Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Raddeo w Lipca 15, 2012, 01:30:39

Tytuł: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 15, 2012, 01:30:39
Po tym, jak ostatnio na shoucie pojawiły się komentarze w stylu "jak można oglądać MLP?" pomyślałem, że to dziwne, że na forum dotychczas nie było takiego tematu, tym bardziej, że większość użytkowników to męzczyźnie w wieku, do którego odnosi się ruch Bronych. Poza zapełnić tą lukę :) Jaki jest wasz stosunek do tego co dzieje się dookoła serialu? Popieracie, krytykujecie? A może sami jesteście brony i oglądacie kucyki? Jeśli tak, to dlaczego je lubicie (głupie pytanie), jaki jest wasz ulubiony odcinek, ulubiony kuc? Jeśli nie, to jakie argumenty przemawiają za waszą niechęcią do tego serialu?

Wbrew pozorom chciałbym, żeby ten temat nie zmienił się w masowy flamewar, więc proszę zachowywać się przyzwoicie. I pamiętajcie "love and tolerate" - możecie krytykować, ale w granicach kultury i rozsądku :) Mam nadzieję, że w ankiecie wstawiłem wszystkie główne opcje.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 15, 2012, 01:33:45
Nie wiem czy jest sens w moim poście, ale skoro pozostawiłeś taką opcję to:

Ale o co chodzi?

Wiem co to jest MLP (My Little Pony?), ale co to jest brony, nie mam zielonego pojęcia i szczerze mnie to nie interesuje, tak więc moja osoba pełni funkcję grupy kontrolnej w tym wątku :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: proud w Lipca 15, 2012, 09:47:06
Kiedyś gdzieś widziałem informację (albo na jakimś portalu informacyjnym, albo w TV) o tym całym "ruchu kucykowych". Nie wiem dokładnie na czym to polega, ale faceci pod trzydziestkę chwalący się tym "serialem" i przynależnością do jakiegoś ruchu w moim odczuciu są żałośni.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 15, 2012, 13:54:33
Dla mnie taki serial?, bajka dla dzieci?, nie wiem jak to określić to dno. Nigdy w życiu bym nie zainteresował się tym czymś. Obejrzałem odcinek pierwszy lepszy z brzegu i całkowicie nie rozumiem o co w tym chodzi. Może dla dziewczynek w wieku 6 lat to jest interesujące, ale dla facetów powyżej 21 roku życia to nie wiem co to jest. Nie rozumiem ludzi, którzy to oglądają i się tym chwalą. Jest to chyba taka bajka, która jest najbardziej znana na różnych forach, ludzie mówią na CB czy SB że oglądają MLP. Dziwne, że nie ma jakoś innych wiernych fanów którzy chwalą się, że oglądają "M jak miłość" czy "ŚWK". To jest takie na siłę wzbudzanie zainteresowania, przy czym większości to nie obchodzi, ale takie myślenie, "a co mi tam, spytam się na sb który leci odcinek MLP, jestem wielkim fanem, ale nie wiem dokładnie". Paranoja...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Lipca 15, 2012, 15:44:56
Hmmmmmm,ogólnie rzecz biorac to dno,w każdym razie tak jest dla mnie.Jakoś cięzko mi sobie wyobrazić faceta po 20 oglądającego tą bajke i chwalącego się tym,mi to pachnie próbą dowartościowania się.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Lipca 15, 2012, 20:52:14
Wybrałem ostatnią opcję, bo w ogóle tego nie oglądałem. Powie mi ktoś, co/kto to w ogóle jest Brony?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 16, 2012, 00:57:12
Jako, że 11 osób nie wie co to jest MLP i kim są brony (a w każdym razie tak twierdzi), to chyba powinienem to wyjaśnić (może się nawrócicie :P). Więc cała sprawa wygląda następująco. W 2010 roku The Hub rozpoczęło emisję czwartej generacji serialu animowanego My Little Pony. Domyślą grupą odbiorców są młode dziewczynki (przedszkole/podstawówka). Jednak okazało się, że serial był oglądany głównie przez męzczyzn w wieku licealnym (i wyżej), którzy zaczęli nazywać siebie Brony (od angielskich "brother" i "pony"). Początkowo termin ten odnosił się tylko do męskich fanów MLP, z czasem uogulniono go do wszystkich osób oglądających MLP, a nie będących małymi dziewczynkami. Społeczność ta stale rośnie, obecnie obejmuje tysiące osób zgormadzonych głównie wokół portali internetowych takich jak Equestria Daily, Rainbow Dash Network czy polskie For Glorious Equestria. Fani tworzą nawiązującą do serialu muzykę, animacje, obrazki. Bardziej zaangażowani członkowie ruchu zaczynają kręcić pełnometrażowe filmy o MLP i Bronych, tworzyć gry komputerowe czy własne odcinki serialu. Regularnie dochodzi do spotkań bronych, zwanych Ponymeetami. Informacje o ruchu zaczęły pojawiać się w poważnych zagranicznych mediach (np. w BBC). Jest to zjawisko na tyle nietypowe, rozpowszechniające się na tak wielką skalę, że zaczęto nawet prowadzić badania nad przyczynami powstania czy charakterem ruchu (ale nie jak nad ludźmi nienormalnymi).

Cytuj
Kiedyś gdzieś widziałem informację (albo na jakimś portalu informacyjnym, albo w TV) o tym całym "ruchu kucykowych".
Raczej nie w TV. Polskie media milczą na ten temat. Ale może to dobrze, bo znając talent polskich dziennikarzy, to wyszlibyśmy tam na niebezpiecznych morderców i gwałcicieli :)

Cytuj
Może dla dziewczynek w wieku 6 lat to jest interesujące, ale dla facetów powyżej 21 roku życia to nie wiem co to jest. Nie rozumiem ludzi, którzy to oglądają i się tym chwalą.
Większość osób oglądających MLP twierdzi, że przyciąga ich wspaniała fabuła, dobrze wykreowane postacie, świetne animacje i gra aktorów. Wielu porównuje to do powrotu do starych dobrych animacji 2D w stylu Disneya, na których wychowały się miliony osób, i do których wiele osób wciąż chętnie wraca. Poza tym, dla wielu to źródło pozytywnych emocji, coś przy czym można się odstresować i na dobre 20 minut wyłączyć z otaczającego nas chamstwa.

Cytuj
Jakoś cięzko mi sobie wyobrazić faceta po 20 oglądającego tą bajke i chwalącego się tym
8:19 (http://www.youtube.com/watch?v=7O3tAhQVU3k) Teraz łatwiej? ;)

Cytuj
mi to pachnie próbą dowartościowania się.
Dowartościowywać się, mówiąc ludziom, że ogląda się bajkę dla małych dziewczynek? Jak to ma kogoś dowartościować?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Jazon w Lipca 16, 2012, 01:00:21
Lubię kreskówki z cartoon network i zboczone anime ale MLP rzygam
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 16, 2012, 01:57:56
Cóż, warto wiedzieć co nas otacza, o ile nie nadążam za nowymi zwrotami i koślawymi zapożyczeniami z angielskiego to teraz chociaż warto byłoby wiedzieć czym są brony, a z Twojej długiej wypowiedzi nie dowiedziałem się wiele... Tylko tyle, że nie są sześcioletnimi dziewczynkami oraz to że tworzą różnego rodzaju pracę na temat MLP, szczerze nic mi nie rozjaśniłeś tym postem, jakie są postulaty tego ruchu, staram się podejść do tego z powagą, bo z wypowiedzi wynika iż jest to dość popularny "nurt", a wiecie jak kończy się lekceważenie i sprzyjające okoliczności... *ekhm* faszyzm *ekhm*... To może w końcu powiesz o co chodzin brony'm.

                                                                                                                                                                                                            ^
                                                                                                                                                                                                             l
                                                                                                                                                                                                             l
                                      To był sarkazm, jako że ostatnio nie mogę go innym dobrze przekazać, teraz akcentuję w dość pretensjonalny sposób :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 16, 2012, 09:01:45
O co chodzi brony'm? (Zapewne o trzeci sezon :D ).
Ta grupa to po prostu mega-fani MLP:FiM, trafia do niej duży procent dorosłych widzów bajki. Lepiej nie nazywać ich ruchem, bo (na razie) o żadną miłość na świecie nie walczą.

Temat nazywa się My little Pony: Friendship is Magic, więc wypowiem się także o samej bajce.
Wg. mnie jest baardzo dobrze zrobiona. Nowe kucyki wyglądają o niebo lepiej niż te z pierwszych "generacji". Sam temat serialu (przyjaźń) nie jest idiotyczny, jak u większości bajek, i czasami skłania do refleksji.
Jeśli ktoś chciałby dobrze ocenić tą bajkę, niech obejrzy ją od początku, bo inaczej nawet go nie zaciekawi (ja kiedyś tak samo zrobiłem, i miałem podobne odczucia)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 16, 2012, 12:54:20
Ja na ten temat coś wam zaśpiewam:

"Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma! A ja palę heretyków dziennie tysiąc albo dwa!"

Cytuj
Lepiej nie nazywać ich ruchem, bo (na razie) o żadną miłość na świecie nie walczą.
To ja się boję o jaką oni "miłość" mogą walczyć.... :/

Nie no, to oczywiście głupi żart. Nie wnikam w to i nie bardzo mnie obchodzi czym się ktoś szalenie interesuje i na jakim punkcie ma wielkiego bzika. Ilu ludzi, tyle zboczeń jak to mówią. Póki te zboczenia nikomu krzywdy nie robią, powinno się cieszyć że dzięki nim świat jest bardziej kolorowy! :)
O kucykach pony słyszeć chyba każdy słyszał, ale osobiście nie znam nikogo kto by za nimi szalał :P Mnie też one nie interesują, nigdy nie oglądałem żadnego podobnego serialu, także więcej się nie będę wypowiadał na ich temat :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 16, 2012, 13:16:05
Czyli w sumie ruch brony nie jest niczym nie zwykłym, bo to że oglądają go ludzie do których z pewnością nie był adresowany, ale równie dobrze fani Zmierzchu mogli by założyć ruch brones? I tylko dlatego, że lubią oglądać serial, tak?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 16, 2012, 13:19:23
http://www.youtube.com/watch?v=CTR9VLZOkYw

Wszystko.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 16, 2012, 14:01:17
Cytuj
Czyli w sumie ruch brony nie jest niczym nie zwykłym, bo to że oglądają go ludzie do których z pewnością nie był adresowany, ale równie dobrze fani Zmierzchu mogli by założyć ruch brones? I tylko dlatego, że lubią oglądać serial, tak?
Generalnie, to tak. Jednak rozprzestrzeniło się to na taką skalę, że jest zjawiskim conajmniej ciekawym. No i nie chodzi tylko o oglądanie serialu. To są tysiące piosenek o MLP, ilustracji, filmów, itp.

Cytuj
http://www.youtube.com/watch?v=CTR9VLZOkYw
Wszystko.
Chcesz, żeby człowiek który ledwo umie mówić po polsku, któremu nie chciało się nawet przygotować tekstu który chce powiedzieć, oceniał tysiące osób, które doceniły MLP? Proszę Cię... Głównym argumentem jest jak rozumiem to, że on oglądał "Spajdermeny", więc tylko to można oglądać? Przy czym nie oceniam tutaj Twoich poglądów na MLP, tylko sposób w jaki nam je przekazałeś.
http://www.youtube.com/watch?v=X0sW8KrZF5s
Wszystko.

Cytuj
To ja się boję o jaką oni "miłość" mogą walczyć.... :/
A wracaj do kopalni węgla krasnoludzie! ;)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Lipca 16, 2012, 14:06:29
http://www.youtube.com/watch?v=CTR9VLZOkYw

Wszystko.

Akurat pod tym filmikiem bym się nie podpisał, bo ten gość bredzi bez ładu i składu, wszystkich wyzywa od hejterów (niezależnie od tego co powiedzą) i niezbyt umie mówić po polsku, ale sam także uważam ruch tego typu za dość... dziwny, w szerokim tego słowa znaczeniu. Popieram tu Prusaka, że działanie tego typu pachnie próbą pokazania się, popisania swoją ,,różnością'' od reszty ludzi, i ciężko mi uwierzyć że chęć oglądania My Little Pony dla facetów po trzydziestce jest czymś naturalnym i nieprzymuszonym chęcią zaistnienia w jakiejś społeczności (na przykład Tawerny). Ponadto, Wesch ma sporo racji: w czym brony się różnią od tysięcy innych społeczności seriali / filmów / książek / czegokolwiek, które nie leżą w docelowym targecie?

Ale pomimo tego Haller ma słuszność, że dopóki taka działalność nie jest szkodliwa (a chyba nie jest), to nie mam nic przeciwko, i traktuję ją jak jakiekolwiek inne serialowe hobby, które chyba prawie każdy człowiek ma. Dlatego zaznaczyłem ,,Jest mi to obojętne, nie oglądam serialu'', bo ni mi to ziębi ani grzeje.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 17, 2012, 00:22:15
Cytuj
nieprzymuszonym chęcią zaistnienia w jakiejś społeczności (na przykład Tawerny)
Przykład Tawerny ma sugerować, że założyłem ten temat żeby "zaistnieć w społeczności Tawerny"? Nie trafiłeś. Chciałem się dowiedzieć ile osób na forum to ogląda, jeśli będą na tyle odważne żeby się ujawnić, to kto dokładnie to ogląda i jakie jest nastawienie ogółu "społeczności Tawerny" do tego zjawiska. Czysta ciekawość.

Cytuj
w czym brony się różnią od tysięcy innych społeczności seriali / filmów / książek / czegokolwiek, które nie leżą w docelowym targecie
Ponownie mam pisać o setkach tysięcy stworzonych piosenek, ilustracji, filmów, animacji, wywiadów, zlotów, spotkań, itd? Nie spotkałem się jeszcze z inną społecznością tego typu, która rozrosłaby się do tego stopnia i osiągnęła aż tyle. Od tych tysięcy innych społeczności różnią się właśnie skalą zjawiska, którego, jakby patrzeć, nikt się wcześniej nie spodziewał. Generalnie to w ogóle nie kojarzę jakichś większych społeczności fanów spoza docelowych targetów...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 17, 2012, 01:16:37
(...)Generalnie to w ogóle nie kojarzę jakichś większych społeczności fanów spoza docelowych targetów...

Są setki fanów gier/książek którzy robią zloty, filmiki, wszelaką twórczość z nimi związaną, chociażby Harry Potter, wszelakie gry o tematyce zombie, chociażby skromny Dragon Age na temat którego powstaje wiele prac, Assassin's Creed i pierdyliard innych, jedyne co jest zmienną to tematyka.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Lipca 17, 2012, 09:37:22
Generalnie to w ogóle nie kojarzę jakichś większych społeczności fanów spoza docelowych targetów...

Bo znacznie mniej rzucają się w oczy i mniej szokują niż fani kolorowych kucyków. ;-) Nie mówię tego jako obelgi, ale nie zaprzeczysz raczej że ruch bronych wzbudza duże emocje. I chyba właśnie przez ten szum słychać o nich znacznie więcej i głośniej niż o społecznościach które wymienił Wesch.

@Down: Cóż... w takim razie, masz rację.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 17, 2012, 12:07:19
Wesch, fani Dragon Age raczej nie są "spoza docelowego targetu". To, że 18 czy 20 letni facet lubi grać w gry w żaden sposób nikogo nie dziwi. A to, że 30 letni ojciec, głowa rodziny, ogląda kucyki, już często tak.
Hofiko, do tego cały czas dążę. Inne grupy może też są, ale nikogo nie dziwią, nie szokują i nie wzbudzają emocji. Nie zaprzeczam, że brony wzbudzają emocje.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 17, 2012, 12:13:39
Wesch, fani Dragon Age raczej nie są "spoza docelowego targetu". To, że 18 czy 20 letni facet lubi grać w gry w żaden sposób nikogo nie dziwi. A to, że 30 letni ojciec, głowa rodziny, ogląda kucyki, już często tak.
Hofiko, do tego cały czas dążę. Inne grupy może też są, ale nikogo nie dziwią, nie szokują i nie wzbudzają emocji. Nie zaprzeczam, że brony wzbudzają emocje.

Nie ulega wątpliwości, iż częśc waszej społecznością z pewnością robi to, aby być "oryginalnymi", aby być na pierwszych stronach, coś jak obrońcy krzyża, nikt nie bardzo wie o co chodzi i po co tam jest, ale ważne żeby o mnie mówili i żebym był w TV. Pewna część z Was może rzeczywiście lubi ten serial, ale koniec końców, każdy z Was pewnie zaczął dla żartu, a teraz w tym trwa.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 17, 2012, 12:21:41
Nie chcę się teraz kłócić, ale mylisz się. W każdej społeczności jest część, która po prostu chce się rzucać w oczy, ale nie można tą miarą oceniać całości czy większości grupy. Nie powiedziałbym, że oglądam MLP, dlatego, że "trwam w żarcie". Tak samo nie powiedziałbym tego o innych bronych. Zacząłem oglądać z ciekawości, na chybił trafił wybrałem 3 odcinek, spodobał mi się, zacząłem oglądać od początku, najpierw trzy, cztery odcinki tygodniowo, potem po dwa czy trzy dziennie. Początkowo nikt w ogóle nie wiedział, że to oglądam, nie robiłem tego dla bycia oryginalnym, czy dla żartu. Po prostu mi się spodobało więc oglądałem. Tak samo zaczynała większość, nie dlatego, że chcą być sławni, tylko dlatego, że polubili serial. Podstawą jest podejście do tego bez z zakładania z góry, że na pewno będzie złe i głupie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 17, 2012, 13:47:09
Gusta i guściki. Rozprawianie o grupie oglądającej bajkę (samemu jej nie znając), zamiast komentowania jej samej jest bezcelowe. Gorąco zachęcam do obejrzenia MLP w wolnym czasie, najlepiej bez negatywnego nastawienia. Dopiero wtedy można ocenić czy tworzenie fan grupy do tego serialu jest tak dziwne, czy może jednak nie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 17, 2012, 17:15:42
Raddeo, w sumie to poniekąd jednak potwierdziłeś to, że brony nie wiele się różnią od innych społeczności.
Ja jak najbardziej nie mam nic do tego serialu, tym bardziej że go nie widziałem.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 17, 2012, 21:36:46
Dobra to może inaczej. Raddeo, co takiego fajnego jest w tej bajce, że 30 letni HETERO obnoszą się z różowymi kucykami?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Lipca 17, 2012, 22:56:52
Dobra to może inaczej. Raddeo, co takiego fajnego jest w tej bajce, że 30 letni HETERO obnoszą się z różowymi kucykami?
Pewnie ta część, w której nie myślisz o tym, że są to różowe kucyki, a o tym, jak fajnie przemyślany jest scenariusz, czy cuś. Może to animacja.
Nie wiem, nie oglądałem. Ale trzeba założyć, że "różowe kucyki" mogą być tylko fasadą dla bardzo złożonego przekazu podprogowego, który zmusza oglądających serial do kontynuowania niezależnie od treści.
Dalej: fakt, że są to różowe kucyki jedynie powoduje sensacje. "30 letni hetero ogląda takie coś? Dziwne, trzeba sprawdzić." I wtedy Cię mają. Stajesz się kolejnym zombie, kolejną przynętą.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 17, 2012, 23:03:48
Właśnie się zastanawiam.. Obejrzałem przed chwilą jeden z odcineczków. Typowa bajka dla dziewczynek, ale zaraz.. to oglądają dorośli faceci! Oglądamy dalej.. a tu co? Kucyk nachyla się nad ziemią szukając szmaragdów, a po chwili je znajduje informując drugiego, tym razem kucyka-chłopczyka  który rozkopuje ziemię wyjmując szmaragdy.. oszlifowane! Skoro nie chęć bycia oryginalnym to co? Może nauka wyszukiwania kamieni szlachetnych? Narodzie! Łopaty w dłoń, i idziemy na działki szukać szmaragdów już oszlifowanych! W ziemi!
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Lipca 17, 2012, 23:22:06
Ja, podobnie jak Bloomy, nie pokonałem w sobie chęci obejrzenia choć jednego odcinka tego fenomenu - i zrobiłem to, choć z trudem i przyznam że nie w całości. Miałem jaki najlepsze intencje zobaczenia w tym serialiku jakiejś głębi, czegokolwiek co by mnie skłoniło do zobaczenia jeszcze jednej części (albo chociaż do obejrzenia tej jednej bez przewijania fragmentów).

Po obejrzeniu jednego odcinka serialu My Little Pony: Friendship is Magic stwierdzam, że jest to typowa głupawa bajeczka dla dzieci w wieku przedszkolnym pozbawiona przesłań innych niż te które serwuje nam którakolwiek z kilkuset (tysięcy?) innych bajeczek dokładnie tego samego gatunku. Zawiera wszystkie schematy właściwe dla swojego typu i niczym się ponad nie nie wybija.

Taką ocenę można wystawić setkom innych produkcji za pomocą copy paste, podmieniając tylko tytuł. Czy tylko ja nie widzę tej wyjątkowości, do której pewna część osób przekonuje tą bardziej sceptyczną publikę? A jeszcze nawiązując do ruchu bronych, i nietrafionego targetu: gdyby MLP oglądało dziecko (nawet płci żeńskiej!) w wieku lat 12, powiedziałbym że to dziwne, i że coś może być z tym człowiekiem nie tak, bo to nie jest już wiek w którym się fascynuje takimi naiwnymi bajeczkami. Mówię tu oczywiście o stałym oglądaniu kolejnych odcinków, a nie obejrzeniu jednej części dla jaj.

