Ta dyskusja co prawda do niczego nie prowadzi, bo na innym forum gdyby założyć taki temat, to wynik ankiety byłby pewnie inny.
Konsolowców jest więcej, konsole są prostsze, kupując konsolę robisz to raz na 6-7 lat.
Ten jeden wyraz, który podkreśliłem sprawił, że po prostu nienawidzę konsol. Prostota. Wręcz wszechobecna prostota. Byle łatwiej, byle prościej, byle z przytupem, ale tylko na moment.
Wydawanie gier na konsole jest o wiele bardziej opłacalnym biznesem. Może nie w Polsce, ale poza granicami większość ludzi korzysta z konsol. Bo łatwiej, bo taniej. I właśnie dla takich ludzi robione jest 95% dzisiejszych gier. Proste i łatwe, które zamiast zmuszać do myślenia, kreatywności, rzucają w nas czymś, co twórcy sobie wymyślili, żeby zbytnio nie stresować konsolowych Braci.
Kupując konsolę robisz to raz na kilka lat i nie martwisz się, że jakaś gra ci nie pójdzie. Co prawda niektóre firmy naprawdę wzięły sobie na serio "moc" konsol, że niektóre gry potrafią nieźle "chrupnąć". Pamiętam jak grałem w GTA4 na XBox360 i nie raz miałem ogromne spadki FPS. To samo było z RDR na PS3. Czy zatem wydajność konsol jest taka duża, jak nam się wydaje? Nie. Potęga konsol polega na tym, że jest to jedna, dwie konfiguracje (biorąc pod uwagę tylko dwie najmocniejsze konsole, czyli PS3 i X-Kloc), pod które tworzone są gry. Pozwala to wycisnąć czasami naprawdę niezłe efekty, ale jest pewo ALE. Wszystko ma swoje granice. Jest masa nowych efektów, których do sprzętu nie da się dodać dzięki aktualizacjom z internetu. Konsole to już dinozaury. Przy dzisiejszym rozwoju sprzętu średniej klasy PC potrafi conajmniej 10x tyle, co konsola. Jednak, że twórcy robiąc grę na wszystkie platformy muszą dostosować się do tej najsłabszej (bez znaczenia, PS3 i X-Kloc są słabe), efekt mamy taki, jaki mamy.
Wszyscy zachwycają się nowym Skyrim`em, że taki piękny, że bogaty w detale. Niektórych to już chyba totalnie posrało. Czy ludzie, którzy tak mówią, widzieli w ogóle kiedyś coś takiego, jak tekstury w wysokiej rozdzielczości i modele z ilością trójkątów większą niż 5-10k? Czytając takie "ochy i achy" śmiem w to bardzo wątpić... Gra moze i potrafi zachwycic, ale prostota, masa ograniczen i typowo konsolowy interfejs potrafią zniesmaczyć każdego prawdziwego fana poprzednich TES`ów.
Ktoś powie, że na konsole jest wygodne sterowanie. Bo proste, dlatego wydaje się, że wygodne. Ale kiedy trzeba wcisnąć 4 przyciski na raz, to nagle przydałoby się więcej palców, albo żeby te palce wyginały się we wszystkie strony, prawda?
Z jednym mogę się zgodzić. W niektóre gry na padzie gra się lepiej. FIFA, czy inne kopanki, hack`n`slashe typu DMC, Mortal Kombat. To fakt, na padzie wygodniej. Ale wszelkiej maści strzelanki? To już jest jakieś nieporozumienie. Wszyscy fanboye konsol, którzy uważają, że FPS`y na konsolach są o wiele lepsze, mogą sobie swoją opinię głęboko wsadzić, razem ze swoimi mega urposzczeniami, autonamierzaniem i ograniczonym do bólu sterowaniem.
Pada też mogę podłączyć sobie do PC, coby lepiej mi się w FIFE grało. Ktoś mi powie, że skoro tak nie cierpię konsol, to dlaczego podłączam pada. Ano chociażby dlatego, że pad w swojej prehistorycznej wersji od zawsze był z komputerami. Ktoś pamięta jeszcze takie coś jak joystick? Pad to nic innego, jak jego ewolucja, tak samo jak dzisiejsze myszki mają 2-3 i więcej przycisków, gdzie kiedyś był tylko jeden.
Coś, co na pewno przemawia na korzyść konsol, to mniejsze piractwo = większy zysk. Do tego dodajmy to, że 80% "graczy" konsolowych to casuale grajacy od czasu do czasu dla relaksu i juz mamy powod upraszczania wszystkiego, co tylko mozliwe. Casuale to zdecydowanie największa grupa odbiorców i czystego zysku, więc ze względu na nich nie ujrzymy przez długi czas gier typu pierwszy Deus Ex.
Ktoś napisał, że konsole są lepsze pod względem exclusive`ów. Tak, ale każdy z tych tytułów mógłby być bez problemu wydany na PC, czego nie można powiedzieć o odwrotnej sytuacji. Tak się jednak nie dzieje, bo w grę wchodzą zachłanne łapska wydawców i developerów, którzy nie pokuszą się o udaną konwersję tłumacząc to tym, że im lepszy tytuł, tym bardziej zostanie spiracony. Zostanie, to pewne, w takim samym stopniu jak zostanie spiracony na konsolach. Ktoś wcześniej zauważył, że piractwo na PC brane jest jako ogól, czyli gry, muzyka, filmy i wszystko inne, stąd to piractwo niby jest większe. Jeśli chodzi tylko o gry, to nie wiem, czy nie jest na podobnym poziomie, jak na konsolach. Ale niektórzy tego po prostu nie potrafią zrozumieć...
Z oczywistych wręcz względów wybrałem opcję PC.
Ostatnim argumentem przemawiającym na korzyść PC może być jedno, proste stwierdzenie. Jakie konsole by nie były, gry na nie robione są na... właśnie, na PeCetach. O odwrotnej sytuacji nie może być nawet mowy, bo to po rostu niemożliwe. Stąd PC lepsze pod każdym względem :D