Cze ponownie.
Grałem sobie, miałem średni ekwipunek, troche dobrego woja, pomagałem Haringhotowi (jakos tak) i była kosa : 110 vs 40moich +80 jego.
Oczywiscie dedlismy, wszystkich straciłem bo w niewoli bylem (rym). No i cały save poszedł sie je...
I tak sobie mysle, ze ten wojownik to nie jest dla mnie, starcie konne fajne jest, ale jakos sie tam nie odnajduje.
Co myslicie nad stworzeniem postaci ŁUCZNIKA +1h miecz + tarcza?
Tylko jest problem, z jakiego krolestwa zrobic sobie łucznika, zebym mogł miec i lucznikow i jakas konnice z piechota.
Ci na pustyni (Sarranidzi chyba) to oni słyną z łucznictwa, ale co jak wypadni mi sie tłuc ze Swadia gdzie wyjedzie 10 rycerzy na koniach?
Doradźcie coś, a moze Nordzi?(Ci ich huskarlowie jakos tak)
Tylko ze oni nie maja chyba łuczników dobrych, doradźcie cos zebym miał armie dobra, z przewaga mocnych łuczników :)
Gra wojem mi sie znudziła, bo ciagle wpadam na pełnej k... w piechote i sam kon jak wpadnie tak z 5 razy to zabije rekrutow wroga.
1.Jaka frakcje wybrac
2.W co dawac statystyki jako łucznik
3.Jakie eq preferujecie? Lekkie? jakies przykłady?
4.Strzelac z buta czy konno?
5.Czy duzo da moim dobrze wyszkolonym łucznikom to, że stane sobie na wzgórzu(średniej wysokości)?
6.Czy jak uformuje szereg w miare równy to moi łucznicy lepiej sobie poradza niz stojąc w kupce?
Dzieki :)