W Native - lepiej być wasalem. Nie ma żadnych specjalnych bonusów za to że sam sobie jesteś panem i władcą.
Powody:
- Wsie i miasta to wcale nie taki dobry dochód. Właściwie to pozwalają na utrzymanie garnizonów i to pod warunkiem, że będziemy o nie dbać (nikt nam ich nie splądruje),
- Dużo miast i zamków to więcej biegania i pilnowania swojego,
- właściwie to nowe zamki/miasta nic nie dają, poza możliwością zostawienia paru ludzi i więźniów (do tego wystarczy parę zamków/miast).
Bez możliwości rekrutacji lordów bawienie się w króla jest bez sensu. Zamiast robić to co jest esencją M&B, czyli walka i zdobywanie, trzeba latać po wsiach, szkolić ochotników, a czym więcej mamy tym więcej musimy na to czasu poświęcić.
Jedyny plus to to, że jest trudniej.
Teraz gram na modzie SoD. W tym modzie czeka się rok na inwazję - Podbiłem po 230 dniach 4 z 5 królestw. Dlaczego nie wszystko? Zostawiłem sobie 3 miasta i 2 zamki (oraz ich wsie), a resztę dałem lordom - max 20 - daje im po 2 zamki/miasta bo więcej to i tak nie upilnują (zresztą z 2 też mają problemy). Skończyli się lordowie - skończył się podbój aż do inwazji, bo latanie i szkolenie rekrutów do obsady zamków jest nudne.
Grając w Native przed przyznaniem zamku/miasta robiłem load/save żeby nie otrzymać nowej posiadłości na zadupiu - później to już nie działało i nawet nie prosiłem o nagrodę.
I jeszcze jedno. Pisząc, że brak rekrutacji lordów w Native jest przeszkodą w utworzeniu własnego państwa. Nie chodzi, że nie możesz ich wykorzystać w walce. Jeszcze ani razu nie korzystałem z pomocy Lordów czy to będąc marszałkiem czy będąc królem (w modach). Sam możesz pokonać większość armii wroga, pod warunkiem, że masz wyszkolonych na maxa żołnierzy (najlepiej jazdę). W Native chodzi o to, ze nie ma komu pilnować zdobyczy - o to chodzi w tej przeszkodzie z brakiem rekrutacji lordów.