Mimo, że nieproszony pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze... Może nie powinienem, ale cóż, nie mogę się powstrzymać ;-)
Nic mnie nie obchodzi historia z Wolves'ami(...), , bo po pierwsze jej nie znam,
Te słowa przypomniały mi inną Twą wypowiedź, którą ongiś - w odpowiedzi na moje słowa, iż nie obchodzą mnie klanowe wojenki, o których nic nie wiem - do mnie skierowałeś:
PS No dobra, ale już tak się nie rozczulaj/nie refrenizuj wybiórczo nad Sobą, miss Falka of Rose, bo równie dobrze, ja mógłbym pisac(trzymając się twojej poetyki) w każdym kolejnym poscie, że nic mnie nie obchodzi TK jakichś kolesi z mojego klanu, bo przecież ja tego nie zrobiłem, i na koniec dodawać, że bardzo proszę, żeby twoi koledzy z klanu już Mnie/Nas nie okradali...
Dostrzegam w Twych postach pewną niekonsekwencję... Nauki w zakresie filozofii ktoś najwyraźniej u Kalego pobierał ;-)
Pozwolę sobie również przytoczyć inny Twój tekst, który do mnie kierowałeś:
na mój gust, to co odwaliliście, kradnąc nam Balanli(tak, tak, Ty też swą obecnością w tym klanie takie zachowania autoryzujesz) dużo gorzej pachnie niż szczeniackie TK na spawnie...
A teraz pomyśl, czy będąc z ludźmi w klanie autoryzujesz ich zachowania - "zdrady", "kradzieże", whatever - czy też może jednak nie...
O, i jeszcze taka perełka:
trochę mnie zadziwia, że przed przystapieniem do klanu, nie zrobiłeś researchu z kim masz do czynienia
Parafrazując Twe słowa mógłby ktoś rzec chociażby tak oto:
trochę mnie zadziwia, że przed przyjęciem kogośdo klanu, nie zrobiłeś researchu z kim masz do czynienia
Taki oto jeszcze tekst Harpaga znalazłem w czeluściach tego wątku:
Chłopaki... bardzo was proszę, byście nie zapominali o pewnym drobnym detalu... to jest tylko gra komputerowa... nie bierzcie wszystkie zbyt dosłownie... Jeeeezu....
Autor tego postu, jak i Ty, Liveon, zdaje się o tym zapominać. Swoją drogą jak na osoby dość zaawansowane wiekowo - nie znam Was, ale przypuszczam, że jesteście co najmniej w moim wieku (dwadzieścia kilka lat) - prezentujecie zaskakująco nikły dystans wobec życia wirtualnego. Nie wspominając już o poziomie agresji i dość nieprzyjemnych uwag ad personam kierowanych do niedawnych członków grupy i kolegów.
Ode mnie tyle ;-)
PS Nie jestem zaznajomiony z klanowymi przepychankami, ale z ostatnich zamieszczonych tu postów zrozumiałem, że część z członków GO - Wilki - przed założeniem nowego klanu opuściła jakiś poprzedni klan mniej więcej tak jak to zrobiła ostatnio część członków GO. Tytułem wyjaśnienia na wypadek niezrozumienia ;)
PS2
LOL, przeglądałem dawne prywatne wiadomości i coś takiego znalazłem:
Tylko nie weź tego osobiście. Chodzi o tajemnicę zakonu, a ty paplasz na forum o układach jak potłuczony... jeszcze zapłacimy za Twój długi język, bo szpiegów nie brak, choćby Verinen... (nie mówię, że jest szpiegiem, ale 100% pewności nie mam i mieć nie mogę)
W kontekście ostatnich wydarzeń to nawet zabawnie brzmi ;-) Tak, wiem, nie ujawnia się prywatnych wiadomości a wklejanie akurat tej, akurat tu i do tego akurat teraz jest przejawem - co najmniej - trollowania :)