajemne przyciąganie się Planety X z jej gwiazdą.(click to show/hide)
A według Ciebie jakie to wiarygodne źródła? Media? Fora typu o2.pl i onet.pl?Jeśli to są według ciebie wiarygodne źródła to proszę bardzo, ja ich za takie nie uwarzam i stawiam na równi z wiarygodnością choćby Fakt'u...
pozdro
Do Elaviona
Uuu, wierzysz w magię. A jak wyjaśnisz, że magia była znana Tylko w średniowieczu i wcześniejszych epokach? Bo wtedy panowała CIEMNOTA a ludzie wierzyli, że pioruny uderzają tylko w złych ludzi. Poza tym nasz mózg nie jest na tyle potężny, żeby wykorzystać choćby 15 procent (tyle bodajże wykorzystywał Einstein). To jest po prostu niemożliwe. I co to telekineza? ;D
I powiedz jeszcze jedno, jakie zjawisko fizyczne przypomina ducha? ;)
Barudokuku, wskaż mi DZISIEJSZEGO maga, czy coś tam.
pozdro
przyborze: udowodnij mi swoje istnienie. Co? Jak to 'to pewne, że istnieję'? Ja nie mam pewności. Jeśli nie podasz mi argument, który sprawi, że zrozumiem, że istniejesz, uwierzę. Że możesz mi się pokazać 'w realu'? A jeśli jesteś jedynie jakimś wytworem ludzkiej psychiki, którym ktoś kieruje telekinezą i telepatycznie każe mu wymawiać swoje słowa? Nie wiem, czy jesteś prawdziwy!
Gedus, to nie będzie koniec świata, ewentualnie śmierć większości ludzi.No wiesz, ja czytałem że Polska po 2012 będzie jakimś centrum duchownym i przykładem dla całego świata ;)
Mały 007, jakby mózg wykorzystywany był w 40% to by wiedział że istnieją prawa fizyki.STFU imo! Wiedza a inteligencja to dwie różne sprawy. Oczywiście, można by się było domyślić, co właściwie kieruje ruchem wszystkiego na tej planecie, a a także masę innych rzeczy.
O czym Wy wogóle mówicie?? o jakim wykorzystaniu pracy mózgu?? o jakich 10%.... poczytać troche książek na temat neurofizjologii, a nie chrzanić wszystko co usłyszycie w internecie bądź w telewizji....Jak nie wiesz o czym mówimy, to zobacz kilka wypowiedzi w tył ;) A żadnej informacji poznanej w internecie bądź w telewizji nie przedstawiłem w tym temacie.
Kto wierzy w FSM? Na nonsensopedi znajdziecie co to.Ja wierzę tylko w NRJ ;)
To oczywiste! Wiedza to... wiedza, a inteligencja to zdolność uczenia się. To znaczy, że jak ktoś będzie przez 2 dni kuł jakąś informację i ją wykuje, to będzie mądry, a jak ktoś tę informację tylko przeczyta i już zapamięta, to będzie (jest) inteligentny, a także madry ;)Mały 007, jakby mózg wykorzystywany był w 40% to by wiedział że istnieją prawa fizyki.STFU imo! Wiedza a inteligencja to dwie różne sprawy. Oczywiście, można by się było domyślić, co właściwie kieruje ruchem wszystkiego na tej planecie, a a także masę innych rzeczy.
Już ci wyjaśniam skąd te kręgi. Kilku księgowych napiło się i byli napaleni. Złapali jakąś starą babcię i <ehuhah> w polu pszenicy.Jeżeli twoja wiadomość ma nie wnieść nic do tematu to jej nie wysyłaj. Prawdę mówiąc to nie było ani zabawne ani mądre. (bez obrazy)
Strzeżcie się posiadaczy (okazicieli) FAŁSZYWYCH (obłudnych) prezentów i ich ZŁAMANYCH OBIETNIC. Dużo BÓLU (cierpienia, męk), ale wciąż czas. WIERZCIe.. Tam gdzieś jest DOBRO (cnota, szczęście). My przeciwstawiamy się OSZUSTWOM (ułudzie). Przewód (przekaz) KOŃCOWY.Co wy na to? Może będzie coś w tym stylu, jak w filmie "Marsjanie Atakują"? xD
O, kosmici znają angielski!!!To zdanie napisał ktoś kto kilka stron wcześniej wyraził takie swoje zdanie...
