Nie, te przykłady to nie jest sztuka, to co najwyżej prowokacja, choć ja to nazywam dosadniej. Albo nie - wytłumacz mi o co chodziło kibicom Legii z tym transparentem, bo jeśli to jest sztuka to chyba ostatnio zmieniła się definicja tego słowa. No i nieszczęsny Nergal - sąd to nie wyrocznia, to że orzekł taki a nie inny wyrok nie znaczy że to już jest prawda bezwzględna. Trafił by się inny sędzia i byłby biegunowo inny wynik. Sprawę Nergala dobrze przedstawił Ziemkiewicz, który zrobił "podpuchę" opisując sprawę będącą lustrzanym odbiciem sprawy Nergala, z tym że bohaterem tym razem był neonazista. O tym że to podpucha nabrałem pewności w momencie, gdy przeczytałem, że po jednym z koncertów jego zespołu, na którym obrażał Żydów, środowiska artystyczne stanęły w jego obronie. Abstrakt. Normalnie by był lincz. To dobrze pokazuje absurdalność wyroku.