Faktycznie, jako kibic Realu przyznaje, Bayern wczoraj wygrał zasłużenie. Było jednak widać zmęczenie królewskich po ostatnim meczu z Barceloną.
A jak tak czytam na innych forach, to mnie cholera bierze. Real ma już prawie pewne mistrzostwo Hiszpanii, a jacyś idioci piszą, że to tylko dzięki sędziemu. Gdyby nie on, to Barcelona byłaby pierwsza. Jak czytam takie komentarze, to mnie aż krew zalewa. Mamy puchar i to według nich dzięki arbitrowi jedynie. Ronaldo według nich jest pedałem i płaczkiem. Dziwne, że ma duże szanse by zostać królem strzelców. No cóż, w takim toku myślenia, można wywnioskować, że piłka to sport w 100 % pedalski, jeśli Ronaldo się zalicza do najlepszych na świecie. Wczoraj mu poleciały łzy po meczu. A to co, gdybyś ty walczył o finał LM i nie strzelił karnego i odpadł (wiedząc, że wina jest również po twojej stronie), to byś nie czuł się źle z takim przekonaniem?
Jeszcze wspomnę o wywiadzie jakiegoś "dziennikarza" z sport.pl. Otóż, powiedział, że Xaviego i Inieste Del Bosque nie powinien powoływać, bo są nie przydatni kadrze. Według mnie, jest to idiota roku. Ciągną Barcelone przez kilka lat, jeden słabszy sezon, a on mówi, że są już nie przydatni. Po prostu krew mnie zalewa, jak słyszę głosy takiego eksperta. Idąc dalej jego tokiem myślenia, można uznać, żę :
Torres nie przydatny kadrze, w ogóle nie strzela goli. Więc po co go brać?
Villa nawet jak się wyleczy, nie jest potrzebny, bo nie grał.
Pique nie jest potrzebny, bo Pep wystawia za niego Mascherano.
Fabregas miał dobry początek sezonu, teraz słabiej, więc nie potrzebny.
To co, dwójkę najważniejszych pomocników według niego lepiej nie powołać (oprócz Xabiego)?