I o ile do tej pory odbierałem bronych jako zwykłych pasjonatów jakiejś serialowej produkcji, to po zobaczeniu tego odcinka już nie powstrzymam się od spoglądania na nich z politowaniem.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 17, 2012, 23:31:05
Są różne przyczyny, może oglądają bo chcą być oryginalni, albo obudził się w nich ich wewnętrzny gej, a może są zoofilami. Nie wiadomo, to są bajki pisane dla dzieci, gagi dla dzieci, teksty dla dzieci. Dla mnie sam świat jest zbyt cukierkowy.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 17, 2012, 23:41:04
Cytuj
Raddeo, w sumie to poniekąd jednak potwierdziłeś to, że brony nie wiele się różnią od innych społeczności.
Owszem. Oprócz skali i natężnenia zjawiska, nietypowego obiektu zainteresowania, oraz tego, że brony są zdecydowanie bardziej zauważalni, to faktycznie, niewiele się różnią.

Cytuj
Ja jak najbardziej nie mam nic do tego serialu, tym bardziej że go nie widziałem.
Jak wskazuje przykład Hofika, może dobrze zobaczyć, żeby lepiej ukształtować sobie opinię?

Cytuj
Raddeo, co takiego fajnego jest w tej bajce, że 30 letni HETERO obnoszą się z różowymi kucykami?
Cytat: Raddeo
Większość osób oglądających MLP twierdzi, że przyciąga ich wspaniała fabuła, dobrze wykreowane postacie, świetne animacje i gra aktorów. Wielu porównuje to do powrotu do starych dobrych animacji 2D w stylu Disneya, na których wychowały się miliony osób, i do których wiele osób wciąż chętnie wraca. Poza tym, dla wielu to źródło pozytywnych emocji, coś przy czym można się odstresować i na dobre 20 minut wyłączyć z otaczającego nas chamstwa.

Cytuj
Pewnie ta część, w której nie myślisz o tym, że są to różowe kucyki, a o tym, jak fajnie przemyślany jest scenariusz, czy cuś. Może to animacja.
Animacja i scenariusz owszem, są zrobione bardzo dobrze i przyjemnie się je ogląda. Ale kucyki są tutaj bardzo ważne. Gdyby z taką samą animacją  i scenariuszem, bajka opowiadała o normalnych dziewczynkach z przedszkola, raczej nie zrobiłaby furory. Kucyki po prostu są fajne :) Nie dostrzegasz, jaka słodka jest Pinkie Pie w garniaku?

Cytuj
Kucyk nachyla się nad ziemią szukając szmaragdów, a po chwili je znajduje informując drugiego, tym razem kucyka-chłopczyka  który rozkopuje ziemię wyjmując szmaragdy.. oszlifowane
Impossibru... Odcinek prawdopodobnie A Dog and Pony Show ale tam rozkopywał chyba Spike, a on nie jest kucykiem. Takie małe sprostowanie...

Cytuj
Skoro nie chęć bycia oryginalnym to co? Może nauka wyszukiwania kamieni szlachetnych? Narodzie! Łopaty w dłoń, i idziemy na działki szukać szmaragdów już oszlifowanych! W ziemi!
Nie ironizuj, nie taki jest cel tego tematu i tej "dyskusji". Mówiłem, że nie chcę flamewara, a takie teksty tylko do niego mogą prowadzić.

Cytuj
I o ile do tej pory odbierałem bronych jako zwykłych pasjonatów jakiejś serialowej produkcji, to po zobaczeniu tego odcinka już nie powstrzymam się od spoglądania na nich z politowaniem.
Cóż, każdy może mieć własne zdanie na ten temat. Przynajmniej widać, że dobrze najpierw sprawdzić o czym się rozmawia, żeby w pełni ukształtować sobie opinię o tym.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Lipca 17, 2012, 23:51:30
Oprócz skali i natężnenia zjawiska, nietypowego obiektu zainteresowania, oraz tego, że brony są zdecydowanie bardziej zauważalni, to faktycznie, niewiele się różnią.

Wymieniłeś cechy społeczności, a nie serialu. A mnie fascynuje właśnie: dlaczego kucyki? Dlaczego akurat ten spośród morza innych seriali o podobnym natężeniu patosu i tęczowości? Może zastosowali przekaz podprogowy? :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 18, 2012, 00:00:25
Przekazu podprogowego nie ma, na pewno wielu oglądało wszystkie odcinki klatka po klatce :) Coś by wykryli. Chociaż... tutaj, zamiast wstawiać co chwilę ujęcie słodkiego kucyka, cały czas mamy kuce. Może faktycznie coś w tym jest ;)

Wymieniłem cechy społeczności, bo o nie pytał wesch.

Jeśli chcesz odpowiedź na Twoje pytenie, to proszę bardzo. Tylko ile razy jeszcze wkleję ten cytat?
Cytuj
Większość osób oglądających MLP twierdzi, że przyciąga ich wspaniała fabuła, dobrze wykreowane postacie, świetne animacje i gra aktorów. Wielu porównuje to do powrotu do starych dobrych animacji 2D w stylu Disneya, na których wychowały się miliony osób, i do których wiele osób wciąż chętnie wraca. Poza tym, dla wielu to źródło pozytywnych emocji, coś przy czym można się odstresować i na dobre 20 minut wyłączyć z otaczającego nas chamstwa.
Inaczej tego nie da się opisać. Po prostu jest w tym coś, co sprawia, że masz ochotę oglądać kolejne odcinki i że śmiejesz się widząc Pinkie Pie próbującą dowiedzieć się, dlaczego nikt nie chce przyjść na pourodzinową imprezę u Gummy'ego czy Rainbow Dash czytającą książkę ("awesome" na końcu tego odcinka jest po prostu bezcenne). A po skończeniu oglądania, jesteś naładowany pozytywną energią i nagle świat jest przyjemniejszy. Jeśli do Ciebie serial nie przemawia, to prawdopodobnie mógłbym całymi dniami tłumaczyć Ci co jest w nim takiego fascynującego, a Ty i tak nie zaakceptowałbyś tego...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Lipca 18, 2012, 00:06:59
Ten cytat do mnie nie przemawia, bo ani fabuła nie jest wspanialsza, ani postacie lepiej wykreowane, ani animacje nie świetniejsze niż w pozostałych produkcjach, przynajmniej na moje laickie oko. Twoim tokiem rozumowania mógłbyś obejrzeć którąkolwiek bajkę tego rodzaju i byłbyś szczęśliwszy, a wątpię czy to prawda. I to jest ten moment w którym mam mózg rozj**any i przestaję rozumieć fenomen MLP, oraz co go napędza.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 18, 2012, 08:46:07
Już mamy Hofika!
Teraz wystarczy poczekać 2 tygodnie-miesiąc, by zaczęła się reakcja łańcuchowa :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 18, 2012, 10:51:10
Czytając posty Raddeo doszedłem do wniosku, że mode na MLP wymyśliły ćpuny, które chciały być "legalnie" "szczęśliwe" :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 18, 2012, 12:23:49
Przykro mi, ale nie chcę tracić cennego czasu na oglądanie tego serialu, ufam ocenie Hofika i to o czym mi zreferował dokładnie oddaje moje oczekiwania, jest zwykła bajka dla dzieci, która sama w sobie nie różni się niczym od innych disney'owskich (?) produkcji, ten sam morał, dziecinna fabuła, prostota, rozumiem jeżeli ktoś podchodzi do tego sentymentalnie, aby przypomnieć sobie czasy beztroskiego dzieciństwa, ale skoro Raddeo podtrzymuje, iż jest to coś więcej, jakiś ruch wspierający/propagujący przyjaźń, zaś za symbol przybrał sobie pierwszą lepszą bajkę, wciąż nie wydaje mi się niczym wyjątkowym Raddeo, wciąż mnie nie przekonałeś. Tylko teraz nie mów mi o "pozatargetowości", bo teraz staramy podejść do tego poważnie, jako do ruchu, więc wiek nie jest niczym nadzwyczajnym, zaś sam serial traktuję jako środek, który ma zadanie propagandowe.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 18, 2012, 13:10:52
Ruch wspierający przyjaźń? Nie pamiętam, żebym pisał coś takiego. Ja cały czas podchodzę do tego poważnie...

Matim, tak myślisz? Według mnie, jeśli do razu go nie wciagnęło, to już nie da rady.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 18, 2012, 15:57:56
Cytuj
Ten cytat do mnie nie przemawia, bo ani fabuła nie jest wspanialsza, ani postacie lepiej wykreowane, ani animacje nie świetniejsze niż w pozostałych produkcjach, przynajmniej na moje laickie oko.
Łoł, a ile ty bajek w życiu się na oglądałeś że już takim znawcą jesteś, i ile odcinków z każdej zaliczyłeś? Czyżbyś siedział cały dzień oglądając minimini (na tym kanale są te kucyki) i akurat ta bajka ci się nie spodobała?
Jeśli chodzi o fabułę to się z tobą zgadzam że nie różni się od wielu innych produkcji dla dzieci, ale czego oczekiwać po 24 minutach (każdy odcinek jest o czym innym). Żeby powstała ciekawa historia potrzeba minimum dwóch odcinków powiązanych że sobą (to takie moje obserwacje z wielu seriali rysunkowych). W kucykach dwa pierwsze odcinki stanowiły jedną historie i nawet fabuła mnie zaciekawiła. Postacie są lepiej wykreowane niż w nie jednym filmie dla "dorosłych".Siłą tego serialu to bardzo wyraźnie zaakcentowany charakter każdego z kucyków przez co każdy widz może się utożsamić z konkretną postacią dodatkowo dochodzi wiele śmiesznych sytuacji połączonych z dobrze zaprojektowaną mimiką postaci. Takie filmy dziecko ogląda dla treści bo nie rozumie jeszcze kawałów za to dorosły po to by się pośmiać bo sama fabuła jest zbyt dziecinna. Ta sama zasada obowiązuje w kinowych filmach Disneya dzięki temu właśnie odniosły taki sukces. Typowy film dla małych dzieci jest bardzo poważny i moralizatorski.
My Little Pony to nie pierwszy film który odniósł sukces u dorosłych, choć chyba jest najbardziej widoczny na forach (pewnie dlatego że ma najwięcej głównych bohaterów), wcześniej takim powodzeniem też cieszyły się np. Laboratorium Dextera, Jony Bravo czy Atomówki sukces zawdzięczały temu samemu, dużą dawką humoru. Takie fascynacje serialami kończą się wraz z zejściem ich z anteny.

Żadnego serialu, nie ważne czy to rysunkowy czy zwykły nie ocenia się po jednym odcinku bo ma ich np. 50, to tak jakby dwu godzinny film oceniło się po 3 min oglądania. Wiadomo że jedne odcinki będą gorsze a inne lepsze. Ja oglądam co najmniej trzy odcinki zanim się zdecyduję czy warto dalej oglądać.

I jeszcze jedno skoro jak wcześniej powiedziałem w serialach są lepsze i gorsze odcinki to ja polecam ten odcinek o kucykach:
http://www.youtube.com/watch?v=osnlFowwz5U
Mamy w tym odcinku wszystkie główne postacje i widać wyraźnie ich charaktery. Łatwiej będzie się bronić zwolennikom serialu jak wiedzą który konkretnie odcinek oglądali przeciwnicy.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 18, 2012, 21:19:16
Postacie są lepiej wykreowane niż w nie jednym filmie dla "dorosłych".
Co Ty porównujesz różowe kucyki do pornusów :P?
Raz sobie kiedyś włączyłem, nie wiem czy obejrzałem minute, bo od razu go wyłączyłęm, przez te pare sekund nie zauważyłem nic ciekawego.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 18, 2012, 23:13:44
Chodziło mi o filmy po dwudziestej.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 19, 2012, 00:37:12
Cytuj
Co Ty porównujesz różowe kucyki do pornusów :P?
Raz sobie kiedyś włączyłem, nie wiem czy obejrzałem minute, bo od razu go wyłączyłęm, przez te pare sekund nie zauważyłem nic ciekawego.

Nie dziwię Ci się, ja też w pornosach nie widzę w pierwszych minutach nic ciekawego. Ale nie przejmuj się, spróbuj jeszcze raz, najlepiej od razu przewiń tak do połowy.
Wszystkie Twoje posty w tym temacie wyraźnie mają na celu rozpoczęcie bezsensownej kłótni. Odpuść sobie.

Araden, świetny opis, sam nie mogłem tego porządnie opisać, brohoof :P Ale nie wydaje mi się, żeby Atomówki, czy Dexter zyskały taką "sławę" jak MLP. Owszem miały swoich fanów, ale chyba nie do tego stopnia. A co do "Hearth's Warming Eve", to chyba on właśnie niezbyt pokazuje charakter kucyków. Każdy gra tam tylko swoją rolę. Oczywiście, pokazują się cechy ich charakterów, ale ktoś kto nie zna ich dobrze, może się nieźle pomylić. W końcu nie uważasz chyba, że Pinkie byłaby w stanie traktować innych tak jak Applejack w tym odcinku ("Ulżyło? Ty nie potrzebujesz ulgi! Jeśli komukolwiek powinno się ulżyć to mnie!")? A to nie jedyny przykład. Nie lepiej polecić któryś z odcinków zaczynających albo kończących sezon? Są wprawdzie dłuższe, co może zniechęcić, ale na pewno dokładnie pokazują poszczególne postacie. No i mają zdecydowanie bardziej rozbudowane fabuły niż zwykłe odcinki, co jest na pewno mile widziane przez osoby nie będące w temacie MLP.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 19, 2012, 08:54:53
(click to show/hide)

Moje posty mają na celu pokazać co o tym myśle, a to że jestem chamem to już taki sie urodziłem :(.

Dla mnie jest to rodzaj pewniej aspołeczności, takiej chęci ucieknięcia z tego świata do świata kucyków gdzie wszystko jest słitaśne itp.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 19, 2012, 09:03:08
(http://desmond.imageshack.us/Himg812/scaled.php?server=812&filename=5795044d4a38b3fe3faa31b.jpg&res=landing)

Czyli kucyki są zbyt mało męskie i życiowe?

W sumie to właśnie pokazujesz, że masz swoje naście lat, i możliwość oderwania się od świata dla odpoczynku jest tobie niepotrzebna (może nawet rani twą dumę).

I znowu, jak nie obejrzałeś - nie oceniaj.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 19, 2012, 13:57:21
(...)Jest to zjawisko na tyle nietypowe, rozpowszechniające się na tak wielką skalę, że zaczęto nawet prowadzić badania nad przyczynami powstania czy charakterem ruchu(...)
Ruch wspierający przyjaźń? Nie pamiętam, żebym pisał coś takiego. Ja cały czas podchodzę do tego poważnie...

Może gdybyś dokładniej przeczytał o czym pisałem, zrozumiałbyś że też chcę podejść do tego poważnie, a wspomniane utworzenie ruchu wskazywałoby na chęć powstania czegoś większego z ziarenka, którym jest Wasze MLP, nie tylko ograniczyć się do oglądania, ale i do propagowania uniwersalnych morałów płynących z bajki - wyprowadź mnie z błędu, czy jest to na tyle poważne czy nie.

A w Twoich cytatach przytoczyłem Ci gdzie użyłeś wspomnianego nazewnictwa.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 19, 2012, 14:15:16
Ja też chcę podejść do tego poważnie i cieszę się, że tak to traktujesz. Wyrazu "ruch" może faktycznie użyłem trochę niefortunnie, po prostu brakowało mi innego, a ten mniej więcej pasował. Jednak nie pisałem, że walczymy o przyjaźń i pokój na świecie :) Aż tak daleko chyba jeszcze nie wyszliśmy i przepraszam, jeśli wprowadziłem Cię przez to w błąd. Chociaż, może faktycznie Brony mają częściowo charakter "ruchu". Wszyscy staramy się jakoś rozpowszechniać owe morały, ale nie dzieje się to na jakąś wielką skalę. Z bajki nie płynąjakieś odkrywcze prawdy, które trzeba przekazać światu by stał się lepszy. Są to raczej typowe wartości uczone w bajkach, jednak niestety powoli uznawane za "staroświeckie", w stylu bezinteresownej pomocy, itp. Oglądanie MLP na pewno ma wpływ na nasze zachowanie i poglądy, a to, na zasadzie reakcji łańcuchowej zmienia nasze otoczenie. Ale raczej nie prowadzimy konkretnych akcji mających uświadamiać o tym ludzkość.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 19, 2012, 14:22:41
Dzięki za wszystkie posty, mam teraz (jak mniemam) obiektywny osąd na Waszą działalność, powodzenia.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Lipca 19, 2012, 15:08:59
Nie wiem dlaczego, ale po tym całym "świątecznym" odcinku zachciało mi się oglądać kucyki. Jakoś dziwnie wyluzowałem, czasem nawet mnie bawiły. Nie wiem czy to dobrze :/
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 19, 2012, 15:24:11
To znaczy że tobie już nic nie pomoże :/
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Lipca 19, 2012, 15:56:06
To znaczy że tobie już nic nie pomoże :/
Niestety ! Zostaniesz Kucykoholikiem jak Matim :C
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 20, 2012, 10:45:26
Moim zdaniem MLP ten wasz cały fanklub to tylko żeby się wyróżnić nic innego, chcecie być fajni że oglądacie bajki dla dzieci które jeszcze nie mają dobrze rozwiniętego mózgu .
Dla mnie to po prostu taka moda ponieważ człowiek zwykły nie ogląda bajeczek tak samo zwykle dziecko 5 letnie nie ogląda filmów dla dorosłych (nie chodzi wyłącznie o pornuchy tylko o filmy z zabijaniem lub horrory ) .
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 20, 2012, 11:35:42
Mówisz na nich fanclub MLP, a może to tak naprawdę fanclub Pszemka?
Jak Raddeo chce, to niech sobie ogląda to. I to chyba jednak nie ma humoru dla 5-letniego dziecka, jak ostatnio oglądałem jakąś bajkę dla dzieci, w której chodziło o oklepywaniu sobie ryja, żadnego morału nawet z tego nie było. A bajki mają uczyć, dawać przykład, a nie być tak głupie, że aż się na to nie da patrzeć. Gumisie, Smerfy, Tabaluga, Kubuś Puchatek czy nawet Power Rangers czegoś uczyły.
To jest jak z seksem, niby można uprawiać go po 15, ale filmy porno można oglądać od 18. Czyż nie powinno być odwrotnie?
A ty Michał idź lepiej do skupu, kup pyry, obierz je i zjedz z masłem, bo zrobienie sosu to dla Ciebie chyba zbyt wysoka wiedza.
Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 20, 2012, 11:53:52
Prusak masz racje ale te ostatnie zdania prawda nie umiem robić sosu :D
Ale ok ja MLP nie lubię ale jeżeli komuś to sprawia radość jego sprawa to dziwne ale ok mam wyjebane w końcu człowiek ma prawo oglądać co chce i h*j .
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 20, 2012, 12:05:40
Następnym razem zanim wyjedziesz z hejtami, pomyśl nad celem twoich działań.

Mogę, gdyż twoja znajomość ze mną nie stanowi o twojej (nie)omylności.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 20, 2012, 14:39:02
Pouczać mnie nie musisz bo znam cię bo byłeś w naszym pułku i wszystkich wk*rwiałeś .

PS:Przepraszam za offtop ...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 20, 2012, 18:46:15
O ile jeszcze można zrozumieć to, że dorosły facet bez wstrętu ogląda kreskówki dla dzieci w wieku przedszkolnym (pod warunkiem, że robi to wraz z dzieckiem, a nie sam je sobie włącza), tak obnoszenie i chwalenie się tym podpada już pod niezłą patologię. Trzeba mieć albo nieźle zryty beret, albo wybitnie się nudzić, by mając lat 20+ dać się wciągnąć w jakiś chory, masowy szał na kucyki. No sorry, ale zdrowy, dorosły mężczyzna nie będzie się zachwycał słitaśnymi kucykami, bez względu na to jak bardzo jest wrażliwy i jak fajnie te kucyki są zrobione. A jeśli się zachwyca i woła na siebie radośnie "brony", to albo jest jakąś ukrytą opcją homo, albo skończoną cip**. :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 20, 2012, 18:54:53
Raddeo, wołałeś o moderatora, to się wypowiedział.
Tutaj chyba masz gorzej do dyskutowania, argumenty Daedalusa są niepodważalne. Większość mężczyzn nie interesuje się kucykami Pony.
Szybciej tutaj moglibyśmy tu zrobić fanclub nastawiony przeciwko MLP.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 20, 2012, 18:59:42
Totalnie popieram Daedalusa.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 20, 2012, 19:15:06
No cóż. Widzę, że forum faktycznie zeszło kompletnie na psy... Jeśli administrator wali takimi tekstami, to naprawdę, można tylko pogratulować. Szczerze radzę Ci się zastanowić nad swoim zachwaniem, bo o ile niezgadzanie się z czyimiś poglądami można zrozumieć, to zniżanie się do poziomu rynsztoku (wciąż wierzę, że musisz się zniżyć żeby go osiągnąć) podpada pod niezłą patologię. Musisz mieć albo nieźle zryty beret, albo się wybitnie nudzić. No sorry, ale zdrowy, dorosły męzczyzna nie będzie się popisywał tym, że umie rzucić żałosnymi obelgami, nie zawierającymi "konstruktywnej krytyki" (chyba lubisz to wyrażenie). A jeśli się popisuje, to albo jest ukrytą opcją rynsztokową, albo skończonym kut****. :)

Szok. Pasuje idealnie...

