Próbuję w trybie single-player stworzyć własne królestwo. Niestety, nawet najwierniejsi towarzysze obdarowani licznymi lennami zdradzają. Zdradził nawet mój mąż (gram kobietą, Lady Kate, aby uczcić swoją żonę, od której dostałem Warbanda:) ), kilka razy przechodząc do innych frakcji. Pomniejsi lordowie notorycznie zdradzają, i o ile zauważyłem, nie ma to większego związku z ich nastawienie do mnie. Postanowiłem więc że będę zatrzymywać zamki i miasta dla siebie, w każdym razie większość, a pojmanych lordów i wladców nie będę wypuszczać za okupem. Traci się honor, cóż, ale skoro to jedyne wyjście? Intryguje mnie czy jest respawn lordów? Mam już kilkudziesięciu w lochach, w tym większość suwerenów, ale mam wrażenie że pojawiają się nowi, o niespotkanych wcześniej imionach.
Przy okazji - aby nie mnożyć postów - jak zlikwidować frakcję? W klasycznym M&B królestwo pozbawione posiadłości po niezbyt długim czasie upadało, o czym informowal komunikat. I był to upadek raczej definitywny. W Warbandzie po odebraniu Nordom wszystkich posiadlości (zaczynalem wspierając rebelię) królestwo bardzo długo funkcjonowalo. W końcu pojawił się komunikat, że zniszczono frakcję i królestwo Nordów przestało istnieć. Ale co z tego, skoro nadal grasują jarlowie nordyccy, a w komunikatach o zdradach lordów wciąż pojawia się to królestwo. Jest to przypuszczam bug, czy jest nań łatka?