Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Mount & Blade :Na Karaibach  (Przeczytany 5171 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline VainV

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 831
    • Piwa: 22
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #15 dnia: Października 16, 2011, 21:15:46 »
    Ja też się cieszę. :p Wszyscy tylko marudzą i narzekają... WF&S mod powstawał w bólach i spazmach długie lata, a sama nazwa nigdy nie była i nie jest dla niego zastrzeżona, więc wydanie takiego spinoff'u nie jest ani ciosem poniżej pasa, ani "bluźnierstwem" - jak niektórzy próbują to określić. Zresztą do tej pory WF&S mod nie posiada trybu single, a produkcja Sich - jaki by on nie był - takim trybem pochwalić się może. Na dodatek rozgrywka ludziom się podoba, więc według mnie próbowanie wmawiania "podpieprzania" tematu jest nie na miejscu. Ten cały FishMod też przewija się od czasów którejś wersji Mount&Blade i jakoś do tej pory więcej o nim można się naczytać, niż przekonać się o - rzekomej - zajebistości. Sich niech próbuje, może będzie to grywalne i spodoba się nabywcom?
    Próbować to mogą moderzy, nie studio, jakim chce być Sich, tu nie ma miejsca na "może będzie grywalny".  A pod drugie to nie WF&S, bo tam nie było takich ograniczeń silnika z jakimi będą musieli radzić sobie tu.

    Pirates! został wydany na wersję, bodajże .751, a Pirates&Fishmod ma być kontynuacją i do poczytania to akurat nie ma zbyt wiele, ale pooglądać już jest np. http://www.moddb.com/mods/pirates-fishmod/videos/boarding-preview#imagebox. To chyba wystarczający dowód bardzo wysokiego poziomu tej modyfikacji.

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #16 dnia: Października 16, 2011, 22:31:34 »
    Generalnie każde studio próbuje stworzyć grywalna grę, która spodoba się jak największej ilości graczy.

    Ja wiem, jak innym ale mnie się w DP bardzo przyjemnie gra - ośmielę się nawet powiedzieć, że nawet lepiej, niż w WFASa Bartusa i Dedala. Oczywiście doceniam wkład, jaki twórcy moda włożyli w swój projekt i chwała im za to, ale nie rozumiem dlaczego od razu przekreślać DP? Po paru wtopach, bugach? Nie zapominajcie, ile SAM tych bugów nałapałem w WFAS modzie w stosunkowo krótkim czasie...

    Póki co, niewiele wiadomo o powstającym projekcie, poza tym, że będzie. Może nic szczególnego i innowacyjnego się nie pojawi, a może Sich Studio nas mile zaskoczy - czas pokaże. Nie ma przecież żadnego przymusu, by kupić ich grę, hm?

    Pozdrawiam!


    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #17 dnia: Października 17, 2011, 00:37:41 »
    NIFN, kilka rzeczy:

    - OiM było wydawane trzykrotnie.
    - w dniu premiery OiM było kompletnie niegrywalne... i przez długi czas tak zostało.
    - producenci nie spełnili nawet części tych obietnic, na które złapali fraje... nabywców. Formacji i dział nikt nie ujrzał nawet w Dzikich Polach. Dla obiecanego multi, który miano dodać w patchu, trzeba było po raz drugi kupić tę samą grę. Takich rzeczy było więcej.
    - OiM było łatane przez ponad rok, czy nawet dłużej, a i tak po premierze DP też o normalnej grze można było zapomnieć (gdy chciałem sobie przetestować grę przed Bitwą Narodów, to wywalało tyle błędów, że nie nadążałem czytać)
    -zmieniono głównie modele i jednostki, dodano trochę questów, a przy tym narobiono tyle nowych błędów, że aż głowa boli

    Jeśli zatem OiM/DP/WFaS to dla Ciebie udana i profesjonalna produkcja, w dniu premiery warta swojej ceny, to gratuluję gustu.

    Może i fajnie się w to teraz gra (łał, wreszcie), tego nie neguję i nie zamierzam się spierać. W każdym razie gra leży u mnie gdzieś na dysku i się "kurzy". Od czasu Bitwy Narodów mam jakiś dziwny uraz do niej i wiem, że już po nią nie sięgnę. Może to "Heeeeej!!! Heeeeeeej!!! Heeeeeej!!!" mi zaszkodziło, nie wiem. Dałbym pograć bratu, gdyby nie to, że mimo wszystko go lubię i troszczę się o jego zdrowie psychiczne. ;)

    Co do "Karaibów", to jeśli Sich nie zwerbowało nowych, bardziej kompetentnych ludzi do pracy nad skryptami, to nie ma czego oczekiwać. Modele może i robią świetne, ale na pisaniu skryptów do M&B znają się gorzej niż przeciętny modder z forum TW. Cóż, czas pokaże co z tego wyjdzie. Może się mylę i może Sich nas tym razem olśni... nie żebym choć trochę w to wierzył.

