Właśnie :) wracam z 2godz sesji w tego DLC co sobie niedawno zakupiłem, tak więc
Na plus
+Zróżnicowanie jednostek, każda ma swoje zalety i wady, trudno mi powiedzieć która mi najbardziej odpowiadała, ale powiem że granie jako dowódca :P to raczej nie dla mnie.
+Muzyka, może nie gustuje w takiej muzyce ale ta muzyka jest świetnie dopasowana, :) przyznam się mój pierszy frag padł przy vivaldim...wiosna.
+Granie doboszem, starszy brat to widząc mówił "Taaa grając na tym bebenku ozjamiasz im...HEJ TU JESTEM ZABJCIE MNIE, nie przeżyjesz 1 spotkania z wrogiem, :P akurat ja przetrwałem bo uciekłem do pozostałych swoich przy życiu i tam im grałem i tak rozgomili tamtych, tak więc granie nim wcale nie jest bezsensu.
+Brak zoomu(Nie wliczam lunety) no i dobrze, dzęki temu trudniej trafić i wypatrzeć wroga jakby był zoom to rozgrywka była byt zbyt prosta.
+Obsługa Armat itp, kiedy był warband w produkcji liczyłem że będa katapulty, ale niestety tak się nie stało :( trudno, ale przynajmniej w tym DLC jest z czego korzystać, tylko to nie takie proste....jak w każdym FPSie czy grze akcji gdzie pochodzisz do stanowiska ogniowego i gotowe, otóż musi być narpierw :) przez specialnego gostka załadowane.
Ok plusów jest wiele dla mnie więc nie wszystkich wymienić.
A teraz minusy
-nec Hercules contra plures, otóż :) czasem jak grałem zdarzało się że gracze po prostu SAMOTNIE latają w tą z powrotem zamiast trzymać się razem, i tak na bank przez taką zabłąkaną owieczkę któraś z drużyń przegra
-Strzał w plecy, Chodzi mi o to że jak dochodzi do walki na broń białą(nie bagnety) to jak ze sobą walczą dwaj gracze to pozostali przy życiu kompani próbują zestrzelić drania....czesto(tak z 5 razy) zdarzyło mi się widzieć jak z tego powodu zabijali swojego, stąd też nie powinno się przerywać w taki sposób walki.
-DLC powinnen być za darmo, bo trochę mało oferuje, mimo to i tak cena tego DLC jest niska.