A jak piktogram będzie w Polsce, to będzie po Polsku? Bądź poważny. Powiadasz czarne, nieoznakowane śmigłowce? Znaczy, to projekt bojowy bardzo precyzyjnej broni, a to są skutki. Bo alieny raczej to raczej czymś takim nie latają.
2.Magia istnieje. To po prostu właściwości nieużywanych 90% mózgu, trzeba je zwyczajnie wyćwiczyć. Niestety, większość europejskich magów zginęła w średniowieczu, na stosie. A taka nekromancja to żadne "wskrzeszanie trupów", po prostu zaawansowana telekineza.
3. Duchy także istnieją, choć nie są "zagubionymi duszami". To po prostu echa magów o dużych zdolnościach, którzy zmarli gwałtowną śmiercią lub zjawiska fizyczne.
Może o tym powinniśmy teraz rozmawiać, a nie kłócić się o istnienie Boga, bo to raczej nie jest paranormalne ;pDla mnie istnienie boga, bogów jest zjawiskiem paranormalnym;)
O, kosmici znają angielski!!!
A jak piktogram będzie w Polsce, to będzie po Polsku? Bądź poważny. Powiadasz czarne, nieoznakowane śmigłowce? Znaczy, to projekt bojowy bardzo precyzyjnej broni, a to są skutki. Bo alieny raczej to raczej czymś takim nie latają.
O, kosmici znają angielski!!!Człowieku... A jak myślisz, po co te kusmity ludziów porywali, a? xD
A jak piktogram będzie w Polsce, to będzie po Polsku? Bądź poważny. Powiadasz czarne, nieoznakowane śmigłowce? Znaczy, to projekt bojowy bardzo precyzyjnej broni, a to są skutki. Bo alieny raczej to raczej czymś takim nie latają.
Więc skąd biorą się kręgi w zbożu?Wojsko sobie testuje sprzęty... A to ich efekt uboczny.
Dziwne jest też to, że krótko po pojawieniu się piktogramu w pobliżu latają czarne, nieoznakowane śmigłowce.
Istnieje teoria, że piktogramy zawierają kod binarny. Kilku ludzi podjęło się rozszyfrowania słynnego, tzw. "Alien face". Oto przekaz jaki rozszyfrowano: Beware the bearers of FALSE gifts & their BROKEN PROMISES.Much PAIN but still time.BELIEVe..There is GOOD up there.We oppose DECEPTION.Conduit CLOSING.
Przez pewien czas, o robienie piktogramów podejrzewano studentów którzy dla zabawy udawali się nocą na pola i wygniatali co się da. Dowcipni wygniatacze wprawdzie potrafią stworzyć imponujące wzory, ale daleko im do podrobienia oryginałów. Istnieją bowiem kręgi, których nie sposób zrobić ludzkimi siłami. A skoro nie ludzkimi to pozostają tylko siły nadprzyrodzone. W piktogramach tych zboże lub inne rośliny zawirowane są na różnych poziomach nad glebą. Łodygi roślin są splecione lub zgięte pod identycznym kątem, źdźbła nie są załamane, a każde ziarenko tkwi w kłosie. Ponadto struktura roślin jest nienaruszona, a sama roślina wygląda na krzywą z natury. Żniwa nie niweczą autentycznych kręgów: w kolejnych latach zboże nie rośnie już normalnie.
Kilka ciekawostek:
Piktogram w Corhampton zawierał koła, których płaszczyzny utworzone były przez siedem pierścieni i 48 szprych. Efekt, ten uzyskany dzięki różnym kątom zagięcia łodyg, uznano za niemożliwy do podrobienia. Profesor astronomii Gerard Hawkinc poprzez analizy matematyczne wymiarów rysunku doszedł do wnioski, że jest on graficznym przedstawieniem nuty "la" w trzeciej oktawie fortepianu.
Rok 1988: powstały setki złożonych piktogramów na całym świecie. Jeden z nich emitował dźwięk o częstotliwości 5,2 kHz. Analiza przeprowadzona przez NSA wykluczyła naturalne pochodzenie dźwięku.
