Odnoszę wrażenie, że sporo ludzi uważa savy za coś gorszego i urągającego ich godności. Przecież większość osób, które się tu wypowiedziały twierdzą że i tak ich używają. Ale oczywiście zapewniają, że w najbliższym czasie pograją bez. Śmieszne to nieco. Ja uważam savy za naturalną część gry. Twórcy M&B nazwali opcję gry bez zapisywań 'realistyczną'. Niech się panowie wezmą do roboty, bo wiele jest rzeczy, które powinny być de facto 'realistyczne'. Jak wersja 1.0 mnie zawiedzie to trzasnę całą grą. Bo ileż można grać w jedno i to samo. Tyle bet a i tak na przestrzeni czasu nie robią na mnie wrażenie poszczególne zmiany kolejno wprowadzane. Wersja finalna ma mnie znokautować, przed pracą idąc na ranną zmianę mam zastanawiać się czy jeszcze nie pograć, mam zaniechać kontaktów z rzeczywistością dzięki niej, a jeśli tak nie będzie, no cóż, oskarżę twórców o uszczerbek na zdrowiu psychicznym i całe miesiące wyrwane z życiorysu :)