Dobrze, na zakończenie mojej przygody z chłopakami z PE, świetnej zabawie z nimi, mnóstwem godzin gry, rozmów na TS, napiszę dwie rzeczy.
1. Klan Polskie Orly (w slangu angielskim Polish Eagles) wciąż poszukuje strudzonych wędrowców, lub jak kto woli nowych graczy.
. Pamiętajcie, liczy się warunek wiekowy (chociaż są wyjątki) i przede wszystkim skill no i ogarnięcie, rzecz jasna.
2. Postanowiłem napisać, na koniec mojego pobytu w klanie PE, dzieki któremu poznałem wiele osób (także z innych klanów), nauczyłem się grać historie o nich samych z mojego punktu widzenia.
Zanim opublikuje moje wypociny, chce podziekować chłopakom z PE za miłe chwile, pomoc w grze, oczywiście wspólną grę. Tym samym życzę powodzenia w zbliżającej się zimowej edycji ENL i drużynie Blackhawka w turnieju 5v5. A co się będę... życzę powodzenia i swojej drużynie ;D
Historia jest dosyć długa. Zawarta jest w spojlerze. Zapraszam do lektury !
Cześć !
Postanowiłem opisać historię PE krok po kroku, w celu ukazania Wam, drodzy gracze, że PE nie jest zwykłym klanem z zwykłą historią.
3,2,1... moi drodzy, ruszamy w kosmiczna podróż !
Zapraszam do lektury !
Powstanie klanu Polish Eagles sięga jeszcze roku 2010. Tak, klan ten powstał w 2010 roku, lecz działał tylko i wyłącznie na cracku. 24.01.2011 to dzień, kiedy to PE oficjalnie porzuciło piracką scenę i przerzuciło się na polską, jak i później na światową scenę.
Klan swoje początki miał bardzo trudne. Pomimo kilku dobrych graczy, takich jak Resid, Belzebos czy Kamikadze odnosił porażki. Na początku marca poniósł on porażkę z moim byłym klanem IPL. Miałem nawet okazje grać na tym meczu i nie ukrywam, że miło mi się "siekało" graczy z PE. W życiu bym nie pomyślał wtedy, że za prawie miesiąc do nich dołącze. 28 marca za namową Majora i Lygryssa, który nie przepadał za mną, ale "potrzebował osobę zaślepioną poglądami IPLu, by z kogoś pożartować" (tak, to jego słowa) "ściągnał" mnie do PE. Okazało się, że jestem całkiem inną osobą niż przypuszczał. Chłopak z poczuciem humoru, który ma dni "głupawki" - to cały ja ;)
Szybko się ze sobą zakolegowaliśmy. Dodatkowo z Lygryssem często przebywałem by dowiedzieć się coś o jego byłym klanie, który... obok SRT jest dla mnie prawdziwą ikoną polskiego Warbanda. Razem ze mną do klanu dołączył Sirentus.
29 marca to dzień wielkiego przekrętu w klanie. Nasz ówczesny lider Jagielon zniszczył forum i pokazał tylko swoją mentalność dziecka, podobnie jak Neron oskarżając inne osoby o zniszczenie forum. Jak wiadomo Neron za pożar Rzymu winą obarczył chrześcijan. Winą o zniszczenie forum obarczono Beelzbosa i Kamikadze. Jeszcze tego samego dnia odeszli oni z klanu.
Polish Eagles kiedy dochodziłem to była tak naprawdę piszczących dzieciaków, którzy niczego nie pokazywali w grze. Sirentus postanowił wziąć wszystko na siebie i zająć się szkoleniem klanu. Początkowo przynosiło to efekty, jednak marna postawa lidera do grania w inne mody niż Native, przyczyniła się do tego, że gracze, którzy mieli potencjał olewali treningi, woląc pograć w MM czy tego przeklętego PWmoda. Nie ukrywam, klan posiadał kilku innych dobrych graczy, którzy do gry byli chętni, jak np. Music, Blast, Lygryss czy sam Sirentus. Jak się później okazało, czekało nas wiele pracy, a osoby, która by się nami zajęła nie było. W połowie kwietnia z klanu odszedł Sirentus. Klan pozostał bez dowódcy. Na dodatek, Jagielon zrezygnował z pełnienia władzy. 20.04.2011 na lidera klanu wybrany zostaje Kamillo.
Moje odczucie po usłyszeniu wyników głosowania, było mieszane. Byłem zadowolony, że będę mógł pełnić funkcję lidera, jednak z drugiej strony bałem się, że klan, który już stał krok od przepaści, za mojej kadencji zrobi krok do przodu.
Pozostaliśmy bez dowódcy. Alandar, po usłyszeniu, że przegrał wybory ze mną odszedł z klanu. Postanowiłem działać. Odbyły się treningi mające na celu wyłonić osobę, najlepiej nadającą się na to stanowisko. Po walkach między Dasu a Residem, wybór padł na tego drugiego. Ze względu na moją porywczość, chęć działania i dążenia do chwały postanowiłem sprawdzić Resida podczas meczu. Wybór padł na ZKM !