Od lat 70. XX wieku do dzisiaj zarejestrowano około 10 tysięcy piktogramów. W Polsce około 40 (w tym w miejscowości Wylatowo od lata 2000 co rok w tym samym miejscu). W sezonie letnim w Anglii piktogramy pojawiają się średnio raz na tydzień.
Jak wyjaśnić powstanie kręgu koła w ciągu zaledwie KILKU SEKUND w Wylatowie (zgranie powstania kręgu z zaburzeniem/wył. czujników) ?
W pewnym procencie kręgi tworzą także ludzie (proste wzory) ... lecz - czy człowiek z deseczką robi także właściwości kręgów ? (połamane kolanka, w których brak wody) - chodzą i łamią każdy kłos ? (powodzenia!) i zaburzenia elektro-magnetyczne ... ?
To temat rzeka. Można gdybać w nieskończoność, a każdy i tak pozostanie przy swoich racjach więc nie próbujmy nawzajem siebie przekonywać do swojej teorii, tylko opisujmy jakieś ciekawe zjawiska.
Teraz wniose coś do tematu. Wierze ludziom, którzy widzieli "UFO". Tyle że to raczej nie UFO tylko testy nowych maszyn latających. Podczas 2 wojny już takie coś niemcy zrobili.
1 Jak dle mnie ufo nie istnieje a to dlatego ze gdyby bylo, to albo by sie pokazało i wszysy by wiedzieli, albo by pozostawało w ukryciu i nikt by nie wiedział.
2. W duchy wierze bo raz widziałem i to w swoim pokoju, a najdziwniejsze jest to ze sie tego czegos nie balem! Nie wiem czemu, wydawaloby sie ze czlowiek powinien sie bac itp, a ja byle tylko zaciekawiony, ba! nawet próbowalem zagadac, ale nic nie odpowiedział...
3. koiaca swiata nie bedzie. W koncy w bibli jest napisane, ze ban przyjdzie sadzic ZYWYCH i umarłych
4. jesli koniec swiata jednak bedzie(w co szczerze wątpię), to spowoduja go sami ludzie np. przez III wojne ŚW.
sorki ale mam jedna reke i troche ciezko pisac te wszystkie ż,ć,ó itpDlatego radzę używać opcji sprawdź ortografię, która poprawi ewentualne błędy.
1 Jak dle mnie ufo nie istnieje a to dlatego ze gdyby bylo, to albo by sie pokazało i wszysy by wiedzieli, albo by pozostawało w ukryciu i nikt by nie wiedział.1. Moim zdaniem UFO także nie przylatuje do nas na Ziemię. Ale obce cywilizacje istnieją raczej na pewno. Jeżeli nie cywilizacje, to jakieś inne, proste formy życia, które kiedyś mogą ewoluować w bardziej złożone organizmy.
2. W duchy wierze bo raz widziałem i to w swoim pokoju, a najdziwniejsze jest to ze sie tego czegos nie balem! Nie wiem czemu, wydawaloby sie ze czlowiek powinien sie bac itp, a ja byle tylko zaciekawiony, ba! nawet próbowalem zagadac, ale nic nie odpowiedział...
3. koiaca swiata nie bedzie. W koncy w bibli jest napisane, ze ban przyjdzie sadzic ZYWYCH i umarłych
4. jesli koniec swiata jednak bedzie(w co szczerze wątpię), to spowoduja go sami ludzie np. przez III wojne ŚW.
Ban przyjdzie? ;] Na tym forum o to nie trudno ;p
sorki ale mam jedna reke i troche ciezko pisac te wszystkie ż,ć,ó itpDobrze, masz jedną rękę, co Cię częściowo usprawiedliwia, ale napisać
(...) bibli jest napisane, ze ban przyjdzie (...)Noooo.... W Biblii nigdzie nic nie pisze, że ktoś dostanie bana, a jeśli chodziło Ci o Pana, to chyba przegiąłeś.