EDIT:
Bloomy, a co to ma do rzeczy? Przepraszam, ale nie rozumiem...

No i cała wasza miłość i przyjaźń do wszystkiego poszła się :)

Mat, mylisz się. Ani razu w tym temacie nie wyzywałem czy obrażałem kogokolwiek, dlatego, że jego poglądy były inne niż moje. Ale jeśli admin zachowuje sie w ten sposób, to już nawet miłość i przyjaźń nie wystarczą... Wczoraj pisałem, żeby ktoś zrobił tu porządek. Wy niestety nie byliście łaskawi spełnić mojej prośby... No i jest piękny obraz kultury administracji forum...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 20, 2012, 19:24:32
Prawisz o rynsztoku a oglądasz bajki przeznaczone 4+
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 20, 2012, 21:14:22
Cóż Raddeo, zachowałeś sie jak niejeden sekciarz. Ktoś powie co myśli o Twojej sekcie, to jest rynsztokiem chamem i antychrystem. Podzielam zdanie Daedalusa.
Cóż niedługo będą marsze o śluby z kucykami i że w sejmie powinno podnieść sie ilość kucyków do 50% i obniżyć ilość osłów ze 100 do 50% :).
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 20, 2012, 22:00:08
Gregoriian, wszystkich, którzy krytykowali w tym temacie MLP traktowałem kulturalnie i inteligentnie. Szanowałem ich zdanie, nawet jeśli oni nie szanowali mojego. Więc nie gadaj głupot. Jednak jeśli admin zaczyna wyzywać mnie od cip i patologii, to wybacz, ale to nie jest normalne. Jest zresztą chyba jedyną osobą która swoją opinię potrafiła wyrazić jedynie przy pomocy tekstów na poziomie wspomnianego już rynsztoku. Wszyscy inni, nawet jeśli nie tolerowali Bronych, umieli napisać to zachowują podstawowe zasady kultury. On niestety nie był w stanie. A to też nie jest normalne. Zresztą - wszystko co powiesz o mojej odpowiedzi na jego wiadomość możesz powiedzieć także o nim, ja tylko przepisałem jego wiadomość dopasowując do niego, by pokazać, jak bezsensowna była jego wypowiedź. Więc Daedalus należy do chorej sekty przeciwników MLP?  Ale jeśli jego była kulturalna i doba, to moja także...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 20, 2012, 22:09:07
Nie no, tutaj to komuna panuje!
Nagonka idzie na Ciebie, cóż się stanie z tym światem? I jak to przeżyją biedne kucyki? Czyż to ich nie zaboli, przecież zwierze (nawet to animowane) też czuje. Zaraz zgłosi się jakiś obrońca praw zwierząt, bo traktujemy je niemoralnie i nie po bożemu.
Na rozluźnienie klimatu wstawiam to zdjęcie:
(http://chzbronies.files.wordpress.com/2011/09/my-little-pony-friendship-is-magic-brony-nope.jpg)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 20, 2012, 22:15:26
Każdy ma swój styl bycia i nie każdy jest z natury kulturalny, np ja. Wyzywanie od nienormalności jest nienormalne?
Faktycznie facet 20 letni musi sie wybitnie nudzić żeby jakieś kucyki oglądać i na zjazdy jeździć. :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 20, 2012, 22:24:47
Gregoriian, wiem że modne jest mówienie, że wszystko jest "z natury", "w genach" i "jest straszną chorobą na którą cierpię". Nie, to się nazywa "być niewychowanym".

Widzę, zostało mi tylko pogratulować i podziękować administracji. Wszystkim którzy wypowiadali się w temacie udawało się dostosować do mojej prośby z pierwszego posta, dzięki czemu od pięciu dni toczyła się tutaj normalna, kulturalna dyskusja.
Cytuj
Wbrew pozorom chciałbym, żeby ten temat nie zmienił się w masowy flamewar, więc proszę zachowywać się przyzwoicie. I pamiętajcie "love and tolerate" - możecie krytykować, ale w granicach kultury i rozsądku :)
Niestety, administracja nie jest w stanie przestrzegać ani próśb użytkowników, ani nawet ustalonych przez siebie zasad. Przykre. W związku z tym, zostało mi tylko ostatnio raz poprosić o oczyszczenie tematu. W przeciwnym razie jego dalsze istnienie nie ma żadnego sensu, jeśli więc administracja nie zechce posprzątać zrobionego bałaganu i pozwolić zainteresowanych wrócić do prowadzonej tutaj rozmowy, to proszę o zamknięcie tematu.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 20, 2012, 22:33:02
Raddeo, wyluzuj poślady. Robisz mi tu wyjazdy osobiste i pakujesz się z wyzwiskami, podczas gdy ani jednym słowem Cię nie uraziłem. Masz więcej niż 20 lat? Nie, więc daruj sobie te nędzne obelgi. Raz, że żałośnie to wygląda. Dwa, że wyskoczyłeś jak Filip z konopi, bo nie zostałeś wywołany do tablicy. Ty jesteś jeszcze w okresie dojrzewania, a wtedy różne odchyły są normalne, nawet oglądanie kucyków. ;) Spoko, przejdzie Ci. Przynajmniej powinno.

Osoby, które mają te dwie dyszki na karku lub dawno za sobą, powinny już w miarę poważnie podchodzić do życia. Gość, który zajmuje się dziewczęcymi kucykami poważny na pewno nie jest. Zapytaj jakiejś kobiety, dowolnej, czy chciałaby resztę swojego życia spędzić z facetem, którego jarają kucyki z bajek dla 6-cio latek i czy przy takim "mężczyźnie" czułaby się bezpiecznie i jak prawdziwa kobieta. Odpowiedź jest oczywista: nie. Chyba że ta kobieta chce być w małżeństwie tą "osobą z jajami", głową rodziny i lubi nie mężczyzn, a ciapy. Wtedy jak najbardziej tak. Ale tylko wtedy.

Możesz sobie pluć jadem ile chcesz i bronić zażarcie dorosłych (czy aby na pewno?) fanów kucyków, ale zbyt wielkiego sensu to nie ma. Dlaczego? Bo takie bajki SĄ pedalskie/dziecinne w oczach normalnego mężczyzny. Możesz tego nie przyjmować do wiadomości, możesz bronić kucyków mówiąc o wspaniałej fabule czy animacjach, ale fakt nadal pozostanie faktem. Dorosły mężczyzna nie będzie się interesował czymś takim, a tym bardziej nie będzie się z czymś takim obnosił, bo inaczej będzie pośmiewiskiem. W środowisku swoich "bronie'ch" będzie w porządku gościem, ale dla każdego szanującego się samca, a także dla każdej szanującej się kobiety będzie zwykłą cip**, a nie mężczyzną, jak już to wcześniej po prostacku i w "rynsztokowy" sposób ująłem. Koniec, kropka. Tak jest i ani Ty, ani armia tych bron czy bronie'ch tego nie zmienicie. Postrzeganie takich rzeczy może zmienić tylko upływ czasu i postępujące zdziewczęcenie chłopców, które już od paru ładnych lat możemy obserwować. Mam tylko nadzieję, że sam już nie dożyję czasów, gdy takie rzeczy uznawane będą za normalne. Niby też jestem osobą bardzo wrażliwą, też lubię dobre filmy animowane... ale są granice obciachu, których facet nie powinien przekraczać.

Uważam ponadto, że jako osoba znacznie starsza, znacznie bardziej doświadczona i będąca już od dłuższego czasu w udanym związku z kobietą, mam nieco większe prawo wypowiadać się na temat męskości, niż Ty. Co więcej, z analizami ludzkiego zachowania i psychiki, tak jeśli chodzi o jednostki, jak i o grupy społeczne, też całkiem nieźle sobie radziłem, na co nawet mam papierki. Moja rada jest zatem taka - przejdź przez swój burzliwy okres dojrzewania, znajdź sobie konkretne zajęcie i poderwij jakąś kobitkę, towarzyszkę na resztę życia, a dopiero potem wypowiadaj się na temat tego, co przystoi dorosłemu facetowi, a co nie. Jeśli po paru latach w związku nadal będziesz uparcie twierdził, że kucyki są super i dojrzały, poważny mężczyzna spokojnie może się nimi interesować i chwalić się przed innymi tą swoją "pasją", to... przejdź się do dobrego psychologa.

Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 20, 2012, 22:41:41
Chyba ostatni raz zabiorę głos w tym wątku.

Nie popieram, nie podzielam entuzjazmu bronych, ale dopóki nie krzywdzą nikogo, nie dyskryminują, nie przejawiają innych form agresji, to nie mam nic przeciwko ich istnieniu, toleruję wszystkich, a ich życie prywatne, znalezienie partnera/partnerki to ich problem, w który nie wnikam, o ile nie będzie zaniedbywał dzieci, bądź kobiety, wciąż jestem w stanie to zrozumieć, każdy ma wolną wolę, a określenie nienormalność, jest bardzo enigmatyczne, gdyż każdy interpretuje je przez swój pryzmat, nie ma "podstawowego", "ogólnoświatowego" poglądu na cokolwiek.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 20, 2012, 23:26:08
Chyba ostatni raz zabiorę głos w tym wątku.

Nie popieram, nie podzielam entuzjazmu bronych, ale dopóki nie krzywdzą nikogo, nie dyskryminują, nie przejawiają innych form agresji, to nie mam nic przeciwko ich istnieniu, toleruję wszystkich, a ich życie prywatne, znalezienie partnera/partnerki to ich problem, w który nie wnikam, o ile nie będzie zaniedbywał dzieci, bądź kobiety, wciąż jestem w stanie to zrozumieć, każdy ma wolną wolę, a określenie nienormalność, jest bardzo enigmatyczne, gdyż każdy interpretuje je przez swój pryzmat, nie ma "podstawowego", "ogólnoświatowego" poglądu na cokolwiek.

Brawo, pierwszy sensowny i porządny post w tej fali idiotycznego spamu...

Zaśpiewam sobie jeszcze raz:

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma! A ja palę heretyków dziennie tysiąc albo dwa!

Skąd snujecie wnioski że Raddeo poświęcił całe swe życie kucykom i tęczom? Może to po prostu jego hobby, zainteresowanie, gusta...
Dlaczego ma się tym nie obnosić i o tym nie dyskutować? Dzięki temu można posłuchać i dowiedzieć się co hmm... dziwnego/śmiesznego/ciekawego dzieje się na świecie...
Czy jest to męskie? Na pewno nie, ale podkreślam że jeżeli jest to tylko jakieś hobby, poboczne zainteresowanie to nie rozumiem czego tu się czepiać...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 21, 2012, 01:07:28
wesch, Haller, nareszcie ktoś powiedział coś inteligentnego. Odzyskuję wiarę w ludzi (i krasnoludy :) ).

Daedalus, yhym. Niektórzy uważają za mało męskie granie w wieku 30 lat w niezbyt skomplikowaną gierkę dla dzieci, angażowanie się w nią do tego stopnia, że pilnujesz owych dzieci na forum poświęconym tej grze, a na dodatek robisz moda do tejże niezbyt skomplikowanej gry. Jeszcze dla innych męzczyzną jest jedynie człowiek bez szyi, będący chodzącą kupą mięśni pozbawioną mózgu. Pozwolisz każdej z tych grup wyzywać się od cip i patologii? Możesz mieć swoje poglądy, jesli wyrazisz je kulturalnie, nikt nie będzie miał o to pretensji. Proud, Haller, wesch, Hofiko - oni też mieli inne zdanie niż ja, ale wyrazili je normalnie, jak inteligentni ludzie. Próbowałem ich przekonać, gdy nie dawałem rady, to (o dziwo) nie zniżałem się do wyzywania od najgorszych, bo nie są tacy jak ja. Owszem, nie przeczę, kucyki może wybitnie męskie nie są. Tak jak granie w banalną gierkę w wieku 30 lat. Każdy "szanujący" się samiec wyśmieje Cię jak mu powiesz, że grasz w gierkę dla dzieci. Pytanie, jak zdefiniujemy owe "szanowanie się". Każdy ma jakiś odchył, jeden ogląda kuce, drugi gra w grę, a inny wącha swoje skarpety. A co do zdziewczęcenia, znam wiele osób, które nie oglądają MLP, uważają się za niezwykle męskich, a noszą różowe koszulki z dekoltem i obcisłe spodnie. Za to na zdjęciach ze zlotów nie raz widziałem ludzi z długimi włosami i brodami, wyglądających jak wojownicy wikingów...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 21, 2012, 08:51:58
Bardzo śmieszny jest styl waszych wypowiedzi o "menskości". Wyczuwam sporo kompleksów :)

@DOWN : Idealny komentarz do mojej wypowiedzi :D

@DOWN2 : Tylko nie "jakichś kucyków".
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 21, 2012, 09:24:22
Raddeo jako tonący byle czego sie łapiesz, ale Warband jest od 16 lat, a 3+. Poza tym gra a bajeczka to dwie różne rzeczy. :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Lipca 21, 2012, 09:36:45
Warto się kłócić dla jakichś kucyków? Jeden i drugi zostanie przy swoim, z czego w końcu dyskusja się wydłuży, ktoś kogoś wyzwie, dostanie osta i na tym się pewnie skończy. Nie warto..
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 21, 2012, 09:56:55
Tylko Raddeo tu toczy piane :) Ja jestem chodzącym bastionem spokoju.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 21, 2012, 10:00:25
Warto się kłócić dla jakichś kucyków? Jeden i drugi zostanie przy swoim, z czego w końcu dyskusja się wydłuży, ktoś kogoś wyzwie, dostanie osta i na tym się pewnie skończy. Nie warto..

Oj zostaw ich, niech się kłócą ;>

(http://vader.joemonster.org/upload/qzr/678576b3c45a368.gif)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 21, 2012, 11:19:37
Ta twoja Raddeo fobia kucykowa pewnie szybko przeminie moim zdaniem to kwestia kilku miesięcy .
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 21, 2012, 11:24:12
(http://static.fjcdn.com/pictures/Pony_63a296_2526455.jpg)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 21, 2012, 11:41:36
Generalnie to w ogóle nie kojarzę jakichś większych społeczności fanów spoza docelowych targetów...
Miłośnik figurkowego Warhammera nie rzuci się w oczy tak mocno, jak koleś który ma kucyka w jaskrawych barwach na koszulce. Nie trzeba nawet tego tłumaczyć.

Wyrazu "ruch" może faktycznie użyłem trochę niefortunnie,
Jak dla mnie najlepszym słowem dla określenia Bronies jest "fandom", nie zastrzegam sobie do tego słowa praw autorskich więc od dzisiaj możesz go używać xD

Ludzie nie rozumieją jednej rzeczy. Skąd się wzięli Brony? Z żartu. I niech mnie Raddeo zabije, ale początkowo to był taki /b/tardowski humorek tak jak "gra", mów sobie co chcesz - to był początkowo żart, o którym ktoś pomyślał, że "będzie fajny i oryginalny"* i z 4chana przeniósł go do reszty internetu, tym razem w "poważnej" wersji. Potem paru gości zaczęło robić jakieś tam ponyfesty czy jak to tam jest nazwane, na początku pewnie też dla jaj.
Teraz zrobiła się z tego poważna 'e-subkultura' i jak przypomni im się, że oni tak naprawdę podtrzymują żart, przy czym wmawiają sobie, że lubią MLP bo "fabuła jest ładna itd. itp." to ich reakcja wskazuje, że kit wciskają i kropa.

I nie, sama bajka nie jest zła, jeśli porównać ją z dzisiejszym chłamem to zarówno graficznie jak i fabularnie jest po prostu dobra, ale powiedzmy tak - jak byłem mały mogłem godzinę stać z lupą nad mrowiskiem i palić mrówki, teraz w ogóle mnie to nie bawi. Nie mam nic do was ale nie dorabiajcie jakiejś popapranej ideologii do tego.

*Teraz już go nie lubi bo jest zbyt mainstreamowy:
(http://rlv.zcache.com/hipster_kitty_cat_advice_animal_meme_postcard-p239129447649784177baanr_400.jpg)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 21, 2012, 12:19:47
wesch, Haller, czy ktoś tu komuś zabrania oglądać kucyki? Nie. Jednak śmieszne jest, gdy ktoś próbuje wmówić innym, że jaranie się dziewczęcymi kucykami przez dojrzałego faceta jest normalne. Nie jest. To patologia. Raczej nieszkodliwa (choć inaczej może twierdzić partnerka takiego "bronie'go", która przeżyje swoje ciężkie chwile), ale jednak patologia. Niech sobie ogląda, niech się nimi podnieca - w końcu to jego życie i jego wybór. Nadal jednak jest to żałosne i żadne argumenty tego nie zmienią.


Cytuj
Daedalus, yhym. Niektórzy uważają za mało męskie granie w wieku 30 lat w niezbyt skomplikowaną gierkę dla dzieci, angażowanie się w nią do tego stopnia, że pilnujesz owych dzieci na forum poświęconym tej grze, a na dodatek robisz moda do tejże niezbyt skomplikowanej gry.

Zacznijmy może od tego, że nie gram w gry dla dzieci, bo M&B taką grą nie jest, jak już zresztą wspomniano. Ogólnie temat gier komputerowych to temat rzeka i można o grach i ich odbiorze w społeczeństwie gadać naprawdę długo. Jest to bardzo młoda forma rozrywki, czasami wręcz prezentowania sztuki i jeszcze nie wszyscy zdołali przełamać w sobie stereotypowe patrzenie "gra=zabawa dla małych dzieci", nawet mimo tego, że dzisiejsze gry swym poziomem artystycznym często przewyższają znacznie filmy, które można obejrzeć w kinie. A przecież nikt nie powie, że oglądanie filmu to zabawa dla dzieci... Przykład gier komputerowych jest więc kiepski. Tym bardziej, że w M&B nie gram, a tylko traktuję ją jako warsztat i upust dla mojej kreatywności. Już nawet nie mówiąc o tym, że dzięki zrobieniu spolszczenia do M&B na pewien czas zdobyłem ciekawą i całkiem nieźle płatną pracę...

Masz jednak rację co do tego, że przez niektórych takie hobby może być odbierane jako mało męskie. Problem w tym, że o ile z ojcem na temat gier nie porozmawiam (bo to całkiem inna epoka i inne patrzenie na świat), tak już z rówieśnikami, a nawet z osobami parę ładnych lat starszymi już jak najbardziej. I będzie to rozmowa bez zażenowania, nawet gdy wokół pełno będzie innych samców poniżej 40-go roku życia. Przykład mięśniaków też kiepski, bowiem oni też grają, jeśli nie na PCie, to na PSXsie. Ze starszym bratem dla przykładu, który przy porównaniu ze mną jest szczytem macho i typem, którego lepiej w barze nie zaczepiać, nieraz sobie pocinałem w CoDa i gadałem na temat gier. Nieraz sam podsyłał mi do obejrzenia jakąś gierkę, którą zachwycali się się jego kumple z budowy. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić jednak jego kolekcjonującego kucyki ani tego, że ze swoimi kolegami na temat kucyków rozmawia. To byłoby wybitnie żałosne.

Co do męskości, to najlepszą jej miarą nie jest to, jak facet sam siebie postrzega, a to jak patrzą na niego kobiety. Dojrzałe kobiety - takie, które mają poukładane w głowie i poważnie myślą o znalezieniu stałego partnera i o założeniu z nim rodziny. Mało która zdecyduje się wiązać z kimś, komu w głowie kolorowe kucyki, bo takiego gościa ciężko traktować poważnie, nie mówiąc już o tym, by czuć się przy nim bezpiecznie. Z tego co zauważyłem, to na gry komputerowe też kobiety bardzo często krzywo patrzą, ale jest to krzywe patrzenie zupełnie innej kategorii (choć to zależy w dużej mierze od samej gry). O ile kobieta może być zła na swego partnera-gracza, że marnuje swój czas przed głupim pudłem, zamiast zająć się czymś bardziej pożytecznym, tak ogromnym, nieporównywalnie większym ciosem byłoby dla niej to, że jej "chłop" nagle wpadł w szał kucyków.

Co tu się zresztą oszukiwać - kobiety u mężczyzn szukają męskości, dokładnie tak jak mężczyźni szukają u kobiet kobiecości. Tak jak żaden rozsądny facet nie będzie się wiązał z kobietą, która ma większe jaja niż on sam i przy której będzie się czuł mały i bezbronny, tak żadna rozsądna kobieta nie będzie się wiązać z gościem, który zachowuje się jak mała dziewczynka i szaleje za kucykami.


Cytuj
A co do zdziewczęcenia, znam wiele osób, które nie oglądają MLP, uważają się za niezwykle męskich, a noszą różowe koszulki z dekoltem i obcisłe spodnie.

Powiem szczerze, że zawsze śmieszy mnie, gdy widzę taki ubiór. Da się to jednak jakoś przeboleć. Co innego, gdyby na tej różowej koszulce dodatkowo pojawił się kolorowy kucyk. To byłby znacznie cięższy kaliber... ;)

Cytuj
Za to na zdjęciach ze zlotów nie raz widziałem ludzi z długimi włosami i brodami, wyglądających jak wojownicy wikingów...

