Panie Pikuś,
Trafiłeś na moment, kiedy jestem dobrotliwy, dlatego nie obedrę Cię teraz żywcem ze skóry za impertynenckie uwagi. Nie jesteś zainteresowany. Ok. Nie dołączaj. Tylko się już nie odzywaj, bo zwyczajnie nie jesteś w temacie.
Dla rozwiania wszelkich wątpliwości: Strategus wymaga myślenia strategicznego, dlatego nie warto ratować 24 chłopa, angażując kolejnych 200, bo to wydłuża czas osiągnięcia stanu 1000 żołnierzy o 1/5, a do tego wyłącza wiele jednostek z procesu rekrutacji, tracąc kolejnych kilkudziesięciu ludzi. O kosztach w złocie nawet nie wspomnę… Przecież to jest takie proste! A tu mi taki pisze o żałosności… Czytać ze zrozumieniem, dopytywać, a nie „mądrościami” obdarzać świat dookoła…cholera…
Chłopaki, po cichu liczę, że osoby z porozbijanego SlavWarriors szybko dołączą – w końcu to nadal grupa złożona z tych samych osób, tyle że porządniej ułożona. Do tego chwilowo nie ma żadnej alternatywy dla ludzi bez frakcji, a jak wiadomo w strategusa NIE DA SIĘ GRAĆ SAMEMU!
Odpowiadając na kolejne pytanie, mówię „tak” Aktualnie w grupie jestem tylko ja i Laskonogi. Dodatkowo powiem tak, wolę, żeby grupa była mała, ale pod względem strategicznych zachowań mądra, niż duża i pozbawiona wszelkiej kontroli. Nawet jeśli będzie nas tylko dwóch, to do końca miesiąca będziemy mieć pierwszą lokację. 20 dni totalnej bierności + 1 bitwa (Oszczędność czasu i energii przy maksymalnym efekcie) Jeśli dojdzie jeszcze 20 sensownych graczy, to będziemy zgarniać jedną wioskę na 2 dni…ale jak nie chcecie dołączać, to nie ma sprawy. Bez Was też będziemy sobie dawali radę.
Kolejna sprawa. Do strategusa nie trzeba komunikacji głosowej takiej jak TS, nie jest to konieczne, ze względu na małe tempo akcji, wystarczy forum i trochę pomyślunku. Dlatego namawiam samotnych graczy do przemyślenia tematu.
Nie wiadomo co będzie za kilka dni, ale wszystko wskazuje na to, że naszym pierwszym celem będzie Glunmar.
Jeszcze jedna uwaga. Podkreślam wyraźnie, że jest to moja prywatna opinia w związku z tym bez ataków proszę. Uważam, że native powoli się kończy. Uważam, że przyszłością Warbanda są mody takie jak właśnie cRPG i Strategus. Wystarczy przez chwilę pośledzić frekwencję na serwerach i wszystko wydaje się jasne. Osobiście uważam, że jest to doskonała zabawa, szczególnie po kolejnych modyfikacjach ( z wczoraj lub przedwczoraj – wprowadzenie liniowości w kreowaniu kolejnych generacji postaci – coś jak ród czy dynastia. Doskonałe! I znowu przypomniał mi się Pikuś, sorry, Pan Pikuś, majaczący o ciągłych resetach… nie słuchajcie bzdur!
Mam nadzieję, że chłopaki z mojego klanu (SRT) nie będą mieli mi za złe, że w taki sposób wypowiadam się publicznie, ale mówię to szczerze i naprawdę uważam, że native zaczyna umierać.
Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze najserdeczniej i zapraszam do wspólnej zabawy.
Harpag
UWAGA: Panowie, na tą chwilę po prostu zbierajmy się w wyznaczonej lokacji (Istiniar) Aby dołączyć nowych członków do frakcji, muszę wyjść na chwilę z bezpiecznej lokacji (siedzenie w lokacji eliminuje ataki) aby stać się dla Was widocznym. Chcę ograniczyć ten czas do minimum, dlatego umówmy się na dołączanie na konkretny termin. Każdego dnia o godzinie 22 do 22:30 czekam na Was obok Istiniar.
Do Make May Day’a i wszystkich innych, którzy podobnie jak on, nie mają czasu na bitwy o określonych godzinach, a chcieli by jakoś dołączyć czy chociaż po koleżeńsku pomóc. Otóż tak naprawdę, mało kto ma na to czas. Dlatego wystarczy jedna osoba z dostępem do konta, na którym aktualnie zgromadzimy ludzi, kasę i ekwipunek. Można to robić na dwa sposoby: przekazać namiary na konto zaufanej osobie, lub dokonywać pełnych transferów na wyznaczoną spośród nas osobę.
