Wrocław po raz pierwszy zaatakowany został przez lotnictwo radzieckie jesienią 1944 roku, kiedy Armia Czerwona dotarła do Wisły. We wrześniu 1944 roku Hitler ogłosił miasto twierdzą, jako część Wału Wschodniego na Odrze. Prace fortyfikacyjne w mieście rozpoczęto w czerwcu 1944 roku, ale wzmożoną fortyfikację miasta rozpoczęto dopiero po jesiennych nalotach. Wokół miasta zbudowano dwie silne linie fortyfikacji, wyposażone w dużą liczbę magazynów i składów zaopatrzeniowych, aby przygotować Wrocław do długotrwałego oblężenia. W najdalszym punkcie, linie obrony oddalone były od centrum miasta aż o 20 kilometrów. Prace te wykonane zostały przez przymusowych robotników, ochotników, kobiety, dzieci, starców...
27 stycznia 1945 roku, po upadku Oleśnicy, jednostki 73 Korpusu Piechoty rozpoczęły ofensywę, w kierunku Twierdzy Wrocław. Jednocześnie elementy 1 Frontu Ukraińskiego: 6 Armii Władimira Głuzdowskiego i 5 Armii Gwardii, wspieranej przez 7 Zmotoryzowany Korpus Gwardii i 4 Pancerny Korpus Gwardii, mające na celu okrążenie Wrocławia uchwyciły przyczółki na Odrze, w okolicach Kątów Wrocławskich.
Rosjanie zaatakowali 8 lutego 1945 roku, i już od samego początku ofensywy napotkali silny opór, stawiany przez LVII Korpus Pancerny, jak również kontrataki wyprowadzane z kierunku Raciborza przez 19 Dywizję Pancerną oraz z kierunków Jawora i Strzegomia, przez 20 Dywizję Pancerną. W tym samym czasie Niemcy, zgodnie z rozkazem Gauleitera Karla Hankego z dnia 19 stycznia, rozpoczęli z góry skazaną na niepowodzenie ewakuację ludności cywilnej miasta, która w konsekwencji źle zorganizowanej logistyki i ciężkich mrozów, przyniosła śmierć około 90.000 uchodźców. Eksodus cywilnej ludności Wrocławia, ewakuowanej w tak ekstremalnych warunkach na zachód, do dzisiaj pozostaje tragicznym świadectwem głupoty niemieckich dowódców.
Szczytowym momentem walk o okrążenie Wrocławia i zamknięcie pierścienia wokół miasta, był dzień 13 lutego, kiedy 19 Dywizja Pancerna desperacko broniła autostrady w okolicach Kostomłotów - ostatniego punktu łączącego okrążone miasto z resztą Niemiec. W tym samym czasie 17 i 269 Dywizja Piechoty, otrzymały rozkaz przełamania pierścienia wojsk radzieckich i połączenia się z jednostkami spoza miasta.
Ciekawostką jest fakt, że Rosjanie próbowali ponowić taktykę, zastosowaną przy oblężeniach Krakowa i miast na Górnym Śląsku, polegającą na celowym, dłuższym niedomykaniu pierścienia i pozostawianiu Niemcom wąskiego korytarza, którym mogli by się wymknąć z formującego się kotła. Pozowliło by to na zajęcie miasta niemalże bez walki. Tym razem jednak, taktyka ta zawiodła, a Niemcy nie opuścili twierdzy, której zdecydowali się bronić do ostatniego pocisku.
W nocy z 13 na 14 lutego, czołgi 7 Korpusu Pancernego Gwardii ostatecznie zamknęły pierścień wokół Wrocławia, pozostawiając wewnątrz garnizon liczący około 80.000 ludzi (choć wg. Majewskiego, garnizon ten liczył maksymalnie 65.000 ludzi).
W pierwszych dniach marca 1945 roku, najwyższe dowództwo wojsk niemieckich, koncentrując w rejonie Zgorzelca siedem dywizji (wliczając w to dywizję pancerną), podjęło próbę przełamania okrążenia. Niemiecki atak rozpoczął się 3 marca i skoncentrowany był na osłabionej 3 Armii Pancernej Gwardii, jednak po ciężkich walkach, został zatrzymany przy ogromnych stratach obu stron. W celu umocnienia okrążenia, do 6 Armii Głuzdowskiego, dołączono pojedyncze dywizje ze znajdującej się w pobliżu 52 Armii. Pozostałe jednostki 1 Frontu Ukraińskiego kontynuowały marsz na zachód, mijając okrążone miasto, które zdecydowano zająć szturmem.