Nie, to go w żaden sposób nie usprawiedliwia. Musiałem to napisać, aby przypadkiem nie był zaskoczony konsekwencjami w przyszłości. Rozumiem wiele rzeczy, ale jednak nie można robić wyjątków, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Zaraz wszyscy zaczęliby pisać, że "nie mam ręki, nie mogę pisać!", "nie ma oka, nie mogę pisać poprawnie", "złamałam paznokieć, nie mogę pisać poprawnie" itp. To samo tyczy się wszystkich, którzy zasłaniają się dysleksją i innymi papierkami. Teraz, w dosyć niekulturalny sposób powiem: Zaświadczeniami o dysleksji, można się co najwyżej podetrzeć.sorki ale mam jedna reke i troche ciezko pisac te wszystkie ż,ć,ó itpDobrze, masz jedną rękę, co Cię częściowo usprawiedliwia, ale napisać
Chciałbym dodać pewną "ciekawostkę" odnośnie tych kręgów. Słyszeliście może trąbie powietrznej?
(...)Nifn, to musiała być jakaś mini trąba, bo każdy by zauważył, ale to tłumaczy chociaż połowę tych zjawisk ;)Czasami nawet te mini-trąby potrafią narobić wiele szkód. Kiedyś późną jesienią wracałem ze szkoły i pojawił się mały wirek (widać go był, bo liście w koło zaczęły latać). "A wejdę sobie w niego" - pomyślałem... tak mnie zakręciło, że aż się przewróciłem O.o
No nie ma co... Photoshop rules. Przyjrzałeś się tym zdjęciom Daedalusie? Daj mi kilka chwil to i ja coś takiego zmajstruje
....No nie ma co... Photoshop rules. Przyjrzałeś się tym zdjęciom Daedalusie? Daj mi kilka chwil to i ja coś takiego zmajstruje
Przyjrzałem. I czekam.
(...)
wybrałeś te najmniej przekonujące zdjęcie - przyjrzyj się tym kręgom... wyglądają, jakby zrobione były w jakimś programie i wstawione, prze kolorowane, przeskalowane...
Powiem Ci tak: do wszystkich nadprzyrodzonych rzeczy podchodzę z dystansem. Dlaczego? Żeby nie wyjść na głupka przed ludźmi. Ja akceptuję inne poglądy, ale jak słyszę takie rzeczy, to mi się trochę głupio robi, że na świecie istnieją ludzie tak omotani przez telewizję, internet i gazety, aby takie bzdury potem powtarzać (nie sugeruję, że Ty taki jesteś, ale mówisz jakbyś był).
To jest zwyczajna bzdura. Wiecie dlaczego? Człowiek widzi to, co CHCE widzieć. Jak ktoś chce znaleźć jakąś nadprzyrodzoną rzecz, to ją znajdzie. Ja tak samo mógłbym wziąć dowolną gazetę i powyklejać z niej literki układające się w wyraz w stylu " jesteśmy kosmitami, zjemy was!". Poza tym dlaczego akurat kod binarny?Tak samo jest też, kiedy człowiek nie widzi tego, czego nie chce wiedzieć. Czytając to od razu przypomina mi się anegdota z człowiekiem w zoo przytoczona wcześniej przez Daedalusa.
A usprawiedliwienie na swoje poglądy mam takie, że na 100% wojsko testuje nową broń. A wszystkie te gadania o "splecionych łodygach" jest zwykłym kłamstwem. Poza tym jeśli NASA coś potwierdziła, to to nie jest UFO na 100%.No i to jest Twoja argumentacja. "To moja hipoteza, która na 100% jest prawdziwa, a wszystkie inne hipotezy i domysły to zwykłe kłamstwa." Myślę że wojsko ma trochę lepsze metody testowania broni niż wycinanie 10 tysięcy piktogramów. Poza tym czy ja choć raz wspomniałem o UFO?
Yhy, to jest trochę, bez obrazy, mało wiarygodne. A telewizji raczej nie warto ufać. Może się jakiejś osobie przydarzyło się coś związane z duchami, a nie oglądali program w telewizji lub stronkę w internecie?
pozdro
To, że obcy nie byli na naszej planecie jest oczywiste. Albo by z kimś się skontaktowali, albo by dali jakiś znak. Gdybyś był jednym z ufoludków lubiłbyś się bawić z ludźmi w chowanego? Jeśli potrafią się przenieść z planety na planetę po to, żeby sobie pożartować z ludźmi, to to, za przeproszeniem, d*pa, a nie ufoludki. I dlatego właśnie wierzę, że jeśli są, to się nie skontaktowali z nami.
