Dobrze, to Twoje zdanie i masz do niego prawo. Ja posłużę się jeszcze innym przykładem. Od 2007 roku śledziłem aktywnie scene Unreal Tournament 2004, do 2011 roku, bo wtedy niestety tamta scena upadła. UT2004 jak łatwo się domyślić swoją premierę miał w 2004 roku. W 2007 roku wychodzi UT3. Dziwnym trafem, scena UT2k4 nie traci na wartości w okresie połowy 2007 roku (UT3 swoją premierę miał zdaje się w październiku), wręcz przeciwnie, po premierze "trójeczki", UT2k4 przeżywa drugą młodość. Dlatego nie uważam, że teraz scena WB jest słabsza niż kiedyś. Różnica jest taka, że teraz jest gra bardziej wyrównana, bo dużo więcej osób ma opanowaną mechanikę gry. Dlatego uważam, że sukces w ENLu można stawiać na równi z sukcesem w WMT. Bo to i to jest europejskim turniejem o wysokiej renomie.
Z całym szacunkiem, ale to tak, jak ja bym teraz pisał, że zdobycie przez Was NC w poprzednim roku jest mało istotne, bo jednak wielu graczy w dalszym ciągu cisnęło w tą gre, bo oczekiwało Bannerlorda. Nic takiego nie powiem, bo nie umniejszam żadnemu z tych turniejów. Jak zaczynał się WMT Bannerlord nie miał wsparcia na steam jeszcze. Pojawiło się to dopiero 2 lub 3 dni temu jak dobrze kojarzę. Czyli wg Tego, co Ty napisałeś, można wywnioskować, że WPL będzie turniejem "u schyłku sceny" bo pojawiło się większe światełko w tunelu odnośnie premiery Bannerlord (a pewnie poczekamy na niego, jak na HL3 :D)
Edit.// Dodam coś jeszcze:
Po prostu chciałem przestrzec przed wchodzeniem w styl wypowiedzi, jaką przyjął REF przedtem, bo przez to skończyli, jak skończyli (do dzisiaj są wykpiewani nawet przez nowych, podczas gdy swojego czasu dobrze reprezentowali polską scenę i również się zasłużyli).
REF był swojego czasu hegemonem polskiej sceny i jednym z ważniejszych aktorów sceny zagranicznej (zabrzmiało jakby to był temat odnośnie stosunków międzynarodowych :D). Sytuacja zmieniła się kiedy powstało WV - wtedy REF został zdetronizowany i przez długi czas swoim zachowaniem, głównie w postaci IvEgo nie chciał się do tego przyznać. Co do "nowych" którzy kpią z REFu - dla mnie są po prostu kretynami, jak ludzie, którzy publicznie cisnęli bekę z Hopkiina, podczas gdy 90% z tych osób by podczas dogrywki była tak sparaliżowana, że zapomniałaby do czego służy PPM :) Rozumiem jeszcze ironię ze strony gorNa, ale rozwala mnie jak jakiś Maciek997HWDP ciśnie beke z REFu :D Wiele nowych osób sukcesy REFu, istnienie SRT, SZ, killera223 to zna głównie z opowiadań starszych kolegów. Mało kto zna scenę w zasadzie od jej powstania, z aktywnych graczy to mogę wymienić na palcach jednej ręki, na pewno gorN, IvE, z tych co na szybko mi do głowy przychodzą. Ja nawet nie znam tak świetnie historii klanów killera223 no i okoliczności utworzenia WV też znam z opowiadań Blackitta, a troszkę lat w tym bagnie siedzę, myślę, że śmiało mógłbym o tym licencjat nawet napisać :) Polska scena WB to głównie osoby, co pamiętają patologie pokroju GSE, albo ludzie, którzy rozpoczęli grę już po tym, jak chociażby Prince, który biorąc pod uwagę przeboje, jakie działy się na scenie i staż, jest graczem młodym, ale niezwykle zdolnym i utytułowanym.