Zarzuć jakimiś fotkami twardzieli oglądających kucyki. Jestem ciekaw. :)


I żeby znów nie było niedomówień i żebyś mi znów nie płakał, że niekulturalnie Cię obrażam - ja cały czas piszę o facetach dorosłych, powyżej dwudziestki. U młodszych takie odchyły można traktować z ogromnym przymrużeniem oka, bo z tego już niedługo wyrosną. Rzecz nieszkodliwa. Każdy z nas na swój sposób przechodził okres dojrzewania. Jednak u osób już ukształtowanych takie ogromne zainteresowanie kucami można śmiało zaliczyć jako przejaw zaawansowanej ciapowatości.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 21, 2012, 13:04:09
Jeśli chodzi o gry a ich akceptacje w społeczeństwie to powiem tak - minie.
W latach 20-stych ci panowie/panie którzy bywali w miejscu zwanym wtedy "kinematografem"(a dzisiaj kinem) to też byli dziwacy/bydło które nie potrafi prawdziwej sztuki docenić(teatr).
Dzisiaj gracze to nerdy/dzieci/cośtam(nie będę nawet roztrząsał) ale zaczyna się to coraz szybciej zmieniać, ot takie głupkowate dane jak średnia gracza w Wielkiej Brytanii parę lat temu - 30 lat. To są dzieci?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Lipca 21, 2012, 17:32:18
Popieram zdanie Daedala w tej sprawie, ale ciężko mi by było pisać kulturalnie o facetach oglądających to coś dla dziewczynek. Ogólnie nie pojmuję nawet tego że ktoś założył taki temat, ba nie pojmuję nawet tego że ta osoba nie dostała za to bana... Sam widok awatarów z kucykami i innych kucyków rozsianych wokół postów w tematach na tym forum wywołuje u mnie odruchy wymiotne i biegunkę. Zastanawiam się tylko gdzie są rodzice(ojciec). Ja bym lał paskiem takiego 16/18 latka, starszych wysyłał do psychiatry, a za młodszych się modlił i odłączył internet w domu...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 21, 2012, 18:20:24
Przesadzasz, ludzie czasem przeżywają taki okres, że potrzebują poczucia wspólnoty, wygłupiania się itd. IMO. lepiej ślinić się do kucyków niż być starym nieistniejącym społecznie frustratem. To, że teraz moda padła na kucyki to co innego, chociaż nie wiem, co taki "prawdziwie polski ojciec" wolałby widzieć w domu, miłośnika kucyków czy jakiegoś dresa albo nazi-skina.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 21, 2012, 20:45:20
(http://i.ytimg.com/vi/e9TknlxTszM/0.jpg)
Przez Ciebie kucykom jest przykro.

Co jest złego w oglądaniu bajek, i jaraniu się nimi? Jeśli są lepsze od filmów typu Avendżers, czy innych batmanów (huehue), to dla czego nie mogą mieć takich samych fanów (Na podobnym poziomie zaślepienia)? Bo to pedalskie? Jeśli to jest problem, to tu pojawia się nasza "polaczkowość", w postacie braku chęci zrozumienia innych osób. Zamiast hejtować i zabraniać, zastanów się dlaczego coś się komuś tak bardzo podoba.

Edit: "Zamknijcie temat, bo nie chcę rozmawiać"
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 21, 2012, 21:31:35
Wasze wszystkie obronne kucykowe argumenty to : hejtujecie, brak tolerancji, mi się podoba moja sprawa, męskie, zły moderator .
To jest tak naprawdę hejt że płaczecie i narzekacie na społeczność

Szczerze to żałosne ...

Lepiej zamknąć ten temat już .
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 21, 2012, 21:36:44
Wasze wszystkie obronne kucykowe argumenty to : hejtujecie, brak tolerancji, mi się podoba moja sprawa, męskie, zły moderator .
To jest tak naprawdę hejt że płaczecie i narzekacie na społeczność

Szczerze to żałosne ...

Lepiej zamknąć ten temat już .

No tak, najlepiej zamknąć wszystkie tematy. Na co nam forum?
W końcu to dział Offtopic, więc można rozmawiać i burzyć się na najdziwniejsze tematy :P
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 21, 2012, 22:35:12
Wasze wszystkie obronne kucykowe argumenty to : hejtujecie, brak tolerancji, mi się podoba moja sprawa, męskie, zły moderator .
To jest tak naprawdę hejt że płaczecie i narzekacie na społeczność

Szczerze to żałosne ...

Lepiej zamknąć ten temat już .
Mówi to gość którego najlepszym argumentem w tym temacie były widziane (chyba po pijaku) chodzące ziemniaczki. Szkoda że twoje pierwsze wypowiedzi tutaj zostały skasowane.

Ten post też aż kipi od argumentów za zamknięciem tematu, tak kipi że argumenty już wykipiały i nic już po nich nie zostało.

Akurat ty w tym temacie nie dajesz żadnych argumentów tylko spamujesz i nabijasz sobie posty.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 22, 2012, 00:09:00
Próbowałem obejrzeć 5 sekund wytrzymałem. To dużo? Na prawde powtórze się, tam są gagi dla dzieci, takie same jak reszta bajek, tyle że bardziej różowe. Mój bratanek to ogląda, ale ma 6 lat. Nie wstyd wam :)?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 22, 2012, 01:47:49
Gregoriian, mi niespecjalnie. Nie wiem jak innym...

Bartus, połączenie w jednej wypowiedzi lania paskiem, psychiatry i modlitwy raczej nie ma zbytniego sensu. Jakby nie chciał przestać, to próbowałbyś wszystkich po kolei? Ja osobiście wolałbym mieć inteligentnego syna, który lubi kucyki (nie mówimy tutaj o kompletnych wariatach, tylko o ludziach, którzy po prostu je lubią), niż bezmózgiego, agresywnego osiłka czy chorego fanatyka. A takiego mógłbym wychować bijąc go albo nałogowo modląc się za każdym razem, gdy robi coś co wg mnie jest "małomęskie". Dziecko swoje zachowania wynosi głównie z domu i z otoczenia. A otoczenie wybiera na podstawie wartości wyniesionych z domu... Banowałbyś ludzi za kuca w avatarze? Pozostawię to bez komentarza...

Co wam tak przeszkadza w tym, że ktoś lubi sobie obejrzeć bajkę? Uważacie, że przez to wyrosną na zdegenerowanych zboczeńców? To sposób myślenia podobny do tego, który kilka lat temu masowo wręcz dotyczył gier - grasz w strzelaniny, więc na pewno wyrośniesz na mordercę i psychopatę. Ilu z was jest mordercami i psychopatami? I co jest złego w tym, że dorosły facet też lubi sobie je włączyć? Bo jest "małomęskie"? Wszystko co wy robicie jest takie wybitnie męskie? Jak już mówiłem, jeden gra w gry, drugi ogląda kuce a inny wącha własne skarpety. I wszystko to jest mało męskie przy rekonstrukcji historycznej. A ta jest znowu mało męska przy oficerze walczącym w Afganistanie. I dlatego wszystko to ma być zabronione?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 22, 2012, 09:09:59
Próbowałem obejrzeć 5 sekund wytrzymałem. To dużo? Na prawde powtórze się, tam są gagi dla dzieci, takie same jak reszta bajek, tyle że bardziej różowe. Mój bratanek to ogląda, ale ma 6 lat. Nie wstyd wam :)?

Mój ty samcze alfa, jak mogłeś sobie pozwolić na obejrzenie 5 sekund bajki? Od tej pory wszystkie twoje kochanki cię opuszczą, a twoi współpracownicy cię znienawidzą.

Na poważnie, miej dystans do siebie i wyzbądź się kompleksów, bo inaczej będziesz miał ciężko w życiu (i nie polubisz kucyków)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 22, 2012, 10:15:03
Co wam tak przeszkadza w tym, że ktoś lubi sobie obejrzeć bajkę? Uważacie, że przez to wyrosną na zdegenerowanych zboczeńców? To sposób myślenia podobny do tego, który kilka lat temu masowo wręcz dotyczył gier - grasz w strzelaniny, więc na pewno wyrośniesz na mordercę i psychopatę. Ilu z was jest mordercami i psychopatami? I co jest złego w tym, że dorosły facet też lubi sobie je włączyć? Bo jest "małomęskie"? Wszystko co wy robicie jest takie wybitnie męskie? Jak już mówiłem, jeden gra w gry, drugi ogląda kuce a inny wącha własne skarpety. I wszystko to jest mało męskie przy rekonstrukcji historycznej. A ta jest znowu mało męska przy oficerze walczącym w Afganistanie. I dlatego wszystko to ma być zabronione?
Nie przeszkadza.
Mi przeszkadza, że oszukują przy tym siebie i innych, mówiąc, że oglądają bo ich to jara i nie ma w tym wszystkim żadnej chęci prowokacji społeczeństwa przeżartego stereotypami(zauważam jedną rzecz - nie oceniam żadnej z tych postaw). Powiedzmy sobie szczerze, jeśli Bronies oglądaliby tą bajkę tylko dlatego, że ją lubią, to uczucie "zakucykowania" praktycznie całego internetu byłoby nam obce, a nie jest.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 22, 2012, 11:40:28
Mój ty samcze alfa, jak mogłeś sobie pozwolić na obejrzenie 5 sekund bajki? Od tej pory wszystkie twoje kochanki cię opuszczą, a twoi współpracownicy cię znienawidzą.

Na poważnie, miej dystans do siebie i wyzbądź się kompleksów, bo inaczej będziesz miał ciężko w życiu (i nie polubisz kucyków)

Prowokujesz Matim wszystkich i uważasz że ktoś ma kompleksy jak go nawet nie znasz itp.
A ty na pewno jesteś zajebisty ...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 22, 2012, 12:45:51
Bronies to zapewne frustraci/niedowartościowane osoby szukające akceptacji wśród e-społeczeństwa.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 22, 2012, 15:38:42
Łoł, a Geje to pewnie pedofile, bo skoro facetów lubią to też chłopcem nie pogardzą. A wiesz Bloomy że tak jak ty opisałeś Bronies opisywano graczy komputerowych, dodatkowo rasowy gracz miał być gruby pryszczaty i w okularach. Pasujesz do tego opisu?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 22, 2012, 18:11:06
Łoł, a Geje to pewnie pedofile, bo skoro facetów lubią to też chłopcem nie pogardzą. A wiesz Bloomy że tak jak ty opisałeś Bronies opisywano graczy komputerowych, dodatkowo rasowy gracz miał być gruby pryszczaty i w okularach. Pasujesz do tego opisu?
Tak.

Gejostwo tak jak pedofilia powinny być zakazane :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 22, 2012, 18:14:19
Nie, nie pasuję do tego opisu. Jednak co niektórzy pasują tutaj do pi** które potrafią być odważne tylko przed monitorem.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 22, 2012, 18:18:00
Tak.

Gejostwo tak jak pedofilia powinny być zakazane :)

Przecież są, o co chodzi?
A poza tym to temat o kucach! A nie homosiach, tfu, na psa urok.

Nie, nie pasuję do tego opisu. Jednak co niektórzy pasują tutaj do pi** które potrafią być odważne tylko przed monitorem.

Ekhm, nie wskażę palcem...

@DOWN:

Jednak co niektórzy pasują tutaj do pi** które potrafią być odważne tylko przed monitorem.

Hmmm...

@DOWN2

Twe posty to czysta hipokryzja. Dziś robiłeś to samo a teraz czepiasz się o to mnie? Poza tym, ja tylko cytuję, nie oceniam. Nie rozumiem więc Twojej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 22, 2012, 18:21:32
Cytuj
Łoł, a Geje to pewnie pedofile, bo skoro facetów lubią to też chłopcem nie pogardzą. A wiesz Bloomy że tak jak ty opisałeś Bronies opisywano graczy komputerowych, dodatkowo rasowy gracz miał być gruby pryszczaty i w okularach. Pasujesz do tego opisu?

Chodziło mi o ten post. Zresztą, autor cytowanego posta pewnie moczy się na widok kucyków, a kolesie z osiedla wyciągają z niego kasę za przejście przez bramę. Elo.


Haller: Nigdy mnie w życiu nie spotkałeś, a pewnie znasz mnie tylko z tego tematu. Śmieszy mnie takie ocenianie ludzi.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bane w Lipca 22, 2012, 20:41:02
(http://vader.joemonster.org/upload/qzr/678576b3c45a368.gif)
Ktoś tam wstawił ten gif... plusik dla niego
Prawdą jest że oglądanie bajkowych, słodziutkich kucyków jest... co najmniej dziwne. Niby pod to samo można pod pasować wiele rzeczy, jak na przykład osoby odgrywające LARP-y, co w obecnym czasie wielu ludziom także wydaje się wariackie (bawią się jak dzieci, z mieczami latają, szatańskie Hore Potery). Tyle że jeśli przy tym drugim obie strony mają wiele argumentów to przy tym pierwszym gadanie o animacji i humorze jest bynajmniej... słabe. Jeśli ktoś ogląda bajki tylko dla animacji... cóż... wąpię żeby było wielu takich pasjonatów. Humoru zaś kompletnie nie rozumiem, bynajmniej teraz, bo może śmieszyłoby mnie to w wieku 5-6 lat. Najbardziej jednak rzuca się w oczy te... obnoszenie się ze swoją "innością" (nie wiem jak to inaczej nazwać). Podobnie jest tu z wieloma podobnymi przypadkami. Był raz taki dowcip:
Szef zwołuje pracowników i oznajmia:
-Muszę zwolnić któregoś z was.
Zapada niezręczna cisza.
-Mnie nie-odpowiada starszy pan, sześćdziesiąt na karku, niewiele do emerytury-bo związki się dowiedzą, że u pana starszy pracownik to gorszy pracownik.
-Mnie też nie-dodał murzyn-bo wyższe instancje się dowiedzą że propaguje pan rasizm.
-Ani mnie-mówi kobieta-bo podpada to pod szowinizm.
-Mnie także-kończy wywód żyd-bo antysemityzm to teraz mocno potępiają...
Wszyscy obracają się w kierunku piątego pracownika: facet młody, silny, blondyn, szykownie ubrany, tylko blady na twarzy. Wpatruje się w pozostałych, a po chwili na jego twarzy wykwita cień uśmiechu.
-Wiecie...-zaczyna-ostatnio wydaje mi się że jestem gejem.
Może tu wstawić "oglądam My little pony i mnie hejtują?" ? :P O ile zauważyłem, to właśnie wielu oglądających tą bajkę tak reaguje na argumenty co do nich "Jesteś nietolerancjny". Tylko że bycie żydem czy gejem to jednak... coś innego (choć to ostatnie często z fanami MLP kojarzą). Sam bajki obejrzałem tylko jeden odcinek (żeby się przekonać z czym to się je) i przeróbkę pana SatlinaCWHC, ale to się nie liczy :P . Tak czy siak... podzielam tu zdanie większości, że to jednak... dziwne i dziecinne. No ale każdy ma swojego bzika, więc hejtować nie hejtuję.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 22, 2012, 21:35:40
Haller: Nigdy mnie w życiu nie spotkałeś, a pewnie znasz mnie tylko z tego tematu. Śmieszy mnie takie ocenianie ludzi.

A linijkę wyżej:

Chodziło mi o ten post. Zresztą, autor cytowanego posta pewnie moczy się na widok kucyków, a kolesie z osiedla wyciągają z niego kasę za przejście przez bramę. Elo.

Rozumiem, że cytowany przez ciebie użytkownik to twój znajomy z RL?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 22, 2012, 21:45:41
Wybacz Bane ale musze to wysłać.
http://bynajmniej.pl/bynajmniej-to-nie-przynajmniej

Wszystkie podgrupy które nawołują o tolerancje są idiotyczne, bo nie wołają o tolerancje tylko przywileje, a one jeszcze większą nienawiść szerzą. Love and PiS.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 22, 2012, 21:59:26
Nie, nie pasuję do tego opisu. Jednak co niektórzy pasują tutaj do pi** które potrafią być odważne tylko przed monitorem.
I tu w 100% się z tobą zgadzam nawet mam przykład takiego postu:
Cytuj
Zresztą, autor cytowanego posta pewnie moczy się na widok kucyków, a kolesie z osiedla wyciągają z niego kasę za przejście przez bramę.
no jestem ciekaw czy autor tego tekstu byłby w stanie powiedzieć to samo w realu, bo przed monitorem to każdy jest kozak.
Haller: Nigdy mnie w życiu nie spotkałeś, a pewnie znasz mnie tylko z tego tematu. Śmieszy mnie takie ocenianie ludzi.
No to pośmiejmy się razem z tobą z ciebie bo oceniłeś ludzi tu:
Bronies to zapewne frustraci/niedowartościowane osoby szukające akceptacji wśród e-społeczeństwa.
i tu mnie osobiście:
Zresztą, autor cytowanego posta pewnie moczy się na widok kucyków, a kolesie z osiedla wyciągają z niego kasę za przejście przez bramę. Elo.
Przyznaj się skąd mnie tak dobrze znasz bo ja jakoś ciebie sobie nie przypominam, bram też jakoś nie pamiętam bo ja mieszkam na osiedlu otwartym i bram tu nie ma.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Lipca 22, 2012, 22:29:05
Zaczynamy zabawę. Zaraz przejrzę dokładnie cały temat ale na pierwszy ogień idzie ostrzeżenie dla użytkownika o nicku Bloomy za agresywne wypowiedzi, prowokacyjne posty i obrażanie innych.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Setebos w Lipca 22, 2012, 22:51:53
To ja się jeszcze wypowiem póki temat stoi bo potem może być krucho :P
Ja nie mam +20 lat, ale myślę że mogę spokojnie potwierdzić słowa Daedalus'a, że ta "subkultura" to patologia. Ale z drugiej strony tak naprawdę nie ma to dla mnie większego znaczenia co sobie takowi ludzie robią (chociaż gdyby ktoś zaczął mi się tym przechwalać spojrzałbym na niego z politowaniem), mam własne zdanie i nie mieszam się do cudzego życia. Dopóki brony i cała reszta tego tałatajstwa jest nieszkodliwa (chociaż jak czytam posty Raddeo i (chyba) Matima007 to boję się że niedługo zaczną działać tak jak świadkowie jehowy [bez urazy jeśli któryś z nich to czyta] i łazić po domach ze swoim "nawróceniem"), to nic do nich nie mam. Byle z dala z tym ode mnie.

No a z dwojga złego w ciemnej uliczce wolałbym spotkać fana kucyków niż takiego typowego karczka :P
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Lipca 23, 2012, 00:59:35
Mat, nareszcie. Niech Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi :)

Setebos, przesadzasz. Nikogo wbrew jego woli nie namawiałem do oglądania MLP. Ale jeśli ktoś pisze w tym temacie, to chyba spodziewa się, że dostanie opowiedź. I oczywiste, że każdy broni swoich poglądów.

Od wtrące mały news dla tych którzy oglądają :) Jakiś czas temu ktoś pytał się na shoucie o dubbing drugiego sezonu - jeśli jeszcze nie wiesz, to ma zacząć się w MiniMini w październiku. A to oznacza, że wtedy też w internecie pojawi się wersja z polskim dubbingiem.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 23, 2012, 02:41:25
Jak dla mnie to co w tym złego że ktoś ogląda kucyki nigdy nie oglądałem ale wolałbym żeby ludzie odlądai kucyki od bezsensownych horrorów.
Co jak co ale te kucyki słodko wyglądają :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 23, 2012, 06:57:04
@UP: Gościu latający na strumieniach krwi lecących z uciętych nóg gorszy od kucyków? Foch.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 23, 2012, 09:57:27
Horrory typu "Teksańska masakra piłą mechaniczną" to jednak większy idiotyzm niż nawet MLP. MLP chociaż coś przedstawia, a niektóre horrory idą na jak najwięcej krwi, jak najwięcej oderwanych łbów, lecące kończyny w lewo, w prawo, przed siebie.
Jak już to z horrorów polecam Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda, akurat ten film to taki pół horror (dziwne, bo tam nie ma brutalnych scen) pół musical.
Jak już miałbym wybierać, albo poziom dziecięcy MLP lub dorosła "Teksańska masakra piłą mechaniczną", to jednak bym już wolał obejrzeć to pierwsze.
Dziękuje, dzień dobry.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 23, 2012, 10:34:42
Porównywanie dwóch gatunków. Gdy ktoś powie twardo co o tym myśli, to foch dżuma i franca. Czekam jeszcze na partie "Ruch poparcia MLP". Tolerancja dla bronów! Ktoś już pisał, że gdyby ktoś to oglądał TYLKO ze względu że to sie mu podoba, to nie było by żadnego szału na to.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 23, 2012, 11:43:08
Zaczynamy zabawę. Zaraz przejrzę dokładnie cały temat ale na pierwszy ogień idzie ostrzeżenie dla użytkownika o nicku Bloomy za agresywne wypowiedzi, prowokacyjne posty i obrażanie innych.

Mat a ty przypadkiem nie jesteś ,,bronym'' ?
Bo jakoś 2 adminów nic nie zrobiło Bloomiemu a ty już dałeś ostrzeżenie ?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 23, 2012, 11:49:21
Mat a ty przypadkiem nie jesteś ,,bronym'' ?
Bo jakoś 2 adminów nic nie zrobiło Bloomiemu a ty już dałeś ostrzeżenie ?

A może Mat jest po prostu neutralny? I nie interesuje go czy ktoś lubi kucyki czy nie.


