SPOILERY!! SPOILERY!!! SPOILERY!!! SPOILERY!!! SPOILERY!!! SPOILERY!!!!
Tak więc cały pierwszy sezon już został wyemitowany i wszystkie odcinki tydzień po tygodniu oglądałem. :p W sumie liczyłem na jakieś pierdalnięcie w finalnym odcinku, choć... nie mówię, że serial źle się zakończył. Kończąca scena ze smokami wdrapującymi się po wychodzącej z pogorzeliska Den i ten wieńczący wszystko "ryk" była naprawdę świetna. Trochę nadrobiła odbiór serialu po tym jak czułem się w pewien sposób oszukany brakiem sceny batalistycznej - choć przyznam, że reżyser zwinnie to rozwiązał. ;) Tak więc podtrzymuję to co pisałem wyżej. Serial jest bardzo dobry i teraz pozostaje mi czekać cały rok na kolejną część... Zobaczymy jak rozwiną rozpoczęte wątki oraz jak poradzą sobie z przyciąganiem publiki bez Bean'a w obsadzie. ;) W mojej bibliotece są takie kolejki teraz za książkami Martina, że do 2012 roku ich nie przeczytam... Chyba że kupię sobie swoje własne egzemplarze. :p
@Ozwan - To jest tylko i wyłącznie moje subiektywne odczucie. I dla mnie jest kilka seriali, które Grę wyprzedzają:
1) House - 3-4 pierwsze sezony to po prostu majstersztyk, szkoda, że teraz jest tylko z sezonu na sezon coraz gorzej i nawet nie miałem parcia by obejrzeć 7 sezon... W końcu pewnie to zrobię, ale cieszę się, że kręcony 8 sezon będzie ostatnim, bo to co stało się po tym serialu po tych pierwszych sezonach po prostu sprawia, że ręce opadają. :p (choć oczywiście te późniejsze sezony niejeden serial i tak w tyle zostawiają...)
2) Dexter - niesamowicie przyjemnie oglądało mi się wszystkie 5 sezonów z drobnym zastrzeżeniem... Otóż miałem wrażenie, że ostatni sezon był bardzo przekombinowany i nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak pozostałe (zwłaszcza genialny sezon otwierający) - czyżby syndrom House'a? ;)
3) Supernatural - serial... dziwny. W sumie nawet nie wiem, czy wyprzedza Grę w moim "personal best", ale i tak go wymienię. Dużym "plusem" jest to, że pierwsze 3 sezony różnią się w znacznym stopniu od kolejnych 3. Czym? Nie chcę spoilować bo serial naprawdę zacnie mi się ogląda. ;)
4) Sons of Anarchy - świetny serial w mojej opinii. Wszystkie 3 sezony trzymają bardzo wysoki poziom, a końcówka ostatniego naprawdę daje nadzieję na kolejne świetne odcinki.
5) Z archiwum X - no co? ;) Mój ulubiony serial z lat '90. Po prostu mistrzostwo do którego mam niesamowity sentyment.
6) South Park - wiem, że nie miało być komedii, ale SP jest jedyne w swoim rodzaju i jest to zarazem jedyny "serial komediowy" jaki oglądam. :)
Oczywiście nie jest to lista wszystkich seriali, które zaliczyłem, ale pozostała w mojej opinii była słabsza niż Gra o Tron. Mam jeszcze zamiar zabrać się za kilka seriali, ale w wakacje pewnie czasu nie będę na to miał. ;) I tak, w mojej poczekalni są: "Carnivale", "White Collar", "The Shield", "Six Feet Under", "Miasteczko Twin Peaks", "Mad Men", "Breaking Bad" oraz "The Wire". :)