Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Z jednej strony, ta gra może okazać się jedną wielką porażką, i zakończyć ,,karierę'' Sich przy współpracy z TW. A z drugiej strony, to With Fire and Sword, przez nas w większości uważane za crap, co gorsza, crap który zerżnął pomysł od jednego z lepszych polskich modów, i co gorsza co gorsza, sprzedany w naszym kraju trzy razy, z nieznacznymi zmianami, na zachodzie wcale nie jest tak postrzegany. Rozmawiałem z kilkoma cudzoziemcami na ten temat i traktują oni WF&S (no wai, WFaS jest zarezerwowany dla moda) tak jak Warbanda wobec M&B. W związku z tym, może całkiem nieźle się sprzedać, co więcej, spodobać się szerszej publice. Bo skoro WF&S wszyscy łyknęli i są zadowoleni, to czemu w tym przypadku miało by być inaczej?