@DOWN:

Hmm, ja np. nie zauważyłem aby ktoś z jak ty to nazwałeś "drugiej barykady" obrażał innych użytkowników. Także ponownie nie rozumiem Twej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Lipca 23, 2012, 12:18:54
Mat a ty przypadkiem nie jesteś ,,bronym'' ?
Bo jakoś 2 adminów nic nie zrobiło Bloomiemu a ty już dałeś ostrzeżenie ?

Warszawiak, nie warto tutaj dyskusji prowadzić. Zresztą, Mat już znalazł sobie kozła ofiarnego a drugiej stronie barykady odpuści.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 23, 2012, 13:18:05
Haller, a Dedal też niby obrażał mówiąc piz*a i tym podobne no ale cóż, ja się z tym zgadzam .
Tylko że Mat woli dawać ostrzeżenia szaremu użytkownikowi bo Dedal jest adminem .
I to trochę nie tak, ja nic do Dedala i do Bloomiego nie mam .

A te kucyki są po prostu żenujące, ale i tak nie wygra dyskusji żadna ze stron ponieważ każda ma swoje argumenty to jest tak samo jak z homosiami nie lubię ich bo homoseksualizm wydaje mi się chory, ale szczerze h*j mnie obchodzi co druga osoba robi w swoim domu i to tak właśnie jest podobnie z kucykami . 
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 23, 2012, 13:36:26
Niechce Ci nic mówić, ale uważaj czasami, by bogowie na Ciebie nie spojrzeli nie przychylnym okiem.
W końcu to jest offtopic, więc można rozmawiać tak jak się chce.
Niechce również bronić Bloomiego, ale nie widzę w jego postach żadnych agresywnych wypowiedzi, czy obrażania innych. Na dobrą sprawę, to by się można doczepić do innych użytkowników, bo też napisali swoje. Ale dziwne, bo Mat nie posłuchał wyjaśnień, tylko znalazł jednego kozła ofiarnego. A dziwne, bo inni admini, którzy są starsi stażem, jakoś nie widzieli tych agresywnych postów.
I te rżenie co chwile Raddeo, aby spojrzał tu jakiś sprawiedliwy wśród innych użytkowników było co najmniej śmieszne, według jego wypowiedzi, można wywnioskować, że  jakby działa się wielka krzywda mu i jego kucykom. No cóż, według mnie nie słusznie Bloomy został potraktowany ostem, a taki Raddeo mógłbyć pewny, że wielu ludzi nie jest fanami MLP i wzbudza to większe kontrowersje niż inne tematy, więc poniekąd rozpętał tą dyskusje, sam dolewając oliwy do ognia, kłócąc się, że oglądania MLP przez dorosłego faceta jest co najmniej normalne.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 23, 2012, 13:45:22
A według mnie dobrze że dostał ostrzeżenie. Bo niby czemu miałby nie dostać? Między innymi za to:

Cytuj
Nie, nie pasuję do tego opisu. Jednak co niektórzy pasują tutaj do pi** które potrafią być odważne tylko przed monitorem.


Haller, a Dedal też niby obrażał mówiąc piz*a i tym podobne no ale cóż, ja się z tym zgadzam .
Tylko że Mat woli dawać ostrzeżenia szaremu użytkownikowi bo Dedal jest adminem .
I to trochę nie tak, ja nic do Dedala i do Bloomiego nie mam .

A te kucyki są po prostu żenujące, ale i tak nie wygra dyskusji żadna ze stron ponieważ każda ma swoje argumenty to jest tak samo jak z homosiami nie lubię ich bo homoseksualizm wydaje mi się chory, ale szczerze h*j mnie obchodzi co druga osoba robi w swoim domu i to tak właśnie jest podobnie z kucykami . 


Dziwi Cię czemu Bloomy dostał osta a admin nie? No to naprawdę dziwne. To jest forum, ma ono własne prawa a prawa ustalają administratorzy. No ale przecież trzeba płakać, bo to takie niesprawiedliwe...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 23, 2012, 14:03:50
Którego konkretnie użytkownika forum obraziłem? Bo jakoś nie kojarzę, by żalił się tu jakiś dorosły "brony", że mu ubliżam. Co więcej nie robię sobie wycieczek personalnych, jak to czyni Raddeo (któremu osta nie wlepiłem tylko dlatego, że zaraz zacząłby płakać jak to nadużywam władzy) czy Bloomy. Raddeo prosił, by wyrazić swoją opinię na temat ruchu kucykowego, to i wyraziłem, że nastolatkom owszem można to wybaczyć, ale dorosły "brony" to w oczach innego dorosłego zwykła ciota. Bardziej kulturalnie się tego wyrazić nie da. :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 23, 2012, 14:21:40
Cytuj
A jeśli się zachwyca i woła na siebie radośnie "brony", to albo jest jakąś ukrytą opcją homo, albo skończoną cip**. :)
No masz racje nie obraziłeś konkretnej osoby a grupę, według ankiety, 10 osób uważających się za brony a wiemy że Raddeo należy do tej grupy. Dodatkowo dalsze twoje teksty są w podobnym tonie. I Raddeo jako przedstawiciel bronych się odezwał.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Lipca 23, 2012, 15:47:26
Mat a ty przypadkiem nie jesteś ,,bronym'' ?
Ma krzywy nos! To pewno żyd, do pieca go!
A tak na serio podejście kto nie z nami ten przeciw nam jest aktualnie lekko passe. Moje poglądy są moją sprawą i nie mają wpływu na moje decyzje jako moderatora. Przyznam się że za sprawą Grunwaldu mam coraz mniej czasu na wykonywanie swoich obowiązków i mogłem przegapić parę przypadków łamania regulaminu ale nie zmienia to faktu że Bloomy złamał podstawowe zasady na których oparty jest regulamin forum. O ile post Dedala mógł zostać przez kogoś odebrany jako obraźliwy to on przedstawiał swoje racje w rozbudowanych i sensownych postach podczas gdy Bloomy i Warszawiak wchodzili do tego tematu tylko po to by zaognić sytuację. Widzę że ten temat jest równie drażliwy co ten traktujący o religii i jeżeli dyskusja (mimo że w założeniach jest jałowa bo jedna strona nie przekona drugiej) nie będzie trzymała poziomu temat zostanie zamknięty. Możemy umówić się że zignoruję wszystko znajdujące się przed tym postem i nie będę się zagłębiał w tony śmiecia i flejmu tam się znajdującego. Raczej wszyscy na tym skorzystają bo nie chcę sobie psuć humoru a jakbym poszukał znalazłbym coś na prawie każdego wypowiadającego się w tym temacie.

PS. Wszelkie zażalenia na decyzje administracji radzę prowadzić w przeznaczonym do tego temacie, macie dużo większe szanse że ktoś na nie odpisze.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 23, 2012, 16:04:18
Araden, czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 23, 2012, 17:06:24
Jeśli według ciebie źle zrozumiałem, a nie byłem pierwszą osobą która uznała to za obraźliwe, to znaczy że źle to napisałeś.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 23, 2012, 18:37:12
Nie moim problemem jest to, że macie kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, czytacie wybiórczo lub pomijacie niektóre słowa. Jeśli dalej twierdzisz, że obraziłem Raddeo, lub inne wypowiadające się tu osoby, to przeczytaj te posty jeszcze raz. Powoli i słowo po słowie. Może wtedy załapiesz.

Zaś ewentualne zabawy w adwokatów sobie też darujcie, bo za chwilę dojdzie do sytuacji, że ktoś napisze "Niemki są brzydkie", "Ibisz ma krzywy ryj" albo "Hitler był porąbany" i będziecie się domagać, by ta osoba dostała ostrzeżenie, bo kogoś obraziła. Chcecie popadać w paranoję, to róbcie to gdzie indziej.

Ba, fajnie się patrzy, jak boli was prawda. Większość normalnych dorosłych ludzi będzie uważała takiego dorosłego "broniego" za pedzia, zwykłą niedojdę lub kogoś, komu do reszty odwaliło. I nie jest to żadne obrażanie, a stwierdzenie faktu. Niektórzy jednak tak bardzo się z tym nie zgadzają, tak bardzo chcą, by było inaczej, że nawet jeśli przedstawi im się wyniki badań empirycznych na kilkutysięcznej reprezentatywnej grupie, to i tak powiedzą, że grupa była źle wybrana.

Tak trudno wam zrozumieć, że pewne rzeczy w pewnym wieku wypada robić, a inne już nie? Owszem, facet zawsze będzie dużym dzieckiem, ale jego zabawy rosną razem z nim. W wieku 30 lat nikt nie będzie biegał z kawałkiem patyka i krzyczał "pif-paf! nie żyjesz!" do swoich rówieśników, bo to by było chore, czyż nie? Zamiast tego pojedzie z kumplami na strzelnicę lub na paintball. Taki facet nie wyciągnie też pudełka z autkami i nie będzie się nimi bawił sam na dywanie, tylko weźmie kluczyki i wybierze się na przejażdżkę swoim samochodem. Nie będzie też wieczorem przed snem tulił się do pluszowego misia, tylko obejmie czule leżącą obok partnerkę. Serio, takie trudne to jest do pojęcia?

Jeśli jest tu osoba dorosła, która zupełnie się z tym nie zgadza i twierdzi, że podniecanie się kucykami przez dorosłego mężczyznę jest rzeczą normalną i jak najbardziej na miejscu, to niech śmiało zabiera głos. Czekam i z przyjemnością się pośmieję. :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Lipca 23, 2012, 20:14:13
Raddeo prosił, by wyrazić swoją opinię na temat ruchu kucykowego, to i wyraziłem, że nastolatkom owszem można to wybaczyć, ale dorosły "brony" to w oczach innego dorosłego zwykła ciota. Bardziej kulturalnie się tego wyrazić nie da. :)

Dedal,moim skromnym zdaniem za te słowa powinno Ci się dać medal : )
Dla mnie ruch "bronych" to zwykła próba dowartościowania się gdyż mam cały czas wrażenie,tak odbieram ten cały ruch,że przez swoją inność starają się pokazać szarym ludzi ludziom że są od nich lepsi.I tyle,to moje prywatne zdanie.Dla mnie chwalenie się tym to obciach,tak samo jaką robie kupe co rano....No kurde robie i tyle,po ch*j mam się z tym obnosić?Czyni mnie to lepszym?Nie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Lipca 23, 2012, 20:43:23
Zawsze myślałem, że miarą zarówno męskości, jak i kobiecości jest dojrzałość. Dojrzałość z kolei nie jest określana ani wiekiem, ani papierem (czyt. świadectwo maturalne), lecz pewnym czynnikiem, jakim jest: odpowiedzialność. Siła - owszem, przydaje się, ale należy liczyć się z faktem, że zawsze znajdzie się osoba silniejsza od nas. Wtedy może pojawić się problem...

Ale co ja tam mogę wiedzieć, wszak jestem pizdą, ciotą etc.

Oglądałem "My Little Pony" głównie z ciekawości i w celu zrozumienia całego tego fenomenu "szału na kucyki". Gdy oczy przyzwyczaiły się do kolorów (a uszy do głosów), zacząłem dostrzegać jakże piękne wartości przekazuje ta bajka. Co prawda, nie nauczyłem się niczego nowego, gdyż te wartości (przekazywane przez serial) od dawna tkwiły we mnie ukryte pod grubą skorupą kapitalistycznej zgnilizny, czy też medialnej propagandy... Miło jednak było poczuć znów nostalgię.

Jestem jednak zdegustowanym tym, co ujrzałem na tym forum, w tym temacie. Generalnie zaglądałem na Tawernę od-czasu-do-czasu, by sprawdzić, czy ktoś nie napisał czegoś ciekawego i... natrafiłem na ten temat. Generalnie wszelkie tego typu zaczepki odbijają się ode mnie jak groch od ściany, ale nie mogłem przeboleć słów pisanych z rąk administratora, którego szanowałem i uważałem, za jedynego słusznego i sprawiedliwego. Poczułem, że całe moje lata wpierania i udzielania się w tym portalu trafił szlag i na dzień dzisiejszy nie mam po co już tu zaglądać.
Pozostaje mi życzyć szybkiego odbicia się od dna - bo dla mnie właśnie na nim wylądowaliście.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 23, 2012, 22:02:13
Po wielu latach strzelić focha bo ktoś obraził kucyki. Nie wiem. Chciałbym, ale nie wiem co odpowiedzieć :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 23, 2012, 22:09:46
Po wielu latach strzelić focha bo ktoś obraził kucyki. Nie wiem. Chciałbym, ale nie wiem co odpowiedzieć :D

Nie wiem, może to ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem, ale tutaj chyba nie chodzi tylko o kucyki...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 23, 2012, 22:19:19
NIFN, co oni Ci zrobili?! :O
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Lipca 23, 2012, 22:55:11
Widzę że te kucyki rozprzestrzeniają się jak grypa .
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Setebos w Lipca 23, 2012, 23:00:04
nie mogłem przeboleć słów pisanych z rąk administratora, którego szanowałem i uważałem, za jedynego słusznego i sprawiedliwego

Rozumiem że Daedalus mógł być dla Ciebie wzorem administratora, ale do diaska to jest tylko człowiek a nie Jezus czy inny cudowny zbawca. Nikt nie każe mu kochać i tolerować całego świata. Moim zdaniem to śmieszne, że ludzie myślą że administrator zawsze będzie bezstronny. Przecież każdy ma własne poglądy i nie widzę powodu by musiał je ukrywać ponieważ ma wyższą(!) rangę w jakieś społeczności. Ogarnijcie się i nauczcie że nie zawsze każdy dostanie po równo a wszyscy będą dla siebie cudowni. Sorry, to jest życie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 24, 2012, 10:28:46
NIFN-owi chodziło o niski poziom wypowiedzi admina. Nikt nie zabrania Daedalusowi mieć własnego zdania.
Tak jak politykowi nie wypada kląć jak szewc przed kamerami czy głosować po pijaku tak admin powinien dobierać odpowiednio słowa w swoich wypowiedziach by nikt go nie posądzał o to że zniżył się do poziomu osób które karze.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 24, 2012, 14:09:42
Szanowni Użytkownicy, doskonale rozumiem ogromne zainteresowanie, jakim darzycie niezwykły serial My Little Pony, wszakże jest on nie tylko pełen piękna, dobroci i ciepła, ale też i jego wykonanie stoi na bardzo wysokim, niespotykanym od dawna w filmach tego typu poziomie. Pragnę jednak wyrazić swoje zaniepokojenie faktem, iż serial ten cieszy się aż tak dużą popularnością u niektórych dorosłych mężczyzn. Moim bardzo skromnym zdaniem, a także zdaniem wszystkich znanych mi dorosłych osób, mężczyzna w sile wieku winien zajmować się nieco innymi rzeczami, niż oglądanie filmów animowanych dedykowanych dla kilkuletnich dziewczynek, a już pod żadnym pozorem nie powinien publiczne i radośnie obnosić się z takim faktem. Możliwe, iż negatywne postrzeganie owego osobnika ma swoje źródło w głęboko zakorzenionych w naszej kulturze stereotypach, bardzo często niesłusznych i krzywdzących, jednakże nie zmienia to faktu, iż tak właśnie te osoby są przez resztę dorosłego społeczeństwa odbierane. Do końca nie wiadomo dlaczego mężczyzna, który upodobał sobie kucyki jest przez kobiety i innych mężczyzn postrzegany jako znacznie mniej męski, tak samo jak nie wiadomo dlaczego w podobny sposób patrzy się na mężczyzn noszących damskie ubrania, malujących usta i oczy, czy też bawiących się lalkami. Mimo iż jest to bardzo niesprawiedliwe, to tak właśnie jest i bardzo ciężko będzie skłonić do innego spojrzenia na sprawę tę ignorancką i zacofaną część społeczeństwa... do której sam niestety się zaliczam. Z poważaniem.


Lepiej? Cóż, przykro mi, ale nienawidzę owijania w bawełnę. Za dużo tego wszędzie i aż się rzygać od tego chce. Jestem człowiekiem prostym i dość bezpośrednim. Może Ty wolisz, gdy ktoś powie Ci np. "jesteś nie do końca mądry" zamiast "jesteś idiota", ale dla mnie to wciąż to samo. Ba, gorzej, bo gdy ktoś nie mówi wprost, kręci i używa wyszukanych słówek, to znaczy, że się wywyższa i swych rozmówców uważa za skończonych debili. Ja was za takich nie uważam i piszę wprost to, co myślę, bez bawienia się Tusków czy innych popaprańców.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 24, 2012, 17:07:37
To w jaki sposób mówisz też ma wpływ na to jak ludzie ciebie widzą, a mówienie przesadnie wprost może skutkować tym że traktowany będziesz jak cham i prostak. To nie dodaje męskości.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 24, 2012, 17:24:46
Akurat mam to gdzieś. :P
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 26, 2012, 00:14:46
A więc tak siedzisz w autobusie i podchodzi stara babcia i krzyczy suwaj dupe kut***e ja chora jestem spier*****j stąd czy może lepiej przepraszam ustąpisz mi miejsca? Tak naprawde to przesadzam bo wyraziłeś swoje zdanie bardziej mi chodzi o ten ostatnie 2 posty Dedalusa.
A i po co wchodzą do tematu kucyków osoby które ich nie lubią można raz wejść ale po co stale odwiedzać? NIech ludzie którzy lubią kucyki i ich ciekawią wchodzą tu a ludzą którzy tylko wchodza piszą 10 raz kucyki to pedały mówimy do widzenia.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 26, 2012, 00:20:36
Bo jestem ciekawy co inni o tym myślą :) Po co chlejesz jak jutro kaca masz?
Każdy ma wypowiadać swoje zdanie, więc chyba moge się udzielić nie?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 26, 2012, 00:25:36
Dlatego napisałem 10 raz a nie że 1 raz i co nowego do tematu wniesiesz że kucyki to pedały,pedofile i mój pies to przebrany Brony i chce mnie porwać?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Lipca 26, 2012, 08:23:32
A więc tak siedzisz w autobusie i podchodzi stara babcia i krzyczy suwaj dupe kut***e ja chora jestem spier*****j stąd czy może lepiej przepraszam ustąpisz mi miejsca? Tak naprawde to przesadzam bo wyraziłeś swoje zdanie bardziej mi chodzi o ten ostatnie 2 posty Dedalusa.
A i po co wchodzą do tematu kucyków osoby które ich nie lubią można raz wejść ale po co stale odwiedzać? NIech ludzie którzy lubią kucyki i ich ciekawią wchodzą tu a ludzą którzy tylko wchodza piszą 10 raz kucyki to pedały mówimy do widzenia.

No właśnie przesadzasz, bo jest różnica między zdaniem
"Wypie*alaj z tego forum pe*ale je*any, nie będziesz mi tu o kucykach pier*olił"
 a pomiędzy
" A jeśli się zachwyca i woła na siebie radośnie "brony", to albo jest jakąś ukrytą opcją homo, albo skończoną cip**"

Po pierwsze, nie wyzywał nikogo, że tak napiszę, od fronta. Po drugie, czy to, że użył mocniejszych słów, oznacza od razu, że sam w swoim życiu osobistym jest chamem? Po prostu wyraził swoją opinię.

Dlaczego tak jest, że jeśli ktoś napisze nawet coś podobnego w działach np. klanów, a będzie to normalny użytkownik, to nikt się właściwie nie przyczepi? Bo admin to anioł i trzeba linczować, przywracać do porządku?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 26, 2012, 11:41:58
Nie możecie przeczytać całego posta?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 26, 2012, 20:40:14
Cytuj
Dlaczego tak jest, że jeśli ktoś napisze nawet coś podobnego w działach np. klanów, a będzie to normalny użytkownik, to nikt się właściwie nie przyczepi? Bo admin to anioł i trzeba linczować, przywracać do porządku?
Proste pytanie. Z prostakami się nie dyskutuje tylko ich się olewa i wysyła moderatora by naprostował delikwenta. Admini, moderatorzy to przedstawiciele służb porządkowych i powinni dawać dobry przykład jak należy prowadzić rozmowy na forum. Powinni się wykazywać większą kulturą niż takie szaraczki jak my zwykli użytkownicy których mogą w każdej chwili zbanować. Dlatego trzeba uważnie patrzeć w jaki sposób piszą by nie zniżali się poziomem do ludzi którym stawiają ostrzeżenia. Zły administrator nie jest dobrą reklamą dla jakiegokolwiek forum.

A tak wracając do kucyków pewien fan robi, z nimi w roli głównej, bijatykę. Patrząc po filmiku to myślę że nawet przeciwnikom by mogła się spodobać. Oczywiście jeśli lubią taki gatunek gier.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GiwZvPKhsDo
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Linuida w Lipca 26, 2012, 20:58:25
Hm... Jestem dziwną osóbką, bo nawet będąc małą dziewczyną, nie przepadałam za kucykami. Są mi obojętne, jak ktoś je ogląda, to dobra. Pod warunkiem, że nie gada o nich non stop...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Lipca 27, 2012, 08:19:08
O gustach się nie dyskutuje i o to chodzi, ja cały czas zauważam tylko, że bronies przesadzają, pamiętam jak na jakimś forum w offtopicu ktoś umieścił temat w którym wciskali zdjęcia lolcatów, rzecz jasna bronies wpier**** się do niego i tekstami typu:
Cytuj
Cats sucks, post ponies[oczywiście to wersja "soft" tego co oni tam pisali]
wkurzyli moderatorów i temat został zamknięty.

