Wojciech
Podchodzi do swojego kolegi Stefana, aby się mu bliżej przyjrzeć i temu, co widzi obok niego. Stefan jakby nigdy nic zajada się nogą pana Pawła, kanara, który 3 dni temu wręczył mu mandat za jazde bez biletu.
...fajna zabawa pastwić się nad biednym facetem :D
Wybaczcie, ale można wiedzieć kiedy pojawi się epidemia ? Bo Krystian już doczekać się nie może ;d
Się jakiś homoseksualny sodomita zmieni w zombiaka i wtedy będzie niedoczekanie xD Chyba, że tylko ja jako MG mam takie chore pomysły hehehe.
Krystian za to w między czasie obsługuje Wojciecha.
Krystian Swędrowski
Wymierzył swój wzrok w stronę Wojtka i mówi: "Durniu, żadna rewolucja. Stało się, to co było ukazane w TWD - zaczyna się apokalipsa ! Lepiej zaopatrz się w jakąś broń, bo walka o przeżycie będzie niezwykle ciężka. Musimy udać się do najbliższego komisariatu, może wydadzą nam broń, jeśli sytuacja będzie krytyczna. Rezerwuje strzelbę, a jeśli uda nam się po drodze znaleźć myśliwski, biorę kuszę !"
"MAGDA, GDZIE ONA JEST !? Pewnie na zapleczu pali papierosa" - pomyślał i udał się na zaplecze.
O wreszcie kolejna kobieca postać xD
Nic nie wiecie o apokalipsie, ludzie...Bez paniki, przy tworzeniu wspomnialem ze Krystian to fan TWD i ma bzika na punkcie survivalu oraz polowania :) Stąd to jest nastawienie.
Co to za marne insynuacje ?!!
Też należysz do nacjonalistyczno-reakcjonistycznego kondominium ?!!!
Wybacz Peterov, że nie odzywałem się, ale czasu nie miałem na myślenie o tej stronie i Twojej grze. Weź mnie uśmierć :)
Każdy powalony po chwili wstaje i zaczyna wstawać.
Jeśli chodzi o to co zabarykadował Jan Himilsbach - wszystko.Octavian chyba wyraźnie zakomunikował czy zostawia jakieś drogi ucieczki :D
Drzwi, okna, wloty wentylacji i schowki.... Wszystko!
Chciał zbadać nienaturalną sytuację. Wstał i podszedł pod drzwi, były jednak zamknięte.
Budzisz się delikatnie zdezorientowany [...] Dookoła łóżka, światło zapalone. A drzwi zamknięte.
Towarzysz Lewakowski
- Cholera, jestem ranny! Jestem ranny!!! - krzyknął przestraszony. Po chwili zaczął rozdzierać szaty z zamiarem zrobienia z nich bandaż.