Ja najlepiej wspominam Romka. Mapa w MII jest tak tragiczna, że po prostu nie warto o niej mówić. Dla Mnie jest po prostu niegrywalna. Po raptem tygodniu wgrałem moda, bo nie mogłem już tej szmiry znieść.
Rome za to ma przyjemną mapę(nie tak dobrą, jak mody, ale ujdzie) fajne jednostki, które nie powtarzają się w połowie frakcji(jak np. rycerz w zbroi albo spieszony rycerz, milicja miejska i milicja włócznicza) oraz jest mniej zabugowany podczas oblężeń. W MII nigdy nie używałem drabin, ponieważ na nich prawie zawsze jakaś jednostka się blokowała i przez to cały oddział był do niczego przy próbie zejścia z murów.
Tak więc jeśli nie przeszkadza Ci starość tej gry, zdecydowanie polecam Rome TW wraz z dodatkami, a później bardzo fajne mody jak RTR lub DTW.