Część z nich bierze po prostu ten fandom zbyt poważnie(bo jak wspomniałem cała ta zabawa z kucykami to był początkowo była żartem z "internetowych Trvvvvvve menów", tyle, że potem ewoluował do takiego potworka jaki znamy dzisiaj).
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Lipca 27, 2012, 11:47:48
Nie całkiem rozumiem co tym postem chciałeś pokazać, emocje opadły a ty znowu chcesz wojnę wywołać. Rozumiem że przeciwnicy wchodzą do tematów o kucykach z kwiatami i bombonierkami tylko skąd wzięły się teksty o ciotach, cipach i homoseksualistach nie mówiąc już u siusianiu w  pościel na widok kucyka a znalazło by się tego więcej w internecie.
Nie całkiem rozumiem: aktorzy, piosenkarze, filmy i seriale mogą mieć swoje poważne fankluby, a kucyki nie mogą mieć? To jawna dyskryminacja.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 27, 2012, 12:01:37
Nie kapuje sheep cytujesz tekst który napisałęś sobie od tak a jeśli możesz daj link do tego tematu bo najprawdopodobniej teki posty były dla żartu lub coś w tym stylu wątpie żeby brony byli wszędzie i w każdym miejscu o kucykach pisali. ( Jak ktokolwiek ma odpisywać że kucyki i brony to idioci i.t.p to niech nie odpisuje).
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 27, 2012, 14:04:42
Nie całkiem rozumiem co tym postem chciałeś pokazać, emocje opadły a ty znowu chcesz wojnę wywołać. Rozumiem że przeciwnicy wchodzą do tematów o kucykach z kwiatami i bombonierkami tylko skąd wzięły się teksty o ciotach, cipach i homoseksualistach nie mówiąc już u siusianiu w  pościel na widok kucyka a znalazło by się tego więcej w internecie.
Nie całkiem rozumiem: aktorzy, piosenkarze, filmy i seriale mogą mieć swoje poważne fankluby, a kucyki nie mogą mieć? To jawna dyskryminacja.
A czemu naziści nie mogą mieć swojej partii? To też dyskryminacja :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: kaktus_PL1 w Lipca 27, 2012, 14:07:25
A skąd wiesz że nie mają klubu? :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Lipca 27, 2012, 14:17:13
A czemu naziści nie mogą mieć swojej partii? To też dyskryminacja :)

Porównujesz pogląd mający na celu unicestwienie żydów do drugiego, oglądającego kucyki.

Pomyśl mózgownicą, zanim coś napiszesz.

Edit: Ratujcie mnie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 27, 2012, 14:19:01
Porównujesz pogląd mający na celu unicestwienie żydów do drugiego, oglądającego kucyki.

Pomyśl mózgownicą, zanim coś napiszesz.
Kościół Katolicki też miał na celu miłości do wszystkiego, a jak sie skończyło? Inkwizycje palenia wiedźm i heretyków. Z Kucykami może być podobnie ;D Lepiej zdusić w zarodku.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cypisek w Lipca 27, 2012, 14:41:52
(click to show/hide)
Brony
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Lipca 27, 2012, 18:05:34
http://www.cdaction.pl/news-27842/my-little-pony-fighting-is-magic---mordobicie-z-kucamii-wideo.html
Zapowiada się niezła gra z kucykami. ;P
Edit: ;)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Lipca 27, 2012, 18:27:26
Boże, będę rzygał tęczą...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 27, 2012, 21:07:30
Ponies Love and Rainbow? PonyEx? Może The ponies? Grand love auto Ponyland? NIE! Kiss&Peace Loveband!
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: proud w Lipca 28, 2012, 18:12:32
Ten temat o tej "społeczności" można określić prościej...

(http://www.piomaragrotech.pl/img/pomaugustow/brony/u348.jpg)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 28, 2012, 18:23:25
Ten temat o tej "społeczności" można określić prościej...

(http://www.piomaragrotech.pl/img/pomaugustow/brony/u348.jpg)
E tam, do kopalni ich bo mają za dużo czasu i zaczynają głupoty wymyślać :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Xsardas333 w Sierpnia 04, 2012, 01:33:17
Taaa..... oglądać nagie kucyki.... xD
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Sierpnia 04, 2012, 01:43:19
Przecież kucyki są nagie... Ewentualnie jeśli ktoś lubi bardziej nagie pozostaje r34.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Sierpnia 04, 2012, 09:53:03
Przecież kucyki są nagie... Ewentualnie jeśli ktoś lubi bardziej nagie pozostaje r34.

(http://vader.joemonster.org/upload/qzb/687268afeceef313.gif)

Z powodu mojej wrodzonej ciekawości, wystukałem ową frazę w google... mój mózg został właśnie zorany....
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Sierpnia 04, 2012, 10:07:59
Ktoś pisał że "moczycie się na widok ponny", teraz już wiem co miał ten ktoś na myśli.... To już nawet zoofilia nie jest... Bronkom radzę przebadać sobie głowę póki jest jeszcze na to czas...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 12:17:23
Co poradzisz, ludzie mają czasami zbyt wiele czasu... Do roboty by sie wzieli a nie fapczą przy kupcykach :P
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Sierpnia 04, 2012, 14:49:14
Co poradzisz, ludzie mają czasami zbyt wiele czasu... Do roboty by sie wzieli a nie fapczą przy kupcykach :P
Zgadzam się. Najlepiej do ciężkiej fizycznej roboty. Kamieniołomy na przykład;)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 14:52:41
Zgadzam się. Najlepiej do ciężkiej fizycznej roboty. Kamieniołomy na przykład;)
Brony to pewnie zniewieściałe (wiadomo kto :) ), więc nie wiem czy którykolwiek by tam przeżył ;D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 04, 2012, 14:55:50
Brony to pewnie zniewieściałe (wiadomo kto :) ), więc nie wiem czy którykolwiek by tam przeżył ;D

Ciekawe czy Ty byś przeżyl?; )
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Sierpnia 04, 2012, 15:25:16
Ale akurat Rule 34 dotyczy wszystkiego co istnieje. Jakby dobrze poszukać to znajdzie się porno na każdy temat, od kucyków, przez filmy akcji i gry komputerowe kończąc na Holocauście. Smutne i niepokojące ale nie rozumiem co to ma wspólnego z głupią bajeczką?

Ale skoro już zacząłem pisać tego posta to się wypowiem na ten temat.
Je też nie rozumiem fenomenu tej bajki. Wprawdzie obejrzałem tylko jeden odcinek(ten podany w tym temacie) i odebrałem to jako najzwyklejszą bajeczkę dla małych dzieci z prostymi, przejaskrawionymi postaciami. Od strony graficznej jednocześnie jak dla mnie całkowicie ustępuje klasycznym bajkom(ręcznie rysowane tła z Gumisiów do teraz uważam za przepiękne i bardzo klimatyczne). Jedyne rozsądne wytłumaczenie tego fenomenu jakie przychodzi mi do głowy to zawód spowodowany złem świata. I to właśnie ten strach przed brutalnością świata rzeczywistego spycha ludzi do puchatych i przyjemnych bajek korzących się im z bezpiecznym i prostym dzieciństwem. Ze złem nie ma sensu walczyć gdyż samemu się nie wygra, można je zaakceptować i zrozumieć lub uciekać i oszukiwać samego siebie że świat jednak jest inny niż na prawdę.

Sam raczej nie będę oglądał MLP ale nie przeszkadza mi że inni to robią. Jedni oglądają kucyki inni słuchają black metalu, inni walczą na miecze a jeszcze inni budują drukarkę z Lego. Jedyne co mnie irytuje to ta przesadna manifestacja przynależności do, w waszym mniemaniu, elitarnej grupy. Podniecacie się tym jak biedroń na paradzie równości.

Za to śmieszą mnie Bartek i Gregorian ze swoim udowadnianiem jacy to nie są męscy w stosunku do innych, lepiej sprawcie czy nie macie dwóch tatusiów, bo jesteście tak męscy jakby was dwóch facetów robiło.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 04, 2012, 15:47:14
Ktoś pisał że "moczycie się na widok ponny", teraz już wiem co miał ten ktoś na myśli.... To już nawet zoofilia nie jest... Bronkom radzę przebadać sobie głowę póki jest jeszcze na to czas...

Słodki Jezusku, z wami to nigdy nudno.

W sumie trudno udawać zaskoczonego że temat z opinii o bajce przerodził się w lincz za gusta i preferencje, chociaż muszę przyznać że niektórzy odbiorcy to ułatwiają na potęgę. Też nie można być zdziwionym iż bierze w nim udział czołowy uogólniacz i wszelkich stereotypów fechmistrz Bartuś, dla którego nigdy za późno żeby jakąkolwiek grupę ludzi wrzucić do jednego worka według jego słusznego "widzimisię".
Cokolwiek pomaga Ci poczuć się ponad innymi, mój drogi. Jeśli zachowa to suchość twych galotów nocami to śmiało, chętnie się dla Ciebie podłożymy :)

Krzyż na drogę jeśli przychodzisz dyskutować a popadasz w generalizację i schematy, no chyba że to regularny trollfest - w takim wypadku powodzenia życzę odbiorcom :)

Cytuj
Za to śmieszą mnie Bartek i Gregorian ze swoim udowadnianiem jacy to nie są męscy w stosunku do innych, lepiej sprawcie czy nie macie dwóch tatusiów, bo jesteście tak męscy jakby was dwóch facetów robiło.

OH ten KONTRAST!
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 15:52:36
No panie Mat Berserker mnie śmieszy Twoja hipokryzja, dopiero ostrzeżenia rozdawałeś za wjazdy osobiste, a teraz patrz pan, kogoś w dupce zabolało ^^.
Nie pokazuje jaki to jestem mięski, ja Wam tylko mówie, że niektórzy mają zbyt wiele czasu, to bawią się w kucyki.. różowe kucyki... Nie obchodzi mnie to co kto w domu robi, aby z tym z niego nie wychodził i mi pod nos nie podtykał i nie mówił że to normalne.
Niedługo się koncerny typu Dysney czy Pixar zainteresują i wyjdzie My Little Pony Historia prawdziwa, a w tle Kucyki z minigunami i fajkami w pyskach.

A i czytałem ten tekst na piekielnych :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Xsardas333 w Sierpnia 04, 2012, 16:26:23
xD ale się dyskusja rozpoczęła...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Sierpnia 04, 2012, 20:23:18
Co poradzisz, ludzie mają czasami zbyt wiele czasu... Do roboty by sie wzieli a nie fapczą przy kupcykach :P
Zgadzam się. Najlepiej do ciężkiej fizycznej roboty. Kamieniołomy na przykład;)
Ha, Ha, HA jak narazie widzę że najbardziej aktywnymi w tym temacje jesteście wy i właśnie udowadniacie że za dużo macie wolnego czasu. Jazda do roboty, kamieniołomy dla was będą w sam raz.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 20:45:45
Ha, Ha, HA jak narazie widzę że najbardziej aktywnymi w tym temacje jesteście wy i właśnie udowadniacie że za dużo macie wolnego czasu. Jazda do roboty, kamieniołomy dla was będą w sam raz.
Tylko, że ja sie nie obnosze ze swoimi dziwactwami i nie mówie że są normalne :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Sierpnia 04, 2012, 20:50:10
Sądzisz, że ludzi należy wysyłać za oglądanie bajki do obozu pracy... To jest dziwactwo, które Ty uważasz za normalne...

Haller, nie wiedziałeś, co to jesy Rule34? Podstawowa zasada internetu? ;)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 04, 2012, 21:21:36
Tylko, że ja sie nie obnosze ze swoimi dziwactwami i nie mówie że są normalne :)

Oczywiście, jednak wiele osób też nieszczególnie się kryje z tym ponieważ nie jest to nic obscenicznego ani zepsutego żeby było zakazane publicznie. Nie mówię o propagacji, bo jeśli kogoś miałoby to zainteresować to nie trzeba łopatą do głowy pchać. Dla każdego coś własnego.

JEDNAK twój sposób nadawania czyimś gustom w tak TRYWIALNEJ jak i NEUTRALNEJ sprawie jaką jest oglądanie kreskówek lub nawet bajek dla dzieci negatywnych wartości, podciągając je niemalże pod wynaturzenia sam zachowujesz się jak dziwak. Pokręceniec który nie potrafi zrozumieć że ludzie nie ATAKUJĄ GO, szaleniec który musi uświadomić resztę społeczeństwa w jak wielkim są błędzie że tak postępują i na dodatek się nie wstydzą! Oh!

No tak. Moim skromnym zdaniem twoje rażące i skrajnie pogrążające komentarze na temat ludzi którzy lubią ten nurt są trochę gorsze niż sam fakt rzekomego "bycia ciotą" :)

Winszuje.

Haller, nie wiedziałeś, co to jesy Rule34? Podstawowa zasada internetu? ;)

Eh Raddeo, tajemnica Poliszynela. Po co wspominać o "tym" dziwnym temacie tutaj?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 21:51:07
Sądzisz, że ludzi należy wysyłać za oglądanie bajki do obozu pracy... To jest dziwactwo, które Ty uważasz za normalne...

Haller, nie wiedziałeś, co to jesy Rule34? Podstawowa zasada internetu? ;)
Kolejna mieszanka informacji wyssanych z dupy i nieumiejętności czytania ze zrozumieniem :D
Ja tutaj zasugerowałem, żebyście sie do pracy wzieli, a B@rtus z kamieniołomem wyskoczył :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Sierpnia 04, 2012, 22:01:12
Mat za takie teksty dostalbys w ryj i zbierał zęby. Na szczęście internet chroni takie odważne cioty. Ciesz się i nie zapomnij dzisiaj użyć wazeliny do swojego mp40.
O jest kolejny bron, Lisek.... Znajdź sobie kobietę wreszcie...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 04, 2012, 22:17:16
Jak zwykle bez polotu, Bartuś. Internetowe pyskówki i groźby są zawsze niepoważne i zasługują na minimalną uwagę, zarówno ze strony Mata jak i twoje. Tymczasem sam sobie grabisz własnymi uprzedzonymi komentarzami opartymi na braku empatii lub wyrozumiałości albo najzwyklejszym braku merytorycznej esencji.

O jest kolejny bron, Lisek.... Znajdź sobie kobietę wreszcie...

Alternatywnie, wyjdź na ludzi "wreszcie". Albo nawet nie idź na całość, na daną chwilę zacznij prowadzić dyskusje jak prawdziwy homo sapiens, podpartą pewną dozą rozsądku, logiki oraz argumentów.
...
A co tam, może kiedy indziej. Do twarzy Ci z luzackim slangiem, taki prawdziwy cro-magnon :)

Ps. Twoje zainteresowanie moim charakterem, życiem prywatnym jak i seksualnym staje się pewną dziwną tradycją. Pozwól że ostatecznie odmówię twojemu doradztwu w kwestiach osobistych z przyczyn oczywistych. No chyba że próbujesz mnie poderwać, to marne szanse :)

Zachęcam wszystkich racjonalnych do rzucenia jakiegoś SENSOWNEGO powodu dlaczego powinniśmy się czuć źle bo oglądamy MLP. Innymi słowy, podeprzyjcie jakoś swoje opinie bo na daną chwilę to równie dobrze możemy założyć równoległy temat o tym że ludzie z nickami na B są naturalnie gorsi.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 04, 2012, 22:41:45
Mat za takie teksty dostalbys w ryj i zbierał zęby. Na szczęście internet chroni takie odważne cioty. Ciesz się i nie zapomnij dzisiaj użyć wazeliny do swojego mp40.
Po części popieram, gdybym takie coś w realu usłyszał, to pewnie ino by dostał, ale w necie cóż, internet jest zbiorowiskiem tego typu ludzi, którzy nie wiedzą(lub wiedzą ale są debilami) że wjazdy na rodziców są dla gimbusów. Jako gracz internetowy, który sporo czasu spędził na MMO, mam doświadczenie, bo gdybym reagował na każdy taki tekst jak B@rtu$, to bym zwariował i schiz jakichś sie nabawił :D
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Sierpnia 04, 2012, 22:57:37
Zakichany hipokryta. "Ale w necie cóż"... Sam jedziesz po nieznanych ci ludziach, świadomie (bądź, czego się obawiam nieświadomie) ich obrażasz i jeszcze masz czelność takimi tekstami rzucać?

Ale chyba trochę mnie ponosi (mam awersję do hipokryzji w każdej postaci, wybaczcie), widzę, ze w temacie trochę gorąco się robi. Jako że to offtop i atmosfera może panować trochę luźniejsza ostrzeżeń nie będę rozdawał ale apeluję, tu też obowiązuje regulamin, radzę wam wszystkim chłonąć odrobinę przed napisaniem kolejnego posta.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: mogart w Sierpnia 05, 2012, 08:58:38
Ekhem. MLP nie oglądam i oglądać nie zamierzam, neurony odpowiadające za fascynacje takimi bajkami w dzieciństwie przepaliły mi sie dzięki Makowej Panience i Motylowi Emanuelowi. Ale widząc poziom dyskusji mam prośbę do dwóch największych krytyków: w miejsce MLP podstawcie gry komputerowe i tworzenie modów. "Grasz w gry? Get a life! Albo do kamieniołomu!!" Nie brzmi już tak fajnie co? A wyssane z palca nie jest. W naszym pięknym kraju całkiem sporo osób święcie przekonanych jest,  że granie mając lat 20+ jest równie dziwaczne jak bycie bronkiem. Chyba, ze pracujesz w ZUSie i w godzinach pracy układasz pasjansa. Zanim więc zaczniecie takie wycieczki postawcie się na miejscu osoby/grupu którą zamierzacie zjechać.

Aha, żeby nie było, żę jakimś prowokatorem jestem czy innym trollem - sam jestem po trzydziestce, jestem graczem, czytam komiksy, lubię fantastykę i generalnie nie mieszczę się w stereotypie Polaka w moim wieku, którego głowną rozrywką jest Familiada przy niedzielnym obiedzie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Sierpnia 05, 2012, 10:33:04
mogart, o grach komputerowych i o tym dlaczego przez starszą część społeczeństwa nie są akceptowane już było. I nie, nie da się w ten sposób porównywać, bowiem nie ma to najmniejszego sensu. Gry tworzone dla dorosłych facetów, a bajki tworzone dla kilkuletnich dziewczynek to nie tylko inne kategorie wagowe, nie tylko różne ligi, ale i całkiem inne dyscypliny sportu, że tak się wyrażę. No chyba że ktoś gra w gry o tematyce podobnej do dziecięcych kucyków, wtedy jak najbardziej porównywać można.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: mogart w Sierpnia 05, 2012, 11:32:01
Daedalusie
Jednak obstawałbym przy swoim. Co z tego, że brony interesują się akurat serialem dla małych dziewczynek? Chodzi o mechanizm. W miejsce brony czy graczy podstaw dowolne kółko zainteresowań np. trekies, airsoftowców czy członków grup rekonstrukcyjnych i bractw rycerskich. Sądzisz, że w oczach większości jest duża różnica pomiędzy miłośnikiem kucyków, a ojcem rodziny udającym Klingona, Rambo z wiatrówką czy przebranego za konserwę i okładającego sobie podobnych rozklepanym resorem? Świadomie przejaskrawiam przykłady, ale chcę pokazać, że różnicą jest tylko obiekt zainteresowań (w tym wypadku różowe kucyki), a nie sam mechanizm "odlotu".
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 11:35:58
Porównujesz brutalne walki rekonstruktorów, do trzepania sobie przy MLP?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Sierpnia 05, 2012, 11:39:30
Gregorian polecam udać się do seksuologa skoro bajki dla dzieci kojarzą ci się tylko z czynnościami seksualnymi. I to szybko, bo może wyrosnąć z tego z czasem jakaś niebezpieczna dla społeczeństwa dewiacja.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 11:43:02
Gregorian polecam udać się do seksuologa skoro bajki dla dzieci kojarzą ci się tylko z czynnościami seksualnymi. I to szybko, bo może wyrosnąć z tego z czasem jakaś niebezpieczna dla społeczeństwa dewiacja.
Hue hue hue. Obrońca praw kucyków :) Bajki dla dzieci mi sie z tym nie kojarzą, a jedynie "fani" którzy namiętnie kochają bajki dla dziewczynek. To jest nienormalne i będe to mieszał z błotem :) Może i jestem trollem i "hejterem", tyle że ja, przyjmuje krytyke.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Sierpnia 05, 2012, 11:48:51
Hue hue hue. Obrońca praw kucyków :) Bajki dla dzieci mi sie z tym nie kojarzą, a jedynie "fani" którzy namiętnie kochają bajki dla dziewczynek. To jest nienormalne i będe to mieszał z błotem :) Może i jestem trollem i "hejterem", tyle że ja, przyjmuje krytyke.

No więc zupełnie jak prawdziwy troll internetowy. Tobie się zdaje że przyjmujesz krytykę, jednak ty ją po prostu olewasz :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 11:52:39
mogart, o grach komputerowych i o tym dlaczego przez starszą część społeczeństwa nie są akceptowane już było. I nie, nie da się w ten sposób porównywać, bowiem nie ma to najmniejszego sensu. Gry tworzone dla dorosłych facetów, a bajki tworzone dla kilkuletnich dziewczynek to nie tylko inne kategorie wagowe, nie tylko różne ligi, ale i całkiem inne dyscypliny sportu, że tak się wyrażę. No chyba że ktoś gra w gry o tematyce podobnej do dziecięcych kucyków, wtedy jak najbardziej porównywać można.