Nawet jeśli kompletnie nie masz czasu, do tego żeby nam pomóc, wystarczy wprowadzić postać do Strategusa, przetransportować w określone miejsce (sprawdzając postępy raz do dwóch razy na dobę – zajmie max 2 dni), a następnie zainstalować się w lokacji w trybie rekrutacji. Nawet jeśli nie masz środków, przeleję je do Was licząc, że raz na jakiś czas przetransferujecie nam zrekrutowanych ludzi.
Dla nas ma to duże znaczenie, gdyż zero wysiłku z Waszej strony, daje nam 24 ludzi na dobę – to nie ma ceny! Bardzo nam pomożecie! Mam nadzieję, że będziecie czuli przynależność do naszej grupy mimo małego angażu i jednak od czasu do czasu uda nam się jednak zagrać ramię w ramię (choćby i z raz na miesiąc czy tydzień).
Z góry serdecznie dziękujemy za pomoc!!!
Do Acocao122: Jeśli po namyśle uznasz, że nie jest to aż takie żałosne, to zapraszam serdecznie! Bez urazy!
Na PW dostałem zapytanie od kolegi Hallera, na czym zasadniczo Strategus polega i jak w niego grać.
Na pytanie odpowiem tutaj, bo to sensowne pytanie i pewnie będzie się ono powtarzać.
Idea Strategusa polega na prowadzeniu kampanii wojennych o konkretne cele ( ziemie, wsie, zamki i miasta, szlaki handlowe itd. ) a nie o „czapkę gruszek” jak w nativie (nie mówię tu o meczach klanowych)
Grając w zwykłego cRPG, na stronie swojej postaci odhaczamy Apply for strategus beta!, Your timezone offset: ustawiamy na „2” i klikamy Save . Po pewnym czasie (chyba zależnym od levela) w górnej części stronki dostajemy link o brzmieniu : „Join Strateg BETA by clicing this link-only one charakter per game key, so chose wisely”
Po kliknięciu, poprzez stronę www dostajemy dostęp do mapy podobnej jak w trybie single player – z miastami wsiami, morzami i górami, po której w różnych kierunkach podążają gracze. Oznaczeni na biało – neutralni, kolorowi – z danej frakcji. Każdy z nich może posiadać różne zasoby. Większość nie posiada oddziałów, jednak niektórzy mają ich tysiące – zazwyczaj przed atakiem na zamek czy miasto.
Na mapie odkryjesz wiele ziem ciągle neutralnych (białe) jednak wiele lokacji „rozszarpały” pojawiające się frakcje (inny kolor nazwy miasta- jak w singlu) Lokacje te zostały zdobyte w trakcie bitew, do których linki cały czas macie w górnej części strony postaci cRPG. Dla testu przyłączcie się do obrońców którejś z lokacji wpisując „0” w polu payment.
Tu doszliśmy do interesującego momentu, w wywołanej przez nas bitwie, możemy mieć tylko generała, cała reszta zawodników to najemnicy (akceptowani przez dowódcę w zależności od levela/umiejętności gracza do ich żądań finansowych) złożeni z dowolnych graczy – dlatego możemy osiągać cele przy aktywności dosłownie kilku z nas.
Przebywanie w „otwartym polu” jest dla gracza niebezpieczne – wystawia go na ataki. Kiedy nie masz jednostek, bitwa rozstrzygana jest automatycznie i „wywala” Cię na drugą stronę mapy. Kasa zostaje, ale cel podróży znowu robi się odległy – a to kosztuje czas… Kiedy masz trochę jednostek i zostaniesz zaatakowany przeważającymi siłami, to kumple mogą nie dać rady dojść z pomocą – przyjmując wyzwanie – tracisz kasę na wyposażenie i nadal wywala Cię na koniec mapy… Dlatego docierajcie w wyznaczone miejsce i wchodzcie do lokacji przez kliknięcie na menu. Tutaj, poprzez kolejną podstronę (Your character Page) możecie zarabiać, lub rekrutować. To jest też miejsce do zarządzania transferami, ekwipunkiem, statystki frakcji i bitew itd. Itp. Łatwo się zorientujecie. Moje menu, jako założyciela frakcji jest jeszcze szersze: wybór stolicy, podatki z wiosek… kolejne sposoby zarobku na wyposażenie armiii itd. Wystarczy trochę® poklikać, żeby się zorientować. Najlepszy sposób zarobku, to jednak walki w cRPG ( 100x więsze niż w strategu sie – naczynia połączone)
Samo dołączanie do frakcji – klikając nazwę frakcji na opisie zawodnika już w niej będącego, np. mnie, reszta analogicznie, dacie radę.
Więcej opowiem przy następnej okazji.