Ja bym raczej chcial w tym temacie zwrocic uwage na jedna sprawe - gdzie konczy sie patriotyzm, a zaczyna nacjonalizm, czy moze nawet szowinizm, bo wbrew pozorom takich samozwanczych "patriotow" zauwazylem sporo, czy to w necie, czy realu. Najczesciej jednak koncza na wielokrotnym pokrzykiwaniu naiwnych frazesow, lub przybieraja forme pseudokibicow, inni za to jednocza sie "na pokaz" (wydarzenie po smierci papierza chocby, czy inne "tragedie" narodowe) takie postepowanie imo przynosi wiecej szkody dla kraju niz ludzie, ktorzy nie sa za bardzo zainteresowani interesem ojczyzny. Prowadzi dodatkowo do agresji w stosunku do innych nacji, i obustronnej niecheci.