Mogart poruszył kwestie która jest adekwatna nie przez pryzmat pokrewieństwa grupy odbiorców, lecz nastawienie społeczeństwa względem danego produktu, wymogi i warunki które dane schematy dyktują.
Jak łatwo potrafimy popadać w alienację nawet nie na podstawie wielkiego kontrastu naszych własnych zainteresowań, ale norm wobec których oczekiwane jest że będziemy żyć.
Problem polega na tym że takie wzorce istnieją po to by kierować w optymalną stronę, jednak często wykorzystujemy je jako miarę poprawności która usprawiedliwia nas do piętnowania czegoś jako błędne, zepsute lub nie na miejscu - i słusznie, socjalna ekskomunika jako ekstremalna kara dla ekstremalnych wynaturzeń. Jednak zadajmy sobie pytanie, jaka jest szkodliwość społeczna, jak to nas dotyka i czy ostatecznie sprzeciw jest adekwatny wobec zagrożenia? Czy ludzie oglądający kucyki z powodu własnych bliżej nieokreślonych preferencji zasługują na coś więcej niż określenie praktykanta "dziwnych" rzeczy?
Nie protestuje faktu że wam to się nie podoba, nie zachęcam żebyście wyzbyli się wszelkiego sprzeciwu - jednak bądźmy wyrozumiali w ocenie.

Możemy wspólnie się zgodzić że bajka nie posiada żadnych wartości szkodliwych, nawet ta męskość którą wywołuje się jak mantrę jest kwestia osobistą i nie wpływa to na spokój ducha krytyka.

Ostatecznie jest to ironiczne, że bajka która w pewien sposób nie popełnia błędu ostatnich 30 lat animacji przez potępianie alienacji, tłumaczonej jako brak bezwarunkowej tolerancji i stara się dać dość skomplikowany zestaw narzędzi do rozwiązania problemu jak najzwyczajniej żyć ze sobą nawzajem jest kością niezgody na takim poziomie.

Tymczasem gry o kucykach?

Fighting is magic
Ponykart
Legends of Equestria
Mody mody mody...

Ps. Daedalus, z tą grupą odbiorców to bym nie był tak do końca pewien. MLP charakteryzuje z lekka podobną problematykę jakie posiadali np. Animaniacy. Bajka dla dzieci jednak posiada też coś co osoba dorosła potrafi docenić, niekoniecznie identyczne wobec wskazanego przykładu.

Porównujesz brutalne walki rekonstruktorów, do trzepania sobie przy MLP?

Twoja subiektywna prezentacja jest tragiczna i boli, zależy jak przedstawisz problem:

1. Grupa dorosłych facetów oglądających bajki o kucykach dla 14 letnich dziewczynek kontra grono pasjonatów historycznych, posiadających środki żeby podjąć wartościową i praktyczną lekcję historii opartą na symulacji.

2. Krąg osób zainteresowanych dobrze skonstruowaną na wielu poziomach animacją o grupie dobrze zcharakteryzowanych antromorficznych bohaterach kontra banda przestarzałych facetów uganiających się za sobą w polu, marnujących kupę pieniędzy na przestarzały sprzęt wojskowy żeby udawać coś co ludzkość ma dawno za sobą.

Swoją rzekomą obroną jedyne co udowadniasz to że jesteś podatny na stereotypy i lubisz wrzucać całe grupy ludzi do jednego wora, co jest domeną ludzi o dość wąskich poglądach lub braku aspiracji do zrozumienia problematyki zagadnienia.
Więc skoncentruj się bardziej na wartości argumentu i jego obiektywności niż próbie za wszelką cenę pogrążenia drugiej strony, chociażby sugerując że wszystkim ta bajka służy za porno...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 11:53:20
No więc zupełnie jak prawdziwy troll internetowy. Tobie się zdaje że przyjmujesz krytykę, jednak ty ją po prostu olewasz :)
W dobie dwunastolatków za sterami internetu, w Abramowicach bym wylądował przejmując sie każdą uwagą na mój temat. :)


EDIT
Cytuj
1. Grupa dorosłych facetów oglądających bajki o kucykach dla 14 letnich dziewczynek

Zlituj sie i usuń tą jedynke :D 14 letnie dziewczynki są zbyt zajęte paleniem i piciem, żeby oglądać kucyki :) Przecież są już dorosłe i samodzielne.... nie?

Bajeczka może wartości szkodliwych nie ma, ale osoba która się wciągnęła i propaguje to jako normalne, już ma właściwości szkodliwe, taką personę trzeba wytykać palcem.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 11:58:38
W dobie dwunastolatków za sterami internetu, w Abramowicach bym wylądował przejmując sie każdą uwagą na mój temat. :)

CZASEM by Ci nie zaszkodziło przeanalizować co inni mówią. Może byś rozwiązał kilka nurtujących problemów, jak choćby swoją absolutną metodykę nawiązywania do cudzych kwestii.

Chyba że masz problemy z odróżnieniem kontr-argumentów i krytyki od hate'u.

Edit.
Dysproporcja wieku nie gra znaczącej roli w tej konwersacji, w kontekście czy to 14 - 12 czy może 3. Chodzi o dużo pod 18nastką, więc wszystko jedno a argument ten sam.

Twoje obawy przed wszystkim co chociaż trochę wykracza poza "normę" i reakcja która temu towarzyszy są czymś naprawdę szkodliwym i zacofanym, uważaj żeby to Ciebie nie wytykano palcami.

Ps. "Przecież są już dorosłe i samodzielne.... nie?"

Co...?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Castlebreaker w Sierpnia 05, 2012, 12:01:35
Heh wasza dyskusja mnie naprawdę bawi ;-)

Ktoś tam gdzieś wpisał, że lubi baje o kucykach. No i niech se lubi. Osobiście mnie to nie interesuje - nikomu chłopak krzywdy nie robi a że sobie kucyki poogląda to krzywdy nikomu nie czyni. Dlaczego miałobyto komu szkodzić?

Ludzie....równie dobrze ktoś mógłby się czepiać was za to, że gracie w MB.



P.S - Nie wiedziałem co to są te brony. Zanim wczytałem się w wasz flamewar, myślałem że określenie Bron pochodzi od imienia miłoźernie nam panójącego Prezydenda. ;-)

Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 12:09:09
Wybaczcie za to co teraz powiem, ale jak taki Bron wyskakuje z kucykami i mówi że to normalne mieć 20+ lat i oglądać MLP, to mi sie kojarzy z Biedroniem mówiącym że gejoza jest normalna i naturalna.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 12:12:57
Wybaczcie za to co teraz powiem, ale jak taki Bron wyskakuje z kucykami i mówi że to normalne mieć 20+ lat i oglądać MLP, to mi sie kojarzy z Biedroniem mówiącym że gejoza jest normalna i naturalna.

No i tutaj jest problem.

Biedroń to postać z dalekiej częsci spektrum poglądów politycznych, agresywna w wypowiedzi i radykalna w poglądach.
Tutaj masz grupę ludzi którzy oglądają kreskówki o kucykach. Człowieku, to tylko bajka - przestań podpinać pod to cokolwiek do mózgu Ci się nie wleje :)

Tak więc nie, nikt Ci tego wybaczać nie ma zamiaru bo nie analizujesz tego co mówią twoi rozmówcy, nie bierzesz nas jako nas tylko traktujesz z pryzmatu swoich własnych domysłów.
To tak jakbym powiedział że ktoś kto nie potrafi mnie nie obrażać bo oglądam sobie jakąś bajkę kojarzy mi się z Hitlerem. Bez sensu.

Najlepiej by było gdyby zakończyć dysputę na ten temat. Niech bronki sobie tutaj siedzą, i rozmawiają na te kucykowe tematy, a osoby przeciwne temu niech po prostu tu nie wchodzą. Tak będzie najlepiej.

Najlepiej dla kogo? Nie chcesz brać udziału, nie bierz. Ja nie czuje potrzeby uciekania od tej rozmowy tak długo jak jest wartościowa i prowadzi do pewnych wniosków, o co też apeluje do uczestniczących...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Sierpnia 05, 2012, 12:14:03
Najlepiej by było gdyby zakończyć dysputę na ten temat. Niech bronki sobie tutaj siedzą, i rozmawiają na te kucykowe tematy, a osoby przeciwne temu niech po prostu tu nie wchodzą. Tak będzie najlepiej.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 12:23:41
Ta "dyskusja" i tak dawno zeszła na psy. M.in z mojego powodu, ale co tam fajnie jest :D.  Niech sobie siedzą w tęczowym świecie, ale na miłość boską niech nikogo nie próbują na to nawracać i pokazywać jakie to jest super.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 12:30:42
Ta "dyskusja" i tak dawno zeszła na psy. M.in z mojego powodu, ale co tam fajnie jest :D.  Niech sobie siedzą w tęczowym świecie, ale na miłość boską niech nikogo nie próbują na to nawracać i pokazywać jakie to jest super.

Ta dyskusje jest nieustająco strofowana przez trolli lub fanów luzackich fraz. Jesteś cierniem w tym temacie przez zaszczepianie olewającego stosunku do cudzych argumentów, braku adresowania ich lub najzwyklejszego wybiórczego czytania.

Do tego nieustające uczucie bycia atakowanym przez fakt że gdzieś tam w Polsce są ludzie którzy robią coś co dla Ciebie jest inne. Nikt Cie nie nawraca, nie nakazuje oglądania bajki.
Swoją drogą gdyby nawet ktoś próbował Cie przekonać, to pragnę zwrócić uwagę iż jesteś w TEMACIE O MLP.
Gonimy Cie po całym forum czy może jesteś w jedynym miejscu gdzie prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest procentem, a nie promilem i nie jest traktowane jako oczywisty offtop?
Schizofrenia.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 12:37:38
Cytuj
Jaki jest wasz stosunek do tego co dzieje się dookoła serialu? Popieracie, krytykujecie?

Cytat pierwszego posta. Jak autor nakazał, mówie co o tym myślę, jak sie nie zgadzacie na krytyke, w ostrych słowach to po co jest ten temat? Załóżcie sobie dział pod offtopem "Kącik MLP tylko dla Bronych" z zakazem wstępu innym, a jakakolwiek herezja na temat MLP będzie usuwana a jej autor będzie karany. Więc nie mów mi że tu na kogoś najeżdżam. Jestem prostym człowiekiem, wg Was trollem (coś jak robienie wariata z oponentów w polityce?  :O ) nie używam wyszukanych słów i mówie to co myślę, a jeśli kogoś to uraża to cóż, w internecie są gorsi niż ja :).
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Sierpnia 05, 2012, 12:41:17
Ta "dyskusja" i tak dawno zeszła na psy. M.in z mojego powodu, ale co tam fajnie jest :D.  Niech sobie siedzą w tęczowym świecie, ale na miłość boską niech nikogo nie próbują na to nawracać i pokazywać jakie to jest super.

Odcinanie się od świata poprzez fantastykę, granie w gry, nie oglądanie wiadomości to chyba dość powszechny zwyczaj. Jeśli traktujesz oglądanie kucyków jako sposób ograniczania sobie perspektywy (Nie mam zielonego pojęcia skąd wytrzasnąłeś tą ideę), to nadal nie widzę co jest dla Ciebie problemem. Ja osobiście wolę nie patrzeć na zło świata, ba póki co (za względu na wiek i możliwości) niewielę z tym zrobię, a nie widzę żadnego powodu bym miał się tym zamartwiać.

Kto próbował cię "nawrócić" (poza naszym Raddeo) i przestawić twoją ocenę MLP ponad granicę obojętności? Poza tym dlaczego nie należy przedstawiać tej bajki w dobrym świetle skoro podoba się dość licznej grupie osób?

PS. Zanim wypowiesz się/zacytujesz o homoseksualności, pomyśl czy kochanie nie jest rzeczą ludzką i dlaczego chcesz zabrać to komuś, jeśli nikomu tym nie szkodzi.

@Wypowiedź wyżej
Krytyka, by miała sens, musi być twórcza i mieć pole do dyskusji. Twoja nie jest, a dyskusję z Tobą można porównać do kopania się z koniem.

Mówisz to co myślisz, ale czy myślisz nad tym co mówisz?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: mogart w Sierpnia 05, 2012, 12:42:27
Gregorian
Chodzi mi o sam mechanizm nie konkretny obiekt zainteresowań (zresztą pisałem, że na potrzeby dyskusji przejaskrawiam). Nie pasują Ci rycerze? Ok - niech zostaną trekies. Albo całkiem bez konkretnych nazw.
"Nie rozumiem/nie podzielam fascynacji rzeczą "x". Ale z automatu nie czyni to jej miłośników (tu wstaw dowolny epitet) i nie należy ich wysłać do (tu wstaw dowolną lokację). Bo sam lubię "y" i mam świadomość, że dla grupy "z" jestem (tu wstaw dowolny epitet) i należy mnie wysłać do (tu wstaw dowolną lokację)."
O to chodziło mi we wcześniejszych postach. I nie jest ważne czym jest x, y czy z.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Haller w Sierpnia 05, 2012, 12:51:24
Cytat pierwszego posta. Jak autor nakazał, mówie co o tym myślę, jak sie nie zgadzacie na krytyke, w ostrych słowach to po co jest ten temat? Załóżcie sobie dział pod offtopem "Kącik MLP tylko dla Bronych" z zakazem wstępu innym, a jakakolwiek herezja na temat MLP będzie usuwana a jej autor będzie karany. Więc nie mów mi że tu na kogoś najeżdżam. Jestem prostym człowiekiem, wg Was trollem (coś jak robienie wariata z oponentów w polityce?  :O ) nie używam wyszukanych słów i mówie to co myślę, a jeśli kogoś to uraża to cóż, w internecie są gorsi niż ja :).

Jednak zamiast wyklecić porządną krytykę jak to zrobili tu inni, bardziej ogarnięci użytkownicy, to Ty spamujesz i powtarzasz się, pisząc to samo na każdej ze stron tego tematu.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 12:56:16
Cytuj
W dobie dwunastolatków za sterami internetu, w Abramowicach bym wylądował przejmując sie każdą uwagą na mój temat. :)

Hej hej hej,bez urazy ale sam się tak zachowujesz.Nadal mi nie odpowiedziałeś na pytanie które brzmiało
|A czy Ty byś przeżył w  kamieniołomie?|

Uważam że brony to nadal grupa próbujaca się dowartościować(przez obnoszenie)ale Gregorianie chyba jednak tego potrzebujesz bardziej wypisując po tym temacie jaki to nie jestes męski.Może Ci przykro że jednak nie jesteś taki męski...Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą?: )
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 12:57:00
Gregorian
Chodzi mi o sam mechanizm nie konkretny obiekt zainteresowań (zresztą pisałem, że na potrzeby dyskusji przejaskrawiam). Nie pasują Ci rycerze? Ok - niech zostaną trekies. Albo całkiem bez konkretnych nazw.
"Nie rozumiem/nie podzielam fascynacji rzeczą "x". Ale z automatu nie czyni to jej miłośników (tu wstaw dowolny epitet) i nie należy ich wysłać do (tu wstaw dowolną lokację). Bo sam lubię "y" i mam świadomość, że dla grupy "z" jestem (tu wstaw dowolny epitet) i należy mnie wysłać do (tu wstaw dowolną lokację)."
O to chodziło mi we wcześniejszych postach. I nie jest ważne czym jest x, y czy z.

Nie musisz aż tak neutralnie tego obrazować, przykład jest bardzo klarowny.
Problem alienacji i braku chęci indywidualnego traktowania danej osoby wobec prostoty popadania w łatwe do krytykowania schematy oraz brak empatycznego podejścia do kwestii podobieństwa problematyki, nastawienia które dotyka wszystkich, zarówno krytykujących tylko że możliwie w innych sferach życia.
Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.

Uważam że brony to nadal grupa próbujaca się dowartościować(przez obnoszenie)ale Ty chyba jednak tego potrzebujesz bardziej wypisując po tym temacie jaki to nie jestes męski.Może Ci przykro że jednak nie jesteś taki męski...Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą?: )

Żarty i precz trollstru swoją drogą, ale to też ciekawe jak krótki okres trwania całego nurty sprawia takie wrażenie jakoby musiał jeszcze pokazać że jest godny żeby istnieć.

Czy to aż tak się rzuca w oczy jako próbę udowodnienia że jesteśmy "godni"? :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Araden w Sierpnia 05, 2012, 13:02:31
Cytat pierwszego posta. Jak autor nakazał, mówie co o tym myślę, jak sie nie zgadzacie na krytyke, w ostrych słowach to po co jest ten temat? Załóżcie sobie dział pod offtopem "Kącik MLP tylko dla Bronych" z zakazem wstępu innym, a jakakolwiek herezja na temat MLP będzie usuwana a jej autor będzie karany. Więc nie mów mi że tu na kogoś najeżdżam. Jestem prostym człowiekiem, wg Was trollem (coś jak robienie wariata z oponentów w polityce?  :O ) nie używam wyszukanych słów i mówie to co myślę, a jeśli kogoś to uraża to cóż, w internecie są gorsi niż ja :).
Wypowiedziałeś się co o tym temacie myślisz w pierwszych dwóch postach, reszta to zwykły trolling i obrażanie ludzi o innych poglądach. Zgadzam się z tobą że niektórzy ludzie nie powinni mieć wstępu do tego tematu, a tą osobą jesteś ty.

Apeluję by osoba o nicku Gregoriian dostała ostrzeżenie za trollowanie i robienie z tego tematu bagna oraz częste obrażanie ludzi, dodatkowo dostała ban na ten temat. Jeśli nie da się jej zablokować to niech moderatorzy kasują jej każdy post który tu napisze. Na takie osoby działa tylko kopniak w tyłek.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 13:04:31
Lisek to "Ty" to bylo odnośnie Gregoriana,nieporozumienie.Wybacz.Zaraz to poprawie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 13:05:13
To teraz mi pokażcie, gdzie napisałem, że jestem męski wielki i w ogóle el testosteron :).

@Cocher, co Ty masz z kamieniołomem? Ja napisałem tylko żeby sie broniarze do roboty wzieli, nie pisałem nic o kamieniołomie.

Jak sie komuś np moje hobby nie podoba to olewam sprawe i nie drąże tematu. Tu jest co innego.
@Haller Ty wniosłeś tyle samo do tego tematu co ja..

@Araden, gdzie obrażam kogokolwiek? Napisałem coś w stylu "spadaj na drzewo kucykofilu"? Gdzie jest jakaś bezpośrednia obraza z wymianą nicku?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 13:06:24
Brony to pewnie zniewieściałe (wiadomo kto :) ), więc nie wiem czy którykolwiek by tam przeżył ;D

Prosze bardzo.Odpowiesz na moje pytanie czy jednak osiągneło ono poziom przy  ktorym się już gubisz?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 13:07:10
Dożywocia bym nie przeżył w kamieniołomie, tyle powiem. :) Ludzie kiedyś przeżywali w kamieniołomach, a w dobie maszynerii użytecznej, to chyba dziecinne igraszki teraz są.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 13:11:31
Dożywocia bym nie przeżył w kamieniołomie, tyle powiem. :)
To dlaczego zakladasz że brony by nie przeżył?Może taki brony zasuwa na silownie,ma forme itp...Może by przeżył dłużej o d Ciebie.Teraz pytanie,w czym Ty jesteś lepszy od broniego?No w czym?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 13:13:33
To dlaczego zakladasz że brony by nie przeżył?Może taki brony zasuwa na silownie,ma forme itp...Może by przeżył dłużej o d Ciebie.Teraz pytanie,w czym Ty jesteś lepszy od broniego?No w czym?

Może i by przeżył, każdy ma inny próg śmiertelności :)
Gdzie pisałem że jestem lepszy od Brony? Mówie tylko że broniarze są dziwni, do tego stopnia że ich nie trawie, a nie uważam za gorszych.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Sierpnia 05, 2012, 13:16:12
Może i by przeżył, każdy ma inny próg śmiertelności :)
Gdzie pisałem że jestem lepszy od Brony? Mówie tylko że broniarze są dziwni, do tego stopnia że ich nie trawie, a nie uważam za gorszych.

Chyba Gregorian z którym teraz mamy kontakt, to nie ta sama osoba, która tak pięknie opisywała bronych kilka stron temu.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 13:16:30
Lisek to "Ty" to bylo odnośnie Gregoriana,nieporozumienie.Wybacz.Zaraz to poprawie.

Hej, na spokojnie :)
Nie musisz nic poprawiać - nie odebrałem tego broń Boże jako atak na siebie, wiadomość była przejrzyście skierowana do trolla. Jednak był w tym taki ciekawy podtekst, bo w sumie to Brony są dość otwartą grupą w swoich zamiłowaniach i rzeczywiście jeszcze jakby walczą by społeczeństwo przyjęło ich jako pewne dziwactwo, ale normalne w cudzysłowu. Ciekawi mnie na ile to tak naprawdę można odebrać jako aktywną walkę a na ile zwykłą próbę egzystowania, może nawet w defensywie :)

Dożywocia bym nie przeżył w kamieniołomie, tyle powiem. :)

STFU offtop i "one-linery".

to mi sie kojarzy z Biedroniem mówiącym że gejoza jest normalna i naturalna.
Derogatywne porównanie, uprzedzone.

Porównujesz brutalne walki rekonstruktorów, do trzepania sobie przy MLP?
Sprowadzenie argumentu do kwesti seksualnych. Zarzut o seksualne podejście?

