No mecz był ładny, Pep popełnił błędy, ale zostały one wymuszone sytuacją kadrowe - Alexis był świeżo poskładany, Villa wiadomo, Afellay podobnie, Pedro od ostatniej kontuzji cieniuje, Cesc ... większość widziała mecz z Chelsea.
Realowi wypada pogratulować mistrzostwa. Niech mają :) Ale my nie odpuszczamy. LM i CdR jest w zasięgu. Pogłoski o "końcu" Barcelony są grubo przesadzone. Wystarczy spojrzeć na cały sezon - poważne kontuzje Villi (drugiego najlepszego strzelca) i Abidala (najlepszy lewy obrońca) mocno pokrzyżowały wszelkie plany. Adriano jest dość łamliwy, Puyol nie daje aż tak dobrej jakości na lewej stronie i przez to Alves musi grać bardziej defensywnie.
A co do gry Alvesa - źle nie grał, tylko nie miał komu podać. Nie było właśnie napastnika takiego jak Villa, który wbiegnie w pole karne i dobije strzał. Messi musiał pomagać Xaviemu, który sobie z rozegraniem nie radził, bo ciągle mu uciekał Iniesta niepotrzebnie ustawiony na lewej flance.
To był zły mecz, ale to nie koniec. Liczę na Gran Derbi w finale LM, a jeśli nie, to w przyszłym sezonie się odkujemy :) Złoty but zależy od bramek w lidze, ale złota piłka od wszystkich rozgrywek, więc ... :)