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #18 dnia: Października 17, 2011, 06:22:20 »
    NIFN, kilka rzeczy:

    - OiM było wydawane trzykrotnie.
    - w dniu premiery OiM było kompletnie niegrywalne... i przez długi czas tak zostało.
    - producenci nie spełnili nawet części tych obietnic, na które złapali fraje... nabywców. Formacji i dział nikt nie ujrzał nawet w Dzikich Polach. Dla obiecanego multi, który miano dodać w patchu, trzeba było po raz drugi kupić tę samą grę. Takich rzeczy było więcej.
    - OiM było łatane przez ponad rok, czy nawet dłużej, a i tak po premierze DP też o normalnej grze można było zapomnieć (gdy chciałem sobie przetestować grę przed Bitwą Narodów, to wywalało tyle błędów, że nie nadążałem czytać)
    -zmieniono głównie modele i jednostki, dodano trochę questów, a przy tym narobiono tyle nowych błędów, że aż głowa boli
    - dwukrotnie... ostatnia część, zachodni WFAS, to wymysł TaleWorlds i to na nich powinno się "syczeć" - nie na Sich, czy nawet CD Projekt. To, że ktoś był na tyle niecierpliwy, że nie chciało mu się poczekać kilku dni/tygodni na obiecaną łątkę, to tylko świadczy o tej osobie...
    - jak długi czas? Zostały wydane 4 patche podstawowej wersji OiM i 5 do Dzikich Pól (z czego 3 od TaleWorlds)
    - dobrze, że TaleWorlds spełniło... chociażby kompatybilne klucze gry z DP do WFAS, które sam Yazbeck zapewniał... że o obietnicach przed premierą Warband nie wspomnę...
    - zabawne, bo dla mnie już w dniu premiery Dzikie Pola były jak najbardziej grywalne
    - a Warband to co? W przeciwieństwie do DP, obecny singiel na WB jest kompletnie niegrywalny - ratuje go jedynie jeszcze bardziej zabugowany mod - Floris

    Jeśli zatem OiM/DP/WFaS to dla Ciebie udana i profesjonalna produkcja, w dniu premiery warta swojej ceny, to gratuluję gustu.
    Dyskutujemy o gustach?

    Myślę, że gdyby nie OiM, to mod WFAS nadal by hibernował, a w jego wątku panowałby jedynie "trollizm" i nagonka...

    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Października 17, 2011, 06:26:35 wysłana przez NIFN »

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #19 dnia: Października 17, 2011, 06:36:11 »
    NIFN, kwestia jest taka, że Dedal w cale nie broni WB, czy TW. Oni wszyscy- to całe shit, czy jak im tam, oraz TW są ludźmi cholernie niekompetentnymi, które w dodatku mają bardzo ograniczone możliwości, bądź co gorsza chęci. To widać na przykładzie tego, iż próbują zarobić na swym sukcesie, wydając kompletne badziewia, które tylko odstraszają ludzi. O to cała sprawa się rozchodzi.

    TW i WB jeszcze jako tako ujdzie, bo mimo wszystko wydali coś grywalnego, ale to całe amatorskie studio, które wydaje "gry" typu OiM, czy DP powinni sobie sami w zęby strzelić że tak bezczelnie zdzierają z ludzi kasę dając nam coś takiego. TW robi tutaj błąd pozwalając na to, ale w sumie jakoś mnie to nie dziwi, póki tez kasę ciągną z tego.

    Kiedyś to i ja sam uważałem ludzi z TW za porządnych, mających dobry pomysł. Ale to się skończyło gdy skończyła się beta M&B i ukazała się finalna wersja, bo wtedy okazało się, że ostatecznie zostawili M&B zabugowane i niedokończone. To świadczy o ich podejściu. Ale jak to się mówi "trafił swój na swego".

    Jeżeli Tobie podoba się OiM, czy DP- to ok, bardzo nas to cieszy, bo chociaż Tobie dało to trochę radości. Z wieloma innymi osobami jest jednak nieco gorzej. Jednak skoro Tobie się podoba to ok. Sam potrafię grywać 2 godziny w pasjansa, czy inne głupoty na mozolnych zajęciach.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #20 dnia: Października 17, 2011, 07:15:21 »
    Największą niekompetencją i zeszmaceniem wykazało się TaleWorlds, porzucając niedokończonego Warbanda na rzecz stabilnej gry, pt. Dzikie Pola With Fire and Sword.
    Nie rozumiem, dlaczego TW ma nie pozwalać Sich Studio, które posiada licencję na ich silnik, wydawać czegokolwiek? To tylko gra - ani życia nie zapewni, ani nie odbierze - chyba, że ktoś nie dojrzał do grania w gry, albo tworzenie gier stanowi jego główny dochód...
    Mimo wielu negatywnych opinii (zwłaszcza od osób, które nigdy w to nie grały, albo "rzucili okiem"), zarówno WB i WFAS cieszy się dużą popularnością, mimo masy niedociągnięć (zwłaszcza ten pierwszy), wśród ogółu - a to on decyduje o sukcesie danej gry (kapitalizm-kanibalizm).