P.S. To, co mówi telewizja rozrywkowa to zazwyczaj nie prawda, co innego wiadomości :)
pozdro
Nie wiem dlaczego ale większość rzeczy, których nie rozumiemy, tacy "mądrzy" katecheci przypisują od razu diabłu. Od średniowiecza jednak nie zmieniło się tak wiele. Na ostatnich rekolekcjach ksiądz wygłosił bardzo ciekawe kazanie. Twierdził on, że jak jakieś dziecko za długo czasu spędza przy komputerze i telewizorze jest to wina diabła i niechybnie zostanie opętane. Później dostało się Pokemonom, że jakieś dziecko zostało przez tą kreskówkę opętane itd.(W połowie kazania wyszła moja nauczycielka od chemii bo tego dłużej słuchać nie chciała.)
To, że po takim "uzdrowieniu" występują inne dolegliwości nie znaczy zaraz że ta moc pochodzi od szatana. Może po prostu są to skutki uboczne bo organizm nie jest raczej przyzwyczajony do tak gwałtownego uzdrowienia. Może takie umiejętności ma każdy człowiek tylko musi je odkryć?
Proszę, żebyś nie mówił że tym postem obraziłem twoje uczucia religijne. Najwyżej obraziłem księdza i katechetę bo według mnie (choć sam jestem chrześcijaninem) religia, a to co uważa ksiądz to nie to samo.
efekt placebo?
Majkel DŻekson - w ostatni dzień życia, full zdrowia, poszedł do (?)prawnika załatwić wszystkie sprawy. Może miał jakiś związek z jakimś.... SZATANEM?Weź już #$%&@ nie zaczynaj od nowa jakiejś głupiej dyskusji, a po drugie daj spokój Jacksonowi. Mimo tego że nie słucham jego muzyki mam dla niego szacunek i tyle.
Egipcjanie budowali grób dla faraona, czyli syna boga. Może tu chodzi o "boskie" błogosławieństwo? Zresztą budowa piramidy trwała setki lat.Trwała setki lat, ale jest pytanie po co? W piramidzie Cheopsa nie znaleziono jego szczątków nawet krótko po wybudowaniu piramidy, dlaczego władców tych chowano w piramidach, a nie jak poprzednich w dolinie królów? Po co w tych piramidach jest tyle niepotrzebnych niezbadanych jeszcze pomieszczeń? Ale najbardziej nurtujące jest pytanie jak, Mogło to trwać setki lat tak jak mówisz, ale w jaki sposób oni przytargali te kamienne bloki, w jaki sposób uzyskali taką precyzję i tak idealnie odwzorowali gwiazdozbiór Oriona?
Dla ścisłości powiem, że budowa wielkiej Piramidy trwała 20-30 lat. Dokładniej nie pamiętam.Najgłupsza jest dla mnie teoria o tym, że robili sobie rampy, na to kładli pnie drzew i pchali po tym te bloki. Pewien matematyk kiedyś wyliczył jaką długość powinna mieć ta rampa: ponad 5 mln metrów sześciennych. Poza tym jak oni te kamienie tam przynieśli (badania wykazały, zę te kamienie są inne niż te na których stoi piramida).
Moim zdaniem nie jest możliwe, by ludzie zbudowali piramidę z taką dokładnością, że między bloki skalne nie wciśnie się żyletki, a całość została tak dopracowana, że w jej ścianach można było się przejrzeć. Do tego dochodzą także perfekcyjne ustawienia piramid względem gwiazd. A to wszystko tylko przy użyciu prostych narzędzi.
Nie wiem, czy teorie z pomocą pozaziemską lub istotami z Atlantydy są prawdziwe, ale coś czuję, że piramidy jednak powstawały inaczej, niż powszechnie wiadomo.
A jak chodzi o tą dokładność, to kiedyś doszedłem do wniosku, iż ludzkość mogła wspiąć się na wysoki poziom inteligencji po czym zaczęła się degradacja umysłu i od początku powstawała cywilizacja. Tak mogło być nawet kilka razy.Biorąc pod uwagę tą teorię, że sfinks ma więcej niż 20 tys. lat to jest to bardzo możliwe :) Piramidy spotykamy na całej ziemi, więc trochę dziwne, że wiele ludów budowało to samo, a ostatnio na marsie znaleziono coś co wyglada jak piramidy (zdjecia tych piramid:: http://www.youtube.com/watch?v=xmDWviF3yZA ; ja już w to nie wierzę). Zdjęcia tych piramid: http://www.youtube.com/watch?v=xmDWviF3yZA
A jak chodzi o tą dokładność, to kiedyś doszedłem do wniosku, iż ludzkość mogła wspiąć się na wysoki poziom inteligencji po czym zaczęła się degradacja umysłu i od początku powstawała cywilizacja. Tak mogło być nawet kilka razy.Na przykład Atlantyda? TO jest ciekawy temat do omówienia! Może, dawne cywilizacje w Eurazji miały kiedyś kontakt z Amerykami? A wiedza, którą mieli Atlantydzi, została zatarta po jej zatonięciu?