Osiemdziesięciotysięczny garnizon, pod komendanturą Karla Hankego i dowództwem generała Krausego (zwolnionego z funkcji w lutym) i późniejszymi dowództwami generałów von Ahlfena i Niehoffa, złożony był z mnogości różnorakich jednostek. W ich skład wchodziła dopiero co sformowana 609 Dywizja Piechoty, elementy 269 Dywizji Piechoty, jednostki szkolne i zapasowe, pułk forteczny SS Besslein, 38 batalionów Volkssturmu (o liczebności po 400 osób każdy), jednostki Hitlerjugend, Schützpolizei, naziemne jednostki Luftwaffe, obsługa magazynów Kriegsmarine oraz duża liczba pozostałości po zniszczonych wcześniej formacjach.
Obrońcy dysponowali 32 bateriami artyleryjskimi, obsługiwanymi przez starców oraz jeńców radzieckich, polskich, jugosławiańskich a nawet włoskich. Większość źródeł podaje, że garnizon nie posiadał żadnych czołgów, aczkolwiek niektóre źródła informują o kilku Tygrysach uprzednio wycofanych z rejonu Oleśnicy oraz o kilku Panterach. Dodatkowo w zakładach FAMO wyremontowano i włączono do walki kolejne dwa Tygrysy. Wojska w Breslau posiadały natomiast kompanię 15 różnych pojazdów artyleryjskich, dział samobieżnych (np. typu Ferdinand) i pojazdów wsparcia piechoty (np. typu StuG). Garnizon posiadał również pociąg pancerny Pörsel (150 osób załogi).
W styczniu 1945 roku dostarczono do Wrocławia 50 zdalnie sterowanych pojazdów typu Goliath, wraz z dwiema bateriami 75-milimetrowych dział typu Pak40 i 18 sztukami 88-milimetrowych dział typu Flak38. Garnizon zaopatrywany był z powietrza przez Armię Niemiecką i Czerwony Krzyż. W lutym 1945 drogą powietrzną dostarczono również żołnierzy II batalionu 25 pułku strzelców spadochochronowych (zwanego też II batalionem Pułku do Zadań Specjalnych Schacht - od nazwiska dowódcy pułku - majora Gerharda Schachta, uczestnika słynnego ataku na fort Eben Emael i 3 mosty na Kanale Alberta w 1940 roku). Obrona Wrocławia podlegała nadzorowi feldmarszałka Schrönera z Armii Środek.
16 lutego 1945 roku Rosjanie rozpoczęli bezpośredni atak na miasto, który nastąpił z południa a następnie z zachodu. Wkrótce działania te zamieniły się z krwawą jatkę o każdy pojedynczy dom. Najkrwawsze walki miały miejsce w zindustrializowanych rejonach miasta oraz w okolicach lotniska na Gądowie. Pierwsze trzy dni walk kosztowały Rosjan 76 czołgów, a kolejne 100 maszyn Rosjanie utracili w ciągu następnych dwóch tygodni walk, co było "zasługą" fatalnej strategii sowieckich dowódców (użycie czołgów jako wsparcia grup szturmowych w walkach ulicznych). Zniechęceni stratami Rosjanie, rozpoczęli zmasowane ataki artyleryjskie na pozycje Niemców (co przyniosło mierne efekty militarne i ogromne zniszczenia zabudowy miasta).
W końcu marca 1945 roku, Wrocław pozostawał ostatnim, najsilniejszym miejscem oporu na południowy zachód od zniszczonego Opola. Trwające w mieście walki, zepchnęły obrońców głębiej, w stronę centrum Wrocławia. Taktyka Niemców polegała na obracaniu w ruinę każdego pozostawionego po sobie budynku, aby utrudnić poruszanie się wojsk sowieckich i zlikwidować ewentualne punkty obserwacji i orientacji artyleryjskiej. W ten sposób Niemcy rujnując swoje własne miasto, bezpowrotnie pozbawili je wielu cennych walorów architektonicznych. Z powierzchni ziemi znikły całe kwartały barokowych ulic z bogato zdobionymi kamienicami, strzeliste kościoły (np. kościół św. Pawła) i inne, równie cenne budowle (np. wieże widokowe na Wzgórzu Partyzantów i Szwedzkiej Górce na Osobowichach). 1 kwietnia, po utraceniu lotniska na Gądowie, XIX wieczna, neoklasycystyczna Kaiserstrasse (dzisiejsza ul. Grunwaldzka) wyburzona została całkowicie, w celu umiejscowienia tutaj nowego pasa startowego dla samolotów. Ten olbrzymi plac budowy, na którym pracowało i ginęło tysiące robotników przymusowych, wkrótce stał się celem zmasowanych ataków artyleryjskich i powietrznych, ze strony Rosjan.
29 kwietnia 1945 roku, Gauleiter Hanke uciekł drogą powietrzną, korzystając z nigdy nie ukończonego pasa startowego na Kaiserstrasse. Miał zastąpić Heinricha Himmlera na stanowisku Reichsführera SS. Nigdy nie został odnaleziony. 6 maja, cztery dni po upadku Berlina, Herman Niehoff podpisał akt kapitulacji i poddał Twierdzę Wrocław Rosjanom.
http://www.festungbreslau.wroclaw.pl/main.php?target=bitwa