Mam złe wiadomości. Złe dla fanów moda, podwójnie złe dla Venrisa. Z dniem dzisiejszym Venris oraz jego mod znikają z Tawerny i jednocześnie trafiają na naszą czarną listę, bez możliwości powrotu czy jakiegokolwiek odkupienia win.
Venris już wcześniej używał cudzych prac bez pozwolenia, bez pytania, bez najmniejszej wzmianki o twórcach tych prac, co było równoznaczne z przypisaniem sobie autorstwa. To chyba najpodlejsza rzecz, jaką można w świecie modderskim zrobić. Mógł zostać wtedy od razu zbanowany za plagiat lub też za piractwo (nielegalne rozpowszechnianie licencjonowanej muzyki). Zamiast tego dostał drugą szansę. Wystarczyło wysłać do autorów poszczególnych rzeczy prośbę o wykorzystanie ich prac, a potem zrobić gdzieś listę wszystkich tych osób, których prace zawarte są w modzie. Czy to było tak cholernie dużo? Wyszło na to, że tak i że Venris uważa, iż jest ponad to i może sobie brać co tylko chce, nie licząc się z innymi. Zatem administracja TFW oficjalnie pragnie mu pokazać, że tak nie jest.
Venris zrobił listę ksywek, i owszem. Daleko jej jednak do kompletności. Nawet po bardzo pobieżnym przejrzeniu plików moda od razu widać, że brakuje na liście wielu ksyw. Niektóre braki są niezwykle oczywiste, bo nazwy grup modeli i tekstur wręcz zaczynają się od pseudonimów ludzi, którzy je stworzyli i których brak jest na liście "współtwórców". Inne braki są mniej rzucające się w oczy, ale to wcale tłumaczy braku owych ksywek - autor moda powinien wiedzieć, z czyich prac swego moda poskładał i komu powinien podziękować.
Nie te braki w "creditsach" zadecydowały jednak o wyrzuceniu Venrisa i wpisaniu go na niechlubną listę. Nie. Na te luki byliśmy gotowi przymknąć oko i w razie czego przypomnielibyśmy Venrisowi jeszcze raz, by wpisał poszczególne ksywki do swego pierwszego posta. Już w sumie miałem to wczoraj zrobić, gdy zauważyłem parę dziwnych rzeczy i uznałem, że warto je będzie sprawdzić. W efekcie Venris został wywalony za swoją bezczelność i wybitne chamstwo. Najwyraźniej sądził, że wystarczy, iż wypisze kilka ksywek i będzie miał święty spokój, nikt nie będzie się czepiał. Miał jednak pecha, bo jeden z administratorów Tawerny jest modderem i z kilkoma modderami z TW dość dobrze się zna, wymieniając z nimi czasem wiadomości. Temu adminowi chciało się poświęcić kilka minut i skrobnąć te parę PW do twórców PoP, SoD i kilku innych modów...
Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Pierwsze wiadomości potwierdzały to, że Venris prosił o pozwolenie i że je otrzymał. To mnie ucieszyło i byłem niemal pewien, że sprawa się dobrze zakończy. Potem dostałem jednak inne wiadomości. Te były już znacznie mniej optymistyczne. Dla przykładu - od Saxondragona z Prophesy of Pendor dowiedziałem się, że Venris pytał o możliwość wykorzystania modeli i tekstur z PoP, jednak dostał kategoryczną odmowę, gdyż rzeczy te robione były specjalnie dla tegoż moda przez profesjonalnego grafika (Archangel2K) i PoP ma wyłączność na ich wykorzystanie. Inne osoby nigdy nie otrzymały żadnej wiadomości od Venrisa czy kogokolwiek z ludzi pracujących dla The Warband Witcher Mod - tak było w przypadku Ibanez i ludzi z zespołu Elven Path. Ibanez bardzo się zdziwiła, gdy zobaczyła prace swoje i swoich kolegów (szkielety postaci, modele krasnoludów...) w "tWwm". Zapewniała mnie, że te prace również są obecnie na wyłączność moda i nikt nie ma prawa ich w inny sposób rozpowszechniać. Wystarczy teraz rzucić okiem na pierwszą stronę tego tematu, by zobaczyć jak Venris szanuje wolę i pracę innych osób. Już z samego PoP znajdziecie w "tWwm" sporo bardzo dobrych jakościowo modeli i tekstur, które Venris sobie wziął, mimo sprzeciwu Saxona. Jak określilibyście sytuację, gdy ktoś wbrew waszej woli, ba, pomimo wyraźnego sprzeciwu, korzystając z waszej nieuwagi przywłaszcza sobie jakąś waszą rzecz? Określenie jest jedno - kradzież.
Ktoś, kto nie ma za grosz szacunku do ludzi, których prace wykorzystuje i kto jawnie olewa te osoby, nie może liczyć na szacunek z naszej strony. Za okradanie modderów z ich własnych dzieł, za wybitną bezczelność i oszukiwanie administracji oraz użytkowników Tawerny, Venris idzie na banicję i nie chcemy mieć z nim, ani z żadną jego pracą nic wspólnego. Tak podłego zachowania nikt tu tolerował nie będzie. Saxondragon i Ibanez ponadto poprosili nas w swoich wiadomościach, abyśmy stanowczo się sprawą zajęli, co niniejszym czynimy.
Niech przykład Venrisa będzie wzorem, jak postępować NIE NALEŻY. Jeśli zajdzie kiedyś podobna sytuacja, nie podejdziemy do niej łagodniej. Ba, za każdym razem ostrzej delikwenta potraktujemy i postaramy się, aby tacy złodzieje cudzych prac byli odpowiednio napiętnowani i skończeni w całym modderskim światku, nie tylko na Tawernie czy w moddingu M&B. Osobiście tego dopilnuję.
Jak zakończy się sprawa Venrisa? To już zależy od tego jak bardzo urażeni poczują się twórcy, którzy zostali przez niego "pokrzywdzeni" i ile tych osób w rzeczywistości jest. Możliwe, że wszystko będzie miało swój dalszy ciąg na forum TW. Czas pokaże. Na tym forum sprawę uznaję za zamkniętą.