Ogladałem program na discovery o piramidach. Otóż piramidy miały "dosięgać" nieba.
I w każdym rejonie świata w którym je budowano wiedziano, że wysoka budowla musi posiadać szeroką podstawę.
Chyba nieznano tam jeszcze fundamentów?
Hah,w grobowciu bodajże Cheopsa znalezionio skarby i rózne bajery m.in Maryszke :),która w tamtych czasach rosła tylko w Ameryce ;]CytujA jak chodzi o tą dokładność, to kiedyś doszedłem do wniosku, iż ludzkość mogła wspiąć się na wysoki poziom inteligencji po czym zaczęła się degradacja umysłu i od początku powstawała cywilizacja. Tak mogło być nawet kilka razy.Na przykład Atlantyda? TO jest ciekawy temat do omówienia! Może, dawne cywilizacje w Eurazji miały kiedyś kontakt z Amerykami? A wiedza, którą mieli Atlantydzi, została zatarta po jej zatonięciu?
Nizyn, inteligentna cywlizacja by wędrowała a nie osiadła w jednym miejscu.Ten tekst mnie rozwalił o_0. Koczowniczy tryb życia wiodły cywilizacje najgorzej rozwinięte (koczowników chyba nawet nie nazywa się cywilizacjami). Nie wiem czy zauważyłeś, ale my obecnie także prowadzimy osiadły tryb zycia.
U mnie był@a jadnna pani wczoraj, która potrafi widzieć, lub czuć aure. No i z niewyjaśnionych zjawisk to mi w telefonie właczyła się przezentacja zdjęć, której nie robiłem...
O, Atlantyda! w serialu Stargate Atlantis wykopało ją do innej galaktyki, więc, czemu nie miałoby tak być naprawdę?Skąd wiesz, może Atlantyda naprawdę istniała. Możliwe, że stało się z nią to co Numenorowi w świecie Tolkiena(ci co nie wiedzą, a nie chcą czytać lub nie mają książki Władca Pierścieni Powrót Króla niech zajżą na wikipedie), albo spowodowały to procesy coś ala ruchy tektoniczne
Co przedstawiają niby te zdjecia bo niczego specjalnego nie zauwazylem.Bo źle się przyglądasz ;P Mi od razu rzuciło się w oczy to że mimo iż budynek jest opuszczony to nikt nie zerwał firanek, co więcej nawet szyb w oknach nie powybijali. Nie wspomnę już o cennych elementach domu jak rynny ocynkowane (które to w polskim klimacie są o niebo lepsze niż plastikowe) i kablu z okna zapewne aluminiowego. Za takie elementy można by zarobić nie jedno, ale nawet dwa wina. Więc to na pewno jest dziwne jak na nasze czasy.
I co sądzicie o zjawisku OOBE(chyba poprawnie napisałem)
Nie jest mi obce OOBE, świadome sny ( ehh jeszcze się nie udało :P), sesje ( Jeżeli wiesz o co chodzi), hipnozy, a także wróżenie z kart. Co do ostatniego to jak ktoś chce to chętnie wywróżę jakiemuś klanu czy wygra najbliższy sparing. Pewnie się sprawdzi. Jeżeli chodzi o duchy to w nie wierzę lecz za bardzo się boję (Lepiej się przyznać niż okłamywać samego siebie chociaż prawdopodobieństwo tego, że serio żyją jest równe...50 procentom jak dla mnie), żeby próbować się z nimi skontaktować lub coś w tym stylu. :)
Jeśli wstaniesz dziś lewą nogą, twój nastrój będzie się poprawiać z godziny na godzineJakiśtam horoskop z gazety(akurat ten dla mnie).