Mecz zakończył się zwycięstwem 12:4 z ZKM. Zakonnicy, lub jak kto woli, przedszkolaki nie mogąć pogodzić się z porażką, zaczęli niczym Zakon Krzyżaki po przegranej bitwie pod Grunwaldem "siać" propagandowe treści, że PE korzystało z pomocy najemników. Kolejnym naszym przeciwnkiem było "nowe" SRT, a następnie niemiecki klan KR. Mecze z tymi przeciwnikami zakończyły się naszym zwycięstwem. Wtedy do klanu dołączył Punisher. Podjął się on tego, co zaczął Sirentus. Kilka dni później wydarzyły się dwie rzeczy:
- rozpad FL i dojscie kilku dobrych graczy od nich do nas
- kłótnia z IPL
Była to kolejna klęska dla mnie. Klan, który szanowałem, nagle wpada w konflikt z klanem, ktorego jestem liderem. Nie zastanawiajac się nad tym dłużej, postanowiłem iść dalej do przodu, a sprawę IPLu odstawić na bok. Jak się później okazało, kłótnia z IPL przyczyniła się do konfliktu z prawie wszystkimi klanami polskiej sceny Warband. Ale co tam, postanowiłem tego nie brać do siebie, wytłumaczyłem chłopakom jak ma się sprawa i szliśmy do przodu dalej.
W czerwcu PE zorganizowało Puchar Polski 2011, majacy na celu przed wakacjami rozruszać polskie klany. Turniej zakończyliśmy na 6 pozycji, z 8 startujących klanów.
Podczas jego trwania kolejny raz ujawniła się dziecinada Jagielona, który zniszczył nam dwa fora i CR. Ehh... tak to już jest, jak ma się 19 lat, a zachowanie 7-latka, który płacze, gdy już nie ma poparcia wśród swoich kolegów. Cóż, jak się potem okazało, konfrontacja na linii Kamillo v Jagielon zakończyła się wynikiem 2:0 dla mnie na polu bitwy. Ok, wracając do tematu klanu, a nie Jagielona, po zniszczeniu nam forum, założyliśmy, a właściwie Gawain założył, za co jesteśmy mu do dziś wdzięczni. Do klanu wciąż napływały nowe osoby. PE startowało także w letniej edycji ENL. Początek był... taki sobie. Byliśmy w środku tabeli, nie mogąc ruszyć do przodu, ani do tyłu. W ostatnich dwóch tygodniach lipca dołączyło do nas kilka dobrych graczy - Banieczka, Gumis, Husasz, Blacha, późniejszy lider. Wrócił do nas także Blast.
Potem szło już tylko lepiej. Odnieśliśmy porażkę z WSC pod koniec lipca 12:8, która nam pokazała, że jest z nami tylko lepiej. Następnie pokonaliśmy turecki klan AG i 3OA, byliśmy bliscy zwycięstwa z VRNG, niestety, mecz zakończył się porażką. Na koniec ulegliśmy Einharjar/Shieldings i ostatecznie zakończyliśmy turniej na 5 bądź 6 pozycji w dywizji B na 12 zespołów.
We wrześniu postanowiliśmy podjąć wyzwanie najstarszemu polskiemu klanowi - REFowi. Mecz zakończył się wynikiem 11:9 dla REF. Gdyby to było 2 miesiące wcześniej, pewnie byśmy się cieszyli. W tej sytuacji klan utracił wiarę... nie mogliśmy uwierzyć, że te setki godzin spędzone podczas okresu wakacyjnego na ćwiczeniach doprowadzą do naszej porażki. Na naszą niekorzyść z klanu odeszła elita - dwóch radnych Rapton i Punisher, a także Gumiś. Obawialiśmy się najgorszego !
Po porażce z REF zaczęliśmy mocno wspierać klan RE. Niestety i oni przegrali z REFem i to troszkę więcej niż my. RE skończyło prawie jak my... a nawet można rzec gorzej.
W wyniku braku chęci, i ja zrzekłem się lidera. Dnia 30.09.2011 roku, po prawie półrocznych rządach Kamillo, zastępuje go Blacha. W tym samym dniu dochodzi do fuzji RE i PE. Wygląda na to, że teraz będzie tylko lepiej, a ja mogę powoli kończyć z Warband, nie przejmując się kondycją klanu. Dzień później, PE odnosi zwycięstwo z portugalskim klanem Sarrdakin aż 18:2. Następnego dnia czeka nas cięższy mecz - z klanem HITMEN. Zakończony porażką 11:9, z wyniku błędu taktycznego na FBTR.
Tego samego dnia dochodzi do incydentu na linii PE - WV. Kilku graczy PE podszywa się pod graczy "IPL" i rozgrywa mecz z klanem Wolves. Akcja kończy się nieprzyjemnie - krytyka na scenie, odejście osób biorących udział w głupiej zabawie i samego Blasta. Jednak to dopiero przedsmak tego co nas czeka !
Wydarzenia na serwerach tylko przyczyniają się do konfliktu między Orłami, a Wilkami.
Jak wspomniałem wyżej - SZ/PF jak i SRT to dla mnie ikona polskiego Warbanda. A WV to gracze ze starego dobrego SRT. Postanowiłem też, ponownie ogłosić się liderem na czas nieobecności Blachy, chcąc złagodzić, a najlepiej powstrzymać dalszą bezsensowną kłótnie.
Cóz, dziś szykujemy się do zimowej edycji ENL. Mamy zamiar rozegrać kilka sparingów, aby godnie pokazac się w zimowej edycji ligii europejskiej. Naszym celem jest wywalczenie awansu do dywizji A. Czy nam się to uda? Zobaczymy.
Już chyba z 7 razy ogłaszałem zakończenie przygody z Warband po... pstryczek w nos tym co mają nadzieję, że to uczynie. Po namowach wielu osób jednak gram dalej, co ja będę sobie celibat robił ;D