Pewnie wiele osób się ucieszy z tego, co teraz napiszę.
Z powodu "skaczącego pingu", nie jestem w stanie grać w żadne gry sieciowe, a przeglądanie internetu także przychodzi z trudem.
Wina łącza, to pewne. Jak by nie było, z takim pingime NIE DA się grać w Warbanda - nigdy nie wiesz, czy wróg stoi w miejscu, czy to tylko lag...
Dlatego muszę odejść z Grey Orderu - żebym zajmował niepotrzebnie miejsca na liście członków oraz żeby co niektórzy odczuli swego rodzaju ulgę.
Może wrócę, jeśli uda mi się załatwić stałe, NORMALNE łącze. Teraz korzystam z 1Mb/s radiówki, czyli połączenia, które działa jak chce i kiedy chce.
Pozdrawiam, Dravic