To jest nienormalne i będe to mieszał z błotem :)
Deklaracja wrogości.

Rzucasz mięsem po grupie ludzi a potem magicznie umywasz ręcę? Nie udawaj świętego i nie gadaj głupot, bo w twoich wypowiedziach jest więcej czarów niż w samej kreskówce :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 13:17:59
Hue hue hue. Obrońca praw kucyków :) Bajki dla dzieci mi sie z tym nie kojarzą, a jedynie "fani" którzy namiętnie kochają bajki dla dziewczynek. To jest nienormalne i będe to mieszał z błotem :) Może i jestem trollem i "hejterem", tyle że ja, przyjmuje krytyke.

Z tego można wywnioskować że uważasz ich za gorszych ludzi.Bo tego nie akceptujesz i rozumiesz,boisz się zapewne.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Sierpnia 05, 2012, 13:19:07
Daedalusie
Jednak obstawałbym przy swoim. Co z tego, że brony interesują się akurat serialem dla małych dziewczynek? Chodzi o mechanizm. W miejsce brony czy graczy podstaw dowolne kółko zainteresowań np. trekies, airsoftowców czy członków grup rekonstrukcyjnych i bractw rycerskich. Sądzisz, że w oczach większości jest duża różnica pomiędzy miłośnikiem kucyków, a ojcem rodziny udającym Klingona, Rambo z wiatrówką czy przebranego za konserwę i okładającego sobie podobnych rozklepanym resorem? Świadomie przejaskrawiam przykłady, ale chcę pokazać, że różnicą jest tylko obiekt zainteresowań (w tym wypadku różowe kucyki), a nie sam mechanizm "odlotu".

Owszem, mechanizm jest ten sam. Ale to akurat nie ma żadnego znaczenia. To obiekt zainteresowania jest rzeczą kluczową i głupcem jest ten, kto twierdzi inaczej. To właśnie obiekt zainteresowania decyduje o tym jak ostatecznie jest to zainteresowanie przez ludzi odebrane. Jeśli o mnie chodzi, to Brony mogą dalej samych siebie oszukiwać i wmawiać sobie, że niczym nie różnią się od chociażby wspomnianych rekonstruktorów. Jeśli dzięki temu poczują się bardziej dowartościowani, to proszę bardzo. Nadal jednak będzie to wmawianie sobie bredni.

Wracając zaś do obiektów zainteresowań, to taki prosty przykład na sobie samym - interesuję się łucznictwem tradycyjnym. Nieraz widziałem, jak ludzie dziwnie na mnie patrzą, nawet gdy mowa o członkach rodziny. Nieraz słyszałem podczas treningu teksty typu "Patrz! Gość bawi się w Robin Hooda". To mnie nie dziwi, bo zawsze podstawowa reakcja na "niecodzienne" zainteresowanie jest taka sama. Jednakże właśnie obiekt zainteresowania i brak obciachu z nim związany decydował o tym, że ludzie mimo wszystko zatrzymywali się, by popatrzeć, a większość z nich podchodziła potem nieśmiało, by ze mną porozmawiać i dowiedzieć się więcej. Niektórzy pytali nawet jak zacząć i gdzie zaopatrzyć się w sprzęt. A byli to ludzie zwykle dużo starsi ode mnie...

Właśnie dlatego, że to nie mechanizm, a obiekt zainteresowania ma główne znaczenie, mogę sobie udekorować ścianę pokoju gościnnego łukami czy mieczami, a potem zaprosić znajomych czy przyszłych teściów i po żadnej ze stron nie będzie wstydu czy zażenowania. Ba, mogę mieć tam nawet np. kolekcję PRL-owskich autek w skali 1:43, a też co najwyżej wzbudzi to u gości zainteresowanie, nie pogardę (o ile nie zacznę się bawić tymi autkami na dywanie ;)). Gdyby jednak na tej samej ścianie były obrazki czy figurki kolorowych kucyków z kreskówek, to sytuacja "nieco" by się skomplikowała.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: proud w Sierpnia 05, 2012, 13:36:50
Mat za takie teksty dostalbys w ryj i zbierał zęby. Na szczęście internet chroni takie odważne cioty. Ciesz się i nie zapomnij dzisiaj użyć wazeliny do swojego mp40.
O jest kolejny bron, Lisek.... Znajdź sobie kobietę wreszcie...

Temat tematem, ale dziwię się, że takie buractwo jest tolerowane... Chociaż zapomniałem, w końcu wypowiadają się tutaj równi i równiejsi - mea culpa umknęło to mej skromnej percepcji. W końcu admin może innych wyzywać od "cip", a wyżej cytowana osoba dobrze wie, że jest "chroniona", więc za takie jazdy jak powyżej i tak nic jej nie spotka. Smutne co się dzieje z tym forum i jakie osoby stały się tutaj tolerowane. Czy fakt, że ktoś pracuje nad modyfikacją (nota bene dość przeciętną - jak sama podstawka [choć nie o tym ten temat]) uprawnia go do możliwości obrażania innych?

P.S. Kogo internet chroni tego chroni. To właśnie takie figofago kozaczki jak Ty są najodważniejsi w sieci.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 13:37:39


STFU offtop i "one-linery".
Derogatywne porównanie, uprzedzone.
Sprowadzenie argumentu do kwesti seksualnych. Zarzut o seksualne podejście?
Deklaracja wrogości.

Rzucasz mięsem po grupie ludzi a potem magicznie umywasz ręcę? Nie udawaj świętego i nie gadaj głupot, bo w twoich wypowiedziach jest więcej czarów niż w samej kreskówce :)
Natomiast teraz do mnie używasz wulgarnych słów, oraz wyzywasz mnie od trolli, a może siedze w kącie i płacze bo ktoś kto deklaruje miłość do wszystkiego, mnie obraził? :)


Z tego można wywnioskować że uważasz ich za gorszych ludzi.Bo tego nie akceptujesz i rozumiesz,boisz się zapewne.
A co wszystkie dziwactwa mam akceptować? Moim dziwactwem jest trolling, który mi wyskakuje spod kontroli i przez to macie mnie za ułoma, powinienem zacząć płakać jaki to w Polsce ciemnogród i brak tolerancji?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Sierpnia 05, 2012, 13:44:52
A co wszystkie dziwactwa mam akceptować? Moim dziwactwem jest trolling, który mi wyskakuje spod kontroli i przez to macie mnie za ułoma, powinienem zacząć płakać jaki to w Polsce ciemnogród i brak tolerancji?

Każdy ma jakieś dziwacta,nie trzeba ich akceptować czy tolerować,ale jednak nadal to sa ludzie i jako taki szacunek trzeba im okazywać a Ty najezdżasz.

PS:Moim dziwactwem jest to że lubie podczas zimy,w samych spodenkach,bez koszuli siedzieć na balkonie z kubkiem herbaty....Straszne nie?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 05, 2012, 13:45:28
@Daedalus

Problem polega na tym że obiekt zainteresowania - powód owego zjawiska różni się co osobę, ale jest traktowany z jednolitym podejściem.

Dziwne bo o kucykach.

Nieważne czy chodzi o model postaci, storytelling, animację, oprawę muzyczną czy ogół. My mamy problem nie z tym właśnie czym jest ogółem tylko z jego szerokim odbiorem. Nie staramy się przekonać że kucyki nie są obciachowe, nudne, kobiece tylko zachęcamy do egzekwowania opinii o nas po indywidualnych przykładach, a nie jako ogółu.
Tak jak ty oceniasz że się oszukujemy, a jest to domysł, teoretyczny wniosek - trafny lub nie, tego nie wiesz - ale oceniasz za jego pomocą całą grupę.

Nie chce żeby ktoś używał moich zainteresowań jako nic więcej jak wskazówki, a nie przeważającego argumentu w ocenie mojej postaci, uważam to za niesprawiedliwe i mylne. Dość skrajne momentami, ostatecznie łucznika dziś można by też scharakteryzować jako ekscentryka dużego kalibru, ale czy to takie adekwatne? Nie sądzę żeby negatywny odzew który wywołuje takie zainteresowanie był racjonalny, albo chociaż proporcjonalny do obiekty zainteresowań.

Tymczasem, to co mamy w domu inna sprawa i prezencja danych rzeczy to inna sprawa - jedno wygląda lepiej, drugie gorzej. Mógłbyś być światowej sławy specjalistą w badaniu narządów płciowych, a penis na ścianie ciągle dobrze nie wygląda :)

Natomiast teraz do mnie używasz wulgarnych słów, oraz wyzywasz mnie od trolli, a może siedze w kącie i płacze bo ktoś kto deklaruje miłość do wszystkiego, mnie obraził? :)
STFU jako slang podparty powodem na KOLEJNE twoje ekscesy pomimo wcześniejszych uwag. Nie chcesz to nie prowokuj.
Nie musisz akceptować, ale nie musisz też mięsem rzucać. A jednak, dobra wymówka żeby swoje szkodliwe dziwactwo na nas wylać? No i jaka miłość do wszystkiego? O czym ty bredzisz?

EDIT:

Cytuj
Taki sam problem może mieć ktoś kto jeździ na wózku a wołają do niego per kaleka.
Wzruszający przykład.
- kalectwo jest nabyte, zazwyczaj wbrew planom poszkodowanego. Twoje upośledzenie jest z wyboru, i to mało humanitarnego
- ze swoim "kalectwem" się w pewien sposób obnosisz . Trudno potraktować to poważnie jak się o wypomnienie obrażasz
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Sierpnia 05, 2012, 13:49:12
Cytuj
Ps. Jak można mieć problem że "wyzywam Cie od trolli" skoro sam się do tego przyznajesz niżej?

Taki sam problem może mieć ktoś kto jeździ na wózku a wołają do niego per kaleka.

Dobra, nie wypowiadam sie więcej, jeśli to nie będzie konieczne, powiedziałem co o tym myśle, szlachta sie obraziła, krytyka nie została przyjęta, trudno. Powodzenia Bronom w szerzeniu swojej.... fantazji.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Sierpnia 05, 2012, 19:22:51
Temat tematem, ale dziwię się, że takie buractwo jest tolerowane... Chociaż zapomniałem, w końcu wypowiadają się tutaj równi i równiejsi - mea culpa umknęło to mej skromnej percepcji. W końcu admin może innych wyzywać od "cip", a wyżej cytowana osoba dobrze wie, że jest "chroniona", więc za takie jazdy jak powyżej i tak nic jej nie spotka. Smutne co się dzieje z tym forum i jakie osoby stały się tutaj tolerowane. Czy fakt, że ktoś pracuje nad modyfikacją (nota bene dość przeciętną - jak sama podstawka [choć nie o tym ten temat]) uprawnia go do możliwości obrażania innych?

P.S. Kogo internet chroni tego chroni. To właśnie takie figofago kozaczki jak Ty są najodważniejsi w sieci.
Wcale taka odpowiedź mnie nie dziwi, przecież Mat to kolega moderator i jemu wolno jechać po ludziach(kolejny raz), a mnie można oczerniac bo piszę dosadnie to o czym myślę. Zacytowales moją odpowiedź na atak, rozumiem że Mat może? Nie od dzisiaj widać że administracja(poza kilkoma wyjątkami) traktuje forum jak własne podwórko i często nagina zasady dla własnych potrzeb co widać też w Twoim poscie.
Nie mam zamiaru być tolerowanym na forum. Jeśli za chwilę forum stanie się cukierkowe z rozsianymi wszędzie kucykami to sam wpisze adres forum do blokowanych.

Wracając do tematu, chcieliscie by pisać co o tym myślą inni użytkownicy. W skrócie: temat raczej nie pasujacy na forum o grach z dużą ilością krwi. Moja reakcja wynika z tego że uważam to forum za miejsce dla zupełnie innych ludzi. Różowe kucyki są dla dziewczynek i tak powinno pozostać. Dorośli faceci
jarajacy się kucykami to wynaturzenie, które powinno się leczyć, a przynajmniej nie obnosic się z tym przy wszystkich.

@ps. nie byłbym taki pewien.

@ kamieniolomy: moja obecna praca bardzo się od tego nie różni...
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Sierpnia 05, 2012, 19:53:16
Leczy się rzeczy szkodliwe, a brony szkodliwi nie są...
Sorry, sam nie mówię o nich pozytywnie(dla mnie to nadinterpretacja i tyle), ale jakichś czystek przeprowadzać nie zamierzam, bo co mnie obchodzi kto się czym jara?
Może mnie denerwować, że coś co było kiedyś internetowym żartem zamieniło się w dość poważny fandom, ale może po prostu żart pozwolił im odkryć coś co ich interesowało? Nikt nie każe nikomu nic oglądać(choć uważam, że ciężcy przestępcy powinni mieć w swoim planie dnia 6 godzin na oglądanie reklam proszków do prania - to by była kara!), więc nie ma się chyba czego czepiać.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Sierpnia 05, 2012, 21:13:51
Co sądzicie o fanfiction "My little dashie"? Z tego co słyszałem, to opowiada to o wnoszeniu koloru do szarego świata amerykanina. Warte jest to uwagi?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 06, 2012, 14:15:22
@Bartuś
(click to show/hide)
tl;dr Idź sobie.

@Matim007
Fanfici są katalogowane jako materiał rakotwórczy.
Żart. Masz na myśli rzekomo ten cały "ponies IRL"? Wiesz jak to z fanficami - jeśli lubisz poczytać, a tagi Cie nie odstraszają (My Little Dashie określamy jako smutną opowieść o miłości i stracie) to czemu nie... Jednak ogół zależy od autora, jednak o tym tytule akurat słyszy się raczej w superlatywach. Sam fakt iż doczekał się wielojęzycznych tłumaczeń o czymś świadczy.
Polecam "Cupcakes" jako wzór idealnie zbalansowanej opowieści, cechującej się adekwatną ilością słodyczy, uroku, miłości i zabawy. Arcydzieło.
http://www.equestriadaily.com/2011/02/story-cupcakes.html

Tak na boku, czytał ktoś artykuł "Love, tolerance and other myths" autorstwa Headless Horse'a? Próbuje on obalić założenie "Love & Tolerance" które stało się tak charakterystycznym przesłaniem w tych kręgach. Tym razem szczerze i od serca polecam jak ciekawą i zaskakującą, dobrze pomyślana i skonstruowana lekturę o fundamentalnych dla niektórych postawach.

http://www.mlponies.com/2012/06/20/love-tolerance-and-other-myths/

Co myślicie?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Sierpnia 07, 2012, 06:35:17
Autor prosił o konstruktywną i kulturalną krytykę. Ty porównujesz bajkę do choroby(sic!) powołując się na swoją "opinię" oraz w mało wyszukany sposób obrażasz ludzi należących do docelowej grupy. Ani kultury ani rozsądku.
Tak samo nie jest to wzorowe obnosić się ze swoją skrajną niechęcią wobec ludzi których nie znasz i którzy nie szkodzą Ci w żaden sposób na podstawie swoich domysłów. No ale jesteś sobą, to twój standard żeby mieć grubą czaszkę, odporną na wszelką rozmowę i samemu do niej nie dokładać nic poza niepodpartą opinią, która jest na dodatek bezpodstawnie wroga.
Napraw swoje ZEPSUTE i NEANDERTALSKIE metody prowadzenia rozmów albo sobie idź znajdź inny rynsztok na walki błotne.
Wolę być neandertalczykiem niż fanem bajeczek dla małych dziewczynek i nie chciałbyś żebym Cię obrażał. To co piszę to reakcja na rozprzestrzeniającą się chorobę społeczną. Taka krytyka Wam przeszkadza, bo widzicie świat w odcieniach tęczy(a raczej wolicie tak go postrzegać). Dlatego też po raz kolejny wchodzę Wam tutaj ze swoimi ubłoconymi butami, ubłoconymi tym co kryje w sobie świat nas otaczający. Proponuję albo przestać zażywać tego czegoś, albo rozejrzeć się wokół siebie jeszcze raz. Świat nie jest usiany kolorami tęczy, tylko brudny spocony i chamski.
ps. rozejrzeć się z dala od swojego pokoju, który zapewne posiada elementy w cukierkowych kolorach.
Jakoś nie jestem zaskoczony :)
Znalazłeś sobie pole do popisu? Moja praca jest po prostu ciężka, pracuję fizycznie co nie znaczy że nie muszę myśleć. Praca na remontach rurociągów na Orlenie nie jest prosta. Zastanawiam się jak byś się odnalazł w takim syfie, bez choćby cienia różu.

Zastanawia mnie jedna rzecz, czy któryś z Was ma dziewczynę(w sensie kobietę powyżej 18 roku życia)? Jeśli tak to czy musicie się przed nią z tym kryć?
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Matim w Sierpnia 07, 2012, 09:40:07
Wykorzystywać moc admina jako narzędzie dyskusji, nice :)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Lisek w Sierpnia 07, 2012, 11:01:50
Człowiek próbuje rozmawiać i co dostaje w zamian?

Podsumuje na wszelki wypadek gdybyś miał znowu zamiar uzasadnić porównywanie czyiś preferencji do choroby przez argumenty oparte na swoich własnych gustach, szanujemy twoją opinie ale pisz kulturalnie i z sensem, spróbuj wytłumaczyć swój pogląd w racjonalny sposób. Hejty sobie zostaw na YouTube'a.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Sierpnia 07, 2012, 11:57:50
Pytanie się o to, czy ktoś ma dziewczynę w internecie to głupota. Mogę być przecież 120 kg 120cm(w wysokości, nie w wielkości narządu) nerdem który dziewczyny nawet z nazwiskiem .jpg nie widział(bo się wstydził) a na forum napiszę coś w stylu:
Cytuj
Ja mam przynajmniej 10 dziewczyn na raz, nawet nie wiesz(skąd ty mógłbyś wiedzieć frajerze) jakie to ciężkie i zarazem przyjemne. Jeśli(rzadko) mam tylko 9 dziewczyn to dostaję depresji.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: proud w Sierpnia 07, 2012, 12:00:42
Wolę być neandertalczykiem niż fanem bajeczek dla małych dziewczynek i nie chciałbyś żebym Cię obrażał. To co piszę to reakcja na rozprzestrzeniającą się chorobę społeczną. Taka krytyka Wam przeszkadza, bo widzicie świat w odcieniach tęczy(a raczej wolicie tak go postrzegać). Dlatego też po raz kolejny wchodzę Wam tutaj ze swoimi ubłoconymi butami, ubłoconymi tym co kryje w sobie świat nas otaczający. Proponuję albo przestać zażywać tego czegoś, albo rozejrzeć się wokół siebie jeszcze raz. Świat nie jest usiany kolorami tęczy, tylko brudny spocony i chamski.

Zastanów się co Ty w ogóle tutaj bełkoczesz... Nie znam cię (w sumie nawet się z tego cieszę), ale takich bzdur, banialuków i pseudomoralizatorstwa nawet czarna mafia z ambony nie prawi. Kto akurat ciebie mianował jako "wielkiego nauczyciela i mentora"? Podobnymi postami jak ten, który cytuję, stajesz się dużo śmieszniejszy i bardziej żenujący niż osoby, które próbujesz ośmieszać. Dla mnie również lekko (może nawet nie lekko :p) infantylne jest oglądanie przeróżowionych bajek, ale ja przynajmniej nie staram się wciskać innym jak wielką wiedzę o "brudnym i spoconym" świecie mogę im przekazać - a podejrzewam, że to i owo mógłbym o brudzie życia napisać (na forum jest jedynie jedna osoba, która wie co mam na myśli).

Dlatego na przyszłość, jeśli nie masz nic logicznego do napisania, to daruj sobie te gówno warte żale spoconego i brudnego robola, który z tak wielkim trudem musi znosić znój życia, że aż jest predestynowany do nawracania innych i uświadamiania ich jakimi to baranami są bo różnią się od jego Wielkiej Osoby i czerpią choć odrobinę radości z głupiej bajki.

P.S. Wciąż dziwi mnie brak reakcji administracji na to co ww osoba (oraz sam admin) wypisują w tym wątku i sytuacja ta idealnie pokazuje co stało się z tym forum.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Sierpnia 07, 2012, 15:34:40
W całej rozciągłości zgadzam się z tym co pisał Proud.

Chciałoby się powiedzieć: Panie Jarosławie, wystarczy...
Ale koniec żartów, Bartuś, jest bodajże najstarszy i próbuje infantylnie wmówić, jaki to świat straszny, ciężki, nieudany, okropny, najlepiej zginąć, albo być twardzielem jak wspomniany, a on udziela nam bezcennych rad na temat życia, chcę nas uratować, bazując na własnych ogromnych doświadczeniach życiowych kreując się na "mentorów" pokroju Chuck'a Norris'a. Oszczędzę tych słów mniej konstruktywnej krytyki.
A jak już wspominałem, fenomen serialu jest mi nieznany, ale póki ich upodobania nie krzywdzą innych osób, osób w ich otoczeniu, to mogą to robić tak długo, aż pozostanie w takim stanie.
Tytuł: Odp: My Little Pony: Friendship is Magic
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Sierpnia 07, 2012, 16:07:42
Cytuj
...pokazuje co stało się z tym forum.

Spodliło się, zeszło na psy i w ogóle. Zwłaszcza w ogóle.

Temat zamykam. Dość już było tu wyzwisk, a sama dyskusja zaczyna się rozrastać do niepokojących rozmiarów. Chcecie dalej pogadać o kucykach - won na tęczowe fora.