Dobra i ja się wypowiem.
Również należę do tego "nielicznego" grona osób posiadających CD-Actionową wersję Jagged Alliance 2. Na samym początku niezbyt ten tytuł przypadł do gustu, więc nie grałem zbyt długo (mało realistyczne obrażenia, system upuszczania ekwipunku przez wrogów, etc.). Z czasem jednak dałem tej grze drugą szansę i spędziłem przy niej wiele godzin. Skopałem Deidriannie dupsko nie raz, ale z biegiem czasu odkrywałem wszystkie sektory z wyjątkiem Meduny - polowałem na patrole, które zazwyczaj napadały na Grumm. Zdarzało się, że reputacja w miastach zaczynała spadać z powodu braku zaangażowania się w misję (who gives a crap? - prawie wszystkie miasta podbite, wyszkolona w nich doświadczona - niebieska - samoobrona, etc.). Z czasem nawet przestałem najmować ludzi z A.I.M., czy też M.E.R.C. (w paru osobach była jeszcze nadzieja ;d ) i tworzyłem tylko IMP-a oraz rekrutowałem rebeliantów (Ira, Dimitri, Carlos, Miguel), czy też zupełnie darmowych ludzi (Maddog). Duży plus należał się twórcom za małe smaczki w grze - Robale (reakcje najemników, muzyka i w ogóle), robot (kto by pomyślał), możliwość spotkania byłych członków A.I.M. z pierwszych części Jagged Alliance (Mike'a z G11, Hamusa z lodziarką), czy nawet rozwścieczenie dyktatorki poprzez wysyłanie wiązanki ze sklepu pogrzebowego (biedny Elliot)...
Po miesiącu, bądź dwu od ukazania się JA2 w CDA, światło dzienne ujrzał Jagged Alliance 2,5: Unfinished Buisness. Produkcja ciekawa, ale jest zdecydowanie zbyt krótka, liniowa (w porównaniu do części pierwszej), przewidywalna (wrogowie praktycznie zawsze znajdowali się w tych samych miejscach w sektorach - co prawda podobne sytuacje miał miejsce w JA2, ale tam przynajmniej postaci się ruszały) z badziewnym dubbingiem (wolałem oryginalne) oraz opłatami najemników (wg mnie ciekawiej by było najmować na czas ludzi mając ograniczone środki). Cieszył nieco nowy sprzęt (Barrett m82a2 ftw!), nowe, mroźne lore oraz możliwość importu IMP-a z JA2. Dla zapaleńców również został dodany edytor map. Ostatecznie gry się pozbyłem - nie mam nawet ochoty wracać do niej...
Miałem też styczność z Wildfire. Było parę bajerów, które cieszyły - bardziej realistyczne obrażenia, inteligentniejsza SI, zbalansowana broń krótka, oraz większe, bardziej urozmaicone sektory... ale akcja wciąż toczyła się w Arulco, którym znów rządziła Deidrianna (ba... znów spotykamy tych samych ludzi z tymi samymi problemami - dodać do tego, że Miguel miał totalnie skopany głos) - IMO mało przemyślany "sequel". Dodano też niby "nowych" najemników do A.I.M. (a tak naprawdę podmieniono istniejących), którym głosu użyczyło chyba 3 ludzi...
JA2 kurzył się dosyć długo na półce, do czasu, gdy pokazano mi do 1.13. Nie pamiętam, jaki numerek miała pierwsza wersja, w którą grałem, ale był to tylko zwykły (a właściwie ogromny) weapon pack, z prze-konwertowanymi RPC z JA 2,5UB oraz możliwością zmiany rozdzielczości. W kolejnych wersjach dodawano masę urozmaiceń pokroju totalnej zmiany systemu ekwipunku, systemu celowania, montowania dodatków do broni, tych badziewnych najemników z Wildfire (ciekawe, czy sektory też wrzucą), etc. Mod wciąż jest rozwijamy i możliwe, że niedługo ujrzymy na NPC-ach wszelkie zakładane przedmioty (gdzieś widziałem filmik).
Polecam każdemu ten mod, a jak już się znudzi (kiedyś na pewno :P ), można spróbować zagrać w inne modyfikacje - bazujące na nim.
Co do nowego Jaggeda - przypomina mi nieco Cold Zero. Obawiam się jednak, że przy aktywnej pauzie, nie będziemy mogli w prosty sposób kontrolować wszystkich naszych najemników. Ale jak to będzie - się zobaczy. Parzcież nie trzeba w to grać :P
Pozdrawiam!