Albo jeszcze inny. W jakimś FB'owym odpowiedniku wioski, jakaś wieśniaczka w czasie rozmowy ze starszym wioski podbiegałaby i włąnczała by się do dialogu. Prosiłaby o znalezienie jej męża, który poszedł po jedzenie razem z kilkoma innymi mieszkańcami miejscówki. Powiedziałaby nam, w którą stronę iść, żeby ich znaleźć. Zastawalibyśmy ich w czasie walki z "bandą łupa", albo kozakami-dezerterami (nie wiem, czy ZSRR włączał do walki Kozaków Dońskich, przynajmniej w czasie wojny z Gruzją brali oni udział w działaniach wojennych). Poszukiwaczy żarła byłoby 5, a łupieżców 10-15. Chodziłoby przede wszystkim o to, żeby mąż kobiety dającej questa wrócił żywy. Po bitwie oddział mieszkańców wracałby z powrotem do wioski, a my musielibyśmy go eskortować. +10 do relacji z miejscówką.
Jeszcze jeden pomysł: dostalibyśmy od generała (czy marszałka, chodzi o dowódcę frakcji) zadanie: powiedziałby, że szykuje dużą operację przeciwko siłom wroga, ale boi się nieprzyjacielskich posiłków, które na pewno przybędą w czasie ataku. Zadaniem jest dostać się w okolice określonego miejsca blisko rzeki, potem założyć obóz i wybrać odpowiednią opcję, albo spotkać się z informatorem, który będzie czekał niedaleko. Wykonanie tej czynności zaowocuje przeniesieniem się do unikalnej lokacji. Most, chroniony przez ok. 30 ludzi musi zostać zniszczony. Pierwszym zadaniem jest odcięcie prądu (dostanie się do skrzynki i wciśnięciu klawisza akcji), potem przegrupowaniu się ze sprzymierzeńcami (2-3 specnazowców albo falschimenjagerów) i rozpoczęcie ataku: nasi rzuciliby się na wroga w celu odciągnięcia uwagi, a my musielibyśmy podkraść się do mostu i podłożyć 3 ładunki wybuchowe. Potem pomóc sprzymierzeńcom (pewnie już martwym) i dobić resztę wrogów. Za zadanie dostawalibyśmy 20000 marek niemieckich, czy czego tam innego oraz +15 do relacji ze zleceniodawcą, +5 do relacji ze wszystkimi oficerami frakcji i +5 do relacji z frakcją.