    A co do systemowych karcianek:

    Pobij to :P

    Ps. Warband jest grywalny? No weź...

    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Października 17, 2011, 07:24:16 wysłana przez NIFN »

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #21 dnia: Października 17, 2011, 08:24:31 »
    Alkhadias ma rację, TW zupełnie bronić nie zamierzam. Przeciwnie, jestem zdegustowany tym, co się ostatnio z Armaganem i spółką dzieje - zarówno jeśli chodzi o ich podejście do swojej gry, jak i do społeczności, która przez tyle lat ich wspierała i pomogła stworzyć M&B (no sorry, ale gdyby nie społeczność, to M&B w wersji 1.0 nigdy nie ujrzałaby światła dziennego). Totalne lenistwo, olewactwo oraz totalny brak szacunku. M&B żyło głównie dzięki temu, że twórcy gry z otwartymi rękami witali modderów i umożliwiali im zmienianie gry. Teraz to się zaczyna zmieniać. TW odwróciło się zadkiem do całej społeczności. Najwidoczniej są zbyt zajebiści, by odpowiadać ludziom na mejle, czy czasem napisać zdanie/dwa wyjaśnienia w jakimś bardzo gorącym wątku. Nie mówiąc już o tym, by czasem dodać do gry kilka przydatnych operacji, o które ludzie proszą od ładnych kilku lat (lepiej po roku od wydania gry wydać patcha, który wprowadza - szał! - nowe osiągnięcia Steam).

    Wystarczy spojrzeć na to, ile nowych rzeczy dodał w ciągu kilku miesięcy autor WSE. Zrobił to nie mając dostępu do źródła gry, drogą okrężną, znacznie trudniejszą i uciążliwszą - hakując pamięć. Dzięki WSE modderzy otrzymali kilkakrotnie więcej przydatnych operacji, niż dało im TW przez ostatnie kilka lat. Bez komentarza.

    Ja rozumiem, że modding się autorom gry nie opłaca, że po części odbiera im chleb, ale twórca gry już na początku powinien się zdecydować czego chce, a nie nagle po kilku latach wypiąć się na wszystkich modderów, którzy grę niemal od początku istnienia pomagali tworzyć.

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Mount & Blade :Na Karaibach
    « Odpowiedź #22 dnia: Października 17, 2011, 10:11:30 »
    Ja rozumiem, że modding się autorom gry nie opłaca, że po części odbiera im chleb, ale twórca gry już na początku powinien się zdecydować czego chce, a nie nagle po kilku latach wypiąć się na wszystkich modderów, którzy grę niemal od początku istnienia pomagali tworzyć.
    To już od studia zależy - popatrz na taki Epic Games. Zarówno Unreal Editor (UnrealEd), jak i Unreal Script Editor (UScript) od samego początku otwarte są dla modderów i dzięki nim powstało wiele genialnych modów totalnych konwersji gry (głównie na Unreal Tournament i UT2003/2004).
    A dziś? Darmowa licencja na Unreal Development Kit (Unreal Engine 3) dostępna jest dla KAŻDEGO, dopóki dana osoba, bądź studio nie zaczni(e/ą) czerpać zysków.
    Dodaj jeszcze, że ekipa z oldunreal.com podrasowała Unreal Engine 1 tak, że aż szczęka opada - od pełnego supportu dla nowszych renderów, modeli 3d, fizykę (Nvidia physx), po masę narzędzi dla Mapperów/Modderów, usprawnień i bajerów - można rzec "Unrealowy WSE". Jedyne nad czym ubolewali (i nadal ubolewają), to brak zgody na implementacje UPak (pliki i skrypty z oficjalnego mission packa) do owej łatki - ale z tym o pomstę do Legend Entertaiment...
    Można? Jak widać.

    Wracajac do TW - nie wiem, czy słyszałeś/pamiętasz, Dedalu, ale niedawno pojawił się pewien moder-amator (choć amatorem trudno go było nazwać), który zhakował kod gry na potrzeby swojego powstajacego moda. Z hukiem wyleciał z forum za "ingerowanie w pliki gry"... Najwyraźniej TaleWorlds nie zleży na takich "totalnych konwersjach" rodem z Unreal Engine... No ale czego się spodziewać...

    Pozdrawiam!

    « Ostatnia zmiana: Października 17, 2011, 10:35:18 wysłana przez NIFN »