Kawaleria jak i każda jednostka była dobra w rękach dobrych dowódców, jak się trafił jakiś głąb i kazał szarżować na ciężkozbrojnych piechurów z długimi pikami to się mógł potem trochę zdziwić :). Teraz mamy czołgi i co, też piechota sobie jakoś radzi jak to mówią : "dla chcącego nie ma nic trudnego"