Projekt klanu wydawał się ambitny o czym pisał New Player (patrz strona 3 tematu Valorian) niestety, trolling ze strony członków Valorianiu, lub też osób nie będących w klanie (tego wykreślić nie można, tematy jak widać są dostępne dla każdego) zepsuł to wszystko. A szkoda... bo i tak jest kiepski. Mieliście naprawdę mocne zaplecze graczy. W sumie, wszystko to zawdzięczacie Amoresso. Nie wnikam, czy to oryginał czy nie. Widze podanie Amoresso, więc tak piszę. Już kilka dni po ogłoszeniu się na tawernie zapowiadaliście się na bardzo wpływowy klan, z ambicjami na wygranie ENL`a w dywizji A. Szkoda, że wyszło jak z Rzeczpospolitą... ambicje i możliwości były duże, niestety, zwycięstwa militarne nie przekładały się na zwycięstwa polityczne.